Dodaj do ulubionych

Tytuły udane i bardziej udane ;-)

21.02.06, 16:29
Które książki Guruy mają, Waszym zdaniem, najlepsze tytuły? Takie, które są i
dowcipnym nawiązaniem do treści i nie zdradzają za wiele zarazem? Mnie
osobiście najbardziej podoba się "Wszystko czerwone" i cała seria o Pawełku i
Janeczce. No i "Wszyscy jesteśmy podejrzani" i "Całe zdanie nieboszczyka" jako
takie b. pasujące do kryminałów.
Z najnowszych natomiast chyba "Kocie worki". Co do "Krętki", to niestety, ona
chyba nie z tych najbardziej udanych. A Wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • daria_nowak Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 21.02.06, 19:38
      Z przykrością stwierdzam, że z tytułami jak z samymi książkami...Stare dobre,
      nowe...hmmm... Choć teoretycznie sam tytuł "Krętka blada" jest w stylu Gurui.
      Szkoda, ze tylko tytuł.
      Popieram w pełni "Wszystko czerwone", ale nie jestem tu obiektywna, bo książka
      genialna i patrzę przez pryzmat treścismile
    • groha Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 21.02.06, 21:47
      Gdy uda nam się nie sugerować treścią, to okazuje się, że wszystkie tytuły są
      jak w temacie wątku: udane i bardziej udane. Co do "Lesia" Nchyb trafiła w
      dziesiątkęsmile A "Krętka blada" na przykład, nie brzmi dowcipnie i przewrotnie?
      Mówię o tytule. A "Romans wszechczasów"? Tytuł intrygująco-podniecający.
      Podobnie, jak "2/3 sukcesu". Od razu człowiek się zastanawia, dlaczego nie
      cały? A "Krowa niebiańska" nie brzmi cudnie? Z kolei "Klin" rozbudza ciekawość,
      co do rodzaju i czynności: będzie wbijany, wybijany, zabijany? O "Dzikim
      białku" nawet nie ma co pisać, bo to świetne określenie weszło już niemal do
      powszechnego obiegu. I tak można po kolei. Tak, tytuły są super. Jedynie "Mnie
      zabić" zatytułowałabym inaczej, ale to bez znaczenia chyba.
      • asia.sthm Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 21.02.06, 21:55
        Wszystkie tytuly lubie. Nawet "mnie zabic" brzmi mi dalej: Niedoczekanie!
        najpierw sie utachac musicie i pierzem obrosnac..no cos w tym rodzaju smile)
        Cos mi sie zdaje ze Gurua nad tytualami dlugo nie mysli. Same jej sie pchaja i
        tyle. Te stare pierepalki ze zmianami to mialy jakies "techniczne" powody i
        byly wymuszone.
        • groha Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 21.02.06, 22:58
          Też jeszcze nie wiem, jak z treścią "Krętki", ale tytułu będę bronić, jak
          lwicasmile
          A jeśli chodzi o "Mnie zabić", to popatrz Asiu, jak wyglądałby tak: "Mnie
          zabić?!" Dwa malutkie znaczki, a ileż więcej ekspresji. Ty jesteś na nią, tę
          ekspresję, przygotowana, więc Tobie znaczki potrzebne, jak umarłemu kadzidłosmile)
          Ale ktoś, na upartego, patrząc na sam tytuł może pomyśleć sobie tak: mnie
          zabić. Aha. Cóż, trudno. Może tak? Może. A nie powinien, bo się zniechęci. Już
          pal sześć wykrzyknik, ale tego pytajnika brakuje mi, jak licho. No. To tyle na
          temat jedynego tytułu, którego się czepiamsmile)
        • waleryana Ano właśnie 23.02.06, 11:49
          edeka5 napisała:

          > "Krętki bladej" nie miałam jeszcze w ręku, ale tytuł już mi się podoba.

          Nie będę ci zatem psuć przyjemności i zdradzać za wiele. Tytuł jako tytuł dla
          mnie też brzmi intrygująco bez lektury

          > Zaintrygował mnie, gdyż w rzeczywistości istnieje krętek blady. Jest to bakteri
          > a wywołująca kiłę. Ciekawe jak to się ma do treści książki?

          Tu się trochę rozczarowałam, bo - moim zdaniem - określenie pada w takim miejscu
          po raz pierwszy, że właściwie psuje przyjemność z domyślania się "co dalej".
          Jednym słowem - do treści książki ten tytuł to pasuje tak mniej więcej od połowy.
          A z krętkiem skojarzenie prawidłowe, od tego już w pierwszych słowach, gdy pada
          ta nazwa, jest wyprowadzana wink.
    • tgosia44 Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 21.02.06, 23:45
      Zgadzam się, ze tutuły nie są przypadkowe. Osobiście najbardziej lubię te
      tytuły-zwroty, mniej zabawne, ale za to przeplatające się przez całą ksiażkę-
      które, mimo, ze brzmią potocznie- dla mnie zawsze pozostaną cytatem: Zwyczajne
      życie, Większy kawałek świata czy Boczne drogi...
    • minerwamcg Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 22.02.06, 02:29
      Mnie o zakwik przyprawia nieodmiennie "Dzikie białko". Oczyma wyobraźni widzę
      białą plazmę rzucającą się do ucieczki.
      Z jeszcze nowszych urocze jest "Lądowanie w Garwolinie" - z jednej
      strony "lądowanie", które faktycznie sugeruje coś z UFO a najmarniej z
      zaawansowanej awiacji, z drugiej ten Garwolin... Prawie jak Pcim smile
      Piękne są też "Studnie przodków".
      W błąd wprowadziła mnie natomiast "Florencja, córka Diabła". Biorąc pod uwagę
      zbieżność imion, sądziłam, że chodzi o córkę eks-gacha narratorki i
      zastanawiałam się, dlaczego ma takie dziwaczne imię.
    • abere8 Re: Tytuły udane i bardziej udane ;-) 28.02.06, 09:19
      Ja bardzo lubie tytuly "Cale zdanie nieboszczyka" i "Wszyscy jestesmy
      podejrzani". Bo sa takie niecodzienne i od razu wiadomo, ze i tresc taka
      bedzie smile

      A np. wydaje mi sie, ze z "Upiornym legatem" Gurua troche przesadzila, bo az
      tak upiorny on nie byl. Za to odnioslam korzysc intelektualna, bo z tego tytulu
      nauczylam sie, co to znaczy "legat" (bylam sporo mlodsza, niz teraz, dodam na
      usprawiedliwienie) - do tamtej pory wydawalo mi sie chyba, ze to cos takiego
      jak "denat" smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka