Dodaj do ulubionych

M A J , no jak to

01.05.22, 21:16
maja nie zauważyć ?? wink

Ewa rozpoczęła w kwietniu sezon pływalny, czyli lato blisko big_grin

Dobrego maja.
Obserwuj wątek
          • asia.sthm Re: M A J , no jak to 03.05.22, 11:15
            Tez zapomnialam ze nowy watek juz obowiazuje. Czy ja sie kiedys naucze?

            Majowkowo jest i fajnie. Co roku bardzo sie staram nie przegapic maja bo to jest najrotszy miesiac - ledwo sie zacznie to zaraz skonczy. No to lecmy go ogladac, tego maja big_grin
                • m_y_q Re: M A J , no jak to 03.05.22, 14:06
                  Cześć. W zieleni stoją brzozy
                  W zieleni chodzą muzy
                  Partyturami szeleszczą po niebie...

                  A w Radiu 357 Marek Niedźwiecki i Andrzej Zaucha:
                  C'est la vie-Paryż z pocztówki.
                  Dobrego. 😘🌞🍀
                    • eulalija Re: M A J , no jak to 04.05.22, 11:45
                      Dziś majowo.
                      Dworzec nie za duży.
                      Koszą ze wszech stron.
                      Cudny zapach trawy i koszmarny spalin z podkaszarek.
                      Jakaś idiota ma klakson i klaksoni.
                      Ot, uroki miasta...
                      Witam.ttt
                          • ewa9717 Re: M A J , no jak to 04.05.22, 15:01
                            Bylejako. Nadal niepływalnie, a nic innego mi się nie chce.
                            Rozmawialiśmy o najgłupszych śmierciach niezawinionych przez nieboszczyków. Wygrał mój kandydat sprzed 12 lat.
                            Bry.
                            • asia.sthm Re: M A J , no jak to 04.05.22, 20:56
                              > Wygrał mój kandydat..

                              Ewuniu jak sie mowi a, to wiesz co dalej. Inaczej ci glowe urwe i to bedzie jak najbardziej zawinione twe zejscie.

                              Z matury najbardziej pamietam twarozek i dekolt kolezanki, ktora zaspala i poleciala w na szybko wyciagnietej z szafy bialej co prawda bluzce, ale za krotkiej, na gumke w talii i jak podciagnela dekolt to robil sie widoczny brzuch. To bylo tak fascynujace ze jakis pisarz powinien to opisac,
                              • ewa9717 Re: M A J , no jak to 05.05.22, 08:55
                                O, ja też miałam bardzo skromny strój maturalny! wink Bluzka biała, rzecz jasna, z dekoltem (okrągłym, wtedy uwielbiałam okrągłe) prawie do pasa, spódniczka też skromnie przykrywająca kolanka, za to z rozpierdaskiem przez całe lewe udo. wink Do dziś się nadziwić nie mogę, że moja bardzo zasadnicza ślaska mama nie tylko mi na to pozwalała, ale i sama szyła!
                                A czemu twarozek?

                                A mój kandydat to Janusz Zakrzeński.
                                Pogoda do dudy.
                                Bry.
                                • asia.sthm Re: M A J , no jak to 05.05.22, 09:18
                                  > A czemu twarozek?

                                  Bo nic innego w siebie nie wmusilam na sniadanie i tym twarozkiem wymietlam, mowiac Niemenem: puscilam łabędzia, a normalnie nigdy nie puszczam ptaszkow.

                                  Janusza Zakrzeńskiego musialam wygooglac, faktycznie pech nad pechy.
                                  • eulalija Re: M A J , no jak to 05.05.22, 10:20
                                    Miał lecieć Englert.
                                    Maria na to nalegała.
                                    Ale miał jakąś ważną premierę czy cóś w podobie.
                                    A chodziło o aktora do przeczytania chyba listy nazwisk na cmentarzu.
                                    Maturę mam wojenną.
                                    Witam.
                                    • czekolada72 Re: M A J , no jak to 05.05.22, 17:57
                                      Z mojej pamietam pana JK od rosyjskiego, ktory dreptal po korytarzach i trzymal za nas kciuki, i ogólnie wspieral nas jak tylko mogl, zas na samym egzaminie z rosyjskiego - zapadl na chyba wrodzona skleroze, oraz ksiedza-katechete, ktory dzien w dzien dreptal po korytarzach z rozancem i powtarzal, nie meczcie juz ich.

                                      Co do matury wlasnego dziecka - pamietam jedno. Gdy odwazylam sie wczesniej nieco podniesc lament lekki - dziecko mnie spytalo - czy Ty nasprawde uwazasz, ze ja przez jedna noc zapomne wszystkiego co sie do tej pory nauczylam?
                                      No i miało racje!
                                      • m_y_q Re: M A J , no jak to 06.05.22, 00:57
                                        Cześć. U nas wiosna i gorąco - po pięciu dniach leczenia odparzonej stopy, wyszłam wreszcie na spacer. Dzisiaj było 22 stopnie i słońce, a teraz leje.
                                        Pół wieku temu zdawałam maturę.
                                        • czekolada72 Re: M A J , no jak to 06.05.22, 09:26
                                          U nas kasztany nawet nie snia o pakach kwiatowych....Od wieczora lało mega intensywnie, teraz duma w ktora strone....
                                          Dwunastnica odpuscila, słabam okrutnie, ale jest dobrze smile
                                          Miłego
                                          Myqu, spokojnego spacerowania!
                                          • ewa9717 Re: M A J , no jak to 06.05.22, 11:04
                                            Oj, 3mię chorkom! wink I marzę o porządnym deszczu!
                                            A poza tym 2 razy też: i u mnie kasztany jeszcze nie kwitną, i jak pół wieku temu zdawałam maturę... A takiego Jacka Soplicy po niespełna dwudziestu latach nikt nie rozpoznał...
                                            Bry.
                                            • asia.sthm Re: M A J , no jak to 06.05.22, 19:41
                                              Kolezanki, nowy watek z pytaniem o porzadna rozpiske chronologii we Wszystko Czerwone. Ktora to specjalistka od chronologii niech ratuje potrzebujaca.

                                              U nas sie zrobil upal i ja sie ugotowalam na wybiegu big_grin
                                              I piatek.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 09.05.22, 02:10
                                                    Cześć. Przedwczoraj wybrałam się na spacer po uliczkach pobliskiego osiedla domków jednorodzinnych, konstatując przy okazji z zadowoleniem, że straszliwie śmierdzący kurnik, w którym hodowano chyba ze sto tysięcy kur, całe życie trzymanych w klatkach i bezwzględnie eksploatowanych, zniknął wreszcie z powierzchni ziemi, pozwalając myśleć o tym miejscu, jako o terenie nadającym się do spacerów. Po drodze robiłam zdjęcia rosnących na poboczach ulic kwiatków. Dzień był słoneczny i ciepły, a przyjemny wiaterek miło chłodził rozgrzane wędrówką ciało. Krokomierz pokazał, że przeszłam tymi wygodnymi, pozbawionymi ruchu kołowego uliczkami 7156 kroków, co dało w sumie 5 kilometrów przez godzinę z niedużym ogonkiem. A wczoraj nie wychyliłam nosa na zewnątrz, bo praktycznie przez cały dzień lało, albo na lanie się zanosiło.
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 09.05.22, 08:57
                                                    Uwielbiam włóczyć się po takich osiedlach, zwłaszcza tych starych, przedwojennych, powojennych!!!
                                                    Ze względu na Rysie i moja pracę to robimy średnio 5 tysięcy, ciut więcej. No chyba, że jestem z AnLu lub załatwiam cis na piechotę, to wtedy i przeszło 10 tysięcy robię. I lubię to 😁
                                                    Wczoraj zaflaszkowalam 7 litrów mnisxkowego miodku i skończyłam dywanik zamówiony dla Coreya 👌👌
                                                    Miłego!!
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 10.05.22, 19:02
                                                    Ja już robię na pamięć i na oko 😀ale postaram się znaleźć oryginalny przepis gospodyń zagorzanskich spod Lubonia.

                                                    Rany jak mi dobrze !! ☀️👙📖🍷🐕‍🦺⛱️🏜️
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 10.05.22, 19:53
                                                    Przepis jest w kajecie u Dziecka, Dziecko pracuje.
                                                    Podam tak jak robie, robimy, nie da sie ukryc, ze w ostratnich latach najbardziej zaangazowany w zbieractwo jest M.
                                                    5 litrowa butla po wodzie, scieta na wysokosci zwezania sie ku gorze - na full wypelniona glowkami mlecza, moga mioec kawalki lodyzek.
                                                    Wysypac na przescieradlo biale, najlepiej na suche slonce, zeby lokatorzy z kwiatow sie wyprowadzili.
                                                    Wrzucic do gara zalac ok 3 litrami wody.
                                                    Teraz myk, ktory my robilysmy z Tesciowa - wrzucamy 2 (albo wiecej ) pokrojonych w plastry, wczesniej wyszorowanych cytryn.
                                                    Zagotowujemy, i jeszcze chwile gotujemy - 5-10-20 minut, ile mam czasu na zerkanie. Potem zostawiam na palniku, az sie wystudzi (palnik) i najlepiej niech wszystko pod przykrywka stoi 24 godziny (PLUS MINUS)
                                                    B iore drugi gar, durszlak, kiedys gaze lub cienka, mocna sciereczke.
                                                    Porcjami laduje na te materie, lezaca na durszlaku i wygniatam.
                                                    Obecnie - obywam sie bez materii, bo okazuje sie, ze farfocel z kwiatka czy cytryny nie szkodzi.
                                                    jak juz calosc wycisne, tu niby przydalby sie chlop, ale okazuje sie, ze nie kazdy do tego ma jednak silna garsc, to okreslam ile wyszlo plynu. Dodaje cukier i mieszam, zeby sie rozpuscil. Lepiej jest dodawac powoli po kilogramie, a nie np 3 kg na raz. I podgrzewam, ma babelkowac.
                                                    Trzeba uwazac by nie wykipialo,zwlaszcza jak sie ma plyte ceramiczna!!!! ale tez by sie nie przypalilo.
                                                    W miedzyczasie przygotowywuje sie - wyparza - butelki, butle, sloiki, co to lubi.
                                                    Sa rozne szkoly ile sie gotuje.
                                                    U nas w ciagu ostatnich lat sa dwie - ziec uwielbia miodek bardzo plynny (a przy tym jasnocytrynowy), bo on na zimno miesza sobie z woda (i czyns tam jeszcze o pike na zimno litrami). Ja, tesciowa, zdecydowanie jestem fanka ciemnego i gestego, ktory moze wrecz robic za miod do piernika lub kutii (polecam!!).
                                                    M - wszystko jedno jaki, byle "wyszedl" z butelki, ze sloikiem mniejszy problem.
                                                    Goracy!! przelewamy w szklo.
                                                    Nie trzeba zalewac spirytusem, pasteryzowac ani odstawiac do gory nogami.
                                                    Termin waznosci - i 5 lat.
                                                    Teraz jest moda na dodawanie rozmaitych ziol.
                                                    Szczerze piszac nie eksperymentowalam, bo moi lubia jw.
                                                    Natomiast na tej bazie robie tez wczesniej syrop z forsycji i z bialych kwiatow czarnego bzu - ten pozniej.
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 10.05.22, 20:18
                                                    Dzięki, wpędziłam cię prawie w powieściopisarstwo, a chciałam tylko porównać! wink W zasadzie robimy tak samo, tyle że w moim (wedle babci koleżanki z samej Centrali, czyli wsi pod Kutnem) kwiatków nie mierzy się nowocześnie pięciolitrową butlą, ale proporcje są na miarę podstawową - 250 kwiatków. wink Można mnożyć. Ja gorący wlewam do butelek/słoików i jednak do góry nogami. wink
                                                    Dzię!
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 10.05.22, 20:48
                                                    Ja w kajecie tez mam przxepis na sztuki kwiatowych glowek, ale kajet - jw smile)
                                                    A M pare lat liczyl, az w koolejnym roku sobie przypomnial, ze przecie w poprzednim te iles tam iles glowek to bylo mniej wiecej tyle wlasnie w butli, i tak mu zostalo, ze zbiera na butke smile)
                                                    Z postawieniem butelejk na glowie to mialabym problem, zas pojedyncze sloiczki, oczywiscie mozna jak kto lubi. Ja nie znosze, bo kilka razy ambitnie postawilam na glowie sloiczki z fixami. Jak postawilam na nogach to mialam miedzy denkiem dolnym a dzemkiem - pusta przestrzen, ktora napawala mnie przekonaniem, ze na pewno sie przez to calka zawartosc zepsuje. Ot, takie skrzywienie...
                                                  • felis2 Re: M A J , no jak to 11.05.22, 13:03
                                                    Podobno kot na diecie barf powinien zjadać dziennie porcję o wadze 3-5% masy swojego ciała. Nie wiem kto i na jakiej podstawie to wyliczył, ale zaczęłam mieć wątpliwości. Na kilogram kota wychodzi 30-50g jedzenia. Myszy zapewne można w barf wliczyć, nawet żadnej suplementacji nie wymagają. Mysz, zależnie od gatunku, waży tak 18-28g. Czyli na kilogram kota wychodzi jakieś półtorej-dwie myszy. Czyli moje chuchro 3,5kg dziennie musiałoby zjeść 6 średnich myszy. A taki przeciętny pięciokilogramowy średnio licząc 8-9. Nie jestem pewna, czy to osiągi możliwe na stałe. Wprawdzie Czesio dziś w ciągu godziny przyniósł i skonsumował dwie (stąd obliczenia smile), ale później zamiast wracać do roboty kropnął się na zasłużoną drzemkę. A motywację do polowania jednak ma, do michy trafiają wyłącznie dietetyczne konserwy.
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 11.05.22, 14:47
                                                    podstawy wyliczeń nie znam, ale średnie kocie osiągi są imponujące - to są maszyny do zabijania z blisko stuprocentową skutecznością (znaczy niemal wszystko, co sobie kot upatrzy, to zabije, lew czy inny gepard są pod tym względem daleko w tyle). no to drobniutki Czesio wystarczy że wstanie raz na 8h, przejdzie się do ogródka czy piwnicy i może wracać na legowiskosmile

                                                    poza tym koty lubią urozmaiconą dietę, mysza, ptaszek, żżownica... a ty mu jeszcze dajesz puszkę dietetycznąsmile
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 13.05.22, 18:47
                                                    Zanussiło się jak na Oskara, zasnułło prawie na granatowo i dwa razy po 5 minut popadało... Ponoć ma jeszcze raz przelecieć. Do dudy! Za mało...
                                                    Reszta też do dudy. Całkiem do dudy. No ale przynajmniej jedna szczęśliwa...
                                                    Bry.
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 14.05.22, 12:06
                                                    chciałam donieść, że wyhodowałam mutanta i nie chodzi o mojego kotasmile rok temu nabyłam za przyzwoite pieniądze w szkółce ogrodniczej powojnik na balkon - zgodnie z opisem mrozoodporny, 3-5 metrów wzrostu, kwitnący od czerwca do września, ciemnoczerwony. zakwitł był w maju na fioletowo, dorósł do dolnej kratki, czyli może z pół metra, po 2 tygodniach zwinął kwiatki, w sierpniu zasechł. mściwie zostawiłam go w donicy, bo na co mi taki, a zresztą sam zszedł.

                                                    bydlę ożyło ze trzy tygodnie temu... przetrwał zimę bez podlewania, ma na oko 10 kg liści i wypuszcza pąki! dalej jest wzrostu siedzącego psa, ale teraz już może do 80cm dociągnął. w tym tempie za 10 lat pół ściany może zarośnie, no cóż. dostał kolegę, nabyty na wyprzedaży w Biedronce za pińć złotych, może temu się uda urosnąć na kratcesmile
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 14.05.22, 12:50
                                                    Kibicuję powojnikowi smile
                                                    Może sie rozpędzi wink
                                                    Pamietam zdjęcia z powojnikową ścianą, ktore Groha wstawiła.
                                                    Piękności powojnik to był.

                                                    Chłodno.
                                                    Po wczorajszym pokropku ani sladu.

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • groha Re: M A J , no jak to 14.05.22, 23:02
                                                    > Pamietam zdjęcia z powojnikową ścianą, ktore Groha wstawiła. Piękności powojnik to był.
                                                    Bardzo dziękuję, Senko. Ależ ty masz pamięć! smile
                                                    Dla jasności dodam tylko, że niestety, mój balkon zupełnie nie służy wieloletnim powojnikom, więc gęsty busz tworzy zwyczajny, jednoroczny powój trójbarwny, czyli wilec, który wspaniale osłania przed światem.
                                                    A może chcesz nasionka? Zostało mi jeszcze sporo z ubiegłorocznego udoju, więc chętnie prześlę, serio, serio.
                                                    O, taki był ten wilec:
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 15.05.22, 11:24
                                                    Piekna wiosna na waszych zdjęciach.

                                                    Groho, dziękuję za nasiona.
                                                    Od paru lat zrezygnowalam z wiszacych i pnących kwiatow balkonowych - mało - w ogole na balustradzie nic nie wieszam.
                                                    A z tego powodu, że wieje na osiedlu leżącym na górce, często spadały sasiadom skrzynki zabalkonowe.
                                                    Swoje bez przerwy zdejmowalam i przenosilam pod ścianę.
                                                    W końcu wszystkie donice stoją w kącie a z kwiatow tylko stabilne pelargonie sadzę.
                                                    I mam kolorowo i spokój smile

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 15.05.22, 19:22
                                                    Odeszli Trela i Gogolewski. Na jednym z portali tzw. informacyjnych nic, na dwóch innych tylko Trela. Smutne, i nie tylko dlatego, ze jako dziewczę wiośniane kochałam się w Gogolewkim...
                                                    Bry.
                                                  • balamuk Re: M A J , no jak to 16.05.22, 09:02
                                                    A na gazecie tylko Gogolewski (też się w nim kochałam). I to, proszę państwa, w Plotku. Chyba zaczynam się starzeć, bo coraz bardziej mnie zbrzydza wszechogarniająca powierzchowność i celebry-tyzacja?

                                                    Bry.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 16.05.22, 09:31
                                                    Cześć. Fb płacze z powodu śmierci obu świetnych aktorów. Od dawna nie czytuję jakiejkolwiek prasy, bo wszędzie tendencyjność i zakłamanie.
                                                    Następny piękny dzień. Wczoraj wybraliśmy się do piotrkowskiego parku, a później połaziliśmy po Starówce. W ogóle nie poczułam w nogach odległości, bo temperatura 19°C i wiatr niezwykle sprzyjały pokonywaniu kilometrów.
                                                    A wieczorem świeciły u nas dwa księżyce!
                                                    Na FB pojawił się prototyp nowoczesnego mammografu, na pierwszy rzut oka widać, że dużo oszczędniejszy w eksploatacji, bardziej przyjazny kobietom i o wiele bardziej precyzyjny w diagnozie. To żarcik, proszę więc Szanowne, o powstrzymanie okrzyków zgrozy. 😁
                                                    Dobrego dnia i tygodnia nam wszystkim życzę. 🙂
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 16.05.22, 10:15
                                                    No właśnie, nie oglądam tzw. dzienników/wiadomosci, staram się nie czytać, choć z tym przy laptoczku trudniej, zawsze coś mimookiem (wkład krwawego Ludwika w polszczyznę) zahaczę. Nie słucham radia, z rzadka coś poza Szkłem obejrzę. To już chyba nawet nie emigracja wewnętrzna a jakiś reliktyzm cycuś. Nawet już rzadko wiem, o kim pisze Pudel...
                                                    A oprócz tego galopująca skleroza. Dziś bez względu na wszystko pływam. No i schody niemal jak te, które fleja zoliborska zafundowała Warszawie: zaginęła moja torba plażowa z najpiękniejszym kostiumem (ze mną w srodku jakby mniej piękny, ale co tam!) i innymi parełami. Znalazła się tylko druga - pusta! Dramat! Jak już przekopałam całe mieszkanie, z włażeniem na drabinę włącznie) zajrzałam do plecaczka basenowego. Wkład był! No i wtedy mi się dopiero przypomniało, że moja ukochana granatowa torba fest się posypała po odsłużeniu wielu sezonów i ją wyrzuciłam! Tylko czemu nie przeniosłam wkładu do czerwonej, lecz umieściłam go w jasnozielonym plecaczku basenowym???????????
                                                    Rąsia, Balamuku, bardzo za Ignacem latałam, szczególnie przez rok w Katowicach, jak dyrektorzył w Wyspiańskim.
                                                    Dzię!
                                                  • felis2 Re: M A J , no jak to 16.05.22, 11:55
                                                    Przynajmniej wiecie co gubicie big_grin
                                                    Zamówiłam sobie bzy. Bzy, nie lilaki. Powycinali mi w okolicy przepiękne chaszcze i muszę sobie we własnym ogrodzie chwasty sadzić. Okazuje się, że bzom też porobili różne odmiany, więc oprócz takiego zwyczajnego dzikusa zamówiłam też takie z żółtymi i dwukolorowymi liśćmi. Niestety, z zachwytu nie zlustrowałam porządnie sprzedawcy, a okazało się, że przynależny do sklepu, który mi się już dwukrotnie naraził. I co? I naraził się po raz trzeci. Zamówienie zrobione w poniedziałek, a kurierowi paczkę wydali w piątek, dziady jedne. Wszystkie normalne sklepy i sprzedawcy ogrodniczy wysyłają do czwartku, nawet do środy, a ci tacy owacy przy aktualnej pogodzie wypchnęli biedne krzaczorki do męczenia w jakimś magazynie cały weekend. Zastanawiam się, czy w ogóle nie przyjąć paczki, czy jednak otworzyć i ewentualnie odsyłać po obejrzeniu sad
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 16.05.22, 16:23
                                                    Jak to mówią, do trzech razy sztuka. wink Zawsze wiem, co zgubiłam, ba, czasem nawet pamiętem, że temu czemuś znalazłam bardziej logiczne miejsce, tylko za cholerę nie pamiętam, co mi się wydawało tym logicznym miejscem. wink
                                                    Zdziadziałam, ledwo kwadrans wytrzymałam...
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 16.05.22, 17:21
                                                    Ledwo ???
                                                    Toz maj dopiero a Ty juz WE wodzie wink
                                                    Brawo ty.
                                                    Że zdziadziałam, to ja o sobie moge powiedzieć.
                                                    Smutne, ale prawdziwe.
                                                    Koszenie ( konieczne) działki na 2 razy rozlożyliśmy, kiedyś za jednym zamachem dawaliśmy radę.
                                                    No dobra, sporo jest, ale jednak.
                                                    A zła byłam , że nawet na czwarte piętro kurcgalopkiem wleciałam wink
                                                    I tu już o mało co nie padlam big_grin

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • asia.sthm Re: M A J , no jak to 16.05.22, 18:29
                                                    > Zdziadziałam, ledwo kwadrans wytrzymałam...

                                                    a idz ty i mnie nie denerwuj kwadrans w maju to ja bym sobie zęby odmrozila.
                                                    No ale jak ktos jest foka to mu ciagle bedzie malo big_grin

                                                    czesc majowo.
                                                    mam piasek w oczach od kwinienia kwiecia, ale niech juz bedzie tak pieknie.
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 17.05.22, 08:13
                                                    E tam, zaczynałam już sezon 29 kwietnia i jako trzeciomajowa jutrzenka, nawet w ubiegłym roku (maj był paskudny) kilka razy zdążyłam w pierwszej połowie. Troszku mną wczoraj potelepało, ale jest nieźle, powtórzę. wink
                                                    A dziś zostałam rannym skurwionkię. wink
                                                    Dzię!
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 17.05.22, 08:44
                                                    Felis, a jak mozna nie-wiedziec, ze si,ę cos zgubilo? to chyba moglby byc niezly temat na rozprawe filozoficzna?

                                                    Ewo, co Ci sie stalo rankiem????

                                                    Ziiiiimni, i ma lac sad

                                                    Czy ktos wie cos moze nt alertu antyterrorystycznego w naszym kraju?

