wrześniowe grzybobranie

06.08.08, 09:07
Propozycja:
13-14 września grzybobranie w świętokrzyskim
Przewidywany program wyjazdu:
sobota rano wyjazd, coś zwiedzamy (nie za długo), robimy ognisko i
balujemy (oj długo długo). W niedzielę rano na grzyby (kto da radę).
Nocleg:
agroturystyka, domki kamp

Wszystkie informacje bardzo orientacyjne są narazie. Jeśli ktoś
jest zainteresowany bardzo proszę o zgłoszenia, albowiem nie wiem
na ile osób noclegu mam szukać.
pozdr
    • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 10:11
      Niedasie niedasie. sad
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 10:25
        Orientacyjnie na grzyby bardzo chętnie.
        • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 12:23
          Nie pchajcie się tak na te grzyby, bo je rozdepczecie w tłoku. smile)
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 12:27
      Po grzybobraniu każdy konsumuje swój łup?
      • groha Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 12:31
        Chciałeś zapytać, Goposie, czy każdy truje się sam, czy...? smile)
        • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 13:09
          Jest taka piosenka Wojciecha Młynarskiego, ale coś nie mogę
          znależćsmile)
          • groha Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 13:17
            No właśnie! "Obiad rodzinny" się nazywa. Gdy tylko przeczytałam: grzybobranie,
            też poczułam chłód rodzinnej kryptki... smile)
            • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 13:19
              I śliczny wierszyk Andrzeja Waligórskiego o Marysi (jeszcze nie )
              sierotce wink))
              • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:30
                ewa9717 napisała:

                > I śliczny wierszyk Andrzeja Waligórskiego o Marysi (jeszcze nie )
                > sierotce wink))
                ...
                Kariera Marysi

                Po szumiącym pięknym lesie
                Idzie dziewczę, koszyk niesie.
                Niesie dziewczę kosz z grzybami,
                Przekomarza się z ptaszkami.
                Siedzi czyżyk na patyku:
                - Co tam niesiesz w tym koszyku?
                Może rybki albo pipki?
                - Nie, mój ptaszku, niosę grzybki!
                Będą dobre niesłychanie,
                Gdy uduszę je w śmietanie!
                Zajrzał lisek przez paprocie:
                - Jakie grzybki niesiesz, trzpiocie?
                Borowiki, czy rydzyki?
                - Nie, mój lisku, sromotniki.
                Będzie dużo śmiechu w chacie,
                Gdy je ugotuję tacie!
                Wylazł wilk, drżą pod nim udka:
                - Maryś, dyćżeż to jest trutka,
                Może z tego być ambaras,
                Bo ci tatko kojfnie zaraz...
                Toż powali nawet byka
                Taka porcja sromotnika!
                Roześmiała się dziewczyna
                Jak ten strumyk, jak kalina...
                - Toć wszystkiego jeść nie musi,
                Gdyż połowę dam mamusi!
                Załkał gorzko jesion dumny:
                - Hej, porobią ze mnie trumny!
                Nie bądź Maryś, taki psotnik,
                Wyrzućżeż won ten sromotnik!
                Duma Maryś, drapiąc nogę:
                - Choćbym chciała, to nie mogę,
                Nie chcę robić wszak awarii
                Pani Konopnickiej Marii,
                Dzięki niej mam szanse duże
                Znaleźć się w literaturze,
                A w tej całej polityce
                Przeszkadzają mi rodzice...
                Tu tupnęła z mazowiecka,
                Zafurczała za nią kiecka,
                Pomarszczyły się pończochy
                I pobiegła w stronę wiochy.
                ...a las cały szemrał słodko:
                - Z Bogiem, Marysiu Sierotko...!
          • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:12
            Mówisz i masz:
            Obiad rodzinny

            Nie ma nic milszego niech, kto chce mi wierzy,
            Jak rodzinny obiad w sielskiej atmosferze,
            Obrus świeży leży, starsi znad talerzy do młodzieży
            Szczerze szczerzą się.
            Wujek Leon z punktu ku kuzynkom czterem,
            Z odpowiednim zmierza żartem, czy duserem,
            Dziadzio je z orderem, kuzyn z profelerem,
            Ciocia tartym serem sypie w krąg.
            Tak co dnia obiad trwa, wdzięku moc w sobie ma.
            Obserwować choćby można z przyjemnością
            Jak się wujek Leon zawsze dławi ością,
            Czyni to z godnością, rzeczy znajomością,
            Wuj z natury powściągliwy jest.
            A ciotunia w każde danie wciąż sypie ser, tarty ser
            Bo pasuje do wszystkiego tarty ser,
            Czasami kuzyn co ma profelef,
            Twierdzi, że to jest nie fair.
            A dziadunio tak zabawnie gryźć umie wąs, prawy wąs
            Bo przeszkadza mu w konsumpcji, prawy wąs
            Kuzynki mają przez to oczopląs,
            Nie chcąc sosów tknąć ni miąs,
            Bo jak się na dziadzia zapatrzą to yyy.
            Ciocia chciała kiedyś skonać na artretyzm
            Bo dziadziowi nagle order wpadł w ordewry
            I na pół go przegryzł podśpiewując:
            Evrybody love somebody smaczne to!
            Tak to w atmosferze sielskiej I intymnej
            Zwykł przebiegać zawsze obiad nasz rodzinny,
            Wuj się dławił siny, kuzyn robił miny,
            A ciociny tarty ser mdlił nas.
            Mdliłby tak do dziś dnia, gdyby nie sprawa ta...
            Że raz dano zraz, czy bitki zdobne w nitki,
            A do zrazu zrazu chrzan, a potem grzybki,
            No i przez te grzybki, chłód rodzinnej kryptki,
            Nazbyt szybki dał obiadkom kres.
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 13:04
        A po co jeść? O zbieranie chodzi smile
        • groha Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 13:07
          To po co zbierać? Nie wystarczy popatrzeć, zachwycić się: o, jaki ładny grzybek!
          I pójść dalej? ;D
      • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:25
        g0p0s napisał:

        > Po grzybobraniu każdy konsumuje swój łup?
        ...
        Jak u Waligórskiego?

        Grzybobranie

        Grzybów było w brud: chłopcy biorą krasnolice,
        Tyle w pieśniach ludowych sławione lisice,
        Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
        Lecz wszyscy rozglądają się za sromotnikiem,
        Którego chłopi zowią grzybów pułkownikiem
        W stanie spoczynku. Grzyb ten - zarówno suszony,
        Jak też marynowany lub w maśle duszony
        Niezwykłym wśród Polaków cieszy się popytem,
        Choć dla inszych narodów bywa jadowitem.
        Hrabia, pojąć nie mogąc, w las czym prędzej rusza
        I chwyciwszy Wojskiego za poły kontusza
        Spytał: - Wybacz, waść, proszę, to moje nieuctwo,
        Lecz jakże jeść możecie trujące paskudztwo?
        Zaśmiał się Wojski, sięgnął w kieszeni odmęty,
        Wyjął stamtąd sromotnik cętkowany, kręty,
        Połknął, mlasnął i mruknął: - A teraz odtrutka!
        - Rozumiem - krzyknął hrabia - pewnie gdańska wódka!
        - Gdańska po sromotniku? - rzekł Wojski - akurat!
        Na truciznę - trucizna! Vivat denaturat!
        I łyknąwszy pół basa rzucił w krzaki flaszkę,
        Kędy legła, z naklejki szczerząc trupią czaszkę.
        - Lubię też - dodał szlagon - gdy sobie dogodzę,
        Odpocząć w strudze spalin przy ruchliwej drodze,
        I gdy tlenek ołowiu moje płuco wchłania,
        Wspominać dawne walki w okresie powstania
        Kościuszkowskiego... owe szarże, rejterady...
        Ja dumam - a w mym wnętrzu zżerają się jady!
        Sromotnik w denaturat wpadłszy fioletowy
        Za łeb go! Za nim goni tlenek ołowiowy!
        Już go dopadł! Już srogie czynią się fermenty!
        Tną się krzyżową sztuką! Cios prosty! Raz cięty!
        Tym sposobem - gdy wzajem zniszczą się trucizny,
        Wytwarza się z nich pokarm wyborny a żyzny,
        Chociaż nie znany nigdzie, prócz naszej ojczyzny...
        Słysząc te wynurzenia - dziwnie zbladł Horeszka,
        Widać, że w nim płynęła zbyt mała domieszka
        Krwi polskiej, gdyż wśród śmiechu szlachty-mosterdziejów
        Z krzykiem do Włoch uciekał pośród swych dżokejów,
        Zaś Gerwazy, usiadłszy wygodnie na skwerku,
        Jął smażyć sromotnika plaster po plasterku
        Na kilku izotopach, ukradzionych w Świerku...
        • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:36
          To wrzuć, jeśli możesz, i "Karierę Marysi", nie mam tekstu pod reką.
          Końcówka:
          "Tu tupnęła z mazowiecka,
          Zafurczała za nią kiecka,
          Pomarszczyły się pończochy
          I pobiegła w stronę wiochy,
          A las czały szemrał słodko:
          -Z Bogiem, Marysiu sierotko..."
          • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:49
            ewa9717 napisała:

            > To wrzuć, jeśli możesz, i "Karierę Marysi", nie mam tekstu pod reką.
            smile)) Przecież już wrzuciłam. smile)
            • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 15:11
              Chyba już wszyscy uwierzą, że te bryle nie od parady muszę nosić ;-((
    • kasiakaz1 Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 12:29
      Propozycja bardzo miła. Tylko czy ja bedę miała wtedy jakikolwiek grosz na podróże? Świeżo po urlopie?
      • cafeszpulka Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 12:42
        chętnie, jadę
    • groha Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:44
      Zapisujemy się. Grohy - dwie sztuki. Nie daruję sobie, bo muszę, po prostu -
      muszę własnymi oczami zobaczyć, ile śmiechu będzie w chacie po tym
      grzybobraniu... wink
      • stara.gropa Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:46
        A ile śmiechu będzie w szpitalu po płukaniu żołądka...smile
        • groha Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 14:54
          A ile przed! Jeśli się w ogóle zdąży... smile)
          • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 06.08.08, 15:35
            groha napisała:

            > A ile przed! Jeśli się w ogóle zdąży... smile)

            Aż tak w nas nie wierzysz? Myślisz, że znajdziemy same halucynki?
            2 lata temu grzybobranie poszło nam koncertowo, jak sobie wypraszamsmile

            Wiadomośc dla Edyty: Jadę, proszę mnie dodać do listy takoż.
    • groha Re: wrześniowe grzybobranie 07.08.08, 11:20
      Ależ wierzę, Małżo, wierzę. Tak sobie tylko troszkę pożartowałam makabrycznie,
      przepraszam bardzo. To wszystko przez Wojciecha M. i Andrzeja W., oni temu
      winni, bo mnie natychali nachalnie wink
    • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 07.08.08, 14:38
      Hmm ...
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 07.08.08, 14:48
        edeka5 napisała:

        > Hmm ...

        ...zadumała się Edeka nad kalendarzem. wink
    • groha Re: wrześniowe grzybobranie 07.08.08, 15:45
      A ja obiecuję, że tutaj już nigdy więcej takiej głupiej głupawki nie dostanę, a
      w lesie żadnego grzybka nawet do ręki nie wezmę, więc nie ma się czego bać,
      naprawdę.
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 07.08.08, 15:55
        A gdzie indziej głupawki dostawać jak nie tu? W pracy nie wypada, w
        domu rodzina dzwoni po lekarza. Tu, tu i tylko tu!
        • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:05
          Ja też żartowałam Groszko. Nawet nie wiem, jak taki halucynek wygląda tongue_out
          • yvi1 Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:18
            I znowu taka sensacje przepasuje.Ale Wam nie daruje i w maju przyszlego roku do
            Warszawy wpadne!A co!Drzyjcie narody!
            Zycze Wam borowikow duzych jak slonie, niekaloszowej pogody i wygodnych
            wychodkow i malo schodkow!
            Zasuszcie jakiegos grzybka i podeslijcie do Germanii....
            • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:24
              W maju nie masz szans na grzyby.
              Piękna ta Twoja Gina. smile
              • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:25
                Ale o smardzykach można by pomyśleć. Smaczne niebywale!
                • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:27
                  Najbliższe smardze w Kanadzie. W Polsce całkiem wytrzebione. Ale pokazują się rydze, których wiele lat nie było.
                  • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:35
                    Jadłam smardze w zeszłym roku na wsi za Choszcznem wink))
                    A rydze, i owszem, nawet taki ślepak jak ja trafił nieco w zeszłym
                    roku. Ale mam znajomych (miejsc nie zdradzają), którzy koszami
                    rydzyki...ach...
                  • goonia Re: wrześniowe grzybobranie 14.08.08, 17:41
                    O! to moge poszukac. Jadalne sa na pewno? Do niczego trujacego nie podobne? Bo z
                    grzybow to najlepiej znam suszone i marynowane.
              • yvi1 Re: wrześniowe grzybobranie 08.08.08, 10:41
                Wiem,niestety.Ale mam nadzieje na inne atrakcje!
                Nasza Gina,nalezy niestety do gatunku
                KOT
                Charakter:niedotykajacy,do ogladania;schowam sie na szafie,zeby mnie zolza przez
                przypadek nie poglaskala.
                • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 11.08.08, 10:54
                  no moi drodzy, czas na ostateczną decyzję, powiedzmy do jutra,
                  koszt noclegu 40 zł, program to się jeszcze wymyśli
                  • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 12.08.08, 10:03
                    Nooo, zgoooda x 2
                    • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 12.08.08, 11:05
                      Rydzyk-fizyk, Baron x 2
                      • jotka13 Re: wrześniowe grzybobranie 12.08.08, 13:43
                        też się piszę x2
                        • papuga_ara Re: wrześniowe grzybobranie 12.08.08, 20:33
                          Ech, nie da się, nie da się. Robota w tym czasie oraz przeprowadzka
                          w rejony już wam wiadome. Ale Edeko!!! OGROMNIE DZIĘKUJĘ CI ZA
                          TELEFONsmile) z pytaniem o grzybkismile)))
                          • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 12.08.08, 22:13
                            zaklepane, zarezerwowane, już przepadło, mus jechać
                            • kocio_pierzaczek Re: wrześniowe grzybobranie 14.08.08, 13:50
                              Mnie też molestowano telefonicznie. Bardzo był to tajemniczy
                              telefon, bo osoba przedstawiła się nazwiskiem, więc ja zgłupiałam na
                              chwilę smile Na 99proc. nie da się. Trudno, innym razem...
          • konopika Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 13:39
            Dla wszystkich zbierających, żeby wiedzieli czego nie zbierać, tak wyglądają halucynki, ha, teraz to się już nikt nie wytłumaczy, że niby nie wiedział
            pl.wikipedia.org/wiki/Grzyby_halucynogenne
            • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 15:37
              Oooooo, to ja je znam!! (z widzenia, nie z jedzeniabig_grin )
              • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 16:29
                Też (z)widuję takie psiuki, ale nie zaszczycam uwagą.
            • asia.sthm Łysiczka lancetowata 20.08.08, 20:17
              Kto to redaguje?
              czy to analogiczna instrukcja dla narkomanow jak "jak uzdatnic
              denaturat" dla alkoholikow??
              **************************
              Dawkowanie [edytuj]
              Dawkowanie grzybów psylocybinowych zależy od stężenia
              psychoaktywnych alkaloidów. Zwykle waha się ono w granicach 0,5-2%
              suchej masy grzyba. Średnia dawka Psilocybe cubensis to około 1-2
              gramów, czyli około 10-25 miligramów psylocybiny. Świeże grzyby
              zawierają około 90% wody. Suszenie oraz podgrzewanie grzybów wpływa
              ujemnie na zawartość psychoaktywnych alkaloidów. Najmocniejszy efekt
              psychoaktywny osiągany jest, gdy jedzone są świeże grzyby na pusty
              żołądek. Zmniejsza to też ryzyko wystąpienia mdłości i wymiotów.
              ***************************************************************

              ratunku, jak lekarstwo na czczo i po stolcu, zeby nie bylo czym
              wymiatac smile))
              • lylika Re: Łysiczka lancetowata 20.08.08, 21:13
                smile)) No to mamy wreszcie "instrukcję obsługi" grzybków psychodelicznych. Po grzybobraniu wrześniowym robimy sabacik. Grzybiarze, przywieźcie jak najwięcej, żeby dla wszystkich starczyło. I stawiać się na sabat na czczo!!! smile))))
                • ewa9717 Re: Łysiczka lancetowata 20.08.08, 21:21
                  Zawsze podejrzewałam, ze do bycia pijakiem i innym narkomanem trzeba
                  mieć dużo hartu i samo(?)zaparcia...
                • eulalija Re: Łysiczka lancetowata 20.08.08, 23:35
                  Dzidka już zarządziła, że październikowe będzie u niej, to one, te
                  grzybki przetrzymają???
                  Czy dodatkowe grzybobabranie trzeba będzie zrobić?
    • groha Re: wrześniowe grzybobranie 18.08.08, 23:25
      Melduję posłusznie, że udaliśmy się dzisiaj do Cisowa, w miejsce wybrane przez
      panią kierowniczkę wycieczki Edytę, celem dokonania rekonesansu, czyli
      zobaczenia na własne oczy, jak tam jest i stwierdzamy, że tak, jak na obrazku:
      - dworek jest,
      - służba jest,
      - altana z kominkiem jest,
      - nazwa adekwatna do położenia, bo wokoło tylko lasy, lasy, lasy...
      - powietrze żywiczne typu " cud, miód i małmazja", z powodu wyżej wymienionych,
      - okolice o wysokim stopniu malowniczości, z licznymi, panoramicznymi widokami
      na hen, hen... albo jeszcze dalej,
      - gospodarze wyrozumiali i przygotowani na wszystko,
      - sąsiadów brak.
      Przy okazji, w pobliskich Widełkach, kupiliśmy prawdziwy, leśny miód prosto z
      pasieki oraz zaopiekowaliśmy się całkiem bezpańską jabłonią, uginającą się pod
      ciężarem pysznych, prawdziwych jabłek, których było tyle, że nawet robaków na
      nie zabrakło. Więc ulżyliśmy trochę drzewku, a wracając policzyliśmy wszystkie
      bociany w gniazdach i wyszło nam, że ten rok jest wyjątkowo urodzajny, pod
      każdym względem. Oprócz grzybów. Ale we wrześniu podobno mają być, na bank. A
      gdyby nie było, to nic. Się posadzi.
    • gastonlemiel Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 11:03
      grzyby uwielbiam!! Ale juz na talerzu,,,z dziecinstwa pamietam,
      jakie frustrujace byly wyjazdy z rodzicami - namietnymi zbieraczami
      wytworow lesnych. Bo oni co i rusz wznosili okrzyki typu: O jaki
      podgrzybek piekny! O ale mam rydza (nazwy grzybow przypadkowe, jak
      rowniez niewykluczone, ze nie sa prawdzie, bo znam sie na tym, jak
      krowa na kawiorze...). A ja chodzilem i widzialem glownie krzewy,
      duzo smieci, znowu krzewy, a z grzybow glownie muchomory...
      No ale nie o tym, acz zycze Wam udanych swietokrzyskich zbiorowsmile

      Czy spotkanie wrzesniowe na miejscu w warszawie jest przewidziane?
      Bo ja jakos bede i chcialbym byc, ze tak skroce mysl.
      • groha Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 11:36
        Gastonie, jeśli tylko to miałoby być dla Ciebie przeszkodą, to powiem Ci prosto,
        jak czekista czekiście: te grzyby, zbieranie i tym podobne dyrdymały, to tylko
        pretekst wink
        • anmanika Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 11:41
          Apropo smardzy:

          www.grzyby.pl/gatunki/Morchella_conica.htm
          to cos takiego nam w rozach wyroslo, wiosna.
        • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 11:42
          Bardzo tam ładnie.
          www.lesnydworek.tvc.pl/lesnydworek/galeria.php
          Żałuję, że mnie nie będzie. sad
          • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 11:50
            grzybiarze, którzy zgłosili chęć uczestnictwa, obecni na spotkaniu
            Gooniowym, niech się liczą, że będę z nich wydzierać zaliczkę na
            pobyt we dworze smile
            • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:37
              Oooo, jak tam ładnie!

              Edyto, a co z tymi, których na spotkaniu Gooniowym nie będzie - wpłacać Ci
              zaliczkę na konto, czy jak?
              • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:38
                pozostałych dorwę na miejscu smile
                • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 14:06
                  Dla mnie bomba smile
        • gastonlemiel Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 12:42
          ta, akurat , pretekst, aha, Groho, juz to widzewink ja jestem
          pokolenie wyscigu szczurow i rywalizacje mam we krwi zapisanawink na
          pewno pozniej byloby: ooo ale mam grzyby, mmm, pieeekne...wink a ja
          bym zielenial z zazdrosci, zawisci oraz przetoczylaby sie przez mnie
          feeria innych niemilych uczucwink Poza tym akurat 13-14 raczej mnei
          nie bedziesmile))
          • groha Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:15
            Ogromnie żałuję, Gastonie, naprawdę, bo bardzo lubię szczury, a to jest wprost
            wymarzona meta dla tych, co lubią przysiąść na chwilkę w zacisznym kąciku, bo
            już trochę zmęczone wyścigiem, ale rozumiem, że nie każdy może sobie na taki
            luksus pozwolić, rozumiem smile
        • gastonlemiel Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 12:42
          no ale wracajac do poruszonego przez mnie watku po0bocznego: czy
          spotkanie wrzesniowe na miejscu w wawie jest planowane??
          • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:29
            gastonlemiel napisał:

            > no ale wracajac do poruszonego przez mnie watku po0bocznego: czy
            > spotkanie wrzesniowe na miejscu w wawie jest planowane??
            ...
            Spotkanie regulaminowe rzecz święta. 12 września w Bramie albo przed.
            Nie wiem tylko czy ktoś się zjawi, skoro 13 wyjazd. sad
        • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:12
          Dla kogo pretekst dla tego pretekst!
          • groha Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 13:26
            Dla kogo nie pretekst, to też wiadomo. Dla pana Barona grzyby już zasiane i
            tylko patrzeć, jak wykiełkują. Same borowiki szlachetne mają być, ale trochę
            pośledniejszych też na pewno się znajdzie, żeby panu Baronowi nudno nie było
            zbierać smile
    • stara.gropa Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 14:09
      Wrześniowe grzybobranie - dobre,he, he czyli swój ciągnie do swego.
      Grzyby jadą na grzyby.

      Piszę tak z zawiści, że mnie tam nie będzie.
      • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 14:19
        I za to, że nie jedziesz, masz właśnie przechlapane! Nnnno!
        Jak to tak można?? sad
        • stara.gropa Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 14:21
          A kto, kto wymyślil ten termin? No?
          • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 15:20
            Edyta...
            • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 15:47
              bo to są moje imieniny, w zeszłym roku obeszłam je w świętokrzyskim
              rejonie w dobrym towarzystwie i spodobało mnie się
              • gastonlemiel Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 16:26
                a nie mozna by tego swietego regulaminowego przesunac? albo na 6-
                stego wrzesnia (subbota) albo na 19-ego badz 20? argument jest - Oni
                jada na grzyby i Oni moga chciec nabierac sil nim wyrusza, wiec
                12ego na pewno nie jest dobrym terminemsmile
                • groha Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 23:03
                  Za przeproszeniem, Gastonie, jacy Oni? Z przezorności pytam, nie ze złośliwości,
                  słowo daję, bo historia mnie nauczyła, że gdy tylko zaczynają być jacyś Oni i
                  nie są to My, to znaczy, że dobrze nie jest, kurczę, i wcześniej, czy później
                  może być jakaś zadyma wink)
                  • eulalija Re: wrześniowe grzybobranie 19.08.08, 23:22
                    Masz rację Groszkosmile)) My jedziemy na grzyby, My spotykamy się w
                    Bramie, My nie jedziemy na grzyby, My nie spotykamy się bramie.
                    My, My, My !!!!!
                    • gastonlemiel Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 11:43
                      heh no chodzilo mi o NICh - grzybiarzysmile ale nie upeoiram sie moge
                      byc MY w odniesieniud o wszystkich i wszystkiegho, acz komunizm i
                      wspolnota wszystkiego mnie nie zachwyca...
                      • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 11:50
                        gastonlemiel napisał:

                        > heh no chodzilo mi o NICh - grzybiarzysmile ale nie upeoiram sie moge
                        > byc MY w odniesieniud o wszystkich i wszystkiegho, acz komunizm i
                        > wspolnota wszystkiego mnie nie zachwyca...
                        ...
                        Tu też ślicznie. smile Gastonie, czy Ty aby nie jesteś po spożyciu? smile))
                        • groha Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 12:46
                          E, co, jak co, ale wspólnota wszystkiego na pewno nam nie grozi. Kalesonków, na
                          przykład, to nigdy w życiu, albowiem nosimy zbyt różne rozmiary wink
                        • eulalija Re: wrześniowe grzybobranie 20.08.08, 23:32
                          Oj, Szanowna Pani Prezes, Gastona SPP gani w dwóch wątkach, a sama
                          strzeliła w powieści przodownika stadasmile))))

                          A z drugiej strony, Gastonie "inaczej mniodku", nie ukrywam, że
                          odszyfrowywanie Twoich licznych, bardzo licznych, literówek, jest
                          męczące, i tu SPP ma całkowitą rację.

                          Miej litość chociaż dla mnie, przyłażę tu o północy, schetana do
                          granic, z życia zadowolona odwrotnie do oczekiwań i jeszcze mam się
                          w kody i dekody wdawać???

                          Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 28.08.08, 13:59
      Przeczytane na billboardzie:
      KIELCE
      siedem kilometrów od Raju
      smile
      • groha Re: wrześniowe grzybobranie 28.08.08, 20:34
        No, a do Piekła coś około dziesięciu smile
        • cytrynka6543 Re: wrześniowe grzybobranie 28.08.08, 20:41
          To Wy tam na Szkielecczyźnie macie o Piekło i Raj? Oj,to ja się
          zastanowię nad przeprowdzką może? wink
          • groha Re: wrześniowe grzybobranie 28.08.08, 20:47
            Tak, Cytrynko, mamy Piekło, mamy Raj, a więc patataj, o patataj wink
            • cytrynka6543 Re: wrześniowe grzybobranie 28.08.08, 20:54
              ...piekło i raj! O patataj!
              • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 06.09.08, 18:51
                W kwestii wyjazdu deklaruję dwa miejsca w samochodzie. Podobno GoPoS
                cierpi z powodu braku środka lokomocji?
    • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 06.09.08, 19:02
      Halo, Pani Organizatorko, gdzie zbiórka i o której?
      • asia.sthm Re: wrześniowe grzybobranie 06.09.08, 19:55
        Tez pragne sie dowiedziec jak azymut tanczenia nastawic.
        Wiem wiem, sama wiem co robic smile))) wiem
        • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 06.09.08, 22:41
          szlag mnie trafi zaraz, cały wpis mi zniknął, zara napiszę na nowo
          • edyta95 Gryplan 06.09.08, 23:03
            Sobota
            11,00 Bodzentyn
            spotykamy się, oglądamy kosciół, ruiny zamku, zagrodę, ew polecimy
            jeszcze na cmentarz
            www.bodzentyn.ovh.org/historia.php?idpage=3
            przewidywany czas 1,5 - godziny
            13,00 Nowa Słupia
            fizyczni lecą kurcgalopkiem na Święty Krzyż do Jaremy i gołoborzy
            umysłowi albo spożywają albi udają się na szczyt
            bryczkamiwww.nowaslupia.pl/index1.php?go=turystyka
            przewidywany czas 3-4 godziny
            17,00 Cisów Leśny Dwór
            zainstalowanie się we dworze
            18,00 Cisów leśny Dwór
            grillowanie
            przewidywany czas nieprzewidywany

            Niedziela
            kto lubi i będzie mógł uda się na grzyby, pozostali leniwie wstają z
            łóżek. Następnie śniadanie i ......

            * uprzejmie zawiadamiam, że wszystkie punkty programu mogą ulec
            zmianie. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za zmiany smile

            Zważywszy na to, że gdzie się nie pojawimy, ludzie natychmiast się
            żenią, urządzają wesela, bardzo proszę wziąć pod uwagę, że
            gwarantowany posiłek mamy o 18 w miejscu docelowym.

            Ps. jak mi się coś przypomni to dopiszę
            • lylika Re: Gryplan 06.09.08, 23:14
              Taki program, a mnie tam nie będzie. Buuu...
              • lylika Re: Gryplan 06.09.08, 23:20
                I jeszcze dodam, że to nie jest w porządku, że inni wyjeżdżają w miłym towarzystwie a ja muszę tkwić na tak zwanym posterunku...
                • ewa9717 Re: Gryplan 06.09.08, 23:33
                  I tak dobrze, że nie na placówce...Ślimak mi przez myśl przemknął(!).
                  wink))))
                  • bbbzyta Tańcz, Asiu, tańcz!!! Poważne ostrzeżenie! 07.09.08, 10:38
                    Ludzieee! Asia musi tańczyć!!! Byłam wczoraj w krzach. Klęska, dno i posucha.
                    Przechodzę oto do szczegółów, niczego nie ukrywając. Otóż z miejsca pracy
                    urządziliśmy wczoraj o świcie tradycyjny doroczny wyjazd na grzybki.
                    Było nas 8 sztuk, więc żaden najazd szwedzki ani nic takiego jak tzw. grzybobranie zakładowe smile
                    Miejsce zostało wybrane starannie. W zeszłym roku część stałej ekipy targała stamtąd
                    wiadrami niejakie czerwoniaki. Gdzieś za Klimontowem. Dokonano ostatnio rozeznania telefonicznego
                    u krakowskich znajomych, ci natomiast odpowiedzieli, że grzybów nie ma, ale wiadomo,
                    że krakusom tak za bardzo wierzyć nie należy (ja tu przepraszam wszystkich krakusów,
                    ze szczególnym uwzględnieniem naszych forumowych, ale miało być niczego nie ukrywając).
                    Wyjechaliśmy o 4.45, te ok. 220 km z W-wy za ten Klimontów. Las całkiem całkiem, wilgotno,
                    na trakcie leśnym kałuże wody. Grzybów... na dnie wiaderka u przodowników grzybobrania.
                    U niżej podpisanej samo dno. No to pojechaliśmy pod Iłżę. Las całkiem całkiem, ale sucho.
                    Dno rozprzestrzeniało się coraz bardziej. No to pojechaliśmy w okolice Kozienic. Sucho!
                    Dało się zebrać małe co nieco, z przewagą mało. Jadąc wte i we wte, czasem nawet zauważaliśmy
                    ludzi z grzybami, ale fatum już nad nami wisiało. Niżej podpisana zebrała garstkę kurek,
                    dwa śliczne podgrzybki wielkości kciuka i jeden większy, nieco nadgryziony, ale nigdy
                    nie pretendowała do miana porządnej grzybiarki i jeździ w celach turystyczno-towarzyskich.
                    Inni zebrali ilości absolutnie nieadekwatne do włożonych wysiłków. SUCHO!
                    Dzień zakończyliśmy na działce u kolegi, więc towarzyska część wyjazdu zakończyła
                    się pełnym sukcesem smile, czego szanownemu gronu nawet życzyć nie trzeba,
                    bo wiadomo czym się zakończy wyjazd w świętokrzyskie krze, ale ja was ostrzegam
                    jako ta Kassandra z włosem rozwianem - tańczyć, magie odprawiać, o deszcz się modlić,
                    żeby jakieś łupy jednak były, a to jeszcze tydzień i wszystko jest możliwe.
                    Z pionierskim pozdrowieniem - bbbbzzzzzzz....
                    • ewa9717 Re: Tańcz, Asiu, tańcz!!! Poważne ostrzeżenie! 07.09.08, 11:44
                      Asiu, ale koniecznie rób obroty we własciwą stronę, bo u nas na
                      razie wystarczy opadów!!!!!!
                      A grzybów wprawdzie nie tyle, ile bym chciała, ale całkiem sporo wink)
                      Mam nadzieję na sporzej!!!!!
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 10:47
      SzanPan Baronie, za ofertę użyczenia miejsca w powozie bardzo
      dziękuję. No i teraz schody. Jak to napisać, że może ktoś będzie
      bardziej z miasta jechał i może mnie zabierze, jednocześnie SzanPana
      nie zrażając?
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 11:26
        Nie to nie. Będzie więcej miejsca na kufry i kosze.
        • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 13:05
          Goposie, teraz lepij bukiet kwiatów łap i Barona pędź, bo na inny
          powóz marne sznase
          • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 13:08
            A na grzyba mnie kwiaty?! Butelka Jima Beama...
            • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 13:13
              zostałam zaproszona na ślub i Młodzi zamiast kwiatów życzą sobie
              kupony totolotka smile
              ot taka dygresja
              • bumbecki Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 14:50
                moja chrześnica poprosiła żeby zamiast kwiatów wyprawkę do szkoły
                kupić ... oddadzą to później do Domu Dziecka. Bardzo spodobał mi się
                ten pomysł smile
    • groha Re: wrześniowe grzybobranie 08.09.08, 22:20
      Dla całkowitej jasności powiem tylko, że nie ma co zawracać sobie głowy koszami.
      Wystarczy kieszeń. Albo beret. Bo grzybów w krzach, jak na lekarstwo. I trudno
      im się dziwić, naprawdę. Tak wściekle skwarnego i suchego lata, to najstarsi
      górale niskopienni nie pamiętają. Wszystkim dało popalić, nie tylko grzybom. Ale
      dzisiaj, pierwszy raz od miesiąca, wreszcie troszkę pokropiło, więc jakaś
      nadzieja jest. Dla prawdziwych grzybiarzy, rzecz jasna, bowiem zbierający
      inaczej, i tak zadowolą się pozostałymi punktami programu wycieczki, jak
      mniemam, wystarczająco. To jak, jedziemy?
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 08:22
        Ja tam idę w zaparte. Nawet gustowne kaloszki przygotowane, o
        koszach nie wspominając. Grzyby mają być i basta!
        • groha Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 13:22
          To jeszcze jakowąś szubę i walonki trzeba wziąć, bo właśnie czytam, że w sobotę
          najwyżej +11 i deszcz, a w niedzielę rano możliwe nawet pierwsze przymrozki...
          • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 14:11
            Szanowna Groha raczy nas wpuszczać w maliny! Proszę przeczytać
            prognozę nie dla Syberii tylko dla świętokrzyskiego!
            • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 15:38
              Ja znalazłam prognozę pogody na sobotę i niedzielę świętokrzyską
              +15C i żadnego deszczu. I tego się trzymam smile
            • groha Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 15:49
              OK, ale żeby potem nie było, że nie uprzedzałam, czy coś.
              Rozumiem także, że zgodnie z dobrym obyczajem i starą, forumową tradycją, jak
              zwykle wszyscy życzą nam udanej wycieczki, prawda? Osobiście dziękuję bardzo.
              • asia.sthm Re: wrześniowe grzybobranie 09.09.08, 16:04
                I tak sie moga tylki spocic.
                Udana wycieczka bedzie, tak czy siak smile))
                czego z calego serca zyczy
                wasza kochana Asia
              • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 10.09.08, 00:15
                Ostrzeżenie przyjmuję, weźmiemy większy bagażnik, narzekać nie będę, obiecuję.
        • anka-hanka Re: wrześniowe grzybobranie 10.09.08, 13:01
          chciałam poinformować że w świętokrzyskim są grzyby. min u mnie na
          podwórku, jak tylko zejdzie się z tarasu i skręci troszke w lewo,
          dalej prosto ze trzy kroki.
          do jajecznicy wyśmienita smile
          pozdrawiam grzybiarzy smile)
          • goonia Re: wrześniowe grzybobranie 10.09.08, 16:58
            Pustki dzisiaj na forum, chyba wszyscy poleruja kalosze i wiklinowe kosze. nawet
            mie sie rymnelo niechcacy.
            Przylacze sie do Asinowych zyczen, bawcie sie dobrze i nie pogubcie sie w lesie.
            Proponuje konkurs na najsmieszniejszy koszyk. Grzyby nie ryby, smiech im nie
            powinien przeszkadzac.
            • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie 10.09.08, 17:08
              Ale jakby co, na WŻ jest przepis: GRZYBY JAK RYBY. Ponoć smaczne.
              • 36krzysiek UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 10:27
                A w sobotę wyjazd smile)
                • g0p0s Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 12:57
                  Wg Onetowej wróżki pogodowej: sobota 13/3, niedziela 14/3 Celsjusze,
                  ciśnienie 1019-1027 (wysokie), śnieg 0, deszcz 0. Odwołali
                  przymrozki, czy tylko nie zajmują się drobiazgami? Dla takiego na
                  przykład grzyba (oprócz hub itp.) to bardzo istotnesmile
                  • lylika Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 13:11
                    No ładnie... Weźcie ciepłe gacie i nauszniki. I termofory, żeby nimi podgrzewać Barona, bo nam całkiem ostygnie. smile)
                    • g0p0s Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 13:16
                      Termofory do kitu. Ani to z gwinta wygodnie pociągnąć, ani eleganko
                      do szkła rozlaćsmile)
                      • groha Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 16:37
                        No, w dodatku napój w nim temperatury właściwej nie trzymie i gumą może nieco
                        zajeżdżać wink)
                        • papuga_ara Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 16:45
                          Fuj. Przypomniał mi się smak wody z bidonu, kiedy to się dalekie
                          wycieczki rowerowe uskuteczniało i człowiek chciał się przy tej
                          okazji całym 'osprzętem' sportowym wykazywać. Fuj, fuj. Woda o smaku
                          gumy była do bani. MAcie rację. Termofor odpada. ;o)))
                          A tak serio serio, to bawcie się cudnie, czy nad ranem, czy w
                          południe :o))
                          "O rudy, rudy, rudy rudy ryyyydz,
                          nie chceeee do koszyyykaaaaa....." :o)))
                          • groha Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 17:03
                            Bo boi się nożyka, wiadomo. Ale spoko, przy nas żaden grzyb nie będzie cierpiał.
                            Najpierw, wprawnym ruchem, zada się każdemu narkozę wink
                            • papuga_ara Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 17:37
                              O, i to mi się podoba! To jest bardzo humagrzybonitarne
                              podejście! :o)
                              • jotka13 Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 20:09
                                A propos zbierania to są dwie szkoły: ścinanie lub wykręcanie, którą
                                metodę stosujecie? wink)
                                • lylika Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 20:47
                                  Drugą. smile
                                  • ewa9717 Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 11.09.08, 20:55
                                    Ja kozikieem ciach, ciach! Ino kozik trzymam przemyślnie ukryty,
                                    coby grzybków nie przestraszyć wink))
                                    • maalza Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 12.09.08, 10:48
                                      Różnie, zależy, co akurat mam pod ręką.
                                      • 36krzysiek Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 12.09.08, 11:10
                                        W czasie grzybobrania zamieniam się w bestię przepełnioną żądzą.
                                        Dzikim, przekrwionym okiem lustruję poszycie. W momencie dojżenia
                                        grzyba wściekły ryk wydobywa się z mych trzewi i całym ciałem rzucam
                                        się na ziemię, wyrywając grzyba wraz z pobliską sosenką. Uwaga! Dla
                                        wybitnych okazów mogę rzucić się do gardła konkurencji.
                                • g0p0s Re: UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! 12.09.08, 11:19
                                  A ja grzyby to najczęściej widelcem i łyżkąsmile)
                                  • lylika Szalenie jestem ciekawa 13.09.08, 22:09
                                    jak tam na grzybobraniu. Sądząc po temperaturze, to przywiozą grzyby mrożone; jeśli w ogóle je znajdą. Martwię się też o Barona, On słabowitego zdrowia jest.
                                    Groszko, mam nadzieję, że zadbałaś o ciepłą bonżurkę i szlafmycę dla naszego ulubieńca. smile)
                                    • ewa9717 Re: Szalenie jestem ciekawa 13.09.08, 22:17
                                      I lektyczkę. Bo jakże to, żeby szanpan osobiście nogamy po
                                      chaszczach wink))
                                      • lylika Re: Szalenie jestem ciekawa 13.09.08, 22:37
                                        Niepokoję się też o stawy Barona. Laseczkę czy aby wziął. Po upałach włoskich może zaniemóc nagle przy tej naszej obrzydliwej zimnicy. Kolanka mu słabują od dawna.
                                        • ewa9717 Re: Szalenie jestem ciekawa 13.09.08, 22:56
                                          No to i jaki fular na wrażliwą szyjkę, coby nie przewiało. Ach, ta
                                          błękitna krew i cienka arystokratyczna skóra...
                                          • kocio_pierzaczek Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 15:34
                                            E tam, baby, a mnie się zdaje że nasz baron to tylko tak udaje
                                            słabowitego... wypsnęło mu się, że on na grzyby to nawet po ciemku z
                                            latarką pójdzie. U nasz arystokracja raczej dobrej jakości...
                                            • kocio_pierzaczek Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 15:35
                                              Mnie raczej ciekawi, czy na te grzyby to mydło wzięli...
                                              • lylika Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 16:16
                                                Do mycia grzybów?
                                                • kocio_pierzaczek Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 16:29
                                                  Niee... Jak chadzałam na ryby (teraz nie mam z kim), fachowcy
                                                  doradzali oprócz robaków i zanęty wziąc mydło. Bo jak się g***o
                                                  złapie, będzie czym umyć ręce.
                                                  • woloduch1 Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 18:41
                                                    Raczej powinni wziac ocet...

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • bbbzyta Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 19:13
                                                    Uhu, uhu, oni chyba zaginęli w tych krzach... Do tej pory ani słowa...
                                                  • ewa9717 Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 19:24
                                                    Może ich zahibernowało i dopiero uczeni w następnej epoce...
                                          • edeka5 Re: Szalenie jestem ciekawa 14.09.08, 20:07
                                            ewa9717 napisała:

                                            > No to i jaki fular na wrażliwą szyjkę, coby nie przewiało.

                                            Fular był wink
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 14.09.08, 19:48
      Było, że ho ho ho, ho ho ho, ho ho ho, ho.......
      Sprawozdaje Edeka, inni się dopiszą jak wrócą do siebie smile))
    • edeka5 wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 20:04
      Spotkanie IV Krze Świętokrzyskie w dn.13-14 września 2008 uznajemy za odbyte.
      1. Uczestniczyło 14 osób:
      a) płeć żeńska – 8 szt.
      b) płeć męska – 6 szt.
      2. Program zwiedzania:
      a) Bodzentyn - zaliczone
      - kirkut
      - kościół parafialny
      - chata Czernikiewiczów
      b) Nowa Słupia + św. Krzyż – niezaliczone z powodu perygrynacji obrazu i nie dopuszczania przez policję i straż uczestników bez ważnego zaświadczenia od proboszcza
      c) św. Katarzyna punkt ponadprogramowy
      - Łysica – 3 szt.
      - cudowne źródełko
      - muzeum minerałów i skamielin
      3. Kolacja z grillem
      a) jedzenie
      - karkówka
      - kiełbasa
      - kaszanka
      - chleb
      - smalec
      - ogórki
      - pomidory
      - ciasta
      b) picie
      - kawa
      - herbata
      - piwo
      - wino
      - napoje alkoholowe ≥40%
      c) rozrywki
      - tańce
      - śpiewy
      - hulanki
      4. Grzyby – zaliczone
      5. Oficjalne pożegnanie.
      Rozstanie się grupy świętokrzysko-małopolskie z grupą mazowiecką.
      2.1 Zwiedzanie – c.d.
      a) św. Krzyż – zaliczone (uzupełnienie dnia poprzedniego)
      b) ruiny walcowni – Nietulisko Duże (nadprogramowe)
      6. Rozwiązanie wycieczki po obiedzie w Brodach.
      • lylika Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 20:19
        A opisowo nie będzie? I fotograficznie? To sprawozadanie wygląda jak bardzo dłuuugi rachunek, tylko cen brak. smile)
        • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 20:29
          do sprawozdania Edeka zgłosiła się na ochotnika, za co, cześć Jej i
          chwała. Reszta dzisiaj będzie ziółka piła, na co możecie się
          domyślać. Ze swej strony dodam, że ustalono trasę wiosennej
          wycieczki w rejon świętokrzyski. Zdjęcia będę za jakiś czas.
          • lylika Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 20:47
            Ze swej strony dodam, że ustalono trasę wiosennej
            > wycieczki w rejon świętokrzyski.
            ...
            Ty z tym świętokrzyskim, to zupełnie jak z Funky Jimmy, procent chyba masz. Nie ma innych rejonów? Na przykład mazowiecki. Warszawski rejon też jest. Dokładniej: żoliborski. Wiosna na Żoliborzu jest cudowna. A jeśli chodzi o wrzesień, to nadmieniam, że zasiałam jednego robaczywego prawdziwka pod świerkiem. W przyszłym roku powinny być zbiory, że ha!
            • maalza Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 13:38
              lylika napisała:

              > Ze swej strony dodam, że ustalono trasę wiosennej
              > > wycieczki w rejon świętokrzyski.

              > Ty z tym świętokrzyskim, to zupełnie jak z Funky Jimmy, procent chyba masz.
              Nie ma innych rejonów? Na przykład mazowiecki. Warszawski rejon też jest.

              Świętokrzyski dlatego, że do mazowieckiego nie każdemu jest po drodze, Lyliko.
              Sprawa jest więc prosta.
              Procent po spotkaniu każdy Edycie uiszcza, a jak tongue_out

              Melduję, że dotarłam wczoraj bezpiecznie, zostałam odebrana z dworca i
              odstawiona do domu. Nawet na randkę z narzeczonym zdążyłamsmile
              A łącki napój tak mi smakował, że aż do niego tęsknię, dzięki Szpulko!!
          • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 20:52
            edyta95 napisała:

            > Ze swej strony dodam, że ustalono trasę wiosennej
            > wycieczki w rejon świętokrzyski.

            Ustalono również trasę wycieczki podwarszawsko-okołowarszawskiej. Jak się ociepli.
            • lylika Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 21:00
              > Ustalono również trasę wycieczki podwarszawsko-okołowarszawskiej. Jak się ociep
              > li.
              ...
              Czy to oznacza, że będziemy podziwić architekturę w stylu Świdermajer?
              • groha Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 14.09.08, 23:49
                Niewątpliwie, za tę popularyzację krzy, to nie tylko koleżanka Edyta musi mieć
                jakiś procent, albo promil, co najmniej wink)
                A grzybobranie naprawdę się udało. Bardzo. Bardzo, bardzo. W tak niezwykłym, to
                chyba jeszcze nigdy nie brałam udziału. Wyobraźcie sobie: las wokoło, noc, na
                niebie księżyc w pełni, jak bania, a my tylko ciach, ciach...! Kozaczka. I
                poleczkę też, dla uczczenia Guruy, rzecz jasna. A gorąc przy tym grzybobraniu
                był taki, że niektórym pot oczy zalewał. A jakie zbiory! W najśmielszych
                marzeniach nikt się takich nie spodziewał, jak mniemam. W każdym razie, taki
                marny grzybiarz, jak ja, na pewno nie. Dziękuję więc wszystkim towarzyszom tego
                szaleń... tego wydarzenia, jak nie wiem co, albo jeszcze bardziej. Za wspólne
                dźwiganie koszyka, za wkładanie do niego różnych, cudnych okazów oraz dokładanie
                wszelkich starań, żeby się ucho nie urwało. Temu koszyku. Bowiem tylko dzięki
                zgodnej współpracy i ogólnemu porozumieniu, osiągnęliśmy takie niezwykłe wyniki
                w tym grzybobraniu, wiadoma sprawa. Dziękuję bardzo. W imieniu połączonej sekcji
                małopolsko-świętokrzyskiej i okolic smile
                • bumbecki Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 08:11
                  a ja chciałabym jeszcze dodać:
                  1/ w drodze powrotnej dostałam smsa od Mariurzki która życzyła nam
                  owocnych zbiorów i żałowała,że okoliczności nie pozwoliły jej
                  przybyć.
                  2/ że dziękuję wszystkim grzybiarzom, za wspaniały wieczór. Na
                  prawdę dawno tak się nie bawiłam. Choć były momenty,że miałam
                  wrażenie że spędzamy Sylwestra na wolnym powietrzu ... ale to tylko
                  wtedy gdy siadałam odsapnąć po pląsach smile))
                  3/w wolnych chwilach zamieszczę kilka fotek, reszta, zgodnie z
                  obietnicą, będzie w drugim obiegu smile))
                  • ewa9717 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 08:20
                    W konspiracji??? Czyżby doszło do secesji? Albo założenia
                    zorganizowanej grupy o charakterze zbrojnym??????
                    • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 09:01
                      Niniejszym chciałbym gorąco podziękować szanownemu Towarzystwu za
                      wspaniały weekend pełen wrażen, a szczególnie:
                      1. Edycie za organizację wycieczki, pobiła Orbis Travel
                      2. Grohom za pełnienie roli gospodarzy, na hasło "Groha idzie !"
                      otworem stawały wszelkie muzea, bramy i inne przybytki
                      3. Cafeszpulce za dostarczenie napoju, po którym w środku nocy
                      robiło się gorąco, a świat był cały różowy smile
                      4. radiu Zet za skoczne kawałki o 2 w nocy
                      5. świętokrzyskiej gastronomii, która, mimo epidemii wesel,
                      wpuszczała nas do środka i karmiła smakowicie.

                      • jotka13 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 11:22
                        Również przyłączam się do podziękowań: przede wszystkim dla Edeki i
                        Sławka za transport, Edycie za organizację oraz reszcie Towarzystwa
                        za świetną zabawę.
                    • bumbecki Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 11:11
                      nieeeee smile smile po prostu +/- 250 zdjęć nie będę zamieszczać.
                • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 17:26
                  groha napisała:

                  > Niewątpliwie, za tę popularyzację krzy, to nie tylko koleżanka Edyta musi mieć
                  > jakiś procent, albo promil, co najmniej wink)

                  Ależ oczywiście. Nie będę się w ogóle chwaliła, ale zwiedzanie Krzy Świętokrzyskich przez ekipę TWCh, rozpoczęłam JA razem z G0p0s'em. A było to w maju 2006 r. I chyba też coś się nam należy.
                  • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 15.09.08, 21:15
                    wyprzedziłaś mnie o krótki pysk zatem, tewuchowsko byłam tam w lipcu
                    2oo6
                    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 16.09.08, 10:33
                      Na tym pierwszym krzowym była też Ida.
                      • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie - sprawozdanie 16.09.08, 10:39
                        Oczywiście, że pamiętam o Idzie, ale potraktowałam ją jako jednego z
                        gospodarzy terenu świętokrzyskiego.
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 10:54
      Zdaniem najstarszych (stażem) górali całkiem nizinnych oraz
      niskopiennych, było to najlepsza impreza Towarzystwa, nie licząc
      spotkań Guruowych oczywiście. Każda była super udana, ale każdej
      kolejnej dodajemy kolejne super. Ci co nie byli mają czego
      zazdraszczaćsmile)
      Tak króciutko, bo rzeczywistość skrzeczy.
      Bodzentyn mamy obcykany lepiej niż aborygeni. Dwa ryneczki, kościół,
      ruiny, zabytkowa chata, kirkut - zwiedzone organoleptycznie, a
      samochodowo około 3 razy. W kościele uwagę zwraca kazalnica full
      wypas oraz gdzieś z boczku ustawiony klęcznik z serwetkami,
      świeczkami itp dokładnie przed wiszącą na ścianie na wysokości oczu
      gaśnicą. Pewnie tak dla zdrowotniości, żeby się od żaru coś nie
      zajęło. Na cmentarzu żydowskim polecamy śliwki. Są przepyszne
      (wiadomo, ziemia urodzajna) i w dodatku na pewno koszerne.
      Policja nowosłupska bezbłędnie wyłapuje bezbożników z tłumu, więc
      nie mieliśmy szansy dotrzeć do epicentrum świętokrzyskiego.
      Spragnieni jednak obcowania ze świętościami pojechaliśmy do
      Katarzyny. Mimo oczywiście wesela udało się nam u niej pożywić.
      Tamże dołączyła do nas grupa małopolskoautochtońska. Groha wręczyła
      wszystkim nielegalną prasę lokalną. Baron otrzymał zupę w małym
      nocniczku, w sam raz wygodnym na smalczyk. Niestety zanim dojrzał
      plan przewłaszczenia naczynia pani kelnerka go nam zabrała.
      Woda czyniąca cudy jakoś się od ręki nie wykazała. Niestety nie
      zabraliśmy jej ze sobą, a rano miała by duuuże pole do popisu.
      Bardzo fajne muzeum minerałów zwiedzaliśmy, warto zobaczyć.
      Po czym udaliśmy się w miejce docelowe, czyli w pełen kiełkujących
      grzybów las...
      • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:08
        Mało, mało, więcej by się zdało. smile
      • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:38
        W jednym z lokali pod Świętą Katarzyną zostaliśmy usunięci przez
        obsługę. Urocza kelnereczka poinformowała nas tonem nie znoszącym
        sprzeciwu, że oczekuje dużej grupy i obsługiwać, podawać i zajmować
        się nami absolutnie nie zamierza. W związku z tym oblegliśmy budkę
        gastronomiczną, gdzie z wielkim ukontentowaniem część pożarła gofry
        z bitą śmietaną. Na szczęście z głodu nie padaliśmy, bo byliśmy już
        po obiedzie skonsumowanym w PTTK i zależało nam jedynie na kawie i
        czymś słodkim. Nie to nie. Nasza noga... itd.
        Pełen kiełkujących grzybów las okazał się uroczym pensjonatem.
        Pensjonat wykazał dużą klasę wystrojem, poziomem i otoczeniem.
        Prawdziwa perełka. Na zewnątrz oczekiwało na nas miejsce biesiadne
        wyposażone w pieco-kominko-ruszt z kamienia z kominem, stoły, ławy i
        parkiet. Miejsce posiadało elektryczne oświetlenie i prąd
        pozwalający na robienie hałasu radiem. Pomysł i wykonanie pierwsza
        klasa, żadne tam prowizorki i blacha falista. Tuż obok znajdował się
        kącik dla dzieci, który oczywiście użytkowaliśmy. Najbardziej
        przypadły nam do gustu hustawki, na których robiliśmy buuuju buuuju,
        że tylko podeszwy śmigały. Obsługa rozpaliła ogień i zaopatrzyła nas
        w kaszanki, kiełbasy, karkówki, chleb, smalczyk, ogórki kiszone i
        sałatkę z pomidorów. Do tego kawa i herbata. Z uwagi na temperaturę
        w okolicach 5 stopni, ciepłe napoje i ogień były jak najbardziej na
        miejscu. Z produktów własnych Groha i Edyta dostarczyły pyszne
        wypieki, każdy coś tam w kieszeni przyniósł, różne nalewki, piwa,
        wina, alkohole w przedziale od 7 do 70%. I jak zaczęliśmy
        mieszać....
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:26
      W Cisowie w końcu zajęliśmy się tym, co lubimy najbardziej (zaraz
      obok zwiedzania świętych miejsc), czyli imprezowaniem. Najłatwiej to
      będzie opisać odpowiadając na pytania:
      - Tak, było.
      - Też, oczywiście!
      - Wiadomo, że jak zwykle w naszym groniesmile
      - No prawie, prawie. Ofiarami mieli być Baron z Krzyśiem, narzędziem
      śliwowica łącka 70 volt, ale się cudem wiwinęli.
      - Nie, nie karmiliśmy rybek.
      - Jeszcze jakie!
      - Tak, i operowe i masowe.
      - Różne, co tak komu pasowało, muzyka nie przeszkadzała.
      - Pewnie że tak.
      - A nie, tego akurat nie.
      - Tak, tak.
      - Do drugiej.
      - Nie.
      Dzięki mnie Bumbecka będzie miała dużo kasy do uprania. Siadły mi
      baterie w aparacie i robiłem zdjęcia jej sprzętem. Teraz będzie nas
      szantażować i zbierać haracz strasząc publikacją zdjęćsmile)
      Rano trochę mewy tupały, ale nie wszystkim. Świtem grzybiarze
      ruszyli na łów. Udało się upolować dwa grzyby w barszcz. Całe
      szczęście, bo mamy dzięki temu alibi, że byliśmy na grzybachsmile) Po
      zdobyciu usprawiedliwienia całej wyprawy uspokojona grupa kielecko-
      bochnicka addaliła się do swoich zajęć, a reszta wycieczki
      kontynuawała peregrynację.
      Zarepetowaliśmy Święty Krzyż. Miejscowi musieli o tym wiedzieć, bo
      naszą drogę ustroili chorągiewkami. Tylko dlaczego nam nie machali?
      Pamiątki można tam nabyć. Jakie się chce, ale zabrakło mi oscypkówsmile
      Później jescze tradycyjne ruiny po drodze, posiłek na skraju wesela
      i do domu.
      Dziękuję wszystkim. Organizatorce, SzanPanu Baronu, wszystkim
      Uczestnikow, mamie Whitney Houston i całemu TWCh!
      (następna impreza ma być jeeeszcze lepsza, strach się bać!)
      • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:32
        Jeszcze dodam, że piliśmy tylko i wyłącznie same lekarstwasmile
        • cafeszpulka Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:46
          Lekarstwa na żołądek - bardzo skuteczne.
        • cafeszpulka Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:48
          i za wcześnie poszło
          Następnym razem będziemy pić lekarstwa na bolące głowy.
        • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 11:56
          Łysica-Święty Krzyż (rozumiem, że to to samo) zdobyty w niedzielę
          dostarczył nam wrażeń kontrastowych. Wejście na szczyt normalnym
          ludziom zajmuje pół godziny, ja się wlokłem godzinę, zasapany i
          zadyszany jak lokomotywa. Nie dla mnie takie wspinaczki, skandalem
          był brak lektyki. Na szczycie odbywała się uroczystość religijna,
          kapłan grzmiał z głosników strasząc ogniem piekielnym. Po kapłanie
          wystąpił Edgar, na którego załapali się Jotka z Krzyskiem. Tłumy
          pielgrzymów opanowały okolicę i ogólnie panowało zamieszanie,
          skrzyżowanie 1 maja z potopem szwedzkim. Stragany rozstawione przez
          handlarzy mogły przyprawić o zawał urodą i stylem prezentowanego
          towaru. Nie wiem skąd i dlaczego, ale co metr sprzedawano
          obwarzanki, duże i małe. Jakaś tradycja? Nienajlepsze z resztą bo
          jakieś rozmoknięte. Przyzwyczajony jestem do chrupiących. Gołoborza
          robią wrażenie, pod warunkiem, że sobie wyobrazimy ile lat temu
          powstały. Popełniłem czyn karalny, przełażąc przez ogrodzenie, by
          dostać się do fragmentu wału zbudowanego przez pogan. Skoro tam
          krąg, czarownice a teraz sanktuarium, coś w tym miejscu musi być i
          na wszelki wypadek poleżałem chwilę na kamieniach, łapiąc MOC. Czy i
          na co pomogło nie wiem, poczekamy , zobaczymy.
          • bbbzyta Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 12:30
            Zaiste piękna impreza i piękne sprawozdania, aż zazdrość mnie żre hrup, hrup, hrup, że mnie tam nie było smile O zdjęcia wszelako BARDZO prosimy Sz. Bumbecką smile
            • bumbecki Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 15:29
              np przeca obiecałam - w tzw wolnym czasie (pewnie w czwartek) cosik
              zamieszczę ... wink
              • eulalija Re: wrześniowe grzybobranie 21.09.08, 11:22
                Obiecanki cacanki sad(((
                Minął czwartek, piątek i sobota, niedziela ma się ku południu (choć
                ciężko w to uwierzyć, bo za oknem szaro) a tu nie ma żadnego zdjecia.

                A tak miałam nadzieję, że może G0p0sa w białym gieźle pląsającego
                wokół ogniska w charakterze świętej dziewicy słowiańskiej zobaczę,
                albo Barona w skórze taniec rytualny na cześć ubitego tura
                wykonującego, albo chociaż jedno zdjątko grupy całej krze
                nawiedzającej.
                Buuuuu sad((((

                Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 21.09.08, 12:12
                  widać cenzura nie puściła smile
          • groha Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 13:34
            36krzysiek napisał:

            > Łysica-Święty Krzyż (rozumiem, że to to samo)

            A nie, nie, Łysica, to nie to samo, co Święty Krzyż, bo na nią zlatują się
            wyłącznie normalne czarownice i tylko w soboty. I nie ma żadnego jarmarku. Inna
            opcja i zwyczaje, że tak powiem. Najwyższa w krzach, co może potwierdzić grupa
            szturmująca ze Świętej Katarzyny, bo ją zdobyła. A Święty Krzyż, ten z odpustem
            i Edgarem, to dla odmiany - Łysiec, ale chyba już tylko dla tych pogan od
            kręgów, Śwista, Pośwista i Pogody. Nazwa wyszła z użycia, po prostu. Ale
            niektórzy górale niskopienni mówią, że wielka moc w kamieniach została, więc
            niech Szanowni cierpliwie czekają na jej efekty. Niech moc będzie z Wami smile
            • 36krzysiek Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 13:49
              No proszę, dwója z geografii Baronu wink Świst, Poświst i Pogoda
              wywarli na mnie taki wpływ, że własnie nabyłem książkę o wierzeniach
              Pogan. Może reaktywujemy?
              • groha Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 14:11
                36krzysiek napisał:

                > Może reaktywujemy?

                OK, ale najpierw szybko czytaj i powiedz od czego był Świst i Poświst, panie
                Baronie. Bo w tę Pogodę, to raczej wierzyć nie będziemy. Jaka jest, każdy widzi smile
                • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 14:41
                  Poświst, jak sama nazwa wskazuje, był synem Śwista. Obaj wiatrami
                  się zajmowali. Ale nie byli gastrologami raczej. No i już wiadomo
                  dlaczego jest jak jestsmile)
                  Jak się Baron na kręgu wyleżał, to mogło mu zaszkodzićsmile
                  • groha Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 15:05
                    Fakt, od leżenia na zimnych kamieniach, to nieźle może świsnąć w krzyżu, a nawet
                    wilka można dostać, ale przecież nie na tych z mocą, na pewno nie na nich. Wszak
                    one nadprzyrodzone są, jak nie przymierzając ten gacopyrz, co to ugryzie i
                    ostawi, ugryzie i ostawi... wink)
                    • edyta95 Re: wrześniowe grzybobranie 15.09.08, 15:47
                      opłatę uiszczam a jakże. Tym razem zebrałam 40 zł. Ciągle się
                      zastanawiam czyje to?
              • lylika Re: wrześniowe grzybobranie 16.09.08, 21:33
                "Reaktywacja pogan" brzmi bardzo zachęcająco. Od kogo zaczynamy?
    • g0p0s Re: wrześniowe grzybobranie 18.09.08, 15:29
      Jakoś nikt nie napisał, że Groha dostała kotasmile)
      A właśnie, coś Asi ostatnio nie widać, ktoś ją wie?
      • groha Re: wrześniowe grzybobranie 18.09.08, 15:59
        Pewnie każdy wie, że kota mam od dawna i to potężnego, ale taktownie o tym się
        nie mówi, bo nie wypada, wiadomo smile)
        A Asia ma chyba jakieś kłopoty z aparaturą domową, psia kostka.
        • asia.sthm Re: wrześniowe grzybobranie 20.09.08, 09:35
          Ciii, dobrze ze mnie krew nie zalewa i trupem jeszcze nie padne. Ta
          technika jest do wyjatkowej dupy sad

          A wracajac do krzy, to jestem zachwycona wasza wycieczka i co z tego
          wyniklo smile)))))
          Groha ma koty roznorakie, same lgna, opedzic sie nie moze.
          • edeka5 Re: wrześniowe grzybobranie 20.09.08, 10:05
            Zobaczcie co to może zdziałać determinacja grupy ludzi. Tydzień temu
            ani kropla deszczu nie spadła w świętokrzyskim, a dzisiaj leje
            (przynajmniej u mnie).
            • maalza Re: wrześniowe grzybobranie 21.09.08, 19:52
              edeka5 napisała:

              > Zobaczcie co to może zdziałać determinacja grupy ludzi. Tydzień temu
              > ani kropla deszczu nie spadła w świętokrzyskim, a dzisiaj leje
              > (przynajmniej u mnie).

              Leje leje, u mnie również. I tak od ponad tygodnia, co gorsza. Jeśli o mnie
              chodzi to uważam, że nie jest to pogoda dla ludzi uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja