Dodaj do ulubionych

Kwiecień bez jaj

01.04.20, 09:00
za to kwiaty kwiaty kwiaty

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn%3AANd9GcR_jBNgFDjVnrwfB6zPjwtoRfm0n4T7HhPicABtqTOmjggQ9D3p&usqp=CAU
Obserwuj wątek
    • berrin Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 09:24
      Ach, mieszkam wszak na pogettowej Warszawie, tu wszędzie żonkile...

      Pozdrawiam z miejsca pracy. Nikt nie wie po co, nikt nie wie czemu, ale @€&¥]<[°*®®$ szefowa naszej instytucji dostaje zawału na samą myśl, ze moglibyśmy jakoś tak z domu pracować i rozliczać się z roboty tak na przykład raz na tydzień... no aale wtedy to ktoś znas mógłby ja wiem... w oficjalnym czasie pracy z psem wyjść na kwadrans...?
      Kretynka, chora krowa.... że zacytuję jedynie słuszną klasyczke.
      Tyle mojego, co tutaj na stada gołębi i kury białe z ogonami czarnymi sobie popatrzę.
      Cześć
          • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 11:50
            Też chcę, żeby bez jaj był ten miesiąc. I następny też.
            Jaj mamy już do wyrzygu na co dzień!
            Życzę nam wszystkich zdrowia, mocnych nerwów i oby nas humor się trzymał! smile
            Cześć.
                  • balamuk Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 15:07
                    Chciałabym. wink))
                    Węża wyjmuje się z terrarium, wiesza na szyi (i już tu wąż zaczyna przechadzkę), a potem przenosi tam, gdzie jest największe leże. Po czym należy pilnować, żeby wąż, pardą, nie spieprzył gdzieś za łóżko/do kąta/pod meble. Dziś akurat połaził trochę, a potem wpełzł pod poduszke i usnął, naprawdę senny dzień mamy. wink
                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 15:12
                    A mnie się właśnie ostatnia igła do maszyny złamała, a sklepy pasmanteryjne zamknięte!
                    Mam Action niedaleko, czynny jest, waham się - wyjść, czy nie wyjść? A telefonu na ich stronie nie podali, nie mogę się dowiedzieć, czy igły mają w asortymencie. Szlag!
                    Wąż jak mniemam, specjalną uprząż posiada? Obróżkę też?
                          • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 19:16
                            Poprzedni post wraz z sygnaturką, wbrew tytułowi wątku, były wybitnie jajeczne. big_grin
                            W tym filmiku chyba jajec niet.
                            www.facebook.com/dekadaprl/videos/355114435355714/?sfnsn=mo&d=n&vh=e
                            • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 01.04.20, 20:00
                              Poszłam do sklepu Arton i wypatrzyłam przyłbice, niewiele się różniące od tej ze skoroszytu, pomacałam (ręką w rękawiczce), folia cieniutka, wiązanie z tasiemki. Cena - 20 zł.
                              Maseczki jednorazowe - 39.99 za 10 szt.
                              Maseczki z cieniutkiego kretonu, bez kieszonki na filtr 7.50.
                              A igieł do maszyny ani w Action, ani w Arton brak. O du*ę to potłuc!
                              • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 02.04.20, 13:16
                                Coraz mniejsza burość, idzie ku ładnemu!
                                Zachęcona linkiem Asi, postawiłam na samokształcenie, obejrzałam kilka lekcji i włos mi się zjeżył! Że różne mietły pchają się przed kamery, wiem, ale kto to dopuszcza do emisji!
                                Bry.
                                • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 02.04.20, 13:28
                                  Ewuniu, tu chyba jest jakies wytlumaczenie tego cyrku.

                                  To jest, drodzy czytelnicy, szkoła wyjęta z głów ludzi, którzy nami rządzą. Tak właśnie ją widzą. Tablica, kreda, jednostronny przekaz, błędy, które nie są błędami – ten który mówi zasadniczo się nie myli.

                                  oko.press/upiorna-groteska-lekcji-z-tvp-tak-wladza-widzi-szkole-i-nauczycieli/
                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 02.04.20, 13:49
                                    Cześć. Buro, a na końcu szaro.
                                    Sygnaturka Asi o Picassie - kto wie, czy nie wzięła się z tych lekcji!
                                    Rozmawiałam przed chwilą z mieszkanką podwarszawskiej miejscowości. Opowiadała mi, że po ulicy biegają i jeżdżą na rowerach i hulajnogach całe gromady dzieci. Prowadzą normalne życie towarzyskie, oglądają rowerki kolegów, rozmawiają, śmieją się - jak to dzieci. Rodziców lub opiekunów nie widać.
                                    A moją kuzynkę, która wracając do domu, zatrzymała się przy nasłonecznionej ławeczce, chcąc chwilę posiedzieć, przejeżdżający patrol straży miejskiej upomniał przez megafon, żeby się nie gromadziła (?) przy ławce!
                                              • groha Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 00:56
                                                Straszne, prawda? Ale trzeba przyznać, że w roli prezenterek sposobów, jak obrzydliwie zdyskredytować i ośmieszyć nauczycieli, to one wszystkie są doskonałe. Przerażające jest to, że wykorzystuje się do tego dzieci sad
                                                  • berrin Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 08:15
                                                    Odmawiam patrzenia, zbyt mocne wspomnienia szkolne to generuje. Tak, wśród osób nauczajacych mnie w trakcie, kiedy jeszcze byłam w wieku obowiązków szkolnych, bylo proporcjonalnie więcej idiotów niż średnio w moim otoczeniu. Miałam, znaczy, szczęście do otoczenia.
                                                    Z drugiej strony powszechność Internetu pozwala nam dzis uświadomić sobie, że ten akurat procent wśród pedagogów jest idealnie zgodny z odsetkiem idiotów w społeczeństwie jako takim. Znaczny.
                                                    I to mówię ja, ktorej najlepszą przyjaciółką jest mądra, inteligentna, zrównoważona nauczycielka języków obcych.

                                                    Czemu tak ciemno...?
                                                    Cześć
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 10:27
                                                    > zbyt mocne wspomnienia szkolne to generuje.

                                                    Juz wiem dlaczego mnie rozsierdzilo - tak, to bolesne wspomnienia sie we mnie zakotlowaly. Czyli juz wiem i moge puscic, dzieki Berrin.

                                                    Dzien dobry szanownemu, kochanemu Towarzystwu.
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 10:34
                                                    A wią, ja wykształcenie domaturalne zdobywałam w dwóch pipidówkach( po maturę aż do powiatu jeździłam co rano pociążkiem lub autobusem) na ziemiach wycyckanych, będących w czarnej dudzie kulturalnej Polski, a w obu szkołach (z naprawdę nielicznymi wyjątkami, naprawdę!) miałam fantastycznych nauczycieli. Chyba mi się nieźle udało!
                                                    Sino. Dzisiaj chyba mało tlenu łapnę...
                                                    Bry.
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 10:43
                                                    Och Ewuniu, ja tez mialam fantastycznych nauczycieli i tez ich pamietam z rozczuleniem, jednak te cholerne wyjatki u mnie wyjatkami wcale nie byly. I przypominam ze uczeszczalam do 33 na Wiktorska razem z Gururzatkiem. Pogadalam o tym z Gurua za imprezie stulecia, jej tez ta szkola utknela w pamieci big_grin
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 12:45
                                                    Cześć. Śmieszyły mnie te filmiki z lekcjami, ale przed zaśnięciem pomyślałam sobie, że te kobiety znalazły się w ogromnie stresującej sytuacji. Zwykle przed uczniami z jednej klasy się prezentowały, teraz zaś występowały w obcym środowisku studia telewizyjnego, wśród nieznanych ludzi z kamerami i całym tym ichnim sprzętem, w nienaturalnym oświetleniu, zdając sobie sprawę, że każdy może tę lekcję oglądać i je krytykować ile chcąc. Nie każda ma ambicje bycia gwiazdą, co zresztą było widać. W sumie sporą odwagą się wykazały, choć nienajlepiej im to wyszło.
                                                    Słonice zza woalki popatrują na świat.
                                                    Powoli myślę o świętach i zastanawiam się, jak kupić chleb na kilka dni, unikając tłoku?
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 13:07
                                                    To była próba, bo kilkakrotnie pisałam, odpowiadając Asi, ale mnie nie puszczało.
                                                    Z tym szczęsciem edukacyjnym to pisałam serio. W podstawówce samo wyszło, a o moją klasę licealną po znajomosci zadbał dyrektor (były kierownik mojej podstawówki), dobierając nam naprawdę najlepszych i ograniczając kontakt z idiotami. Dwie pozostałe klasy równoległe tyle szczęscia nie miały...
                                                    Myqu, ja im nie współczuję. Trema tremą, ale wykazały się kompletna niewiedzą i spora dawką głupoty.
                                                    O, i wczoraj myślałam, żeby dziś uczycić, a tu siurprajz, należało czycić własnie wczoraj, tylko mnie się z kalendarzem potentegowało: GURUA wczoraj miała urodziny. Ciekawe, co ona by...
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 13:54
                                                    > Myqu, ja im nie współczuję.

                                                    Ja bym chciala ale nie umiem - daly sie jak te baranki rzucic wilkom na pozarcie bo sa po prostu tak glupie na jakie wyszly.
                                                    Co by Gurua na to i wszystko inne? Wole sobie tego nie wyobrazac bo poniesie mnie nie do okielznania. Az sie boje big_grin
                                                    Przy wspominkach o moich ulubionych nauczycielach pojawiaja sie dwaj mezczyzni, ki diabel, jeden nauczyl mnie chemii, drugi angielskiego. Byl jeszcze jeden od matmy ale ten sie nie liczy, pozyczyl mi pierwsza ksiazke Guruy i chyba sie w nim podkochiwalam - chyba pomoglo, bo staralam sie jak glupia.
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 14:05
                                                    A, ten od chemii (wychowawca) na poczatku roku juz zaprezentowal swoj poziom. Jego zona tez uczyla chemii. Podczas lekcji ciuchutko otworzyla drzwi do nas, podeszla do katedry i polozyla mu 5 zlotych. On chowajac monete do kieszeni: -Fajnie, pojade pospiesznym. A ona: - Nie, chlebek kupisz. I szybciutko sie wycofala.
                                                    I jak sie pilnie nie uczyc u takich ludzi?
                                                    Do dzis jestem im wdzieczna.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 14:01
                                                    Mnie też nie puszczało, sugerując spam.
                                                    No tak, wczoraj urodziny Guruy były. Aż dziw, że nie urodziła się pierwszego kwietnia, bardziej by jej do charakteru pasowała!
                                                    Nie rozumiem, gdzie znaleziono te panie prowadzące lekcje. A może one tylko nauczycielki udawały?
                                                    Pamiętam przecież swoich nauczycieli, co prawda jeden w czasie lekcji dłubał w nosie i w uchu, ale to jest ten najgorszy przykład z całej plejady ludzi, którzy usiłowali wlać mi trochę oleju do głowy!
                                                    Dziś ten pan jest profesorem. Serio, serio!
                                                  • groha Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 14:45
                                                    > Nie rozumiem, gdzie znaleziono te panie prowadzące lekcje.

                                                    Przypuszczam, że wiem, Bluzeczko, jednak wolałabym nie określać tego dokładnie, gdyż publicznie nie lubię brzydko się wyrażać, ale przypomnę, że przecież mamy takie jedno potężne imperium, z którego garściami da się czerpać podobne osobniki na różne okazje, akcje i i ustawki. Tam są spece od takich spektakli, dlatego nie wierzę, że to były prawdziwe lekcje, a nie obrzydliwy odwet na nauczycielach. No, w życiu nie uwierzę. Przecież nie można aż tak mieszać światów, do diaska uncertain
                                                    Tak że tego... Kwiecień ma być bez jaj, a tu coraz większe jajco. I Guruy też brakuje coraz bardziej.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 03.04.20, 15:29
                                                    Jasne, że spośród swoich te brylanty wybrano! Nawet bym się nie ośmieliła inaczej pomyśleć. Przecież tylko przynależność się liczy, o poziom mentalny mniejsza! wink
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 11:44
                                                    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale sobie użyłam jak małpa w studni! Ekspedientka grzecznie zwróciła uwagę starej francy (takiej w moim wieku), żeby zachowała odległość i nie pchała się do kasy. Ta menda na to, że jej nie zależy, bo ona swoje już pożyła! No to jej powiedziałam, ze ona może tak, ale pewnie ma wnuki i może inna stara kretynka je zarazi. No, jeszcze trochę niegrzeczniej to powiedziałam. Babsko na mnie czekało przed sklepem, prosząc, zebym odwołała to, co powiedziałam, a ona się będzie za mnie modlić. Ja na to, że nie wierzę, zeby jakikolwiek bóg wysłuchał modłów kogoś tak nieżyczliwego jak ona. wink Jednak na przesądach i zabobonach mozna sporo ugrać!
                                                    Jakoś mi tak lekciej wink
                                                    Dzię!
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 12:14
                                                    Wykazalas dobra postawe obywalelska Ewuniu, a przy okazji sobie ulzylas.
                                                    Uwazam ze w obecnej sytuacji nalezy zwracac uwage nieogarnietemu blizniemu. Savoiryvivry niech ida sie pasc poki ludzie nie beda odpowiedzialni za swoja glupote.
                                                    Ze mnie wydobywa sie teraz twardziel, czego i wam zycze.
                                                    Dzien dobry.
                                                  • czekolada72 Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 12:41
                                                    Wspominalam juz ze z dwa tygodnie temu me Dziecko "zwrocilo uwage" ojcu wielodzietnej rodziny, ktora w komplecie stawila sie w sklepie i co gorsza - nie zachowala stosownej odleglosci w kolejce ku kasie za moim Dzieckiem....

                                                    Wiecie co, podziwiam tyych wszystkich ludzi, ktorym sie tak nudzi w domu, tak nie maja co robic, ze az trza im pomysly podsuwac. Naprawde podziwiam!

                                                    Milego
                                                    w ten lodowaty, acz ze swiecacym sloncem, dzionek.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 12:58
                                                    Cześć. Ewciu, cuuudnie babsztyla ciemnego potraktowałaś! Zazdroszczę, bo ja ciętych ripost znajduję wiele, tylko niestety, parę godzin po zdarzeniu. A do sklepu wybraliśmy się wczoraj po 9:00 wieczorem. W całym wielkim sklepie może 15 osób i ku mojemu przyjemnemu zdziwieniu, prawie wszyscy w maseczkach. Tylko kasjerka ani maseczki, ani rękawiczek nie miała. Widocznie też uważa, że już sobie wystarczająco długo pożyła.
                                                    Słonice w woalkach.
                                                    Zdrowego weekendu!
                                                  • eulalija Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 13:55
                                                    Swego czasu też stosowałam metodę opier ….
                                                    Dobre dla własnego zdrowia psychicznego.
                                                    I nie wyżywałam się na niewinnych.
                                                    Trzymajmy się.
                                                    Zwracajmy uwagę wszelkim głupolom.
                                                    Zawoalowana słonica.
                                                    Witam.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 04.04.20, 15:15
                                                    Na wszelki wypadek wstawiłam dzisiaj zakwas na chleb. Nie wiem, czy przed świętami nie będzie tłumu w sklepie z pieczywem. Kupiłam wczoraj mąkę przenną typ 650 i żytnią razową. Aby wspomóc młody zakwas, mam jedną torebeczkę drożdży suszonych, powinna ta porcja wystarczyć na trzy pieczenia.
                                                    Zobaczymy, jak to się dalej potoczy.
                                                    Miesiąc temu zasoliłam ok. kilogramową porcję włoszczyzny, bo mam nieduży zamrażalnik, nie zmieści się do niego wiele mrożonej żywności. Trzeba sobie jakoś radzić. Na razie kupuję na bieżąco, ale...
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 10:26
                                                    Ciekawe po co, skoro przyjezdnych nie za dużo, a tam plaże szerokie, można się mijać a mijać! Podobnie zasadny jest wstęp do lasu dla wszystkich oprócz strzelających degeneratów i innych szyszkowników!
                                                    Dziś biorę ze sobą znicz i puszkę karmy jako alibi i jadę na areał.
                                                    Dzię.
                                                  • jottka Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 12:07
                                                    swego czasu miałam wrotki na wyposażeniu podręcznymsmile a myśliwi już chyba też nie mogą wejść do lasu, za to u nas zamknęli wybieg dla psów, jedyny w okolicy... dużo gęstych osiedli, mało terenów, gdzie można puścić psa luzem, a wydawca zakazu nie pomyślał w swej mądrości, że są psy większe od yorka, które trudno na trawniku przed domem wyspacerować.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 12:33
                                                    Cześć. Niedziela palmowa, więc spędzam ją pod palmami. Słonice afrykańskie, hamak zwalnia mi leniwych myśli tok.
                                                    Pozdrowienia z Makubibi! 🌅🌊🌴🌵🍹
                                                    Ps. Pływam sobie crawlem po oceanie wyobraźni. Dołączcie do mnie szybko!
                                                    Wasza bluzeczka.
                                                  • czekolada72 Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 13:59
                                                    Wybralam sie raz do Opery z torebka, w ktorej byl sekator i taki dzgacz metalowy. Przez przypadek byl tam tez , w Operze, nie w torebce, prezydent Komorowski z malzonka, a w zw z tym snajperzy na sasiednich dachach, moc psiakow i sprawdzanie zawartosci torebek. I ja do dzis nie moge pojac jakm cooodem pano,m nie udalo sie wypatrzyc moich zasobow...
                                                    Jak na operze byl prezydent Majchrowski - bylo normalnie.

                                                    Tez plazuje na lezaczku.

                                                    Wiem ze pozamykali, Redute takze. My dreptamy dookola ARu
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 14:34
                                                    > w ktorej byl sekator i taki dzgacz metalowy.

                                                    Ja lecialam LOTem z dlugasnym nozem kuchennym w bagazu recznym. Trzonek mi wystawal i dobrze bylo.
                                                    Rok 1980, czepiali sie innych produktow a nie glupich nozy rzeznickich.

                                                    Kto da wiecej?
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 05.04.20, 16:19
                                                    Nie wiem, czy przebiję, Asiu, ale daję: do sejmu ( chyba już ponad 10 lat temu) wszedłam z porządnym, ciężkim, metalowym, ostrym jak diabli ruskim sekatorem, mimo ze torba na tym tasmociągu była sprawdzana! Jakieś takie poczucie zmarnowanej okazji we mnie tkwi, choć akurat nie spotkałam pewnej osoby wink
                                                  • anchan Re: Kwiecień bez jaj 06.04.20, 08:44
                                                    Weszłam do zawierającego Trumpa Marotta wnosząc pokaźny scyzoryk, który zawsze noszę. Ochrona zatrzymała marottowego pracownika z maleńka szpachelką idacego przykleić odpadnięty kafelek. Moja torba z rossmanowymi zakupami na wierzchu i scyzorykiem w czeluściach przeszła kontrolę bez problemów.
                                                  • berrin Re: Kwiecień bez jaj 06.04.20, 15:34
                                                    Ja tylko do NSA na Jasnej wnioslam toporek strażacki. Tak sobie w pkecaku wetknięty, bo był mi potrzebny zaraz na popołudnie i nie chciałoby mi się po niego do domu wracac.
                                                    Szanuję NSA, toporek uzytym nie został.
                                                    Dzień dobry.
                                                    Nie mam siły.
                                                    Cześć
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 06.04.20, 20:31
                                                    Cześć. A ja nigdy niczego ostrego nie wniosłam, jakoś mi się nie udało.
                                                    Ale za to parę razy wyszłam z koszykiem ze sklepu i niosłam go spory kawałek drogi, raz nawet nie zapłaciłam za zakupy i musiałam wracać, oddawać i przepraszać.
                                                    Pogoda cudna, wszystko kwitnie, przez świeżo umyte okno dobrze widać wiosnę.
                                                  • se_nka0 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 04:49
                                                    Na swojej działce własciciel może pracować.
                                                    Nie może być obcych ludzi ( max 2 osoby, razem mieszkające), nie wolno grillować,imprezować, chodzic po alejkach i działkach obcych bez celu. Zachować odległość.
                                                    PZD wydał stosowne oświadczenie n/t.
                                                  • ewa9717 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 11:49
                                                    PZD mój na razie niczego nie wydał, ale mam zamiar być Borewiczem, czyli udaję się. wink
                                                    Dziś po raz pierwszy pojechałam do sklepu w godzinach dla starszaków. Wróciłam z niczym, ujrzawszy długachne kolejki przed sklepami. Kiedy kupuję w innych godzinach wchodzę bez nikakich, no, najwyzej przeczekuję jedną sztukę. Zdumiewające.
                                                    Dzię! Cóś jakby lato...
                                                  • eulalija Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 12:13
                                                    Na godziny dla starszaków narwała się moja Mamunia.
                                                    Obiecała solennie, że nie powtórzy tego błędu.
                                                    Moje osiedlowe żuliki strasznie się wkurzyły, bo im po piwo nie dali wejść o 11.30.
                                                    Na drugim piętrze było słychać.
                                                    Coraz ciekawiej.
                                                    Widno.
                                                    Chłodny dworzec.
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 12:39
                                                    Moj Brat widział sceny dantejskie przed super/hiper marketem w godzinach 65+

                                                    Ja uczestniczylam w cyrku pod przychodnia w celu odebrania recepty.

                                                    W aptece i awiteksie normalnie. U weta rzeczowo.
                                                    Milego!
                                                  • czekolada72 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 12:49
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > Pogoda jak drut, a słyszę, że zamykają cmentarze,

                                                    U nas:
                                                    zck-krakow.pl/events/81/komunikat__w_sprawie_odwiedzania_grobow_w_okresie_wielkiego_tygodnia_i_wielkanocy
                                                    Bo de facto sa otwarte, tyle ze krocej od 7-16
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 13:09
                                                    No właśnie, nie mogłam wysłać posta, bo "ten, na który odpowiadasz został skasowany"
                                                    Cześć. Do sklepu chadzam po 21:00, kilka osób, kolejek brak, a towaru na półkach pełno. Próbowałam namówić kuzynkę, ale ona była na nie. Może starszaki lubią wystawać pod sklepami, a może boją się, że wieczorem nie kupią tego, czego mnóstwo do południa?
                                                    W każdym razie rządzącym udało się nastawić młodszych przeciwko starszym. W dziedzinie antagonizowania społeczeństwa są mistrzami.
                                                    Piękna wiosna, jak na złość!
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 15:44
                                                    A za co Ty mnie sorry? Przecież nic się nie stało!
                                                    Moja pasmanteria na rogu jest czynna. Kupiłam karnet igieł do maszyny (koleżanka zamówiła mi na allegro dwa, czuję się bogata!), nawlekacze do igieł i taśmę rzepową klejącą. Pani wyjęła taśmę, odciągnęła mały kawałek zabezpieczającego papierka i podała mi do pomacania, bo miała obiekcje co do jakości kleju. Dotknęłam prawym palcem wskazującym w rękawiczce lateksowej i ten przykleił się bardzo porządnie! Spróbowałam lewym palcem wskazującym odkleić draństwo z palca prawej. I co? Lewy też się przykleił, środkowy również! Pani chciała mi pomóc i tak! Jej rękawiczka też się przykleiła!
                                                    Śmiałyśmy się do łez - ona w maseczce i przyłbicy, ja w maseczce i okularach.
                                                    Poprzecinała ten diabelny kawałeczek taśmy tak, że palce rękawiczki się rozdzieliły, ale te przylepione kawałeczki zostały. Do domu je ze sobą przyniosłam!
                                                    Nawet w czasach zarazy można się posiusiać ze śmiechu! big_grin😅
                                                  • czekolada72 Re: Kwiecień bez jaj 07.04.20, 21:17
                                                    Oczywiscie, ze mozna!
                                                    Ja np placze ze smiechu de facto sama z siebie. Uzywam takich samych maseczek jak reszta rodziny, przy czym najczesciej uzywa ich moj Brat, i swietnie sobie w nich dziala. Ja zakladajac ich "az" trzykrotnie, za kazdym razem dostaje pod nimi gigantycznego kataru, kapie mi znosa i nos zatkany mam jeszcze bardziej. Dzis wybralam sie do Tesco, bo w koncu korona odejdzie, a mnie omina atrakcje. I jak wyszlam ze sklepu i wsiadlam do samochodu, to zdralam dranstwo, zlapalam za rolke papieru i kicham wen, parskam do woli, we wlasnym wnetrzu, acz widowiskowo, no i te szyby przezroczyste. Jak juz sie doprowadzilam do pozadku, to zerklam, a tu obok drugie autko i kierowca dziwnie sie gapi. wyobrazilam sobie, ze wzywa police , ze w aucie obok siedzi osobnica z podejrzeniem korony (Brat mnie uswiadomil, ze kapanie z nosa, to nie objawy korona, ale tego wtedy nie wiedzialam), i tak mnie to rozsmieszylo, ze znowu mi zaczely lzy cieknac, wiec znowu rolka papieru w ruch. a jak juz mialam na spokojnie odjechac, to sie okazalo, ze osobnik gapil sie owszem w moja strone, ale nie na mnie raczej, tylko na pasazera wracajacego z zakupami. Wiec rozmazalam sie ze smiechu po raztrzeci.
                                                    ale ogolnie to bywa smiesznie smile
                                                    Mnie rekawiczki w tymze sklepie do szalu doprowadzaly, gdy chcialam "rozkleic" woreczek foliowy, no nie dalo sie, ostatkiem sil sie powstrzymalam, by nie sciagnac rekawiczek! W koncu zrezygnowalam i produkty ktore mialy byc w woreczku wrucilam luzem do kosza, a potem luzem wykladalaam na kase/wage.
                                                    A w ogole to jest wesoło, bo oprocz kolejnego kudlacza z niedooczynnoscia - kudlacz wyniki ma ok, tyle, ze tez ma bole stawowe, ale - wydalam juz taka kase, ze nie ma prawa! nie wyzdrowiec smile
                                                    Dobrze jest smile
                                                    I lezakowo smile
                                                    A nad droga pokazalo ok 18 - 35 stopni lamane przez 24. No to tez dobrze, jak na 7 kwietnia smile
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 16:00
                                                    Jest i chyba juz popada w chroniczne siedzenie na dupie.
                                                    Wlasnie zastanawiam sie dlaczego, jak mnie naszla chec i rzucilam sie do mycia okien w zeszlym tygodniu, to zastawilam sobie jedno na deser chyba. Cos mi przerwalo i to okno bedzie brudne na swieta. W sypialni, wiec jak spie to nie widze, ale w dzien musze zamknac drzwi bo mnie glupie trapi. Co za glupi charakter mam.
                                                    A moze jednak sie poddam wyrzutom big_grin
                                                    A moze nie.
                                                    Pojde po nowe badylki zeby przestac przynudzac.
                                                    Dzien dobry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 16:28
                                                    Cześć. Asiu, też mam do umycia, też się zastanawiam, czy myć.
                                                    Jedno jest pewne - święta i tak się odbędą, niezależnie od stanu czystości naszych okien.
                                                    Siedzę dzisiaj w domu, udaję, że wiosny nie ma. Nienawidzę przeglądania klamotów w mojej szafce z klamotami! Głupiego robota, i tak się nazbiera szpargałów!
                                                    Zdrowia wszystkim!
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 16:46
                                                    Mnie się też nie chce, ale mycie okien w porównaniu do innych idiotycznych prac porządkowych, jest dla mnie wręcz przyjemnością. Szybko się robi i efekt natychmiast widać.
                                                  • asia.sthm Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 16:49
                                                    A ja jednak sie poddalam, bo temu ostatniemu oknu bylo zwyczajnie przykro. Co innego wszystskie brudne a co innego jedna biedna sierotka.
                                                    Umylam, nawet w srodku , niech ma.
                                                    Teraz w poczuciu uratowania sierotki ide po badylki wiosenne. Jak szalec to szalec. big_grin
                                                    Troche mniej siedzenia na dupie.
                                                  • balamuk Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 18:49
                                                    Nie umywszy ani jednego. Żeby żadnemu nie było przykro. tongue_out
                                                    Do banku i sklepu, zdjęcia porobiłam na puściuteńkich ulicach i jw. placu zabaw, robotę z pracy już to mam, już to nie mam i to mnie demoralizuje - bo po co zabierać się do czegokolwiek, skoro zaraz może być telefon czy inny mesydż.
                                                    A pogoda obłędna wszystko zielenieje, zielenieje... I bez ma pąki.
                                                    Za to przy pomocy wiertarki uzdatniłam nowe terrarium i przeprowadziłam wąża, wyraźnie mu się podoba. smile
                                                    Cześć.
                                                  • jottka Re: Kwiecień bez jaj 08.04.20, 20:57
                                                    i rysunki techniczne oraz zdjęcia pokontrolne poprosimy! zrobiłaś dziurki wążowi i on się teraz przeciska w te i nazad czy jak? a w ogóle jak on ma na imię? gadzina nie gadzina, trudno, jak się znamy per procura, to nie będę do niego, że tak powiem, po nazwisku rodowym się zwracać...
                                                  • balamuk Re: Kwiecień bez jaj 09.04.20, 00:09
                                                    jottka napisała:
                                                    > i rysunki techniczne oraz zdjęcia pokontrolne poprosimy! zrobiłaś dziurki wążow
                                                    > i i on się teraz przeciska w te i nazad czy jak? a w ogóle jak on ma na imię? g
                                                    > adzina nie gadzina, trudno, jak się znamy per procura, to nie będę do niego, że
                                                    > tak powiem, po nazwisku rodowym się zwracać...

                                                    Ach, gdybyż to wszystko było takie proste... wink)) Źwierzątko oficjalnie ma na imię Hobbie, tak zostało ochrzczone przez mamusię, podobno coś z kreskówek. Nie wnikam i jako matka adopcyjna mówię do niego Rambo, spojrzenie ma, że wypisz wymaluj, ho ho.
                                                    A o rysunkach technicznych i dziurkach to już jutro/dzisiaj. O wiertarce też. smile
                                                  • m.y.q.2 Re: Kwiecień bez jaj 09.04.20, 12:27
                                                    Cześć. Imiona ma owszem ładne, tylko mu sierści na ciele brakuje i wije się jak niejaki go.ow.in.
                                                    Jak miło widzieć przez okno malusieńkie listeczki na lipach! Wszystkie inne również, a także kwitnące mirabelki, mlecze i mnóstwo innych.