Słuchajcie no, niepokoję się...

16.12.07, 17:03
Cisza na forum, ciemno wszędzie, głucho wszędzie, a ja mniej więcej
od 10-tej mam objawy jakiegoś wirusa uncertain Gorączka lekka i hm, hm,
problemy natury gastrycznej, aż randkę z psiapsiułą odwołałam.
Dodam, że rano wstałam bez kłopotów, dopiero później się zaczęło.
Czy ktoś z wczoraj obecnej ekipki to coś przywlókł, albo nie daj
Boże ja Was nieświadomie obdarowałam?!
Żyjecie?
    • 36krzysiek Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 18:15
      Jezusie Maryjo! Mam nadzieję, że to nie po mojej sałatce!
      Przysięgam, ż nie wpuściłem tam żadnego gronkowca! Ja się czuję
      świetnie, lekko zmęczony niekończącymi się zajęciami gospodarczymi..
      To już chyba natręctwo.
      • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 18:21
        Nie nie, Baronie, spokojnie, sałatka jest wolna od jakichkolwiek
        podejrzeń!
        Wiem na pewno, bo wspomagałam się nią przez cały dzień (na nic
        innego nie mogłam patrzeć) i wcale nie robiło mi się gorzej, a wręcz
        lepiej smile
        Mam nadzieję, że zrobisz ją jeszcze kiedyś???
    • ewa9717 Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 18:38
      Na podobne objawy od miłego lek. rodz. połuczyłam urlopik pt. L4.
      Lek. rodz. stwierdził, że to grypa wirusowa, w co za bardzo nie
      wierzę, bo znajoma z całkiem innymi objawami wyszła z tym samym
      ogólnowojskowym przydziałem medykamentów. Alee L4 warte grzechu!
      • cytrynka6543 Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:15
        No,też się zaczynam niepokoić! Odezwałaś się tylko Ty i Baron,a co
        z resztą??? Siedzę sobie z lubością w necie i czekam na pojawienie
        się większej ilości forumek i forumków, a tu nic,cichosza...
        Zapewne reszta odżyje i pojawi się jutro, a ja niestety do późnej
        nocy będę w pracy i znów trafię na ciszę nocną,eh...
        • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:23
          Zaczynam czuć się jak Lesio po odkryciu faktu, kto spożył jego lody
          dla Matyldy zainiekowane jad?
          • cytrynka6543 Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:26
            Czyżbyś miała coś na sumieniu i właśnie to odkryłaś?
            • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:37
              Nie smile)))) Zaprzeczam kategorycznie smile)))
        • kocio_pierzaczek Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:25
          Ja jestem, tak od ósmej rano. Ino w innym oknie pilna robota nie
          pozwala obowiązkom towarzyskim się oddać. Dzidko, i jak, lepiej? A
          może to choroba filipińska? smile))))))))))))))))))))))
          • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:39
            Nieeeee, owszem przyjęło się do organizmu to i owo, ale przy
            chorobie filipińskiej cierpiałabym po cichu smile
            Lepiej znacznie, acz było niemiło smile))
            • cytrynka6543 Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 20:47
              Dzidko,ale lepiej już się czujesz wnioskując z aktywności,prawda?
              Możemy być spokojni o Twoje zdrowie?
              • lylika Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 21:02
                cytrynka6543 napisała:

                > Dzidko,...
                > ...Możemy być spokojni o Twoje zdrowie?
                ...
                Myślę, że nie. Ten wirus wykrzywia spojrzenie. Zdjęcie Jej się nie podoba. smile)
                • cytrynka6543 Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 21:05
                  Że zdjęcie Jej się nie podoba to pikuś, ważne że my się Jej
                  podobamy i na nas się nie wykrzywia. Dzidko,nie wykrzywiasz
                  się,prawda?!
                  • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 22:35
                    cytrynka6543 napisała:

                    > Że zdjęcie Jej się nie podoba to pikuś,

                    A właśnie że nie pikuś! sad

                    > ważne że my się Jej
                    > podobamy i na nas się nie wykrzywia. Dzidko,nie wykrzywiasz
                    > się,prawda?!

                    Nie wykrzywiam się i bardzo mi się podobacie. A zdjęcie jest
                    okropne sad
              • the_dzidka Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 22:36
                > Możemy być spokojni o Twoje zdrowie?

                Możecie być!
    • lylika Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 19:36
      O matko, przecież wiadomo jaki to wirus. Febris Świąteczny Vulgaris się nazywa. Ja mówię na to: sraczka zakaźna. Wszyscy latają jak z propelerem i wszystkim już wszystko odpadło. Łącznie z tym piórkim co to wiecie.
    • eulalija Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 22:44
      Rany gorzkie z pierożkami, przecież pisałam przed południem, że mnie
      odkurzacz sąsiadów o 7.30 wywlekł z wyra.
      I żyję nadal, niestety.


      Dobrze, że Baron żyje, i nie chodzi mi o sałatkę, która super była,
      ale o stres, jaki mu zrobiłam, do Puławskiej go wlokąc.
      • 36krzysiek Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 22:55
        gdyby nie Eulalijska do tej bory błąkał bym się po Mokotowie wink
        • eulalija Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 16.12.07, 23:11
          Szanowny Baron jak zwykle uprzejmy.

          Gdybym głupio nie myślała, to by Szanowny Baron od pierwszego kopa
          na Al.Niepodległości wyjechał i tyle bym go widziała, a tak to tłukł
          się za mną po opłotkach.

          Ale miło było smile)
          • lezbobimbo Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 20.12.07, 16:58
            eulalija napisała:
            > Szanowny Baron jak zwykle uprzejmy.
            > Gdybym głupio nie myślała, to by Szanowny Baron od pierwszego kopa
            > na Al.Niepodległości wyjechał i tyle bym go widziała, a tak to tłukł
            > się za mną po opłotkach.> Ale miło było smile)

            Oooo, po zbocznych drogach sie paletaliscie! A studnie z rozdyzdanym dynioglowem
            byly? smile
    • bumbecki Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 17.12.07, 10:26
      chciałam powiedzieć, że u mnie wszystko ok smile
      żadnej dolegliwości nie odczuwam ... smile
    • g0p0s Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 17.12.07, 11:14
      Sałatkę Elalija pierwsza jadła. Mnie nic nie jest, za to wczoraj
      prawie ciągle spałemsmile
      • eulalija Re: Słuchajcie no, niepokoję się... 17.12.07, 11:50
        Sałatka Barona nasenna nie była smile
        O 7.30 usłyszałam odkurzacz sąsiadów, głuchoty więc także nie
        powodowała smile)

        A może wyście gdzieś jeszcze we trójkę pojechali? Może do Dzidki na
        to piwo wróciliście?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja