Dodaj do ulubionych

No to na razie...

31.08.06, 15:38
To jest wątek dla tych, którzy chwilowo opuszczają forum. Urlop, delegacja, wyjazd na łono, długi weekend czy inne duperele. Wpisywanie się w tej kwestii w wątku "Dobranoc" rozkojarza mnie /nie mogę wszystkich się doliczyć/ i usypia
/także czujność/.smile
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: No to na razie... 01.09.06, 20:53
      Kurczę, odmeldowałam się już w przerwie łyckendowej, ale już szybko dopisuję i
      tutaj, może być duża przerwa, wyjeżdżam jutro po wypuszczeniu pierwszego
      odcinka do nagrywania i diabli wiedzą kiedy wrócę, zew grzybowy może być tak
      silny, że za miesiąc się odezwę.
      • lylika Re: No to na razie... 04.09.06, 11:24
        never_enough napisała:

        > Jutro rano udaję się w delegację w okolice Węgorzewa. Wrócę w piątek wieczorową
        >
        > porą smile
        Szczęśliwej podróży. I najedz się węgorzy. Och, jak ja lubię węgorze.smile
    • the_dzidka Re: No to na razie... 21.09.06, 15:45
      Zważywszy na moja pracę, wykupię chyba abonament na ten wątek smile
      Aktualnie nadaję z Katowic. A klawiatura, którą się posługuję, ma wytartą
      połowę literek smile Więc jednak umiem pisać bezwzrokowo!!
    • mariurzka Re: No to na razie... 21.09.06, 16:43
      Aktualnie jestem nieobecna z powodu sajgonu w szkole (czytaj przygotowań do
      rajdu szkolnego). Nie mam czasu na nic, w kółko tylko próby, nie pomaga nawet
      fakt posiadana stałego łącza z netemsad Jak wracam do domu, to myślę tylko o
      tym, żeby paść i zasnąć... Was czasem czytam ale pisać nie mam siły. Do tego
      ogłuchłam od ciągłych prób mojego zespołu (czasem mam wrażenie ze w Szpulce
      jest ciszej niż na tych próbach).
      Podsumowując - padłam zupełnie, jak się ocucę to tu wrócę - pisata a nie tylko
      czytatasmile
      Ps. Pozdrawiam z wywiadówki szkolnej smile
    • dorka_31 Re: No to na razie... 21.09.06, 20:48
      Ja w kwestii usprawiedliwienia...

      W pracy totalna katastrofa sieci i nie wiem jak długo to potrwa. Zła jestem nie
      tylko ja, więc mam nadzieję, że jednak się ktoś tym zajmie.
      Wiem, że w domu też łącze mam, ale ostatnio zupełnie nie mam czasu. Zwaliło mi
      się kilka rzeczy na raz i nie nadążam zupełnie. Mam wrażenie, że doba skurczyła
      się o połowę. Oczywiście zaglądam i podczytuję (bo bez tego juz nie
      potrafię...), ale na pisanie nie zawsze starcza czasu. Ale jestem, jestem!
      (jakby ktoś mnie szukał...)
      • groha Re: No to na razie... 23.09.06, 12:54
        Zawiadamiam, że znikam i nie wiem kiedy wrócę. Oraz czy w ogóle. Po 2-dniowej,
        ostrej walce z czymś, co rozsadza głowę i wyrywa z gardła ostatnie tchnienie, w
        końcu poległam. Jeśli to kara za te zdechlaki, co to niektórych tak nazwałam,
        to uważam, że zdecydowanie za wysoka, ale cóż, nie ma sprawiedliwości na tym
        świecie. Każdy cierpi za niewinność. W ostatnim słowie, ja niżej podpisana,
        przekazuję cały swój forumowy majątek, w postaci wątków i reszty inwentarza,
        prześwietnemu Towarzystwu WCh, niech robi z tym, co chce. A, że dużo z tym
        zrobić się nie da, więc problem z głowy. Mogę odejść w spokoju.
        Groha Opałek, z domu Bohomazowiczówna
        P.S. Pa!
        • lylika Re: No to na razie... 23.09.06, 13:58
          Bajko ty moja! Tak się rzeczy mają? Czyli nie tylko my zdechlaki jesteśmy. Wirus to musi się wdał, paskudnik jakiś. Mnie też na jedną noc i kawałek przedpołudnia zmogło ale umiejscowiło się w jelitach i wiecie co ja z tym zrobiłam?smile))
          Radzę Ci zrób to samo. Poza tym nie ma mowy żebyś nam zwałała na głowę taki ambaras jak dzielenie schedy. Ty wiesz, że mogłaby się z tego zrobić trzecia światowa? Jak by się towarzystwo i Towarzystwo dorwało do Twoich wątków to porozrywali by na strzępy, ciągnąc każdy w swoją stronę. Ja pierwsza.
          Kuruj się sprawdzonymi, domowymi lekami. Najlepszy jest rumianek czyli rum i Janek /przepraszam Andrzeju, ale trzeba było żony lepiej pilnować i nie dawać w szpony choróbska - teraz musisz przymknąć oczy/. Niech Cię te chłopaki mocno rozgrzeją i przejdzie jak ręką odjął.smile Pozdrowienia.
        • woloduch1 Re: No to na razie... 23.09.06, 15:42
          Groho, nie rob nam tego! Wroc! I to predko! Wirusowi zafuduj penicyline,
          tetracykline, aspiryne czy jakas tam inna -ine i rozstan sie z nim. Przeciez
          masz tu tutaj huk roboty. Przede wszystkim - czekasz wszak na dzieciatko,
          nieprawdaz? Poza tym, masz tutaj sporo do zrobienia - na napisanie czeka kilka
          (obiecanych) opowiadan i bajeczek, ze o normalnej (czytaj: biezacej)
          epistolografii nawet nie wspomne. Nie uchodzi Damie Pasowanej(TM) tak znikac.

          Pozdrawiam

          Woloduch

          P.S. Lylika ma racje z tym rumJankiem... 8-{)>
        • asia.sthm Re: No to na razie... 23.09.06, 18:12
          Grohus no jakze tak?!!
          Nie dogorywaj jeszcze, po co zaraz testament klecic?
          Odzyj jak te Scyty !!

          Wylez sie z kotami i zobaczysz jak koty wyciagaja, nawet antybiotykow nie
          potrzeba.
          rumJanka tez dopusc do siebie...co dla zdrowotnosci to dozwolone wink)
          Wrocisz do nas jak nowa nowalijka w skowronkach.
          • groha Re: No to na razie... 24.09.06, 00:32
            Choćby człowiek był już gotów, to przecież przy Was spokojnie zejść się nie da.
            Co za ludzie, umarłego wskrzeszą, jak babcię kocham. I za to też Was kochamsmile
            Wjechaliście mi na ambicję, więc nie miałam wyjścia, trochę się podźwignęłam.
            Gdyby to był katar z kaszlem, a nawet zapalenie migdałków, to pikuś. Ja od byle
            czego nie zdycham. Ale splot nerwowy w szyi mi się zapalił, ponura jego twarz z
            wypustkami. A na to nie ma skutecznej gaśnicy, tylko jakieś prochy, po których
            powinno przejść. Albo nie. Jestem półślepa, półgłucha i sztywna, jak kij od
            mopa, więc nawet po tym rumie, żaden Janek na mnie nie poleci, obawiam się. A
            najgorsze ze wszystkiego, takie najbardziej wredne i wkurzające do obłędu jest
            to, że bolące świństwo pozbawiło mnie najważniejszego - nie bardzo mogę
            normalnie się śmiać. Więc żeby nie zwariować, śmieję się chyłkiemsmile)
            No, to na razie.
    • 36krzysiek do Grohy! 04.10.06, 12:17
      Groha wracaj! Ratuj Forum! Wszyscy sie kłóca, biją, obrażają i grożą sobie
      nawzajem. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że uczestnicy piątkowego
      zebrania mają już wyhodowane piękne okazy gronkowca, które, pod postacią
      atrakcyjnych produktów spożywczych, będą sobie wzajemnie podtykać pod nos z
      życzliwym usmiechem na twarzy! Podobno Stara.gropa wyczyściła dubeltówkę po
      przodkach i ćwiczy strzelanie.
      • dorka_31 Re: do Krzyśka! 04.10.06, 12:29
        36krzysiek napisał:

        > Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że uczestnicy piątkowego
        > zebrania mają już wyhodowane piękne okazy gronkowca, które, pod postacią
        > atrakcyjnych produktów spożywczych, będą sobie wzajemnie podtykać pod nos z
        > życzliwym usmiechem na twarzy!

        Hmmm, czy z tym gronkowcem to było do mnie??! Zobaczysz, zemszcze się za te
        pomówienia i złośliwie wycałuję Cię na powitanie, co by ci choć trochę tych
        wyhodowanych na własnym gardle wiruchów przekazać!!! A co!
        wink))
      • lylika Re: Groha! 04.10.06, 12:50
        36krzysiek napisał:

        > Groha! Ratuj! Oni chcą mnie dziabać nożem !!!
        ...
        Kłamstwo ma krótkie nogi. Jak będziesz wyglądał bez nóg? Jak siedzący pies!smile))
        • goonia Re: Groha! 04.10.06, 17:23
          Dajcie jej jeszcze pare dni. Niech sie dzieckami nacieszy. Ale gora do sobotysmile
          Asie tez w tej hameryce wcielo. Chyba jakies F-16 oblatuje i dla nas czasu nie
          ma.
          • asia.sthm Re: Groha! 06.10.06, 23:57
            goonia napisała:

            > Asie tez w tej hameryce wcielo. Chyba jakies F-16 oblatuje i dla nas czasu
            > nie ma.

            No masz, co mialo nie wciac kiedy wcina jak cholera.
            Oblatala, nie powie, ze jej sie nie podobalo. Umie latac calkiem dobrze, w
            koncu dziecko-pilota na wlasnym lonie wymyziala.

            No i glupi czas w Hameryce macie bo nie wiem jak sie nazywam po wyladowaniu.
            Jak do siebie dojde to bakne wiecej, narazie cywam i czekam na sprawozdanie.

                • asia.sthm Re: Do Asi 08.10.06, 15:12
                  ...ulezal sie i nie popuscil wink)
                  widze na wlasne oczy, ze tego farszu to z czubkiem wyszlo, wiec tak sobie samo
                  mi sie pomyslalo, ze Gurua z serca odzaluje jeden lancuch dla naszej A.Pobudki.
                  Albo te czarna opaske z diamentami...na noge na przyklad przy kopytku/raciczce
                  (nie wiem ktore prawidlowe).
                  Niechby sobie nasza Pieknosc zaszpanowala w niedziele przy wizycie co lepszych
                  gosci.
                  Co wy na to ? I co by na to jej wlasciele?
    • groha Re: No to na razie... 27.10.06, 13:24
      Iduś, znowu Ci internet ukradli? Bo nie podejrzewam, żeby jakiś inny powód był
      istotniejszy i zwalniał z zaglądania tutaj na czas aż tak nieokreślony. Nie ma
      takiego powodu. Chyba, że lepienie pierogów, do których właśnie się zabieram.
      Milijony pierogów przede mną. Ale za to wrócę tutaj z paluszkami wyćwiczonymi,
      jak wirtuoz. Gry na (pie)roguwink
    • dorka_31 Re: No to na razie... 08.11.06, 13:27
      Niniejszym chciałam zawiadomić (jakby ktoś zauważył moją nieobecność), że jutro
      i pojutrze będę poza netem (szkolenie służbowe), zaś w mojej komórce niestety
      nie ma dostępu do forum...(a szkoda, bo szkolenia bywają nudne) wink)
      Pa!
    • dorka_31 Re: No to na razie... 23.11.06, 17:41
      Niniejszym informuję (tych co jeszcze nie wiedzą), iż w najblizszych dniach
      moja aktywność na forum może się znacznie zmniejszyć, gdyż jutro nie ma mnie w
      pracy, zaś w niedzielę po południu wybywam na 2 dni do Krakowa.
      Odezwę sie po powrocie smile)
      • asia.sthm Re: No to na razie... 16.02.07, 16:05
        Dziekujemy i wzajemnie.

        A do szlenstwa wlasnie teraz przystepuje. Ide na celebracje 10-lecia naszego
        pracowego kolegi i niose mu w prezencie cztery podkowy do gry i 8 zelaznych
        szpikulcow do grila.
        Zobaczymy czy mnie wyrzuci czy sie ucieszy .
        Czesc.
    • goonia Re: No to na razie... 06.04.07, 04:15
      dzisiaj jestem, ale przypuszczam, ze zupelnie do niczego, a na pewno nie do
      internetusad
      Zatem,jesli nie zdolam wieczorkiem zagladnac, to zegnam klaniajac sie w pas.
      Udaje sie, sladami, lub tez w ich poszukiwaniu. Guruy sladami, ma sie rozumiec.
      jak znajde odcisk stopy to podesle Lylice do powieszenia.
    • krowa_w_kropki Re: No to na razie... 06.04.07, 22:45
      Ja jestem tu cały czas, bo bez czytania się jużobyć nie potrafię, ale żeby
      napisać coś z sensem to najczęściej sił brak. Nowa praca, stara praca,
      dodatkowa praca, cholera sypiam po 4-5 godzin na dobę i zaczynam mieć tego
      dość, zwłaszcza że motywacja finansowa niewystarczająca. No ale nic na to nie
      poradzę, że nie potrafię pracować "na odwal się". Jak już coś robię, to niech
      to jest dobrze zrobione, nawet jeśli czasem całodzienne czynności polegają na
      rysowaniu kółek i kresek smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka