Chyba mam w domu ducha?

21.01.07, 21:56
Od jakiegoś czasu czuję w domu zapach dymu papierosowego (podczas kiedy ja
w danej chwili nie palę). Nie przywiązywałam do tego wagi, zakładając, że
może sąsiad na dole pali, a dym przedostaje się np. wywietrznikiem
łazienkowym.
Ale od paru dni czuję pojawiający się od czasu do czasu zapach dobrej męskiej
wody - o ile mnie nos nie myli, Hugo Boss. No, tu już nie ma takiej
możliwości, żeby to było od sąsiada (musiałby chyba wylewać na siebie butelkę
trzy razy dziennie, żeby to dotarło do mnie wywietrznikiem). A zatem co?
Elegancki duch płci męskiej?
Mam nadzieję, że jest także duchem - dżentelmenem....
    • mzrr21 Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:01
      A nie masz przypadkiem jakiegoś dochodzącego?
      Wtedy by było jasne.
      • the_dzidka Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:02
        Gdybym miała dochodzącego, nie wpadłabym na pomysł z duchem. No, chyba że masz
        na mysli dochodzącego ducha wink
    • ewa9717 Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:03
      Gdyby był u mnie, wolałabym, żeby od czasu do czasu nie był dżentelnenem... smile
      • the_dzidka Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:04
        Ja też smile Chodziło mi bardziej o to, że mam nadzieję, że nie jest duchem -
        mordercą smile
        • ewa9717 Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:06
          smile
    • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:25
      Przyznaj się, paliłaś coś poza papierosami. Czytałam, że takie moga być objawy. smile))
      • mzrr21 Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:28
        Może nalewek przy próbowaniu naduzyła?
        • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:30
          Po nalewkach to miałaby omamy smakowe a nie węchowe. smile))
      • the_dzidka Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:43
        No przecież gdybym piła/paliła, nie pisałabym tu o duchu, bo omamy złożyłabym
        na karb naduzycia!
        Bądźcie przez chwilkę poważni... wink
        • mzrr21 Re: Chyba mam w domu ducha? 22.01.07, 07:09
          MY poważni???????????
    • sibeliuss Re: Chyba mam w domu ducha? 21.01.07, 22:37
      Ja też mam, chociaż ten blok ma dopiero 4 lata.
    • blue_eyes Re: Chyba mam w domu ducha? 22.01.07, 07:24
      no nie wiem, dzidko, duch nie duch, ale pamiętasz, jak u Joanny pojawiały się
      szaliczki, a siła wyższa przstawiała zielsko i nogę od stolika? lepiej sprawdź
      stan posiadania, jeśli masz plackowatą mapę uciekaj na Grenlandię...
    • 36krzysiek Re: Chyba mam w domu ducha? 22.01.07, 12:05
      Będąc w posiadaniu podobnego problemu zasięgnąłem języka u znajomej czarownicy
      i poradziła mi, żeby w każdym pomieszczeniu na gazecie wysypać sól, sporo i
      zostawić na co najmniej 24 godziny. U mnie co prawda obcych zapachów nie czuję
      ale za to cos lub ktoś łazi mi po mieszkaniu w nocy i mnie budzi tupaniem, a
      poza tym coś lub ktoś przestawia wskazówki w zegarach. Pominę, że od czasu
      zamieszkania mam przeraźliwego pecha, czego sie nie dotknę to sie rozlatuje.
      • dorka_31 Re: Chyba mam w domu ducha? 22.01.07, 12:28
        Ależ Wy macie urozmaicenie w codziennej egzystencji.... smile)
      • felis2 Re: Chyba mam w domu ducha? 22.01.07, 16:55
        Ta sól to na wyganianie ducha?
        Jak on elegancki, to może się z nim zaprzyjaźnić?
        U mnie niestety jedyne obce wonie to sąsiedzkie papierosy i potrawy. Żadnych
        wytwornych duchówsad Najlepiej czuć bigos.
        A moze sąsiedzi mają zdolne dzieciątko, które wyprodukowało taki rodzaj
        śmierdziela? Pewnie było zawiedzione, ze nie wybuchł...
    • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 08:46
      Dzidka, a może ten dym to nie papierosowy tylko z opalącego się ognia a zapach to nie Hugo Boss tylko woń siarki? smile))
    • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 11:24
      A to się duchy wycwaniły. Ani go sfotografować, ani nagraćsmile
    • groha Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 12:40
      Gdyby chociaż ciepły był, to na ogrzewaniu można zaoszczędzić, ale taki wonny,
      albo tupiący tylko, to do kitu. Pożytek żaden i jeszcze nerwicy można się nabawić.
      • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 13:54
        Mógłby też świecić, nie zostałby wtedy wysolony. W tej chwili sam rozwiązałem
        nurtującą mnie zagadkę soli. To ma być taka delikatna sugestia, że jak sobie
        nie pójdzie, to zostanie użyty pieprzsmile
        • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 13:57
          O matko, Goposie, chyba nie będziesz używał "wyrazów", które przystoją tylko władzy. S.......j dziadu jest zarezerwowane dla prezydenta. smile
          • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:02
            Dlatego używa się solismile)
          • groha Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:06
            O soli z pieprzem na duchy nic nie wiem, natomiast uparcie kołacze mi się jakiś
            sposób z użyciem jajek... smile)
            • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:10
              A to z kolei mnie przypomniało stary kawał o spawaczusmile
              • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:13
                g0p0s napisał:

                > A to z kolei mnie przypomniało stary kawał o spawaczusmile
                ...
                ???
                • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:21
                  Najpierw przyczynek do zagadek woni duchów:
                  www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=d&nazwa=57
                  Władze zorganizowały w Indiańskim rezerwacie kursy spawania, żeby jakiś fach
                  mieli. Tak się wodzowi to spodobało, że całą noc nic, tylko spawał. No ale
                  niestety o masce zapomniał i rano strasznie bolały go oczy. Przerażeni
                  wojownicy zadzwonili do lekarza. Lekarz poradził, żeby do czasu jego przyjazdu
                  położyli wodzowi jajka na oczy, to go będzie mniej bolało. Lekarz przyjechał, a
                  tu w wiosce rozpacz, wódź zmarł. Już do brody mu dociąagneli i niestety w tym
                  momencie ból zwyciężyłsmile
                  • groha Re: Chyba mam w domu ducha? 23.01.07, 14:35
                    smile))) O ile mnie pamięć nie myli, Januszkowi też duch zrobił krzywdę w oczy. Ale
                    miał chłopak szczęście, gdyż były to tylko jaja od kury smile
    • april02 Re: Chyba mam w domu ducha? 24.01.07, 22:55
      A czy po tym remoncie nie powstała Ci gdzieś zupełnym przypadkiem jakaś mała
      dziurka w podłodze? Ja miałam niespodziankę po powrocie do domu ze świąt. Całe
      mieszkanie pokryte było równiutką warstewką kurzu. Sąsiad z dołu zaczął
      remont smile a ja mam dziurę po starej rurze od gazu. Wprawdzie ładnie zakrytą ale
      zawsze smile
      A na ducha to mogę Ci pożyczyć swojego psa. On jest dobry w te klocki smile Każdą
      żywinę z domu przepędzi, nawet mole smile
      • g0p0s Re: Chyba mam w domu ducha? 25.01.07, 10:52
        Obawiam się, że Twój pies nie wystarczy. Duchów do żywiny nie zaliczamysmile
        • groha Re: Chyba mam w domu ducha? 25.01.07, 14:28
          Już wiem! Kot! Znaczy - kotem trzeba poszczuć. One mają zdolności do
          wypatrywania różnych rzeczy niewidocznych dla ludzkiego oka, więc i z danym
          duchem sobie poradzą. Co z nim potem zrobią, to już inna sprawa. Pewnie zależy
          od tego, z czego jest zrobionywink
          • lylika Re: Chyba mam w domu ducha? 25.01.07, 15:29
            Święta prawda. Koty a także psy to czują. U mnie w domu duchy się szwendają dosyć często. Nie dymią i nie pachną ale skrzypią, postękują, brzęczą naczyniami w kredensie, czasem coś lekko przestawią ale głównie się przemieszczają z lekkim szelestem. Kotka i Bella na takie odgłosy nastawiają uszu i bardzo intensywnie się wpatrują w to samo miejsce. Bo to dobre, przyjazne duszki są. Jednak czasami, na szczęście bardzo rzadko, odgłos bywa taki zgrzytliwy i wyraźnie odczuwalny jest zimny powiew. Wtedy Bella najeża się i poszczekuje basem, tak samo jak wtedy,gdy np ktoś obcy się kręci po ogródku. Felina zaś robi koci grzbiet, prycha i ucieka gdzieś w kąt. Widocznie czują, że to nieprzyjazne duszyce się zakradły. Niestety, z tego widać, że moje złe duchy mogę poszczuć tylko psem. Kotem nie. smile
            • april02 Re: Chyba mam w domu ducha? 27.01.07, 22:28
              Ja się duchów nie boję... pod warunkiem, że mam psa pod ręką smile W pozostałych
              przypadkach nakrywam się kołdrą i wmawiam sobie,że nic nie widziałam, nic nie
              słyszałam i byle do rana smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja