the_dzidka
18.06.06, 13:40
Jak czytam Autobiografię, to jestem wprost oszołomiona podobieństwem
wszystkich członków rodziny Guruy, ale, że tak powiem, na przestrzeni lat

W tomie I jest zdjęcie rodzinne: babcia, dziadek, mała Gurułka (?), matka i
ojciec. W późniejszym którymś tomie jest ostatnie zdjęcie Matki Guruy (to
robione na paszport do Kanady), na którym wygląda identycznie jak babcia 40
lat wcześniej. A z kolei w "Starym Próchnie" Gurua (na zdjęciu bez peruki)
jest nie do odróżnienia od jej matki w analogicznym okresie życia.
Jestem wprost zachwycona niesamowitym podobieństwem synów i wnuczek Guruy w
tym samym okresie życia: kilkumiesięczny Jerzy niczym nie różni się na
zdjęciu od kilkumiesięcznej Karoliny, a Robert - od Moniki.
No i co mnie rozwaliło zupełnie:
w którymś z nowszych tomów jest zdjęcie Karoliny - już dorosłej. Popatrzcie
na nie. A teraz weźcie do ręki pierwszy tom, znajdźcie na samym początku
zdjęcie trzech sióstr, i porównajcie Karolinę z jej młodą na tym zdjęciu
prababką.
To jest wprost fascynujące