                                                    Miłego
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 17.05.22, 23:22
                                                    Cześć. Wczoraj wstawiałam dwa razy komentarz i dwa razy poszedł się bujać. Co do skurwionków, to raczej należę do sowów, czy jak im tam, ale też będę musiała któregoś dnia ze skurwionkami wstać do pracy, jak pisała Rodziewiczówna w Lecie leśnych ludzi, bo muszę zostać zaszczepiona dawką przypominającą przeciwko WZW. Natomiast jeśli idzie o możliwość odmrożenia zębów przez Asię, to melduję, że dostałam ataku turlania ze śmiechu po kanapie i ile razy sobie to przypomnę, turlam się ponownie! 😁
                                                    Zastanawiam się, w jaki sposób ci malarze - Pere Borrell del Caso i Rembrandt, namalowali swe portrety w taki sposób, że oboje bohaterowie przebywają jednocześnie w świecie obrazu i w naszym? Ta Dziewczyna w ramach obrazu jest na Zamku Królewskim w Warszawie, wraz z drugim portretem przedstawiającym starego uczonego.
                                                    Świetnie o nich opowiada Radosław Gajda. Uwielbiam ich kanał Radosław Gajda & Natalia Szcześniak


                                                    Pozdrawiam Szanowne. 😘
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 19.05.22, 21:22
                                                    Dziękuję pięknie 😘😘😘

                                                    Dziewczyny, dowiedziałam się właśnie, że mąż mojej Przyjaciółki ma nieoperacyjnego glejaka, 4 stopień. Oni, jego rodzina , robią co mogą, ale gdyby jakiś puffffffff... Nie wiem czy pomoże jemu, ale może Adze.....
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 20.05.22, 11:21
                                                    PUFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF
                                                    PUFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF
                                                    PUFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF
                                                    wierzę w pufy - pomagają!
                                                    Cześć.
                                                    Szłam sobie wczoraj przez Piotrków, a mój smartek szalał!
                                                    Młody, to się wszystkiemu dziwi. 🙂
                                                    Zamek Królewski skończył w 2019 roku 500 lat. Wybudował go dla króla Zygmunta I Starego mistrz Benedykt z Sandomierza.
                                                    Mediateka 800 Lecia znajduje się bardzo blisko zamku. Miejska Biblioteka Publiczna, choć ogromna, zajmuje w niej niewiele miejsca. Została oddana do użytku pięć lat temu, z okazji osiemsetlecia Piotrkowa Trybunalskiego.
                                                    ODA - Galeria sztuki ma w Piotrkowie dwie siedziby. W tej na ulicy Sieradzkiej przepracowałam ponad 13 lat i stąd odeszłam na emeryturę.
                                                    Cerkiew prawosławna w samym centrum miasta stoi tu od 1847 roku, kiedy Piotrków był miastem gubernialnym w czasie zaboru rosyjskiego. Rezydencja gubernatora Kochanowa znajdowała się w pobliżu, dla wygody jego i innych carskich urzędników i ich rodzin wybudowano cerkiew właśnie tutaj.
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 20.05.22, 17:47
                                                    Pufffffam !

                                                    Zmaiana kodu, 5 z przodu Czekolado ?
                                                    Najlepszego - nic nie musisz, wszystko możesz - piękny pesel smile

                                                    Nie zachęcaj Bluzeczko ładnymi zdjęciami, bo wespół w zespół stawimy się w Piotrkowie na rekonesans.
                                                    A ładne widoki to są.

                                                    Czekam, jak kania, dżdżu.

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 22.05.22, 10:38
                                                    Ja nie, ale tylko dlatego, że jak byłam w tym wieku, w głowie mi się nie mieściło, że poza plażą można pokazać coś, co mieściło się między linią ramion a końcem krótkich spodni. wink
                                                    Bry.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 22.05.22, 21:46
                                                    Cześć. Może kiedyś miałam ochotę, ale raczej na pokazanie jęzora. Przeszłam się cztery kilometry i teraz nie chce mi sawet zapalić światła.
                                                    Włożyłam cienka kurteczkę i spocilam się w niej straszliwlie, na zewnątrz jest 11 stopni C. Ciepło
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 23.05.22, 19:37
                                                    Przede wszystkim dziekuje za wszystkie pufy. Zaplanowane sa trzy konsultacje i biopsja. Ze szpitala wypisuja jutro, bo poki co obrzek mozgu zszedl, niedowlad lewej strony pozostal......

                                                    Piotrkow piekny, tez na lisvie, oj bedzie nalot smile))

                                                    Dzis po prawie tygodniu panowie naprawili net, ale wszystko wskazuje ze trza szukac innych mozliwosci.....

                                                    50 zafiksowana z hukiem - Brat i Dziecko sie uparli i urzadzilki fete, z M, Mamusia, Kuzynostwem, i przyjaciolmi smile Jakbym byla co najmniej Elzbieta smile))))
                                                    Musze wrocic do siebie smile)))

                                                    Miłego!
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 24.05.22, 12:31
                                                    Ja miewam ambitne plany pod koniec przebimbanego dnia, ale do rana mi to mija. wink
                                                    Ja wiem, na starość musk nie ten, więc wytłumaczcie mi, młodsze koleżanki.
                                                    W przymruzonej czytam: koń w pełni korzystający z wolności. Mam stę-a-, więc musi stępak, ale dlaczego i co z w tym dowcipnego?????????????????????????
                                                  • czekolada72 Re: M A J , no jak to 24.05.22, 15:59
                                                    Nie mam zielonego pojęcia 🤣
                                                    Ja to jednak jestem bardzo restrykcyjna - ambitne plany w punktach na kartkę, a potem chociaż jeden punkt, nawet na siłę!,ale idfajkowac!
                                                    Dziś dwa prania,prasowanie, Uchanie serwisu, uporanie się z bankami w necie i jak już nie zaczne dziś szyć, to przynajmniej sobie przygotuje. To są te punkty dodatkowe, poza standardową baza.
                                                    Miłego
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 24.05.22, 16:36
                                                    apropo stępaka postanowiłam zacząć od podstaw, czyli zajrzeć do słownika PWN, gdzie czytamy:

                                                    stępak: «koń używany w zaprzęgu do prac wymagających dużej siły, wykonywanych w wolnym tempie>

                                                    to może to ma być ten dowcip? wolność w sensie powolności, a nie swobody? choć zgadzam się, że ciężkie to boleśnie.
                                                  • balamuk Re: M A J , no jak to 24.05.22, 22:10
                                                    Kupiłam truskawki, jakoś dużo i postanowiłam upiec ciasto z. Zapuściłam żurawia w ęternet, nic odkrywczego nie znalazłam, ale weszłam na blog, z którego już wcześniej korzystałam, bo i przepisy sympatyczne, i napisany po polsku. No i... Jeden placek, drugi placek, trzeci, a wszystkie opisy kończą się tekstem Wyjmij ciasto z pieca. Uwolnij je z foremki.
                                                    Ratunku...
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 25.05.22, 11:25
                                                    poezja kulinarna to jedna z najgorszych odmian grafomanii. do tej pory straszą upiorne "pomidory ucałowane słońcem", które "skradły moje serce". oraz wezwania do "bawienia się" kuchnią, gotowaniem i czym tam jeszcze. i tak dalej.

                                                    a tak apropo konia i nieznajomości polszczyzny przypomniała mi się pani, która szczerze donosiła, że znalazła ciekawy przepis na coś tam z cieciorką, ale ponieważ nie dostała jej w sklepie, to postanowiła zrobić cusia z ciecierzycą, którą akurat ma w puszce...
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 25.05.22, 11:27
                                                    a truskawki przyjaciółka robi w sposób odwieczny, a pyszny - na dół idzie biszkopt, na to masa z mascarpone, białej czekolady i chyba ciut śmietanki, a na wierzch truskawki (jagody, co tam masz) zalane galaretką. i to jest bardzo dobresmile
                                                  • felis2 Re: M A J , no jak to 25.05.22, 11:26
                                                    Nie warto psuć truskawek obróbką termiczną.
                                                    Z poziomkami jeszcze gorzej, nawet mrożenie im szkodzi. Akurat wczoraj znalazłam w zamrażarce, no i żadnego z nich pożytku.
                                                    Podlewa. Zaczęło nieśmiało wczoraj, pierwszy raz od 28.04. i rano górny centymetr ziemi był wilgotny. Teraz się zintensyfikowało, jest szansa że namoczy głębiej.
                                                    Nie chcę zapeszać, ale od prawie trzech tygodni Czesio łaskawie zjada całą teoretyczną dzienną porcję karmy, czasem nawet więcej, czasem dokłada do tego myszkę, i o ile wierzyć fumiastej wadze to przybrał ok 100g. No wiem, co to jest 100g, ale jak wcześniej przez 2 miesiące stracił 200 to powrót 100 cieszy.
                                                  • jottka Re: M A J , no jak to 25.05.22, 11:28
                                                    kocur ma ważyć swoje pięć kilo! no, ostatecznie cztery i półsmile Czesio stracił, Czesio musi odjeść, powrót apetytu należy uczcić dodatkową wołowinką czy co solenizowany lubi najbardziejsmile
                                                  • felis2 Re: M A J , no jak to 25.05.22, 11:54
                                                    On z kurdupli, w szczytowej formie miał cztery. Czcić mieloną surową wieprzowinką go jednak nie będę, gotów znów odmówić puszkowej diety (tak z pięć razy droższej, ale nie będę mu wymawiać, grunt, żeby się odkarmił)
                                                  • eulalija Re: M A J , no jak to 26.05.22, 10:21
                                                    Maurycy potknął się na Chmielewskiej.
                                                    Słowa Muldgarda włożył w usta jakiejś wyimaginowanej damie z obcym językiem, usiłującej mówić po polsku.
                                                    Szkoda, bo to piękne pytanie, skierowane do Pawła.
                                                    Dworzec jest.
                                                    Ssak jest.
                                                    Śląskie kociaczki w KP przepiękne.
                                                    Ich Mać się uspakaja.
                                                    Wszystkim Maciom najlepszego!
                                                    Witam.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 26.05.22, 15:21
                                                    Ómarłam od blogowego uwalniania ciasta z foremki! Przypomina to hasło Pomarańczowych z lat osiemdziesiątych "Uwolnić słonia". 😁
                                                    Zapominam o tej cudnej kociej śląskiej rodzince. Tylko dwa razy oglądałam, raz się trzymały za dudką macierzy, drugi raz było jakby lepiej. A à propos ciecierzycy i cieciorki, nie mam pojęcia, jaka między nimi jest różnica?
                                                    Też unikam obróbki termicznej truskawek, wolę podziabawszy je widelcem i sypnąwszy cukru, podać do makaronu na obiad.
                                                    Wszystkim Matkom życzę najlepszego! ❤️😘🍀
                                                    Opowiadałam Wam, jak kaczka uwiła sobie gniazdo w drzwiach wejściowych domu kogoś mi bliskiego pod Denver w Colorado? Miszkańcy domu zmuszeni są posługiwać się wejściem prowadzącym do garażu, a mąż i przyszły ojciec piskląt trzyma wartę przed furtką na ulicy przed domem.
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 26.05.22, 16:37
                                                    Wiedziała kaczka gdzie uwić gniazdo smile
                                                    Znajomi będa mieli na wychowaniu gromadkę kaczątek wink
                                                    Sprawozdaj nam jak sobie będą wzajemnie radzić smile

                                                    Za oknem typowy maj.
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 26.05.22, 17:47
                                                    Znajomi kopią dla nich sadzawkę w ogrodzie, a kiedy stanie się za mała, planują przewieźć całą rodzinkę do znajdującego się dwa kilometry dalej zbiornika wodnego. 🙂🦆
                                                  • asia.sthm Re: M A J , no jak to 27.05.22, 13:24
                                                    U znajomych taka pierwsza para kaczek zaprosila potem swoich wszystkich znajomych. W nastepnym roku mieli juz 20 potem 50 i nie dalo sie wytrzymac.
                                                    Gdzies widzialam opisana taka historie gdzie kaczki zajely cala posiadlosc z basenem. Tam bylo gesto i wszystko obsrane big_grin
                                                  • felis2 Re: M A J , no jak to 27.05.22, 14:36
                                                    Kaczki tak szybko robią gniazdo czy znajomi rzadko drzwi używają? W tym pierwszym przypadku nie mam dobrego zdania o inteligencji i instynkcie kaczki. Aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko gdyby mi się pod jakimś krzaczkiem zagnieździły, mogłabym nawet na ich korzyść psu wolność ograniczyć, one podobno lubią ślimaki. Ropuchy podobno też jedzą ślimaki, wczoraj jedną widziałam przy domu, ale to była mała ropucha, nawet jeśli mieszka tu na stałe, to co ona tam zje.
                                                    W ścianie mam mazurki, ostatnio coś nie pitolą więc pewnie pierwszy lęg wyleciał.
                                                    A gdzieś w okolicy zagnieździły się kruki.
                                                    Z ssaków nietypowych pętał się tu łoś. Niestety, widziałam tylko na zdjęciu, a kolega znalazł łopatę. Nie wiem co zwierzątko tu robiło, tereny takie dość suche, mało lesiste i gęsto zaludnione, wydawało mi się że łosie wolą odwrotnie.
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 27.05.22, 16:41
                                                    Znajomi przylecieli do Polski na tydzień i kaczka gniazdo uwiła w krzewie rosnącym przy samym wejściu do domu. Tam nie ma psa, czuły się więc zupełnie bezpieczne. Muszę tym znajomym powiedzieć o możliwości kaczego najazdu w przyszłych latach. Chyba bardzo się ucieszą! 😁
                                                  • m_y_q Re: M A J , no jak to 27.05.22, 19:12
                                                    W Piotrkowie parę lat temu dwa łosie znalazły się na ogrodzonym terenie jakiejś instytucji i czymś wystraszone próbowały przeskoczyć ogrodzenie. Jeden z nich nadział się na kolce i zawisł, nie mogąc się uwolnić. Nie udało go się uratować. Drugi został zabrany do znajdującej się pod miastem leśnej ostoi dla zwierząt. Skąd się znalazły w mieście, nie wiadomo.
                                                  • ewa9717 Re: M A J , no jak to 31.05.22, 19:45
                                                    Tak sobie. Na oko super, ale w krykociku z krótkimi rękawami jakoś mało ciepło... Gdzie te upały?????????????? Tak dodudnego maja nie pamiętam.Jeszcze jutro do dudy, ale liczę na czerwiec!
                                                    Czór.
                                                  • se_nka0 Re: M A J , no jak to 31.05.22, 19:52
                                                    Zielony ten maj, ale troszku sucho.
                                                    Pokrzywami sie poparzyłam, zagoi się ? wink

                                                    Miłe panie w przychodni kardiologicznej podały mi dzisiaj datę wizyty - wrzesień.
                                                    Przyszłego roku.

                                                    Dobrego dnia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka