Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy markotne

28.12.06, 11:45
Proszę ćwiczyć skrzypienie, wycie, brzęczenie i inne bezcielesne odgłosy,
bowiem nasz czas nadchodzi. Zbiórka o godzinie 18.00 nad Warszawą. Dla
niezorientowanych: chodzi o duchy wszystkich nieobecnych ciałem na spotkaniu
z Guruą. To już taka nasza świecka tradycja. Skrzykujemy się tutaj, żeby
uczestniczyć tak, jak możemy. A że ciała nasze rozrzucone po całym niemal
świecie, więc możemy tylko duchem. Co wcale nie znaczy, że gorzej. W każdym
razie - inaczej. Jak wiadomo, człowiekowi w żadnej sytuacji ubolewać nie
uchodzi, ale kto zabroni wyć, jęczęć i łomotać drzwiami zjawom ezoterycznym?
A nawet dla hecy - dotknąć kogoś zimnym paluszkiem...
Proszę, rok temu było z nami tak:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=34535314&v=2&s=0
A jak dzisiaj, drogie zjawy nieobecnych? Kto ze mną pobrzęczy nad Starówką?
Kto pośwista? Kto pozawiewa mrozikiem? Bo ja, jak zwykle: punkt osiemnasta,
zaczynam wyć upiornie i przejmująco: aaaaaaauuuuuuuu...! I wlatuję do środka.
P.S. Jeszcze nie wiem, z czyjej filiżanki podsiorbnę sobie kawusi, ale jeśli
komuś z Szanownych ubędzie jej niespodziewanie, proszę się nie dziwić - to
tylko spragniony duch Grohy. Z tego wszystkiego, to już nawet zapomniałam, w
którym stopniu zaszeregowania.
    • edyta95 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 12:09
      Grohuś siorpnij sobie piwka dziś ode mnie
      zapraszam smile
      • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 12:19
        zamow dwa, bo i ja sobie siorpne od serca.

        bede straszyc jak cholera...oj wlos wam stanie ze zgrozy
        • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:03
          Aaaaaaaaaaaaaauuuuuuuu...
          Aaaaaaaaaaaaaauuuuuuuu...
          Aaaaaaaaaaaaaauuuuuuuu...

          Piźdęk, piźdęk, piźdęk
    • groha Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:07
      Nikto ne je doma? Naprawdę?? E, nie wierzę. A może dziś jest jakiś odgórnie
      ogłoszony dzień bez forum, a ja nic nie wiem? To bardzo być może, bo ostatnio w
      ogóle mało kojarzę, co się dzieje na świecie, więc nie wykluczone, że i tu coś
      mi umknęło. Dobrze, że jeszcze na zegarku się znam i właśnie widzę, że minęła
      godzina osiemnasta...
      • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:14
        A moje wycwiczone aaauuuuu, to niby kto wywył ?

        Lecialam na pysk z pracy i dolecialam na czas...teraz wyje..wyju wyju i aaauuuu
        • groha Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:22
          Asiu, uuuhuuuu, tu jestem! Pardon, nie usłyszałam Twego wycia, bo właśnie
          siedziałam w tym pudle dla kacyka. Ale już wylazłam i tchnę gorącym oddechem po
          karkach, tfu, wróć - po garbach naszych Szanownych zebranych i oglądam ciąże,
          która pulchniejsza. Piiiiii...! O, cichutko zapiskałam do ucha samej Szefowej!
          Choć, głaskniemy sobie Gururzątko po pleckach, co?? Byle nie zimnym paluszkiem,
          byle nie zimnym!
          • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:32
            Za pozno, ja juz Gururzatko glasnelam lodowata reka, drygnal wzwyz az milo bylo
            popatrzec. Za to Gurue musnelam juz ugrzana lapka, tyle ze ona sie duchow nie
            boi wcale , nie zawraca sobie glowy niczym i juz.
            • groha Re: Woło Duchu! 28.12.06, 18:48
              O matko, o matko! Wołoduchu, gdzieżeś Ty?? Dobre duchy mi doniosły, że w tej
              chwili powinieneś skakać z radości, wywijać hołubce i fikać koziołki - Gurua
              przeczytała Twoje opowiadanie! Podobało się Jej bardzo i właśnie je przeżywasmile
              Słyszysz?? Brzęcz głośniej, bo ja nie słyszę, a szloch radości, w odróżnieniu
              od pozostałych, jest wyjątkowo miły memu uchusmile) Gratuluję Ci bardzo i co tu
              szklić - odrobinkę zazdraszczam, a jak! Babą bym nie była przecież, nie? Woło
              Duchu, Woło Duchu, a leć, a piej! smile)
              • asia.sthm Re: Woło Duchu! 28.12.06, 19:01
                Woło Duchu Duchu Duchu, Woło Duchu Duchu Duchu, a leć, a piej! smile)

                To Echo tak zrobiło iło iło iło
                • asia.sthm Re: Woło Duchu! 28.12.06, 19:01
                  bo pozazdrosciło
                  • groha Re: Woło Duchu! 28.12.06, 19:20
                    Woło Duch w czasie cofnięty, pewnie dlatego jeszcze go tutaj nie ma. Lunch
                    chyba właśnie spożywa. Ale może to i lepiej. Na głodniaka mógłby jeszcze
                    zemdleć z wrażenia, albo co. Ja chyba też czuję, że natychmiast muszę coś
                    zjeść... Z tych nerwów i ciągłego latania do komputera, jak z propelerem, to
                    człowiek tak szybko z sił opada, że nie_do_wiary.
                    • asia.sthm Re: Woło Duchu! 28.12.06, 19:34
                      E, pewnie zatchnelo go z wrazenia i musi odczekac z oficjalna reakcja wink

                      Mnie i mego meza tak dzis rano zatchnelo ,ze jeszcze oddychac nie mozemy wink
                      Dziecko nam niespodziewanie wrocilo cale dwa tygodnie przed terminem . W
                      mundurze pilota dostojnie przybylo. Moj maz otworzyl mu drzwi i natychmiast
                      zamknal przed nosem. Jest nagrane dla potomnosci. Drugie dziecie wroci
                      terminowo pojutrze.
              • asia.sthm Re: Woło Duchu! 28.12.06, 20:43
                Grohus, czy radiostacja tam nic nowego ci nie nadala ??
                Moze poterroryzuj kogos telefonicznie, najwyzej powiesz ze pod przymusem
                jestes, z nozem na palcu albo uchu....albo i gorzej.
              • woloduch1 Re: Woło Duchu! 28.12.06, 21:33
                JUHUHUHUHUHUhuhuhuhuhuhuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
                Wlasnie wrocilem z zakupow i pierwsza rzecza, ktora zrobilem, (no dobrze, po
                rozebraniu sie i schowaniu zakupow do lodowki) bylo rzucenie sie do komputera. I
                tu taka wiadomosc! Lzy mi stanely w oczach, bo to juz wszak trzeci raz, jak
                Gurua mnie horeduje - pozdrowienia rok temu, smiech z "Malego z dnem" i teraz.
                Jestem caly w skowronkach, dumny i blady i chyba sobie kielicha z tej okazji
                strzele! A zazdraszczac - prosze bardzo, kazdy moze. Ale, zazdraszczajac, niech
                wezmie pod uwage moje prosby, grozby, ponaglenia, blagania, apele poleglych,
                zzymanie sie i inne, ktore popelnilem namawiajac do pisania! Mnie sie oplacilo.
                No co, komu teraz glupio?

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • asia.sthm Re: Woło Duchu! 28.12.06, 21:46
                  > No co, komu teraz glupio?

                  Znajdzie sie paru smile)))

                  Rabnij sobie kielicha, ale nie zapomnij holubcow paru z radosci odtanczyc.
                  Potnij se dywany zelowkami..z radosci. Ja ci pomoge, bo tez sie ciesze.
    • groha Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 18:12
      Aaaaaaaaa...! Sssssss...! Iiiiiiiiii...! Aaaaaaaaa...! Bzdryńk... bzdryńk...
      Dzie reszta?
      • jot59 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 19:38
        Reszta złożona żalem i rozpaczą, ręce omdlałe nie trafiają w klawisze, a może
        zwarcia na klawiaturze zalanej łzami,że tylko duchem mogą przelecieć ( a swoją
        drogą nawet duchowi po świętach może być przyciężko latać).
        P.S.Uważajcie przy ladowaniu, wróciłam z dłuższej trasy - robi się ślisko!
      • the_dzidka Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 19:39
        Uuu. Brzdęk. Wiuu.
        • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 20:44
          > Uuu. Brzdęk. Wiuu.

          Dzidka ma racje, trzeba im przeciag zrobic.
    • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 23:12
      O ludzie jaki ja juz umeczony duch.
      Nasiorbalam sie juz ze wszystkich naczyn, .... teraz pod stolami po lydkach
      szczypie, a oni NIC.
      Wyjde i kominem wlece...zeby tylko duzo sadzy sie trafilo, to bedzie efekt.
      • woloduch1 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 28.12.06, 23:46
        Poniektorzy juz wrocili do domu. Mam nadzieje, ze pisza sprawozdania... Z
        drugiej strony, moze jeszcze przezywaja?

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • lylika Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:00
          Wrócili, przeżywają, "obrabiają" zdjęcia, pisać będą jutro. smile
          • lylika Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:02
            Wołoduchu, zostałeś uhorrendowany dwukrotnym przeczytaniem tekstu i bardzo pochlebną oceną.
            Zazdraszczamy.
            • woloduch1 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:08
              Nie no, ja chyba wyjde z siebie i stane obok! Ja chce sprawozdania!
              Szczegolowego! Jak to dwa razy? Przez kogo? Po cichu czy na glos?
              A zazdraszczajcie sobie teraz! Trzeba bylo pisac, jak prosilem! Na pewno cos
              lepszego byloby czytane! A tak...

              Pozdrawiam

              Woloduch
              • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:11
                Wploduchu, nie badz za skromny. Nalezy ci sie wieniec laurowy, ze wstazka.

                Gurua przyznala sie w Ch dla Z-ch ze nie rozumie tekstu sluchanego. Dlatego
                pewnie sama czytala smile)
                • woloduch1 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:16
                  Wiesz Asiu, skromnosc i ja to dwie zupelnie obce sobie pojecia. Pisac nigdy nie
                  umialem, wiec moge co najwyzej pretendowac do miana grafomana (ale bez stazu!).
                  Natomiast przyznam sie, ze uwazam, ze mam spore poczucie humoru.

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:25
                    Trarata tata..niech ci bedzie z ta skromnoscia. Z Mistrzem Grafomanem nie bede
                    sie przeciez wyklocac. Nie wypada.
                    • woloduch1 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:31
                      Nie wierzysz mi... To przykre... Ale zwaz tylko na to: agdziez sa te
                      wydawnictwa, ktore bija sie o te slowa przeze mnie pisane? No widzisz...

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                      • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:37
                        Wydawnictwa najpierw musza dostac probke i dopiero wtedy sie pobija.
                        Teraz to podejrzewam zadne nie ma zielonego pojecia, ze czas bitwy nadszedl.
            • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:09
              Woloduchu, Majestat jestes.
              Zazdraszczac bedziemy coraz bardziej .
          • asia.sthm Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:04
            Lyliko, zyjesz nam jeszcze !!! smile))))))))))
            ja z nitrogliceryna w pogotowiu tam fruwalam i pomoglo.

            Daj chociaz jedno, jedniuskie zdjecie ,a potem sobie padnij w bety.
            Blagam.
          • woloduch1 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:04
            No, no! Tylko bez takich! Jutro jest juz dzisiaj! A w ogole, ze wzgledu na
            wzglad, to w tym tygodniu poniedzialek zaczyna sie w sobote. Ja na zdjecia do
            rana moge poczekac, ale sprawozdanie musi byc! Najlepiej zaraz...

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • edeka5 Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:32
              Zdjęć powinno być mrowie a mrowie, gdyż robiły conajmniej 4 osoby, a Marzence Bumbeckiej aż zabrakło miejsca w 2 aparatach i komórce.
          • groha Re: Hej, duchy blade, strzygi jęczące i zjawy mar 29.12.06, 00:49
            O jeju mojeju, jak to dobrze mieć takiego dobrego ducha, który ulituje się nad
            niebożątkiem, zadzwoni i opowie, jak było. G0p0sie, w rękę Cię pocałuję,
            chcesz? Nie? No, to Ci powiem, że kocham Cię, jak brata rodzonego! smile
            Toż przyszłoby się człowiekowi całkiem wściec i paznokcie do mięsa poogryzać,
            gdyby trzeba było czekać do jutra. Aż tyle cierpliwości w sobie, to ja już nie
            mam. Asiu, przepraszam, że nie powyłam z Tobą dłużej (przy okazji pozdrawiam
            syna-pilota! Fajnie mieć dzieciątko z wiatrem w podeszwach, ale takie w
            mundurze, to ho! ho! Ho, ho, ho!smile, ale musiałam nakarmić wszystkich
            domowników, a chwilowo mam nadkomplet nawet. Może i dobrze, bo inaczej, to
            pewnie bym tylko siedziała i myślała: o, pewnie teraz dają Gurui paczkę dla
            kacyka... O, a teraz, to już klasówkę piszą. Ciekawe, jak poszła Gurui... A
            tak, to tylko myślałam nie siedząc. I sądzicie, że kiedy już mniej więcej wiem,
            jak było, to mi lepiej? A skąd. Właśnie teraz najbardziej żałuję, że mnie tam
            nie było. I dopiero teraz chce mi się wyć, jak cholera. Ale już późno jest,
            więc tylko szeptem sobie pisnę ostatni raz: aaaaaa....
          • groha Re: Aha, Woło Duchu! 29.12.06, 01:07
            A ja coś wiem, a ja coś wiem! Wiem, kto przeczytał Twoje opowiadanie i od razu
            Ci powiem, żebyś mógł dzisiaj zasnąć i jutro nadawał się do życia: Gurua, to
            raz. Pan Tadeusza to dwa. A Gurua podobno powiedziała, że przeczyta potem
            jeszcze raz, na spokojnie. Czyli trzy. Trzy razy czytane! Do trzech razy
            sztuka, więc kto wie? Może wreszcie coś z tego będzie? Czekaj cierpliwie więc.
            Nim kogut trzy razy zapieje, lub księżyc trzy razy w nów się obróci, albo trzy
            maje i trzy listopady przejdą... Tfu, co ja piszę! Trzy razy odpukuję! Kogut i
            księżyc ważne, resztę skreślam - klik, klik, kliksmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja