groha
28.12.06, 11:45
Proszę ćwiczyć skrzypienie, wycie, brzęczenie i inne bezcielesne odgłosy,
bowiem nasz czas nadchodzi. Zbiórka o godzinie 18.00 nad Warszawą. Dla
niezorientowanych: chodzi o duchy wszystkich nieobecnych ciałem na spotkaniu
z Guruą. To już taka nasza świecka tradycja. Skrzykujemy się tutaj, żeby
uczestniczyć tak, jak możemy. A że ciała nasze rozrzucone po całym niemal
świecie, więc możemy tylko duchem. Co wcale nie znaczy, że gorzej. W każdym
razie - inaczej. Jak wiadomo, człowiekowi w żadnej sytuacji ubolewać nie
uchodzi, ale kto zabroni wyć, jęczęć i łomotać drzwiami zjawom ezoterycznym?
A nawet dla hecy - dotknąć kogoś zimnym paluszkiem...
Proszę, rok temu było z nami tak:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=34535314&v=2&s=0
A jak dzisiaj, drogie zjawy nieobecnych? Kto ze mną pobrzęczy nad Starówką?
Kto pośwista? Kto pozawiewa mrozikiem? Bo ja, jak zwykle: punkt osiemnasta,
zaczynam wyć upiornie i przejmująco: aaaaaaauuuuuuuu...! I wlatuję do środka.
P.S. Jeszcze nie wiem, z czyjej filiżanki podsiorbnę sobie kawusi, ale jeśli
komuś z Szanownych ubędzie jej niespodziewanie, proszę się nie dziwić - to
tylko spragniony duch Grohy. Z tego wszystkiego, to już nawet zapomniałam, w
którym stopniu zaszeregowania.