Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach?

14.11.05, 12:56
Czy w przerwach, między jedną, a drugą książką Gurui czujecie, jak wbijają
się w Wasze ciała malutkie pazurki nałogów, koników, hobby, czyli ulubionych
zajęć, bez których życie nie byłoby tak piękne? smile
Tak pytam, niezobowiązująco, w wolnej chwili, między piciem kawy,
papieroskiem, głaskaniem kotów, oglądaniem ptaków za oknem, książką o
Prowansji pachnącej lawendą, wykończeniem haftu na obrusie, lepieniem
aniołów...
A Wy drodzy mili? Czym lubicie zapełnić swój czas wolny od obowiązków?
    • edyta95 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 14.11.05, 13:59
      taniec, taniec i potem znowu taniec
    • mariurzka Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 14.11.05, 14:04
      Muzyką, ale ostatnio czas wolny to pojęcie, które chyba znikło z mojego
      słownika i jakoś nie chce wrócićsad
    • bumbecki Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 14.11.05, 14:57
      mam - inne książki, a oprócz tego : koniki i kajaczki smile)
      no i filmu - chociaż teraz to juz nie mam tyle czasu ...

      A Marzenki hobby - zwierzątka, zwierzątka, zwierzątka big_grin
      • klarisa Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.11.05, 12:22
        Książki i puzle.
        Ale czasu jakby mniej się zrobilosad
    • czekolada72 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.11.05, 12:59
      zeby tylko ten czas sie znalazl......
      ale jak jest o: zwiedzanie (miejscowe ipoza), jazda autkiem, ksiazki, góry,
      krzyzykowanie, drutowanie, pies no i jeszcze pewnie jakis cosik by sie
      znalazl smile
      • goonia Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.11.05, 18:37
        oj, to ja jakas monotonna jestem, tylko ksiazki i ksiazki, wszelakie, poza S-F.
        Najgorzej, ze to nalog zupelny i jak nie mam miejsca siedzacego w autobusie, to
        gotowam gryzc wspolpasazerow, a na stojaco nie umiem czytac. Juz kiedys
        usiadlam dziewczynie na kolanach jak pudlem rzucilo. Wole wiecej nie probowacsmile
        A jesli kiedykolwiek bede miala czas to sie naucze robic witraze.
        • marrtawu Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.11.05, 23:16
          Ja jestem pusta i nie mam żadnych zainteresowań.
          Klariso, zapraszam do siebie, mam 2000 kawałków targu w Indiach. Wszystko żółte
          okropnie, w żółtsze jeszcze placki.
          • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 16.11.05, 00:08
            Marta, a szukanie męża, to co? Toż to niezły hazard jestsmile) Poza tym, kiedy się
            dopiero układa puzzle swojego dorosłego życia, to nie ma czasu na jakieś
            inne... Ale strzeliłam złotą myślą, co? smile)
            A tak a'propos - przypomnał mi się strasznie stary skecz z lat 70-tych ub.
            wieku, z pierwszych "Spotkań z Balladą", w którym młodziutki Rewiński mówił, że
            jego zainteresowania to FIUT. Czyli Film I Uwentualnie Telewizja smile)
          • klarisa Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 16.11.05, 11:51
            Z przyjemnoscia, tylko obrobie sie ze swoimi.Mam rozgogolone 1500 na ławie i
            jeść nie ma gdzie, trza na kolanach, bo przecież puzle leżą.



            marrtawu napisała:

            > Ja jestem pusta i nie mam żadnych zainteresowań.
            > Klariso, zapraszam do siebie, mam 2000 kawałków targu w Indiach. Wszystko
            żółte
            >
            > okropnie, w żółtsze jeszcze placki.
    • g0p0s Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 16.11.05, 12:46
      > A Wy drodzy mili? Czym lubicie zapełnić swój czas wolny od obowiązków?
      Tłumaczeniem filmów hinduskich smile))
      Nie jest to niestety czas wolny od obowiązków wink
      • anmanika Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 16.11.05, 13:41
        Ostatnio wpadłam w szpony nałogu ukulturalniania sięwink)). Wernisaże, premiery,
        koncerty. W niedzielę byłam aż na dwóch. Szalenie męczący ten nałóg ale
        wrażenia niezapomniane. Dzisiaj w Stołku była recenzja ze spektaklu tanecznego
        na którym byłam w poniedziałek:
        www.teatry.art.pl/!Wydarzenia/rozdroze2000/2005/sztukan.htm
        • marrtawu Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 16.11.05, 23:17
          Groho - to naprawdę cudowne co powiedziałaś o tych układankach... żeby tylko
          nie szło mi tak marnie jak z tym targiemsmile
          Męża na razie zarzuciłam, bo to wakacyjna rozrywka, kiedy czas jest jakiś na
          cokolwieksad
          A nawiązując do wypowiedzi Anmaniki, polecam sztukę "Łóżko pełne cudzoziemców" -
          popłakałam się ze śmiechu, na jesienne dołki jak znalazł!
    • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.11.05, 00:08
      A'propos spędzania wolnego czasu:
      "Antek w wolnych chwilach strugał sobie części" smile))
      tu wyczytałam:
      od Mariurzki
      • asia.sthm Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.11.05, 10:27
        Ostatnio probowalam sie przekonac ze grabienie lisci to moje hobby...ale ni
        cholery sie nie dalo. Wszystko mnie boli sad

        Szal jaki mnie opetal od pol roku to SuDOKU. Zwariowac mozna. Dzien bez sudoku
        to dzien z objawami abstynencji smile
        • mariurzka Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.11.05, 13:48
          Asiu, załatw sobie taką specjalną maszynę do wywiewania liści z trawnikasmile
          Przecież sama Gurua stwierdziła, że wrażenia z użycia takiego urządzonka są
          niezapomnianesmile))
          • asia.sthm Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 19.11.05, 21:36
            Mariurzko, juz sie tym bawilam - strzelalam z biodra i wylo calkiem bajerowo.
            Takie ustrojstwa jednak robia raban jak cholera,uwiazane sa na sznurku, psuja
            sie, no i trzeba po nich i tak to wszystko zwiane pozbierac sad
            Co grabie to grabie.
            A co cep to cep.
            Buzka.
    • vivictoria Moja praca, moim hobby 19.11.05, 21:06
      czyli twórczość rozmaita, czyli hazard!!!
      • groha Re: Moja praca, moim hobby 19.11.05, 22:57
        Vivictorio, czyli coś w rodzaju ruletki francuskiej czy automatów z
        pokerkiem? smile)
        • vivictoria Re: Moja praca, moim hobby 20.11.05, 21:19
          Chyba wszystko naraz, jestem maksymalistką.
        • vivictoria Re: Moja praca, moim hobby 20.12.05, 17:33
          Najdokładniej to rosyjska rutetka: od lat, więc jestem szczęściara!!! smile))
    • asia.sthm Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.12.05, 21:32
      Pokaze wam co lubie ogladac.
      Lubie obrazki, lubie malowanki, ilustracje, malarstwo - lubie patrzec i widziec.
      Na przyklad rysunki zaprzyjaznionej wielce utalentowanej osoby .
      Maia jest neurologiem, a w przerwach rysuje. Poprztykajcie w strzalki i
      zobaczcie czy nie mozna sie ucieszyc smile))

      www.slug.teb.pl/maia/gallery/strony/1.htm
    • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.12.05, 22:04
      Uroczesmile
      Asiu, a znasz tego pana? (może uda mi się wkleić aktywny link, hehe)
      <a href="www.twardoch.art.pl/"
      Ja jestem w jego ludzieńkach zakochana po uszysmile
      • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.12.05, 22:09
        Asiu, zobacz jeszcze tutaj:
        www.falenica.com/galeria.php?cat=1
        Też miłe miejsce dla oka i duchasmile
        • asia.sthm Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 17.12.05, 23:42
          Dzieki !!!!!
          Ile ogladania, bede sobie wydzielac smile)) zaczne od Dariusza Twardocha a potem
          cala galerie Falenica . Lubie, lubie !
    • krowa_w_kropki Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 25.01.06, 13:03
      Z pewnością czytanie innych książek i pisanie takich-różnych-rzeczy. Również:
      oglądanie reprodukcji rozmaitych, ostatnio impresjonisów, wymiana myśli i
      poglądów ze znajomymi, oglądanie wiadomości, rysowanie obiektów
      architektonicznych, latanie do: kasyna, EMPiKU, teatru, parku, znajomych.
      Pogłębianie wiedzy z interesujących mnie dziedzin i pewnie jeszcze wiele innych
      rzeczy, które lubie robic w wolnym czasie.
      Ostatnio bardzo mnie zajmuje podobanie się jednemu koledze, chyba stało się to
      moim tymczasowym hobby smile
      • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 25.01.06, 13:13
        O! My też tutaj piszemy takie_różne_rzeczysmile Aktualnie opowiadanka z Guruą w
        tle. Zapraszamy bardzosmile
        • groha Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 30.03.06, 20:44
          Ostatnio, moim hobby stało się nicnierobienie oraz wylegiwanie. O ile nic nie
          robić mogę wszędzie i o każdej porze, z jednakową przyjemnością, o tyle
          wylegiwać lubię się konkretnie - w wannie. Z cieplutką wodą, dmuchaną
          poduszeczką pod głową i koniecznie z książeczką w ręku. Podobno trochę
          niezdrowe. Ale jakie przyjemne! Mimo wszystko, mam nadzieję, że ten nagły
          pociąg do wylegiatury, to tylko osłabienie wiosenne, nie stan stały, zbliżony
          do wiecznego spoczynku...
          • smitte Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 30.03.06, 22:03
            Takie mam:
            pron.vilq.info/
            chwyciło i nie chce puścić.
          • margarita23 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 31.03.06, 08:16
            Podpisuję sie pod tym obiema rękami! No i jakbym siebie widziała w tej wannie!
          • stara.gropa Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 31.03.06, 08:56
            Po prostu, Groho, znalazłaś sens życiasmile
    • minerwamcg Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 31.03.06, 01:03
      Przez ostatnie kilka lat - Harry Potter. Nawet męża znalazłam na forum
      dyskusyjnym HP smile)) Jest nas spora banda - potteromaniaków w wieku
      balzakowskim. Piszemy fanfiction, dyskutujemy o bohaterach i zdarzeniach (a
      najwięcej o warsztacie pisarskim i filozofii twórczości smile)), dzielimy ludzi na
      czarodziejów i mugoli (Gurua to stuprocentowa czarownica) w zależności od
      stosunku do świata, i w ogóle zachowujemy się skandalicznie niepoważnie.
    • 36krzysiek Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 31.03.06, 09:52
      Czy ja mam hobby? Hmmm, nie haftuje, nie dziergam, nie rozkrecam silnikow ani
      nie sklejam zaglowcow. mam raczej "milosci" i "ulubionka", lista ponizej
      1. Ksiazki- Gurua na 1 miejscu a dalej jak leci, ostanio literatura anglosaska
      XIX wieku i biografie
      2. Muzyka - najwieksza milosc to Madonna, Anna Maria Jopek a dalej jak leci
      3. Podroze - teraz aktualnie wielke parcie na góry a zwlaszcza Bieszczady
      4. swiety spokoj - to z racji wieku wink
      5. a jednoczesnie polityka no bo to to sie akurat w glowie nie miesci i na
      pewno mi w koncu zaszkodzi
      6. teatr w teorii ide ide i dojsc nie moge
      7. tak samo balet ide ide jak wyzej
      8. muzea a raczej sztuka tu to impresjonizm i prymitywizm
      9. sztuka uzytkowa art deco i lata 60-te
      10. film ale tu braki z racji przerazliwej i ogolnie panujacej chały
      • maalza Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.09.06, 14:28
        Ach, żeby tylko tego czasu było więcej. Hobby? Czytanie książek, czytanie i raz
        jeszcze czytanie. Oprócz tego koniki i koty, spacery z psami, wizytowanie gór,
        pływanie, nieanglojęzyczne filmy, a czasami wystarczy zwykły święty spokój wink I
        to boskie nienierobienie, najlepiej pod gruszą czy inną lipą...
        Reasumując: Pływanie w górach w towarzystkie kotów, koni i psów oglądając film
        Almodovara i czytając dobrą książkę. A jak się zmęczę to siup! Pod gruszę.
        • dorka_31 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.09.06, 14:44
          Oooo, jaki ciekawy wątek!
          Jak dla mnie to doba powinna mieć tak ze 48 godzin, bo w tych marnych 24 to
          zupełne się nie wyrabiam...
          A hobby? Trudno to nawet określić, bo sporo rzeczy mnie interesuje (kolejność
          przypadkowa): podróże - tak realne jak wirtualne (bo na te realne potrzeba
          niestety trochę środków finansowych i wolnego czasu), lubię czytać książki i
          czasopisma podróżnicze, zbieram pocztówki oraz wymianiam się nimi (oraz innymi
          walorami) z ludźmi z całego świata, korespondencja - tak mailowa jak i
          tradycyjna (tu wiecznie mam zaległości wink), fotografia i wszystko co z nią
          związane (tzn. tak pstrykanie, jak oglądanie cudzych dokonań w tej dziedzinie),
          przyroda w rozumieniu wszelakim (zwierzaki domowe: psica i dwa
          szynszyle), "psia" tematyka (tzn. kolekcjonowanie wszystkiego w tym temacie -
          figurki, breloczki, magnesy lodówkowe, kubki i wiele innych drobiazgów oraz
          fotografowanie psich pomników i rozmaitych psich detali). Oczywiście lubię też
          czasem coś miłego posłuchać (mam swoich faworytów - a jakże!), poczytać, iść do
          kina, muzeum, ogrodu botanicznego itp.
          ...No i to tyle, co tak naprędce mi się skojarzyło, bo jakbym dłużej pomyślała,
          to może jeszcze coś by się znalazło... smile)
          • maalza Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.09.06, 15:00
            Widzisz Dorka, jaki fajny wątek wygrzebałam?smile
            Do swojego dodam jeszcze muzykę (jak mogłam o niej zapomnieć!) - zwłaszcza
            fortepianu.
            • dorka_31 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.09.06, 15:06
              maalza napisała:

              > Widzisz Dorka, jaki fajny wątek wygrzebałam?smile

              Noooo! Grzeb dalej, grzeb dalej - może jeszcze coś fajnego znajdziesz smile))
    • berek_76 Re: Nasze hobby, czyli w szponach czy w pazurkach 15.09.06, 21:46
      Najłatwiej ze śpiewaniem - śpiewac można niemal w każdej sytuacji, co też i
      czynię. Śpiewanie kompulsywne wink - to już nie hobby, to choroba

      Czytam bez przerwy, wszystko, co się da.

      Scrapuję (jesli ktoś nie wie, co to, podaję linka):
      www.rakscraps.com/photopost/showgallery.php?cat=500&ppuser=8729
      Bawię się dekupażem (zdję ciągle nie posiadam).

      Na wyścigach przestałam grac dawno temu, bo za bardzo wciągało smile Zamiast tego
      zaczęłam jeździc wink (też musiałam przestac, niestety)

      Tańczyc bym mogła bez przerwy, ale sytuacja życiowa nie pozwala, qrczę. Może
      kiedy baby trochę podrosną, znajdzie się znowu czas na wieczorki taneczne u
      Sulewskich.

      Gotuję, z tym, że musze miec dla kogo, co wiąże się z moim kolejnym hobby - tzn.
      zapraszaniem gości i imprezowaniem w domowych pieleszach smile

      A moim największym hobby są moje baby ukochane.

      Koniec części pierwszej tongue_out


      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • dorka_31 Re: Do BEREK !!! 16.09.06, 11:58
        Berek, zaintrygowałaś mnie niesamowicie. Zajrzałam w tego linka, ale nadal nie
        bardzo wiem co i jak, czy mogłabyś mi jakoś tak jak krowie na rowie napisać coś
        o tym scrapowaniu?? Możesz na priv: dorka@isko.net.pl
        Na stronach kolekcjonerskich często trafiam na określenie "scrap books", czy to
        jest właśnie to?? A jeśli tak to baaaardzo proszę o wyjaśnienie. Będę ogromnie
        wdzięczna smile))
        • enja11 Re: Do BEREK !!! 16.09.06, 22:38
          A ja mam w sygnaturce moje DWA hobby. Jedno stara się jak może, żeby nie było czasu na drugiewink)
          • edyta95 Re: Do BEREK i do Enja11 18.09.06, 12:14
            pierwsze primo: czy to trzeba scrapować, czy inne takie po angielsku? zawsze
            się tego czepiam smile dzieciaki masz słodkie
            drugie primo: ja tak na chwilę i może za mało się wczytuję, ale co Enjo robisz
            z tymi cudami? co znaczy dostępne?
            • berek_76 Re: Do BEREK i do Enja11 18.09.06, 18:50
              > pierwsze primo: czy to trzeba scrapować, czy inne takie po angielsku? zawsze
              > się tego czepiam smile

              Sęk w tym, że po polsku nie ma na to określenia. No nie ma.

              To trochę tak, jakbyś się czepiała, ze mówimy komputer i telewizor zamiast np
              liczajka i oglądajko ;P

              -----------------------
              Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
              • edyta95 Re: Do BEREK i do Enja11 19.09.06, 10:35
                no nie rozumisz
                czy te opisy po angielsku muszą być, tego sie czepiam, ja umiem myśleć, głupia
                nie jestem
                • berek_76 Re: Do BEREK i do Enja11 19.09.06, 13:29
                  > no nie rozumisz
                  > czy te opisy po angielsku muszą być, tego sie czepiam, ja umiem myśleć, głupia
                  > nie jestem

                  Pewnie nie muszą, ale wydawało mi się, że uprzejmośc wymaga, żeby jak się
                  ludziom daje coś do czytania, to umozliwić im przeczytanie tego. forum jest
                  stricte angielskojęzyczne, więc pokazuję tam angielskie wersje scrapów. Na
                  własny uzytek robię polskie. Polskie galerie scrapbookingu nie istnieją,
                  przynajmniej ja nie namierzyłam.

                  -----------------------
                  Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • dorka_31 Re: Do ENJA !!! 18.09.06, 19:40
            JEEEJUUUUU!!!!!!! Ale piękne te kolczyki!!! Czy Ty to robisz na sprzedaż??
            Podoba mi się niesamowicie. Zazdroszczę takich umiejętności... smile)
        • berek_76 Scrapowanie 18.09.06, 18:47
          Scrapbooking jest to sztuka obróbki zdjęc smile Produkuje się albumy ze zdjęc i
          wszystkiego, co w rękę wpadnie. Wywodzi się z reala, tzn scrapbooking
          oryginalnie robi się z papierowych zdję i innych ozdóbek. Natomiast ja uprawiam
          scrapbooking komputerowy, bo przede wszystkim jest tańszy, no i miejsca mniej
          zajmuje.

          Się to robi przy pomocy programów graficznych, ja używam na zmianę Corela
          PhotoPainta i Photo Shopa. Istnieją w sieci całe portale, zajmujące się
          scrapbookingiem - doskonaleniem techniki, wymianą darmówek, prezentacją dzieł.

          A ja uważam, że to jest genialny pomysł na to, żeby nie składowa fotek w
          szufladzie ew. twardym dysku, tylko żeby żyły.
          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • dorka_31 Re: Scrapowanie - do BEREK. 18.09.06, 19:44
            No to nieco mi rozjaśniłaś... Czyli takie "scrap book" to będą książeczki lub
            obrazki z takimi różnymi wycinankami i drobiazgami robione ręcznie, tak?

            Zazdroszczę Ci znajomości tych programów graficznych. Też mnie to pociąga, więc
            może kiedyś jakiś tam kurs sobie zafunduję, bo tak samemu to chyba nie da się
            tego nauczyć... Bardzo ciekawie wyglądają niektóre takie składanki. A czy nie
            chciało by Ci się zrobić czegoś dla mnie?? (tak pytam z pewną nieśmiałością...)
            Ja bym Ci mogła podesłać jakieś materiały, bardzo chętnie smile) ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja