Dodaj do ulubionych

Książka kucharska c.d.

12.10.06, 09:02
Śniadanko:
2 kromki bułki musnąć masłem, upiec w tosterze. W płaskim rondelku zagotować wodę. Lekko osolić, dodać łyżeczkę octu. Dwa jaja wybić delikatnie na talerzyk i ostrożnie wpuścić do powoli gotującej się wody. Po 2 minutach wyjąć łyżką cedzakową. leciutko opieprzyć, posypać siekanym szczypiorkiem. Pokroić dorodnego pomidora i ułożyć na liściu sałaty obok jaj. Doprawić solą i pieprzem. Dołożyć granki.
Do tego kawa lub herbata do wyboru. Smacznego!
Obserwuj wątek
    • goonia Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 21:28
      Uprzejmie donosze, ze gruszki udaly sie wysmienicie, no moze poza glazura,
      ktora choleria splynela albo odparowala pomimo 5- ciokrotnego smarowania.
      Bardzo pyszne z borowkami i prezentowaly sie b.ladnie, szczegolnie te z
      ogonkami.

      Na cwiczenie cierpliwosci polecam przekrawanie gruszek i ogonkow.
      Lyliko czy gruszki dobrej gospodyni robie sie w sloiki? Jesli tak to bardzo
      prosze o przepis. I dlaczego niektore gruszki powyjeciu z syropu byly jasne a
      inne wrecz przeciwnie? smile)
      • lylika Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 21:47
        W słoiki kładź gorące zalej wrzącym syropem, zamknij dobrze dokręcając, odwróć do góry dnem słoiki i pozostaw do wystygnięcia.
        Żeby gruszki nie ciemniały kładź każdą bezpośrednio po obraniu w zakwaszoną wodę i pozostaw w niej aż obierzesz wszystkie. smile
        • lylika Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 21:56
          Glazurę spróbuj zrobić z mniejszą niż podałam ilością wody. Może wasza galaretka jest mniej kleista.
          A gruszki są "kiepskiej gospodyni"smile))
          • goonia Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 22:26
            Galaretka byla z Winiar, nie wierze w tutejsza chemiesmile wole swojska. Ale
            smarowalam zaraz po ostygnieciu, moze powinnam poczekac, az sie zacznie lekko
            scinac. Bede probowac, ale i tak gruszki wyszly rewelacyjnie.
            • lylika Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 22:29
              Galaretka musi zgęstnieć /ale nie zastygnąć/. Z resztą nie jest konieczna.smile
        • goonia Re: Książka kucharska c.d. 12.10.06, 21:59
          Oooooo, jak szybko odpowiedzialassmile Slicznie dziekuje.
    • asia.sthm Re: Książka kucharska c.d. 15.10.06, 18:22
      Cale moje dlugie zycie myslalam, ze majonezu nie wolno uzywac do gotowania czy
      pieczenia, a tu prosze:
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis20025.html
      sprawdzone, wysmienite, przeczytac prosze komentarze pod przepisem jesli ktos
      niedowiarek.
      Czyz nie jest to odkrycie godne ksiazki? " Pieczony majonez "
    • lylika Napój rozgrzewający 17.10.06, 08:02
      Na takie dni jak dzisiejszy, przed wyjściem z domu polecam:
      Utrzeć żółtko z miodem /miód musi być skrystalizowany - najlepiej małą ilość wstawić na noc do lodówki/ zalać dobrze ciepłym mlekiem. Zatkać nos i wypić duszkiem. Brrr... okropne, ale skutecznie rozgrzewa i chroni przed grypą.
    • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 21.10.06, 12:29
      Zdecydowanie poproszę o przepis na ciasto (vel pagaja) kawowe(go) Lyliki smile))
      • lylika Re: Książka kucharska c.d. 21.10.06, 12:45
        edeka5 napisała:

        > Zdecydowanie poproszę o przepis na ciasto (vel pagaja) kawowe(go) Lyliki smile))
        ...
        ...
        Tort Mocca
        Trzy blaty bezowe lub drobne bezy w ilości odpowiadającej trzem warstwom.
        35 dkg masła /MASŁA nie zamienników/
        25 dkg cukru pudru
        4 żółtka
        2 płaskie łyżki stołowe sypkiej /nie granulowanej/ kawy rozpuszczalnej
        1 płaska łyżka kawy mielonej /najlepiej mocca/
        1 szklanka naparu kawy mielonej mocca
        4 łyżki spirytusu /ew. 6 łyżek bardzo mocnego innego alkoholu np rumu/
        do przybrania; mielone orzechy włoskie, wisienki maraschino szt. 8, najmniejsze beziki szt. 8
        Masło utrzeć w mikserze, najpierw samo a potem dodawać cukier, sypką kawę rozpuszczalną i żółtka. Na koniec dodać kawę mieloną.
        Zrobić szklankę naparu z kawy mielonej, do gorącej /ale nie wrzącej/ dodać spirytus lub rum. 1/3 naparu nasączyć blat /na desce
        albo pergaminie/.Poczekać chwilę aż blat przestygnie, posmarować 1/3 kremu i tak dalej. Kremowy wierzch i boki posypać mielonymi
        orzechami. Udekorować bezikami i wisienkami maraschino
        /wisienka na bezie/. Będzie słusznych 8 porcji.
        Uwaga: Blaty trzeba nasączać gorącym naparem bo inaczej nie nasiąkną. Każdy kolejny blat na papierze lub deseczce osobno i po
        ostudzeniu delikatnie zsuwać na krem. Krem najpierw podzielić na 4 części, /wystarczy zaznaczyć nożem/ żeby
        wystarczyło na 3 blaty i boki.
        Bardzo mocny alkohol jest niezbędny bo inaczej będzie ulepek nie do zjedzenia.
        To jest jedna z nielicznych słodkości które jadam, oczywiście ćwierć porcji.
        Smacznego.
        ...
        Wczoraj zrobiłam wersję herbatnikową. Zamiast blatów bezowych zastosowałam herbatniki. Też może być, prawda?
        • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 21.10.06, 23:18
          Wersja herbatnikowa zdecydowanie moze byc. Sadze, ze jest mniej slodka od bezowej.
          A tak wogole to mnie te herbatniki oszukaly. Sadzilam, ze wykonanie jest zdecydowanie latwiejsze. Odpowiednie do moich nieumiejetnosci kulinarnych.
          • lylika Re: Książka kucharska c.d. 21.10.06, 23:20
            edeka5 napisała:

            > Wersja herbatnikowa zdecydowanie moze byc. Sadze, ze jest mniej slodka od bezow
            > ej.
            > A tak wogole to mnie te herbatniki oszukaly. Sadzilam, ze wykonanie jest zdecyd
            > owanie latwiejsze. Odpowiednie do moich nieumiejetnosci kulinarnych.
            ...
            Co jest trudnego w herbatnikach???
            • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 22.10.06, 08:49
              lylika napisała:
              > Co jest trudnego w herbatnikach???

