Dodaj do ulubionych

urodziny Ireny Kwiatkowskiej

17.09.08, 14:19
Dziewięćdziesiąte szóste! Życzymy 200 lat!
--
Baron Von Dupersztangiel
Obserwuj wątek
      • bbbzyta Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 14:31
        Jakoś tak rok czy półtora roku temu widziałam ją w Teatrze Polskim jako Hermenegildę Kociubińską w "Zielonej Gęsi". Radziła sobie, że ho ho! Ale dla mnie zawsze jest hrabiną Tyłbaczewską (co to jeden porucznik strzelał sobie dla niej w łeb, nieraz to nawet kilkakrotnie w ciągu jednego wieczoru!) i babcią od "Zosi i ułanów" smile
        --
        Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb!
        • lylika Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 15:33
          Ale dla mnie zaws
          > ze jest hrabiną Tyłbaczewską (co to jeden porucznik strzelał sobie dla niej w ł
          > eb, nieraz to nawet kilkakrotnie w ciągu jednego wieczoru!)
          ...
          Hrabina Tyłbaczewska, Mama Pawła w Wojnie Domowej i kobieta pracująca.
          --
          Otwórz szafę i mów do rzeczy.
          • papuga_ara Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 18:24
            lylika napisała:

            > Ale dla mnie zaws
            > > ze jest hrabiną Tyłbaczewską (co to jeden porucznik strzelał
            sobie dla ni
            > ej w ł
            > > eb, nieraz to nawet kilkakrotnie w ciągu jednego wieczoru!)
            > ...
            > Hrabina Tyłbaczewska, Mama Pawła w Wojnie Domowej i kobieta
            pracująca.

            I jeszcze - niezapomniana i bardzo ważna dla mnie rola - głos
            Plastusia w "Plastusiowym Pamiętniku":o))))
            Pani Ireno, dużo zdrowia i wszystkiego naj!!!!:o))))
            • the_dzidka Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 20:05
              I piękne interpretacje piosenek dla dzieci - "Gaiczek zelony", "A
              gdy będzie słońce i pogoda", czyli nieco romantyczniejszy rys
              osobowości..
              Pani Ireno kochana, 200 lat w zdrowiu i urodzie smile))

              --
              Dzidka

              ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
              poza Internetem. ~~
              • groha Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 21:53
                A fantastyczne oraz niezapomniane role w Teatrze TV, w tym w naszych ulubionych
                "Kobrach": w "Arszeniku i starych koronkach", "Upiorze w kuchni", w "Alicja
                prowadzi śledztwo"... Za Jej Alicję Postic oddam wszystkie seriale świata smile
                --
                Forum z kurcgalopkiem
                • groha Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 22:14
                  Zapomniałam dodać, że o wielkich zasługach Ireny Kwiatkowskiej dla światowej
                  chmielewszczyzny też pamiętamy. One nieocenione są, wiadomo. Ilu słuchaczy
                  "Lesia" w "Lecie z radiem", poleciało potem po inne książki Gurui i zaraziło się
                  chmielewszczyzną na amen, tego przecież nikt nie policzy.
                  --
                  Forum z kurcgalopkiem
                  • lylika Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 17.09.08, 22:21
                    To święta prawda. Jedna z moich bliskich znajomych kupiła Lesia pod wpływem czytanych w Lecie z Radiem przez panią Irenę fragmentów Lesia, bo jak mówiła, niedosyt miała...
                    --
                    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
      • groha Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 18.09.08, 13:07
        No, ja chyba też w KSP. Zawsze płaczę rzewnymi łzami, gdy widzę, jak pomiata
        nieodżałowanej pamięci panem Wasowskim w tangu "Szuja"... smile A poza tym, to
        lubię panią Kwiatkowską we wszystkim, hihi. Mam wrażenie bowiem, że każda, nawet
        najmniejsza rola, to cud-miód i prawdziwa perełka. Pamiętacie Jej swatkę w
        "Ożenku"? Cacuszko! Ech, gdyby tak parę lat wcześniej, dano Jej możliwość
        zagrania Alicji w "WC"...
        --
        Forum z kurcgalopkiem
        • minerwamcg Achchch!!! 18.09.08, 16:31
          > Ech, gdyby tak parę lat wcześniej, dano Jej możliwość
          > zagrania Alicji w "WC"...

          Stanęła mi przed oczami młodsza o pięćdziesiąt lat, mówiąca swoim
          głosem jak szkło "Gówno im dam, a nie koniaczku!"
          --
          Osoby mrowie a mrowie
            • lylika Re: Achchch!!! 18.09.08, 21:30
              Osiem lat temu tak napisała o pani Irenie Kwiatkowskiej Krystyna Janda.

              Pani Irena Kwiatkowska.

              Moja Droga B.!
              Zobaczyłam dzisiaj, z okien mojego samochodu, samotnie idącą ulicą, panią Irenę Kwiatkowską. Wzruszenie ścisnęło mi gardło. Ile zawdzięczam, uświadomiłam sobie nagle, ile wszyscy zawdzięczamy tej genialnej aktorce! Ile wzruszeń, ciepła i jak wielki obszar naszej wyobraźni wypełnia. To zdumiewające, to nie do przecenienia. Ta drobna, niepozorna, szara, podobna do nas wszystkich kobieta, jak wielu rzeczy nauczyła nas o człowieku, jak dzięki niej uczyliśmy się go kochać i rozumieć, ze wszystkimi jego wadami i śmiesznościami. Czy zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, jak wiele chwil wzruszeń i "zapomnienia" jej zawdzięczamy? Przez ile godzin w naszym życiu, ta drobna kobieta, w swojej genialności, uczyła nas wszystkich być ludźmi?

              Moja B.! Piszę to i do Ciebie, bo w wypadku Pani Ireny wszyscy jesteśmy równi, i ja i Ty i wiejska gospodyni domowa i czołowi intelektualiści tego kraju. Piszę to z absolutną pewnością. Pani Irena, a raczej wszystkie jej role, wszystkie uśmiechy, sposób mówienia, zlane w jedno, w Nią, są dziś naszą wspólną własnością, naszym wspólnym Dobrem Narodowym. Skarbem kultury. Pani Irena to gigant, to cud nad cudy, jakie się nie zdarzają.

              Nie znam Jej prywatnie, nigdy właściwie z Nią nie rozmawiałam, słyszałam wielokrotnie śmieszne opowieści, historyjki na Jej temat, krążące w środowisku, ale to wszystko bzdury, my wszyscy nie uświadamiamy sobie jak bliską jest nam osobą, jak czule o niej myślimy. Chcemy czy nie chcemy. Tak jest. To ktoś najbliższy. Dokonała tego przez lata swojej pracy i bylibyśmy wszyscy inni bez niej, jestem pewna że gorsi, nawet jeśli tego sobie nie uświadamiamy.

              Wiesz co B., dziś miałam ochotę, zatrzymać samochód, wybiec na ulicę, na plac w środku Warszawy, i krzyczeć na całe gardło do nadchodzących ludzi, od strony Nowego Światu, Placu Trzech Krzyży, Alei Jerozolimskich: - Ludzie! Obudźcie się! Zatrzymajcie na chwilę! Zastanówcie, kto koło Was przechodzi! Jaki cud koło was i dla was żyje! Podziękujcie jej! Padnijcie przed Nią na kolana!

              Moja B. Jak to wyrazić co czuję? Jak się za coś takiego dziękuje! Jak za to zapłacić? Docenić?!

              Pani Ireno, dziękuję Pani za wszystko, dziękuję za ten kawałek mnie który Pani stworzyła, który Pani zawdzięczam i który należy do Pani. Dziękuję za to że słuchając Pani głosu, pani radości i wzruszeń, dochodzących z pokoju moich dzieci, które kołysze Pani co wieczór do snu, jako Kubuś Puchatek, jestem spokojna, uśmiecham się, bo wiem, że są w dobrych rękach, że uczy je Pani reagować i spostrzegać świat najpiękniej i najczulej jak można. A ja wchodząc na chwilę do pokoju, żeby je pocałować na dobranoc, chciwie łowię zdania przez Panią powiedziane i uśmiecham się sama do siebie. Gdyby Pani wiedziała jaką czuję dla Pani wdzięczność. Całuję Panią najserdeczniej w imieniu Narodu Polskiego, dużo zdrowia i radości, oby Pani była wśród nas i tworzyła jak najdłużej. Bez Pani bylibyśmy o tyle bardziej samotni.

              B., masz pretensję że to w liście do Ciebie? Nie!!! Sama byś to napisała, gdybyś na to wpadła. A ja po prostu zobaczyłam ją z daleka, idącą samotnie ulicą, w białym kapelusiku, z charakterystycznie przechyloną głową. I zalała mnie fala wzruszenia i wdzięczności.

              Pa moja B. Następnym razem może zajmę się Tobą i Twoimi problemami, ale przyznaj o ile marniejsze byłoby nasze życie bez Niej?

              Moja B, pozdrawiam Cię,

              Twoja K.
              --
              Otwórz szafę i mów do rzeczy.
              • lylika Re: Achchch!!! 18.09.08, 21:35
                A tak wypowiadali się o Niej inni znani i lubiani.

                Nic dziwnego, że - jak mówią - jestem znakomitym pedagogiem, skoro miałem uczniów tej miary co Irena Kwiatkowska.
                Aleksander Zelwerowicz

                Ona była od prapoczątków rewelacyjna. Taka się urodziła. Gałczyński powiedział kiedyś: lepszej aktorki nie było i lepszej nie będzie. Prywatnie jest osobą szalenie zwyczajną, ale kulturalną, nie opowiada głodnych kawałków, nie wymądrza się, nie wygłupia.
                Edward Dziewoński

                Ten gejzer temperamentu, talentu i pomysłowości w życiu jest cichy, skromny i dyskretny. Gra rolę szarej myszki. Dobrze gra. A czy ona potrafi coś źle zagrać? Z winy Irenki okazałam się skończoną kabotynką. W czasie wykonywania przez nią monologu "Dygnitarzowa" popłakałam się. Tym razem wyjątkowo nie ze śmiechu. Tyle liryzmu, tragizmu, codzienności zamienionej na poezję - jak to się robi? Nie odpowiadaj na to pytanie, Irenko. Pozostań Jedyna.
                Stefania Grodzieńska

                Pisać i patrzeć na Ciebie, i słuchać, jak od pierwszej, czytanej próby rozwija się powołana przez Ciebie do życia postać. Jak przekracza ramy zakreślone tekstem i żyje poza nim własnym życiem, zaskakując autora jego pełnią, mnóstwem wypełniających je, precyzyjnie przemyślanych drobiazgów.
                Jeremi Przybora "List otwarty do Ireny kwiatkowskiej"

                Pani Irena. Najznakomitsza aktorka komediowa powojennego półwiecza. Niezapomniana postać z seriali Jerzego Gruzy, niezapomniana gwaizda Kabaretu Starszych Panów i kabaretu "Dudek", wielbiona przez widzów. Zawsze pogodna, życzliwa, a przede wszystkim mająca szacunek dla swojej pracy i dla swojej publiczności.
                Lucjan Kydryński
                --
                Otwórz szafę i mów do rzeczy.
                • lylika Re: Achchch!!! 18.09.08, 21:39
                  Tak sobie myślę, że te 200 lat odśpiewane przez nas, to stanowczo za mało. Dlaczego nie mieliby się cieszyć Jej talentem wszyscy zawsze. Niech pani żyje wiecznie, pani Ireno!
                  --
                  Otwórz szafę i mów do rzeczy.
                  • lylika Re: Achchch!!! 18.09.08, 22:23
                    Jakoś nikt mnie nie wspiera, ale to chwilowe, wszyscy rozbiegani, zajęci szukaniem numeru, tego numeru!
                    --
                    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
                    • groha Re: Achchch!!! 18.09.08, 23:00
                      O pardon, akurat nie numeru szukałam, lecz kota, bo gdzieś się zamelinował i
                      udawał, że go nie ma, jak zwykle przed podaniem lekarstwa, zresztą. A życzenia
                      wspieram, jak najbardziej, chociaż myślę, że przecież Ona i tak będzie żyć
                      wiecznie, nieprawdaż? smile
                      --
                      Forum z kurcgalopkiem
                      • lylika Re: Achchch!!! 18.09.08, 23:07
                        Ona zawsze będzie z nami!
                        A wiesz, że ja też kotki szukałam w tym czasie. Podła małpa uciekła i dopiero na dźwięk kluczy przed chwilą przylazła. Ile ona mnie nerwów kostuje, to tylko ja wiem.
                        --
                        Otwórz szafę i mów do rzeczy.
    • kajaanna Re: urodziny Ireny Kwiatkowskiej 21.09.08, 15:34
      i niech zawsze Jej ćwirzy, ćwirka i tiurlika tuwimowskie Ptasie
      Radio!

      Wiele lat temu urządzono Pani Kwiatkowskiej benefis, na którym sama
      wystąpiła, do dziś mam w uszach jej nienaganną (ach!) dykcję,
      wspaniałe aktorstwo i niezrównane poczucie humoru.
      Z najniższymi pokłonami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka