Dodaj do ulubionych

"Lesio" - lost in translation ;-)

31.01.08, 09:43
Witam wszystkich Forumowiczów i zwracam się jako do fachowców: jak
pewnie pamiętacie, w "Lesiu" jest fragment mówiący o tym, jak jedną
z prób zdobycia matrycy było podrywanie przez Barbarę miejscowych
oficjeli. Tymczasem opis tego pominięto: łatwo się domyślić, że
zadziałała cenzura. Czy wiecie może coś o tym: np. czy Autorka
wspominała kiedyś, czy ten fragment się zachował (jeśli tak, można
by go wkleić do nowego wydania)?
Obserwuj wątek
    • g0p0s Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 31.01.08, 11:05
      O cenzurze wiemy tyle, co od Guruy. Czepnęła się raz, o to że nie
      powinien być użyty banknot 50 (20?) dolarowy, bo takich nie ma
      (zdaniem cenzora). Sama Gurua dziwi się, że przeszły Skarby, z
      przepisem jak wyrwać się z przodującego ustroju i pracować w innymsmile
                • g0p0s Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 13.02.08, 16:46
                  > w "Lesiu" jest fragment mówiący o tym, jak jedną
                  > z prób zdobycia matrycy było podrywanie przez Barbarę miejscowych
                  > oficjeli. Tymczasem opis tego pominięto

                  O wygląd matrycy chyba też niesmile

                  Miałem na myśli to, że pytanie "Jak często cenzura ingerowała w Pani
                  teksty" leży dosyć blisko pytania o pomysły. O kombatanctwie
                  zrobiłem skrót, który nie do końca da się rozwinąćsmile
                  • edyta95 Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 13.02.08, 17:24
                    mnie pytanie się podoba, użyłabym przy najbliższej okazji w chwili
                    ciszy niezręcznej, która może zapaść. Fajne pytanie i sprowokuje do
                    dłuższej opowieści, Pani Joanna nie zdenerwuje ono (chyba).
                    Stanowczo bardziej mi się podoba niż pytania dotyczące np gustow
                    kulinarnych
                  • waldemar_batura Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 14.02.08, 09:06
                    g0p0s napisał:

                    > > w "Lesiu" jest fragment mówiący o tym, jak jedną
                    > > z prób zdobycia matrycy było podrywanie przez Barbarę
                    miejscowych
                    > > oficjeli. Tymczasem opis tego pominięto
                    >
                    > O wygląd matrycy chyba też niesmile
                    >
                    > Miałem na myśli to, że pytanie "Jak często cenzura ingerowała w
                    Pani
                    > teksty" leży dosyć blisko pytania o pomysły. O kombatanctwie
                    > zrobiłem skrót, który nie do końca da się rozwinąćsmile

                    Chyba nie zrozumiałeś wymowy mojego postu. Spróbuję jeszcze raz:

                    Czy wiecie może coś o tym: np. czy Autorka
                    wspominała kiedyś, czy ten fragment się zachował (jeśli tak, można
                    by go wkleić do nowego wydania)?
                    • eulalija Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 14.02.08, 09:24
                      waldemar_batura napisał:

                      > Czy wiecie może coś o tym: np. czy Autorka
                      > wspominała kiedyś, czy ten fragment się zachował

                      O zagubionych (celowo wyciętych, ocenzurowanych) fragmentach "Lesia"
                      nic nie wiem i chyba nic na ten temat nie ma w autobiografii.

                      > (jeśli tak, można
                      > by go wkleić do nowego wydania)?

                      A tu już głośno protestuję!! Wyrwałam się z
                      kupowaniem "Autobiografii, czatowałam w księgarniach i co z tego
                      mam? W drugim wydaniu są zmiany sad
                      Owszem, zgadzam się, że drobne błędy, literówki, można i nawet
                      trzeba w kolejnych wydaniach poprawiać, ale od zasadnicznego tekstu
                      bym prosiła wszystkich "poprawiających" o odpalantowanie się.
                      Moja biblioteka ma określoną pojemność, moja kieszeń określoną
                      zawartość, nie mam za co kupić kolejnych zmienionych wydań książek,
                      o wepchnięciu ich na półki nie wspominam nawet.
                        • waldemar_batura Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 14.02.08, 14:25
                          bumbecki napisała:

                          > a ja właśnie jestem za takimi zmianami smile
                          > mam kilka takich książek, które kupiłam tylko dlatego, że jedno
                          > zdanie zostalo zmienione smile
                          >
                          > A półki można dorobić, tak samo jak pieniądze smile
                          >

                          Szkoda, że do tej ostatniej czynności usilnie zniechęcają czynniki
                          oficjalne. smile
                      • waldemar_batura Re: "Lesio" - lost in translation ;-) 14.02.08, 14:21
                        eulalija napisała:

                        > waldemar_batura napisał:
                        >
                        > > Czy wiecie może coś o tym: np. czy Autorka
                        > > wspominała kiedyś, czy ten fragment się zachował
                        >
                        > O zagubionych (celowo wyciętych, ocenzurowanych)
                        fragmentach "Lesia"
                        > nic nie wiem i chyba nic na ten temat nie ma w autobiografii.
                        >
                        > > (jeśli tak, można
                        > > by go wkleić do nowego wydania)?
                        >
                        > A tu już głośno protestuję!! Wyrwałam się z
                        > kupowaniem "Autobiografii, czatowałam w księgarniach i co z tego
                        > mam? W drugim wydaniu są zmiany sad
                        > Owszem, zgadzam się, że drobne błędy, literówki, można i nawet
                        > trzeba w kolejnych wydaniach poprawiać, ale od zasadnicznego
                        tekstu
                        > bym prosiła wszystkich "poprawiających" o odpalantowanie się.
                        > Moja biblioteka ma określoną pojemność, moja kieszeń określoną
                        > zawartość, nie mam za co kupić kolejnych zmienionych wydań
                        książek,
                        > o wepchnięciu ich na półki nie wspominam nawet.
                        >

                        Ale to nie są znaczące zmiany fabuły, które też mnie denerwują np.
                        w "Naprzód Wspaniali!" Niziurskiego (w rezultacie mam obie wersje),
                        czy nawet średnio istotne w "Duchu"/"Ślepym szczęściu", tylko
                        załatanie krótkiej luki, która aż prosi się o uzupełnienie. Najwyżej
                        odkserujesz sobie parę kartek, wkleisz do starego wydania i będzie
                        git. smile

                        Poza tym wstyd, żeby członkini tego forum nie chciała poznać
                        nieznanego tekstu swojej Guruy - i to ze złotego okresu jej
                        twórczości. wink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka