Ja to mam pecha :(

21.11.06, 12:05
Najpierw namalowałam bohomaza wbrew instrukcji, potem sie spóźniłam z wysyłką
a teraz strajkują listonosze. Strajkują w Bochni, w Krakowie tez i ponoc
niedługo w całej Małopolsce.
Nie będzie ktoś z Warszawiaków przejeżdzał przez Kraków?
    • g0p0s Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 12:11
      Podczas strajku mają więcej czasu na dokładniejszy przegląd zawartości
      przesyłek. Jak się strajk utrwali, to pozostaje poczta kurierska lub przesyłka
      konduktorska. No chyba, że kogoś miotnie w tamte okolice.
      • edyta95 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 12:45
        a to cała poczta strajkuje? Bo mnie się wydaje, że tylko listonosze i to te co
        piechotą chodzą. Ale może mi się źle wydaje.
        • g0p0s Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:09
          Rzeczywiście jest mowa tylko o doręczycielach nożnych. Ale skąd wiedzieć kiedy
          na pocztę pójść, jak kwitu nie przyniosą? Same problemy. Korzystając z tego, że
          jestem przy głosie. Depozytariusze surowca na ramy proszeni są o jego umycie i
          wysuszenie. Czyste i suche będziemy kleić.
          • groha Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:29
            g0p0s napisał:
            >Depozytariusze surowca na ramy proszeni są o jego umycie i
            > wysuszenie. Czyste i suche będziemy kleić.

            Ale one, jeśli mnie pamięć nie myli, były suchutkie i czyściutkie, prosto z
            kamieniołomu niemalże. Kto je wypaprał?? Aaaa, chyba, że już kurzem porosły...
            Fakt, miały prawo. Tylko nie moczcie za bardzo, bo piaskowiec świętokrzyski, to
            prawdziwy pijus: szybko namaka, jak gąbka i potem długo wodę wydala. Najlepiej
            wilgotną ściereczką, delikatnie, każdy kamyczek osobno myziu, myziusmile)
            • g0p0s Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 15:09
              ...a potem każdy osobno suszarką do włosów potraktowaćsmile
          • lol21ndm Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 14:21
            Dokad mam przeslac surowiec na ramy? I czy koniecznie musi byc surowy?
        • groha Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:18
          Dobrze Ci się wydaje, Edyto. Paczkarze jeszcze nie strajkują, ale trzeba się
          śpieszyć, bo mogą. No i listonosze w Warszawie też nie, ale to i tak nie ma
          znaczenia, bo to podobno paniska są i paczek nie noszą. Czyli nie ma sprawy,
          ślij Małżo paczkę i raz kozie śmierć oraz niech się dzieje wola niebasmile
          • dorka_31 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:25
            Hmmm... a duże to??
            Bo ja bedę w Krakowie na szkoleniu (26-28 listopada), tylko że potem musialabym
            to pociągiem dygować, bo niestety własnym pojazdem nie dysponujęuncertain
            • mzrr21 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:30
              Dorka, jak będziesz w Krakowie, to może jakies małe spotkanko?
              • dorka_31 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:41
                mzrr21 napisała:

                > Dorka, jak będziesz w Krakowie, to może jakies małe spotkanko?

                Tylko nie wiem czy będzie kiedy. Krakowa nie znam, więc trudno byłoby mi sie
                przemieszczać. Przyjadę w niedzielę po południu (od 16.00 mogę zgłaszać się w
                hotelu), a we wtorek po obiedzie juz wyjazd. W międzyczasie zajęcia, więc czasu
                mało...uncertain Właśnie dostałam plan, ale przejrzę go chyba jutro, bo na razie nie
                mam czasu.
                • mzrr21 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:47
                  To napisz jak i co. Na maila posyłam Ci numer telefonu
          • bumbecki Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:29
            i w Warszawie listonosze strajkują ...
            • groha Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 13:34
              O, cholera, nie wiedziałam, że w Warszawie też. Z niczym teraz nie jestem na
              bieżąco, a z listonoszami szczególnie. Bumbecko, jak miło Cię znów widzieć! smile
              • maalza Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 14:24
                No i sami widziecie, jak to jest...
                Dorko, rysunek jest 40 x 40. Pojde dziś na poczte i dowiem się moze czegos.
                Może smile
                • dorka_31 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 14:29
                  maalza napisała:

                  > Dorko, rysunek jest 40 x 40.

                  No to nie takie duże... Ciężkie też chyba nie... Jakby było na sztywno
                  zapakowane, albo dało sie w jakąś reklamówkę włożyć, to mogę wziąć pod pachę i
                  przywieźć. Na 2 dni, to jakiejś wielkiej torby z sobą nie zabioręwink
                  • maalza Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 14:56
                    Dzisiaj pójde na pocztę i czegos sie dowiem. Ponoc wszystko wychodzi jak
                    trzeba, ale po odbiór trzeba iśc na pocztę, bo nie donoszą. Mam nadzieję Stara
                    Gropo, że wybaczysz mi ten spacereksmile
                    • dorka_31 Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 15:29
                      No to do piątku się dowiedz, a jakby sie nie udało, to wtedy Ty bedziesz miała
                      spacerek, żeby mnie znaleźć (bo ja jedynie moge podać w którym hotelu bedę) wink)
                      • maalza Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 15:36
                        To może od razu podaj, w którym. Zaraz się okaże, że to Nowa Huta albo inny
                        koniec świata tongue_out
                        • dorka_31 Re: Ja to mam pecha - Małża 21.11.06, 15:44
                          Jutro ci moge podać, bo mam to już na służbowym mailu (razem z mapką dojazdu),
                          ale z braku czasu dziś jeszcze nie zajrzałam.
                          • maalza Re: Ja to mam pecha - Małża 21.11.06, 15:47
                            OK!
              • bumbecki Re: Ja to mam pecha :( 21.11.06, 17:41
                smile miło mi
    • g0p0s Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 11:08
      Nie jest dobrze. W Wrszawie poczty zamknięte. Jak jeszcze były otwarte, to
      wydawali tylko te przesyłki, które znaleźli. A znajdowali niechętnie. Nie
      sortowali przesyłek, tylko pakowali w wory i upychali po kątach.
      • groha Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 12:12
        O Chryste... Nie widzę innego wyjścia, jak siłowe wyrwanie płaczki i rycerza z
        poczty. Bo one już są w Warszawie, na bank. Wysłałam poleconym, nie wróciło,
        znaczy doszło. I leży na poczcie. No, szlag mnie chyba w końcu trafi... To jak,
        ciche włamanie nocą, czy głośny napad z bronią w ręku?
        • g0p0s Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 12:25
          Jedna noc na poszukiwania może nam nie wystarczyć. Może ktoś się przebierze za
          pocztowca i będzie ukradkiem się przez te wory kopał?
        • edyta95 Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 12:26
          u mnie paczkarz jeździ i osiołka mi przywiózł
          www.allegro.pl/item144380371_osiol_spiewa_tanczy_zobacz_filmik.html
          • 36krzysiek Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 15:47
            Różne osoby napisały :
            "Depozytariusze surowca na ramy proszeni są o jego umycie i wysuszenie. Czyste
            i suche będziemy kleić.
            Ale one, jeśli mnie pamięć nie myli, były suchutkie i czyściutkie, prosto z
            kamieniołomu niemalże. Kto je wypaprał?? Aaaa, chyba, że już kurzem porosły...
            Fakt, miały prawo. Tylko nie moczcie za bardzo, bo piaskowiec świętokrzyski, to
            prawdziwy pijus: szybko namaka, jak gąbka i potem długo wodę wydala. Najlepiej
            wilgotną ściereczką, delikatnie, każdy kamyczek osobno myziu, myziusmile)"
            -----
            Czy nie wydaje się konieczne wypolerowanie do połysku każdego kamyczka, szmatką
            bawełnianą, jak bursztyn ? Myć kamienie ???!!! To jeszcze polece przy okazji
            kurz z drzew poscieram w Łazienkach ! One nie są niczym upaprane!, kurzem też
            nie porosły bo we foliowej torbie sobie leżą! suche zbieraliśmy, nie w bajorze
            z gnojówką czy lawinie błotnej ale na skraju drogi nad kamieniołomami. I nawet
            nie padało wcześniej !
            • groha Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 16:36
              Ech, Krzyśku, od razu widać, że nigdy trawy nie malowałeś na zielonosmile) Już
              dobrze, dobrze, pod ochroną teraz jesteś z powodu tych przeżyć remontowych,
              więc myślę, że Gopos Cię zwolni z myziania kamuszków. On ma dobre serce. Teraz
              trzymajmy kciuki, na Boga, żeby było po co je myziać! Bohomazy przecież jeszcze
              nie dotarły, cholera jasna. Aż mnie głowa rozbolała z tych nerwów...
              • goonia Re: Ja to mam pecha :( 24.11.06, 17:52
                Groszko, toc do wojska nie trzeba isc zeby trawe malowac. Tutaj sprejaja trawe
                na polach golfowych jak ma telewizja transmitowac, bo lepiej sie prezentuje
                widzomsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja