Wisielczy humor...

15.11.08, 21:55
Co to jest?
Wydaje mi się,że mam coś takiego. Cyklicznie.
Czy to się leczy?
    • eulalija Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 00:05
      Chyba radykalnie usuwa gilotyną ...
    • groha Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 00:24
      A wisielczy humor, to jest chyba takie coś, gdy ten, którego za chwilkę mają
      powiesić, woła do katów:
      - Chwilunia, panowie, chwilunia! To ma być sznur? TO ma być sznur??! To jest
      kpina, a nie sznur i ja sobie wypraszam! Stare gacie możecie sobie na nim
      wieszać, a nie mnie, mowy nie ma! Proszę kupić nowy, najlepiej w kolorze
      niebieskim, bo w nim najbardziej mi do twarzy, koniecznie z naturalnej bawełny,
      gdyż na syntetyki mam alergię, i porządnie zawiązać tę pętlę, do cholery!
      Najpierw obowiązek, a potem przyjemność!!
      wink
      • eulalija Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 00:30
        Czyli jeszcze tylko brak nam instrukcji na przetrzymaniesmile

        Groha dała opis zjawiska, ja propozycję radykalnego pozbycia.

        Proszeni sa zawodowcy o udzielenie informacji jak przetrwać "z".
        • groha Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 00:52
          E, z nim łatwiej przetrwać, niż bez, mimo wszystko. No, chyba, że w domu
          wisielca...
          • yvi1 Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 18:58
            3 suszone skrzydla nietoperza
            1 pioro czarnej kury
            2 uncje proszku z mumii
            5 kropli krwi wilkolaka
            Wymieszac,napluc do srodka i zakopac o polnocy na rozstaju trzech drog.Noc musi
            byc ksiezycowa,niekoniecznie w zimie.
            I czekac,a nuz przejdzie.
    • the_dzidka Re: Wisielczy humor... 16.11.08, 19:02
      Tak, koniakiem smile
    • edyta95 Re: Wisielczy humor... 17.11.08, 22:38
      to Cię pociszę, że jak się kłócisz to nie masz depresji, prędzej
      wapory. Ale zdrowo czynisz, że nie tłumisz w sobie ino na chłopa
      przerzucasz. Iście po chmielewsku smile
      • lylika Re: Wisielczy humor... 17.11.08, 22:43
        Wczytaj się dobrze w słowa Edyty, ta dzioucha mo recht.
    • edyta95 Re: Wisielczy humor... 17.11.08, 22:47
      zdrowiej i dla urody lepiej, a chłopem się nie przejmuj
    • groha Re: Wisielczy humor... 18.11.08, 13:10
      Wszystko się zgadza, ale uporządkujmy trochę pojęcia - posiadacz wisielczego
      humoru raczej nie przejawia ochoty do kłótni, bo i po co? Przecież on doskonale
      wie, że życie, to upiorny sen wariata śniony nieprzytomnie, a potem i tak do
      piachu, i tak do piachu, dlatego właśnie tak ponuro z wszystkiego się śmieje, he
      he. A gdy jeszcze trafi się jakaś piękna tragedia, to och...! Natomiast takie
      objawy, jak chwilowe obniżenie nastroju, kłótliwość, pretensje do całego świata
      i takie inne fochy, to przeważnie tylko zwykły niehumor, niestety. Ale co tam,
      nie ma czym się przejmować, bo jak mądrze mówią niektórzy: i tak wszystko
      przejdzie z wiekiem. Od trumny wink
      • goonia Re: Wisielczy humor... 19.11.08, 17:59
        Nie ma co wisielczyc, slonko za oknem, mroz w poliki szczypie, recesja i krach,
        maz zlecial z drabiny, corka ma zapalenie oka, syn ma kaszel od 3 tyg., brat ma
        operacje kregoslupa, i jeszcze strasza sniegiem, bo wszedzie napadalo a na moim
        podworku jeszcze nie. Grunt, ze swieta idom. Ale jak to mowia, co nas nie
        zabije, to nas wzmocni. Na razie jestem pomiedzysmile
        • asia.sthm Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 10:46
          pomaga na glupie mysli:

          https://www.vicke.be/img/uddaman/manudd52.gif
          • groha Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 14:57
            A po otarciu potu z czoła, można też sobie wesolutko zanucić:

            Dziwny był ten wujek Staszek
            Jeszcze jako młodzieniaszek
            Bez powodu, bez przyczyny
            Przywiązywał się do szyny
            Kolejowej oczywiście
            Domyśliliście się - myślę

            Dziwny był ten wujek Staszek
            Zamiast szelek nosił pasek
            A jak miał akurat chętkę
            Robił z paska taką pętlę
            Pewnie mi nie uwierzycie
            Że to był po prostu stryczek

            Wujka Staszka trafi szlag
            Kiedyś w końcu trafi szlag
            Wujka Staszka trafi szlag
            Kujawiaczek - kujawiak!

            (Maciej Zembaty, niezawodny pod tym względem)
            • goonia Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 16:27
              humor, dobry, mnie nie opuszcza, za to zle wiadomosci trzymaja sie kurczowo.
              Wczoraj spadl zapowiadany snieg i na moim nowym, zaparkowanym samochodzie,
              zatrzymaly sie 2 inne, w tym radiowoz. Przynajmniej raz na policje nie trzeba
              bylo czekac, a mojej tesciowej wyrwaly sie drzwiczki od szafki i wypadajac
              rozciely jej policzek tak, ze ma teraz 3 szwy. Boje sie wracac do domu. Ah,
              bylabym zapomniala, pradu rano nie bylosmile)
              • bbbzyta Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 16:34
                O żesz! Gooniu, no to chyba ta seria już się skończyła? Na wszelki wypadek przed wyjściem do domu spluń przez lewe ramię, odpukaj w niemalowane albo coś w tym rodzaju.
                • ewa9717 Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 16:38
                  I koniecznie trzy razy!!!!
                  • lylika Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 16:48
                    Gooniu, złóż wskazujące palce na krzyż i powiedz: wszystkie głupie wpadki za kratki!
                    • groha Re: Wisielczy humor... 20.11.08, 23:11
                      Gooniu, przecież wiadomo, że zawsze wszystko zbiega się, jak gacie w praniu,
                      nie? Ale wiadomo też, że życie to sinusoida, czyli jutro powinno być trochę
                      lepiej, a pojutrze już całkiem dobrze, czego oczywiście życzę naprawdę bardzo.
    • eulalija Re: Wisielczy humor... 21.11.08, 08:26
      Protestuję przeciw telefonom komórkowym. Kiedyś złe wiadomości lazły
      tydzień nim dopadły adresata. A teraz dowiaduje się człek
      natychmiast.
      Wczoraj dopadły mnie takie dwie. A właściwie dwa. Dwa pogrzeby. I
      jak je obsłużyć w ciągu jednego dnia, kiedy jeden w Olsztynie o 10-
      tej a drugi w Łodzi o 12.30??
      Jak nie pojadę do Olsztyna to się na mnie jeden kawałek rodziny
      obrazi, jak nie pojadę do Łodzi, to drugi kawałek będzie się krzywił.

      Nie mogli się jakoś dogadać?
      Czekam na decyzję Mamuni, woli Łódź czy Olsztyn?
      • goonia Re: Wisielczy humor... 21.11.08, 16:16
        Ale kiedys pogrzeby tez jakos dluzej sie zalatwialo, a teraz szast prast i po
        sprawie. Bardzo mi przykro Eulalijo.
        U mnie niestety zla passa trwa. Okazalo sie, ze ktos, nie wiem jak, loguje sie
        jako moj syn na Facebook i rozmawia z jego znajomymi, wyraza sie rynsztokowo,
        zadaje pytanie bardzo nie na mijscu i straszy! Podal rowniez numer telefonu zeby
        do niego dzwonili. Kazalismy wszystkim usunac syna z listy znajomych, dzwonilam
        na policje, do firmy ktora daje nam internet i zglosialm w Facebook. No i teraz
        czekam. niestety nikt zdaje sie nie traktowac tego powaznie, a ja sie boje, bo
        to w koncu male dzieci jeszcze. Najgorsze jest to, ze ja sie na technice nie
        znam, ale wydaje mi sie, ze niemozliwe, zeby dziecko potrafilo sie zalogowac
        jako inny zarejestrowany uzytkownik i wciac sie w rozmowe mojego syna - jako on.
        Normalnie rozpacz w kratke. Ale i tak sie trzymam. Grunt, ze moj brat po
        operacji i wyglada na to, ze sie udala!!!!!!!
        Tfu, tfu przez lewe - to na dzis, bo jeszcze sie nic nie stalosmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja