Drugi wątek przyrodoleczniczy

06.04.06, 14:00
Bo pierwszy już mamy - podglądamy bocianysmile
Wg Gurui na wszystkie dolegliwości najlepsze są zioła. Wierzę, choć osobiście
praktykuję rzadko. Jakoś nie lubię, ale gdy bardzo trzeba, to się przemagam.
Byle nic z miętą! A także rumiankiem, dziurawcem i szłwią. Nie trawię nawet
zapachu. Wypicie szklanki czegoś takiego w ogóle nie wchodzi w grę, bo mój
organizm natychmiast ma odruch... obronny. Chyba, że wyciąg w kroplach lub
pastylkach, to bardzo proszę, mogę. Tak więc z ziołami stosowanymi
wewnętrznie jestem nieco skłócona, za to zewnętrznie nawet lubię. Tak, jak
czytać sobie o różnych niekonwencjonalnych metodach leczenia i zapobiegania.
Ostatnio, wpadła mi w ręce mała książeczka: "Sebastiana Kneippa leczenie
wodą" i oderwać się od niej nie mogę. Wprawdzie jeszcze się nie przemogłam,
żeby polewać sobie kolana zimną wodą, albo latać boso po śniegu, celem
pozbycia się wszelkich słabości, ale urzekła mnie uroda języka i logika
niektórych rad sławnego księdza. Przede wszystkim - należy się hartować:
"Środki hartujące - chodzenie boso (po mokrej trawie, po mokrych kamieniach,
po świeżo upadłym śniegu, w zimnej wodzie)
Chodzenie boso jest najnaturalniejszym i bardzo pojedynczym środkiem do
zahartowania się.
Przy dobrej woli, przy należytym podziale czasu i prawdziwym staraniu o
utrzymanie swego zdrowia, znajdzie każdy, wielki pan i biedak, a nawet
najbardziej obowiązkami obarczony, wolną chwilę dla wyświadczenia sobie
samemu tego dobrodziejstwa"
Można się również nacierać, stosować kąpiele nożne, półkąpiołki, nasiadówki,
lub kąpiele całkowite. W zimnej wodzie, rzecz jasna. Albowiem woda rozpuszcza
materię chorobotwórczą, wydziela i usuwa, a osłabiony organizm wzmacnia i
jędrni. To co, hartujemy się? smile
    • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 14:17
      Zapomniałam dodać, że jedną z moich ulubionych form przyrodolecznictwa jest
      tzw. nabieranie na oczy, czyli oglądanie. Choćby na zdjęciach, jeśli nie da się
      inaczej. Np. na takich:
      foto.skip.pl/photorama.php?lng=pl&pg=12
      Szczególnie polecam wszystkim sfrustrowanym, zmęczonym, a także tym, których
      ogarnęło chwilowe czarnowidztwo. Zgodnie z hasłem: Masz czarne myśli z rana?
      Popatrz na bociana! Albo na innego ptaszka. Myśli wybieli także orzeł bieliksmile)
    • g0p0s Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 14:26
      Akurat wczoraj nabyłem i pierwszy raz spożyłem herbatę z miętą i jeszcze czymś
      (nie znam tego po angielsku, a nie chciało mi się robić wytrzeszczu do
      polskiego teksyu). Zakup trochę przypadkowy, miałem ochotę na herbatę o jakimś
      innym smaku. Wrażenia z konsumpcji na razie dziwne. Będę ją eksperymentalnie
      pił dalej. Mięta to na trawienie? Kuracja mi się zmarnujesmile
      Chodzenie boso - a może być chodzenie boso spać? Wystarczy?
      O ile pamiętam, to Kneipp głównie zalecał polewanie górne i polewanie dolne.
      Odwrócony prysznic?
      PS. W ramach kłótni: proponuję Groho wypijmy herbatkę miętową, co?
      • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 14:58
        Widzę, żeś nadal w kłótliwym nastroju? OK, sam tego chciałeś. Chyba na głowę
        upadłeś, żeby marnować forsę na takie świństwo, jak miętowa herbata. Okulary
        sobie spraw! Bo następnym razem kupisz jeszcze coś gorszego. Na przykład
        rumiankową, ble. I znowu Ci się zmarnuje kuracja. No, chyba, że coś
        ciężkostrawnego? Mam bigosik. Odgrzać?
        • g0p0s Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 15:32
          Ja na głowę, ja na głowę? A kto z wanny skakał i telemarku nie wykonał? No kto?
          • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 16:04
            Ja. Ale przypominam sobie, że to było na nóżkę, a nie na główkę. I żadnych tak
            głupich pomysłów, jak kupowanie ziółek zamiast porządnej herbaty, potem nie
            miałam. No dobra, może kilka... Nie będę pokazywać palcami od kogo się nimi
            zarażam, bo nie wypada. Delykatna jestem. I nie kłóć się ze mną, bo wiem
            lepiej, w co się trzeba uderzyć, żeby od dwóch dni prowokować otoczenie do
            awantur. Na pewno nie w nogę. A może to ta mięta tak Cię pobudziła? A nie
            mówię, że to świństwo? A nie mówię?
    • vivictoria Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 18:35
      Boso?! Nie umiem!!! Nawet po mieszkaniu sad Wyrodził mi się atawizm i nic nie
      poradzę.
      • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 23:25
        A wiesz, Vivictorio, że ja też za tym nie przepadam? Jedyne podłoże, które nie
        przeszkadza moim bosym stopom, to ciepły piasek na plaży. Oprócz wanny i łóżkasmile
        P.S. G0p0sie, w końcu nie wiem, czy mi się udało z Tobą pokłócić, czy nie?
        Jakoś nie mam w tym wprawy, więc proszę, napisz, jak mi wyszłosmile
        • g0p0s Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 07.04.06, 09:43
          Co to za kłótnia bez tłuczenia wazy?
          • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 07.04.06, 14:22
            g0p0s napisał:

            > Co to za kłótnia bez tłuczenia wazy?

            Bez szczęku oręża się nie liczy? Samym wrzaskiem bitwy się nie wygra? No, to
            trudno, niech będzie, że się poddaję. A o co mieliśmy się kłócić? Bo
            zapomniałam... smile)
            • g0p0s Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 07.04.06, 14:26
              Widzę, że wszystkim przydało by się szkolenie u Barbary wzorem Kasieńkismile
    • edeka5 Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 23:20
      groha napisała:
      > Można się również nacierać, stosować kąpiele nożne, półkąpiołki, nasiadówki,
      > lub kąpiele całkowite. W zimnej wodzie, rzecz jasna. Albowiem woda rozpuszcza
      > materię chorobotwórczą, wydziela i usuwa, a osłabiony organizm wzmacnia i
      > jędrni.

      Zgoda na wszystko, ale w cieplej wodzie. Sadze, ze ciepla woda jeszcze lepiej rozpuszcza materie chorobotworcza.
      • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 23:43
        edeka5 napisała:

        > Zgoda na wszystko, ale w cieplej wodzie. Sadze, ze ciepla woda jeszcze lepiej
        rozpuszcza materie chorobotworcza.

        Ja też. Ale Kneipp pisze, że nie jędrnismile
        • edeka5 Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 06.04.06, 23:50
          Trudno. Będę wymywała materię chorobotwórczą bez jędrnienia smile
    • ida14 Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 08.04.06, 21:59
      Skoro leczniczy to ja poprosze jakis lek ziołowy na zanik głosu i piekielny ból
      gardła na skutek powikłań pokatarnych(pokatarowych). dzis miałam bierzmowanie i
      zamias pieknie delkatnym głosikiem podziekowac rodzicom to zaczęłam chrypieć do
      mikrofonu tak , ze sie ludzie śmiać zaczęli. masakra...
      • asia.sthm Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 08.04.06, 22:09
        Idus, wszystkiego blogoslawionego z okazji bierzmowania i ogolne serdecznosci.

        Gardlo pogurglaj solona woda, ale mozliwe ze masz angine, wiec daj komus
        zajrzec w paszcze czy migdaly ladne czy brzydkie. Jesli to "tylko" zapalenie
        strun glosowych to nie gadaj tylko na migi sie porozumiewaj smile
      • groha Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 08.04.06, 22:19
        Iduś, podam Ci przepis, którym leczyłam mojego syna od maleńkości, aż do obrony
        pracy magisterskiej, przed którą stracił głos na amen i pewnie broniłby jej na
        migi, gdyby nie moja kuracja. Oto ona:
        1 szklanka ciepłej, przegotowanej wody
        1 płaska łyżeczka sody oczyszczanej (takiej spożywczej, jak do ciasta)
        Wymieszać i płukać gardło, gulgocąc ile wlezie. Powtarzać co parę godzin.
        Polecam, biorąc pełną odpowiedzialność za to, że nie zaszkodzi na pewno.
        Ale w poniedziałek, radziłabym Ci iść do lekarza, żeby zobaczył, co Ci się w
        tym gardzołku porobiło. Pozdrawiamsmile
        • ida14 Re: Drugi wątek przyrodoleczniczy 10.04.06, 09:40
          Dziękuje za życzenia i troske. Juz mi lepej. Gardło oglądała mi ciotka
          pielegniarka i jeszcze pare innych osób. Do lekarza nie ide bo nasz pan doktor
          nawet na katar daje antybiotyki zeby czasem nie było, że dał za mało to daje za
          dużo indifferent
Inne wątki na temat:
Pełna wersja