              W herbatnikach to nic. Ale herbatniki w cieście sugerują mi, że wykonanie
              całego ciasta jest infantylnie łatwe. Jak widać nie zawsze.
              • lylika Re: Książka kucharska c.d. 22.10.06, 08:59
                Ja dalej nie rozumiem. Czy trudne jest nasączanie herbatników gorącym naparem z kawy /ze spirtem!/, smarowanie ich kremem czy fakt, że w ogóle występują w charakterze "ciasta"?
                • lylika Re: Książka kucharska c.d. 22.10.06, 09:01
                  Tu masz zdjęcie "instruktażowe" smile))
                  img131.imageshack.us/img131/2527/060806torcikikotka011ij4.jpg
                  • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 22.10.06, 09:07
                    To ja mogę "robić" za tego kota smile))
    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. Droga Lyliko 23.10.06, 11:15
      Czy przepis na zupę krem z brokułów mozna zaadoptować do groszku ?
      • lylika Re: Książka kucharska c.d. Droga Lyliko 23.10.06, 11:50
        Można, tylko zamiast łososia dodać paseczki dobrej szynki, np westfalskiej.
    • g0p0s Re: Książka kucharska c.d. 21.11.06, 11:54
      Dyskusja o kuchni duńskiej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=51497785
      • lylika Przepisy na święta 11.12.06, 09:14
        Wiadomo, że Wigilię otwiera śledź. Zawszę jest u mnie ten w oleju, w wersji klasycznej z cebulką oraz bez cebulki "pogłębiony" o sok z cytryny i siekane, marynowane grzybki. Chciałabym w tym roku zrobić ze śledziem coś oryginalnego. Może regionalnego? Co proponujecie?
        P.S. śledzia na słodko próbowałam i skutki były żałosne.smile))
        • edyta95 Re: Przepisy na święta 11.12.06, 09:31
          u mnie:
          w opeju z cebulką
          w occie z cebulką
          na czerwono ze smażoną cebulką i rodzynkami
          pod pierzyną z buraczka
          pod pierzyną z sera żółtego
          wiem, te ostatnie dwa mało tradycyjne, ale bardzo lubiane
          • lylika Re: Przepisy na święta 11.12.06, 10:04
            Po serową pierzynką poproszę.smile
        • tgosia44 Re: Przepisy na święta 13.12.06, 12:00
          A ja oczywiście będąc w Skandynawii nabyłam śledzia na słodko- ale stchórzyłam
          sad i słoiczek poszedł do śmieci... teraz żałuję, bo taka jajecznica na słodko
          (coś w rodzaju jajecznicy z japońskiej knajpy) jest zjadliwe i ma swoje atuty wink
    • mzrr21 Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 10:18
      Też proszę o serową pierzynkę
      • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 10:48
        śledź
        cebula
        jajko
        jabłko
        ogórek kiszony
        Wszystko posiekać w drobną kostkę (śledzia pokroić w większą)i układać
        warstwami. Kolejność dowolna, jeśli podajemy w szklanym naczyniu zrobić ładnie
        kolorystycznie. Niektóre warstwy, albo wszystkie smarować majonezem (jak kto
        lubi). Czasami solić i pieprzyć. Na wierzch położyć warstwę żółtego sera
        startego na najmniejszych dziurkach. Zrobić jeden dzień wcześniej.
        • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 11:37
          Dzięks. "Wygląda" smakowicie.smile
          • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 11:40
            pierwszy raz w życiu podałam przepis, bez podania ilości w gramach i dokładnego
            co do minuty czasu mieszania
            • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 11:50
              Nie przyznawaj się w pracy.smile))
              • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.12.06, 23:25
                A na szkieletczyźnie jakie śledzie podają na Wigilię?
                • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 12.12.06, 15:44
                  Wzięłam przepis na placek miodowy
                  i tort mi wyszedł
                  hmmmmm
                  jutro napiszę czy dobry
                  • lylika Re: Książka kucharska c.d. 12.12.06, 15:49
                    A my, jak zwykle, możemy obejść się smakiem.sad
                    • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 13.12.06, 08:54
                      przepis pinezki na miodowiec, niestety nie wart polecenia
                      gdybym to zrobiła na Święta cholera by mnie wzięła
    • tgosia44 A macie dobry przepis na pierniczki? 13.12.06, 12:06
      bo ja co roku (od roku wink )próbuję nowy i ciągle to nie to- np pierniczki od
      zeszłego roku ciągle twarde jak kamień... Czy to normalne, że ciasto ma
      konsystencję kleju (miodu z mąką wink)?? W tym roku wyszły mi pierniczki dosyć
      smaczne (oczywiście twarde) ale "niewyrośnięte" tzn podczas pieczenie rosły,
      rosły, a potem się "rozlały"... i wyszły pierniczki giganty... Ktoś ma jakieś rady?
      • edyta95 Re: A macie dobry przepis na pierniczki? 13.12.06, 13:21
        50 dkg mąki pszennej
        12 dkg masła
        2 jajka
        10 dkg cukru
        1/2 szklanki miodu po 1/2 łyżeczki sody i proszku
        2 łyżeczki przyprawy do pierników (najlepiej Oetker)
        masło, miód i cukier mieszając rozpuścić. Ostudzić ! dodać mąkę, prosze, sodę,
        jajka, przyprawę do pierników. Starannie wyrobić. Wrzucić do zamrażalnika na
        0,5-1,0 h. Wałkować i wycinać co kto lubi. Piec 15 minut w piekarniku nagrzanym
        do 180 stopni. Jeśli mają wisieć na choine podpiec bardziej, bo łapią wilgoć z
        otoczenia. Dobre i godzine i dwa tygodnie po pieczeniu
        smile)
        • tgosia44 Re: A macie dobry przepis na pierniczki? 13.12.06, 13:26
          ...w moim było 400gr miodu na 500 gr maki- pewnie dlatego się tak kleiły smile
          wypróbujemy, dziękuję big_grin
    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 09:18
      Kalorie to mit i nie należy się tym przejmować, więc proponuję oświerzyć wątek
      i oczywiście jednostronnie oczekuję pomysła na weekendowe żarełko, ma być dużo,
      tłusto i tanio. Piekł ktoś gęś? I czy ona jest do dostania w sklepie czy należy
      się wybrac na wieś? Czekam... wink
    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 12:47
      Tak jak myślałem! Wy znieczulice społeczne! Znikąd pomocy! Znikąd ratunku! No
      nic, w ruch pójdzie Książka poniekąd... Albo podstępem będę się Wam zwalał na
      głowę w porze obiadu i to z takim kocherem trzyczęściowym, co by całością jadła
      zawładnąć. Okazało się, że dziewki łaziebne do czego innego stworzone i o
      kuchni pojęcia nie mają.
      • g0p0s Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 12:51
        Może upiecz drób metodą ruskich partyzantów - w glinie i ognisku, co?
        Boczek surowy wędzony zamierzam upiec i pożreć z gurą chrzanusmile
        • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:08
          Hmmm... a może pieczony schab faszerowany czosnkiem i rozmarynem, zawinęty w
          boczek, do tego może faktycznie sos chrzanowy, puree, surówka, kompot, budyń,
          szarlotka z lodami..... Zupa-krem z groszku a na przystawkę grzanki z serem i
          pieczarkami....
          • stara.gropa Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:12
            Baronie, szykujesz te dania na dzisiejsze zebranie? Jestem zasmile
            • g0p0s Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:16
              Wszyscy są zasmile))
              • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:20
                ale do takiego schabu zawijanego w boczek ...., rozdydźgane ziemniaczki to
                świętokradztwo, tu muszą być kartofelki pieczone
                • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:27
                  Edyta! Żadne rozdyźdane tylko 3/4 pyrków 1/4 selera,ugotowane na miętko, do
                  tego drobnitko siekana, zeszklona cebulka, ząbek czosnku, koperek, łyzka masła
                  lub śmietany, pieprz, sół, gałka muszkatołowa. Razem wymieszane na gładką masę.
                  Jak ktoś lubi, mozna dodać pianę z białka, wtedy się to robi bardziej puszyste,
                  ale trzeba delikatnie mięszać, żeby powietrze zostało. No i co Wy na to ?
                  • g0p0s Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:28
                    Ale się znęcaszsmile)
                    • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:35
                      dla mnie kartofelki schabiku trzeba mieć do gryzienia, takie jak sugerujesz
                      może może ale do czegoś innego, chętnie spróbowałabym
                    • asia.sthm Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:44
                      > Ale się znęcaszsmile)


                      Zbiesil sie Baron dzisiaj, przy samiuskim piatku...a ja taka glodna, bez lunczu
                      biedaczka, brzuch do krzyza przyrasta sad((
                  • stara.gropa Re: Książka kucharska c.d. 12.01.07, 13:50
                    My na to jak na lato, czekamy na 18.00 i przystąpimy do degustacji.
                    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 08.02.07, 11:21
                      Głodny jestem. Mam ochotę na sałatkę śledziową. Ale czy wypada w pracy jeść
                      śledzie ? Hmmm...
                      • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 08.02.07, 11:22
                        śledzi, cebuli, czosnku ....... to ja bym w pracy nie jadła
                        syr drogi panie najlepszy
    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 08.02.07, 11:55
      Przepadło. Do śledzi dodałem mydło Siedem kwiatów i jest OK.
      • xkropka Re: Książka kucharska c.d. 08.02.07, 13:28
        ale to grozi śledziem wielokrotnego użytku, czyli tzw. zwrotkami smile
    • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.02.07, 23:04
      Rosół dla Edeki.

      Duża kura podwórzowa (2 kg)
      30 dkg łaty
      mały kawałek kości tukowej
      duża włoszczyzna z małym kawałkiem włoskiej kapusty
      sól, 8-10 ziarenek pieprzu, 2 ziarenka ziela angielskiego, 1/4 gałki muszkatołowej 1/4 kapelusza małego suszonego prawdziwka, 2-3 gałązki zielonej pietruszki, 2-3 gałązki kopru, 1 średnia cebula.

      Kurę podzielić na części i razem z mięsem wołowym i kością zalać bardzo zimną wodą (najlepsza źródlana) i odstawić przynajmniej na godzinę. Wstawić na mały ogień i powoli do prowadzić do wrzenia. Jeszcze zmniejszyć ogień i gotować powoli (tak, żeby tylko "mrugał") około 1 godziny. Odszumować jeśli to konieczne. Dodać włoszczyznę. Przypiec na brązowo cebulkę i razem ze wszystkimi przyprawami (oprócz soli) zawinąć w gazę, zrobić węzełek i włożyć do rosołu. Po 1/2 godzinie posolić. Za chwilę 2-ma łyżkami zimnej wody spryskać rosół i odstawić na bok na 5 minut. Następnie gotować (stale na maleńkim ogniu) jeszcze ok. 1/2 godziny. Wyjąć gazę z przyprawami. Podawać z domowym makaronem. ( Ostatecznie może być rosołowy makaron Lubelli)
      Jeśli rosól ma być chudy dobrze schłodzić i zebrać część lub całość skrzepłego tłuszczu. Przy odrobinie wprawy można zebrać nadmiar tłuszczu z gorącego rosołu płaską chochelką.
      Mięso można zemleć i zrobić pierożki lub krokiety w naleśnikach.
      • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 11.02.07, 23:10
        Dziękuję.
        A garnek to do gotowania bielizny wink
        • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.02.07, 23:12
          edeka5 napisała:

          > Dziękuję.
          > A garnek to do gotowania bielizny wink
          ...
          Nie, po włożeniu mięsa do garnka włać tyle wody żeby lustro było ok 2-3 cm. nad mięsem. To wystarczy. smile
          • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 11.02.07, 23:19
            Eeee, oszczędna gospodyni to całą rodzinę tym przez miesiąc wykarmi wink
            • lylika Re: Książka kucharska c.d. 11.02.07, 23:29
              I jeszcze gości przyjmie. Zgodnie z zasadą: gość w dom wiadro wody do rosołu. smile
      • lylika Rosół dla obłożnie chorych, czyli dla mnie... 28.02.07, 13:45
        Czuję się paskudnie i szukam wszystkich możliwych sposobów i środków na prędkie wyzdrowienie.
        Oto co znalazłam:

        Rosół dla obłożnie chorych i ozdrowieńców. /wg Karoliny Nakwaskiej z 1858r./

        "Funt /ok. pół kg/ polędwicy wołowej zeskrobać drobno nożem, zalać w słoju dwoma kwaterkami /pół l./ zimnej, źródlanej wody. Przykryć i wystawić na noc do chłodu. Rankiem gotować wolniutko dobrą godzinę w garnku wyłożonym sianem bacząc, aby wody nie było więcej niż do połowy słoja. Wyjdzie z tego duża filiżanka bardzo posilnego rosołu. Możesz do niego wpuścić żółtko porannego jaja.
        Dobry dla chorych, ozdrowieńców chorób płucnych i kobiet w połogu."
        ...
        Zauważyliście, że nie ma tu żadnych jarzyn ani przypraw, nawet soli.
        • asia.sthm Re: Rosół dla obłożnie chorych, czyli dla mnie... 28.02.07, 14:09
          a moze siano to jarzyna? No i poranne jajo tez swoja moc ma. A sol niezdrowa
          podobno crying
    • lylika Re: Książka kucharska c.d. 18.02.07, 19:43
      Upiekłam karpatkę, wpadnie ktoś? Tylko prędko, bo połowę już dzieci zabrały i niewiele zostało. smile))
      img118.imageshack.us/img118/8110/070218karpatka006aa0.jpg
      • asia.sthm Re: Książka kucharska c.d. 18.02.07, 19:52
        o matko z corka , to prawdziwy budyn z ozdobami .
        az mi sie "te" od slodkosci odezwaly wink
      • xkropka Re: Książka kucharska c.d. 28.02.07, 15:06
        Ale narobiłaś... Poszłam po batonika przez Ciebie!!!
        • lylika Re: Książka kucharska c.d. 28.02.07, 15:33
          xkropka napisała:

          > Ale narobiłaś... Poszłam po batonika przez Ciebie!!!
          ...
          Rosół z batonikiem? Myślisz, że to dobre na wirusy? smile))
          • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 28.02.07, 19:13
            Batonik jest dobry na wszystko, a już najbardziej na wirusy smile
            • goonia Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 03:28
              a mnie sie chce frytek z duza iloscia soli i majonezem. Ide piec.
              • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 11:52
                No i diabli wzięli upojną godzinkę z szydełkiem. Po przeczytaniu wątku jestem
                zmuszona iść i upiec szarlotkę z pleśnią. Przez te torty i karpatki wzięło mnie
                na słodkie...
                • xkropka Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 12:11
                  Zamknęli Cię w kazamatach?
                  • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 15:15
                    Bo?...
                    • goonia Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 17:52
                      szydelko smile)
                      • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 01.03.07, 18:38
                        Aaa! skleroza... Szydełko to oznacza tylko serwetka, miś oraz aniołek.
                        Naprzemiennie.
    • xkropka Spotkanie marcowe :) 12.03.07, 09:29
      • xkropka Re: Spotkanie marcowe :) 12.03.07, 09:50
        Za szybko wcisnęłam enter.

        Piwony - czyli tajemnicze paszteciki
        3 szkl. mąki, 1 kostka masła, 1/2 szkl. piwa.
        Masło przesiekać z mąką, podlać piwem, zagnieść szybko, owinąć folią alu i
        przynajmniej na 2 h do lodówki (nie do zamrażalnika, bo się nie bedzie dało
        wałkować). Po schłodzeniu rozwałkować cienko (można przy pomocy MałegoŻonka,
        gdy się ma takiego na stanie), kroić na kwadraty, nadziać i złożyć w kopertkę,
        ew. w trójkątne pierożki, kiedy się widzi, że jest 17.50, a goście mają się
        schodzić od 18. Posmarować po wierzchu białkiem. Piec do zrumienienia w b.
        gorącym piekarniku, czyli min. 200 st. C.
        Nadzienie do piwonów może być dowolne - zarówno wytrawne, jak i słodkie (kiedyś
        robiłam z twarogiem - też są ok.)
        Nadzienie piątkowe: 10 dag suszonych grzybów namoczyć, odgotowac, zemleć.
        Ugotować 6 jajek na twardo, obrać, posiekać. Zeszklić na oliwie sporą cebulę.
        Wymieszać wszystko razem, wbić jeszcze 2 surowe jajka, dodać kilka łyżek bułki
        tartej, doprawić solą i pieprzem.

        Bliny wg Ćwierczakiewiczowej
        1 kwartę mąki pszennej (1 litr) i 1/2 kwarty mąki gryczanej (do dostania w
        sklepach ze zdrową żywnością) rozczynić rano przeszło pół kwartą wolnego mleka
        i 2 łutami drożdży (ok. 26 g) rozpuszczonych w odrobinie mleka. Ciasto powinno
        mieć konsystencję naleśnikowego - i tu się nie zgadzam z p. Ćwierczakiewiczową:
        aby ciasto miało konsystencję naleśnikowego, trzeba dobry litr mleka, pół to
        zdecydowanie za mało.
        Zaczyn odstawić do wyrośnięcia, po kilku godzinach zamieszać i niech rośnie
        znowu. Taki manewr powtórzyć kilkakrotnie w ciągu dnia. Przed smażeniem do
        ciasta wbić 4 żółtka, a białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać. Odstawić
        na 10 min. Smażyć po łyżce na sklarowanym maśle, ale oliwa też się nadaje, jak
        było widać w piątek. Podawać z kwaśną śmietaną, kawiorem, rozpuszczonym masłem
        lub łososiem. Na spotkaniu był fusion rosyjsko-grecki, bo jako smarowidło do
        blinów występowały również tzatziki.
        • lylika Re: Spotkanie marcowe :) 14.03.07, 13:03
          Opowiadałam o blinach i teraz mam za swoje. Muszę zrobić na niedzielę. Ciekawe, czy mi się udadzą? smile
          • xkropka Re: Spotkanie marcowe :) 14.03.07, 13:15
            Tobie miałyby się ne udać?
            Kiedy to naprawdę nic trudnego, najupierdliwsze jest to mieszanie co jakiś
            czas, bo trzeba o tym pamiętać, inaczej ciasto będzie zbierane po podłodze smile
    • lylika Re: Książka kucharska c.d. 21.03.07, 08:05
      Przypomniało mi się jak kiedyś wyglądały brydże domowe.
      Na spotkanie brydżowe należy przygotować:
      Dowolną, byle dużą, ilość popielniczek i duży pojemnik z pokrywką na pety.
      Wszystkie szklanki jakie się posiada.
      Słone paluchy, pestki, orzeszki, kamyczki i cukierki miętowe.
      Duży termos kawy.
      Duży termos herbaty.
      Kilka syfonów wody sodowej.
      Napój góralski na "k" pod stołem.
      W kuchni - sagan dowolnej zupy. (przyda się bardzo nad ranem) smile
      • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 21.03.07, 08:33
        lylika napisała:
        > Napój góralski na "k" pod stołem.
        Nijak nie mogę się domyślić, może jeszcze jedną literkę poproszę.
        > W kuchni - sagan dowolnej zupy. (przyda się bardzo nad ranem) smile
        Jak nad ranem, to pewnie najlepiej musiała być to kwaśna zupa wink
        • lylika Re: Książka kucharska c.d. 21.03.07, 19:53
          edeka5 napisała:

          > lylika napisała:
          > > Napój góralski na "k" pod stołem.
          > Nijak nie mogę się domyślić, może jeszcze jedną literkę poproszę.
          > > W kuchni - sagan dowolnej zupy. (przyda się bardzo nad ranem) smile
          > Jak nad ranem, to pewnie najlepiej musiała być to kwaśna zupa wink
          ...
          Napój góralski na "K" to "krzynka piwa". Jest jeszcze napój góralski na "D". Dwie krzynki piwa. smile))
          Jeśli chodzi o zupę, to faktycznie, żurek i ogórkowa miały największe powodzenie. smile
        • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 24.04.07, 09:52
          Dawno temat nie poruszany, a ja mam parę dni wolnego i chętnie bym popichcił.
          Zdradźcie sekrety i tajemnice garnków i patelni.
          • lylika Re: Książka kucharska c.d. 24.04.07, 10:11
            36krzysiek napisał:

            > Dawno temat nie poruszany, a ja mam parę dni wolnego i chętnie bym popichcił.
            > Zdradźcie sekrety i tajemnice garnków i patelni.
            ...
            Garnki są, patelni nie ma.
            • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 25.04.07, 06:01
              Zależy co byś popichcił...
          • bbbzyta Szaszłyk leniwca - dla pozbawionych ambicji kulin. 30.04.07, 16:22
            To ja podam przepis na potrawę zaserwowaną na ostatnie imieniny MDM (mego dobrego męża). Długo się zastanawiałam, co podać gościom przy minimum wysiłku. Oto "szaszłyk leniwca": mięsko (filet indyczy, kurczęcy, polędwiczki wieprzowe, schab b. kości) pokroić w kostkę ca 4x4 cm. Walnąć do miski, zalać jakąś pseudomarynatą, np. sokiem cytrynowym (może być kupny pt. cytrynka), trochę octu winnego, ew. sosem ze słoiczków po kupnych pieczarkach marynowanych lub ogórkach, sypnąć papryki mniej lub bardziej ostrej, jakąś gotową przyprawę grillową - w ogóle co tam w rękę wpadnie i wg uznania, może trochę sosu sojowego, pełna dowolność w granicach rozsądku. Wymieszać, zostawić na jakiś czas albo i nie zostawiać, zależnie od potrzeb i możliwości. Jarzynki: cukinię o średn. powiedzmy ok. 7 cm umyć i pokroić w krążki o grub. do 1,5 cm, oczyszczoną paprykę w kawałki ok. 4x4 cm, obrane cebulki czerwone nieduże na ćwiartki lub połówki. Wrzucić do miski z mięskiem, zalać oliwą lub olejem, wymieszać. Porozkładać na blasze (jarzynki mogą być na sztorc, jeśli mało miejsca) i piec w wysokiej temperaturze ok. 25-30 minut. Ja zazwyczaj robię wersję 2-osobową w tzw. kombiwarze, a dla gości ostatnio piekarnikową. Posolić z wyczuciem, o ile w przyprawach wcześniej soli nie było. Walnięte w kopczyk na półmisku podobało się i było całkiem jadalne. Można jeszcze oddzielnie podać musztardę czy inny sos. Robota żadna. Meksykanie chyba robią coś podobnego, ale drobniej pokrojone. Polecam dla pozbawionych ambicji kulinarnych. Zawsze można wymyślić jakąś egzotyczną nazwę smile
            • eulalija Re: Szaszłyk leniwca - dla pozbawionych ambicji k 30.04.07, 16:36
              Narobiłaś mi apetytu, na pieczone warzywa wprawdzie apetytu nie mam ale ogórki
              zielone obsypane ziółkami i wytytłane w kwaśnej śmietanie zaraz zrobię. Do tego
              będzie poledwica wieprzowa smażona.
            • monika_anna Paella-śmietniczek 30.04.07, 16:37
              Baaardzo mi się podoba. Miewam niekiedy i 20 sztuk gości i taka potrawa bardzo
              mi leży, wybitnie nieskomplikowane. Robię coś podobnego, tyle że w wersji
              duszonej, co nazywamy paellą, tyle że raz - nie zawiera morskich robaczków, a
              dwa - za każdym razem wychodzi trochę inna w zależności od tego, co mam w
              lodówce. Bazą jest mięsko kurczacze w kosteczkę, paski czy co kto woli,
              względnie świńskie, popieprzone, posolone, zalane marynatą z tego, co
              jest,obsmażyć partiami na oliwie i do gara. Do tego idą pieczarki, warzywka
              rozmaite - wszystko króciutko obsmażyć i do gara. Zezłocona cebulka,
              czosneczek, podlać bulionem, dusić b. krótko (kurczak), nieco dłużej (świnka).
              Co do warzyw - w zależności od pory roku: papryka, brokuły, kalafior, cukinia,
              bakłażan, kapusta pekińska, marchewka, seler naciowy, fasolka szparagowa,
              kukurydza, buraczki, pomidory, oliwki, kapary - co wpadnie w rękę. Sos można
              dobarwić kurkumą lub papryką, podawać z ryżem, kuskusem, makaronem, pieczonymi
              ziemniaczkami, pieczywem.
              • eulalija Monika_anna 30.04.07, 16:44
                Kilka postów niżej jest ranking książek Guruy, zapraszam do wypełnienia. W
                pierwszym poście jest instrukcja, zapraszam.
    • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 17.05.07, 07:09
      Dobre ciasto z rabarbarem. Nie tarta. Umie kto i podzieli się przepisem? tak po
      nie chodzi rabarbarwy kwasek. Kompot już mam...
      • edyta95 Re: Książka kucharska c.d. 17.05.07, 09:15
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,62097720,62097720,0,2.html?v=2
        może coś wybierzeszsmile
        • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 20.05.07, 11:02
          Znalazłam. Upiekłam. Już go nie ma smile
          • lylika Książka kucharska c.d. 04.06.07, 11:04
            Takie są przewidywane frykasy kanapkowe:

            PASTY KANAPKOWE

            EMENTALSKA
            25 dkg sera Ementaler
            25 dkg masła
            25 dkg + 10 dkg orzechów włoskich
            Sól, pieprz biały, 3 łyżki majonezu
            Dekoracja: połówki orzechów, ćwierćplasterki pomarańczy

            ROKPOLOWA
            25 dkg sera Rokpol
            25 dkg masła
            150 ml śmietany kremówki 36% do ubicia
            Dekoracja: oliwki zielone, czerwona papryka konserwowa

            WĄTRÓBKOWA
            25 dkg wątróbek drobiowych
            25 dkg masła
            25 dkg cebuli
            Sól, pieprz, gałka muszkatołowa
            Dekoracja: korniszonki, półplasterki pomidorów

            SZYNKOWO-JAJECZNA
            25 dkg szynki
            25 dkg masła
            6 jaj + 3 jaja na twardo
            Sól, pieprz kolorowy
            Dekoracja: grzybki marynowane, pólplasterki jaj na twardo, natka

            ŁOSOSIOWA
            50 dkg wędzonego łososia
            25 dkg masła
            Pieprz biały
            Dekoracja: półplasterki cytryny, sałata

            TUŃCZYKOWA
            25 dkg tuńczyka w sosie własnym
            25 dkg masła
            15 dkg + 10 dkg majonezu dekoracyjnego
            Pieprz biały
            Dekoracja: pólplasterki cytryny, pieczarki marynowane

            To na bułce bagietce.
            Ponadto ciemny chleb i smalec. smile
            • kocio_pierzaczek Re: Książka kucharska c.d. 04.06.07, 11:09
              Aż się głodna zrobiłam...
            • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 09.06.07, 13:10
              Ja teraz proszę o zamieszczenie zdjęć kanapek z powyższymi pastami smile
              • lylika Re: Książka kucharska c.d. 09.06.07, 14:07
                edeka5 napisała:

                > Ja teraz proszę o zamieszczenie zdjęć kanapek z powyższymi pastami smile
                ...
                Ale po co?
                • edeka5 Re: Książka kucharska c.d. 10.06.07, 10:25
                  Bo nie tylko smaczne, ale i ładne były.
                  • asia.sthm Re: Książka kucharska c.d. 10.06.07, 11:37
                    piekne byly!

                    img367.imageshack.us/img367/3562/p1010001xc5.jpg
    • lylika Bób 29.06.07, 20:37
      Zrobiłam dzisiaj tak:
      Ugotowałam bób w wodzie z łyżeczką cukru i dużą łychą soli. Gotowałam tylko 15 minut. Był jędrny ale nie twardy. Mozolnie obrałam z łupinek. Rozpuściłam dużą łyżkę masła, dodałam rozgnieciony ząbek czosnku i posiekany koperek (duża łycha), chwilę podgrzewałam (nie smażyłam!), zdjęłam z ognia, dodałam dwie łyżki octu winnego. Polałam bób i przykryłam na pół godzinki. Potem pomieszałam... i zeżarliśmy na przystawkę aż się nam uszy trzęsły. Mówie Wam, pyszotka.
      Potem były pierogi z jagodami. Ulepiłam 87. Dużych, bo już nie miałam siły na małe. Ciasto mi się udało, no... wprost na konkurs.
      Nogi mi wlazły w odwłok przy tym dzisiejszym obiedzie. smile)
      P.S. Cioci do szpitala zaniosłam tylko pierożki. Bobu bałam się zaryzykować. smile)
      • bbbzyta Re: Bób 01.07.07, 12:17
        Lyliko, wyobraziłam sobie ten bób. Dzieło sztuki.
        A jeszcze pierogi... Chapeau bas (oczywiście wypowiedziane basem) smile
        • ewa9717 Re: Bób 01.07.07, 16:06
          A mnie dziś niechcący wyszła cotta - niekoniecznie panna, bo z jogurtu.
          A robiłam tak:
          -ciut więcej niż 1/2 litra jogurtu naturalnego (robię sama, jakby co - przepis
          dam) ubijałam z 3 łyżkami cukru pudru mikserem, aż się zrobiło prawie jak bita
          smietana, po czym dalej miksując, dodałam żelatynę (5 łyżeczek rozpuszczone w
          1/2 szklanki wrzątku, trochę to przestudziłam)
          -do miseczek sypnęłam owoców: do niektórych jagód, do innych poziomek, a do
          jednej melanż jagodowo-poziomkowy i zalałam tym zmiksowanym dżogurtem
          Jesteśmy już po degustacji: deser leciutki, mam nadzieję nietuczący, smaczny,
          dobry pewnie z dowolnymi owocami.
          Smacznego!
          A ciasto z rabarbarem, ponoć pyszne, bo z masą pozytywnych komentarzy,
          widziałam na WŻ.
    • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 18.07.07, 20:58
      Placuszki z purre ziemniaczano-kalafiorowo-fasolkowego no po prostu palce lizać!
      • lylika Re: Książka kucharska c.d. 18.07.07, 21:04
        Wczoraj kartofle, dzisiaj kartofle. Ubożuchno. Ale nie martw się, jak zostaniesz prezesem to homarami będziesz się opychał. smile)
        • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 18.07.07, 21:05
          Ale ja kocham kartofle !!!
          • lylika Re: Książka kucharska c.d. 18.07.07, 21:07
            Czyli lepiej Cię żywić niż ubierać. Taniej wychodzi.smile)
            • 36krzysiek Re: Książka kucharska c.d. 18.07.07, 21:10
              Nie bądź taka pewna! Ani jedno, ani drugie smile)) Jedno co mogę zagwarantować to
              upałość konsumencką wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka