Dodaj do ulubionych

Czy czytamy coś w grudniu? :-)

07.12.08, 00:33
Ja już:
1. Oczywista oczywistość.
2. Miłość nad rozlewiskiem - Małgorzata Kalicińska

Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
Obserwuj wątek
        • cytrynka6543 Re: Czy czytamy coś w grudniu? :-) 07.12.08, 19:00
          Czytam trzecią część Krajewskiego o Mocku,chętnie pożyczyłabym
          czwartą,tzn."Festung Breslau",ma ktoś do pożyczenia?
          Rzecz jasna pozycję oczywistą mam już przeczytaną,raz,ale
          niechybnie będzie kolejny.
          Eulalijo,od Ciebie chętnie pożyczę Kalicińskiej nowy tom o
          Rozlewisku,rzecz jasna za cyrografowym poręczeniem. I uśmiecham się
          do Ciebie o przepisy,zwłaszcza z pierwszego tomu,które obiecałaś mi
          zeskanować. smile
          W kolejce czeka powieśc o podróżnikach w czasie,tylko jakoś mi
          właśnie czasu brakujesad i to nie tylko na czytanie. Może to wina
          zepsutego zegarka,który właśnie oddałam do naprawy?
    • mama_ania77 Re: Czy czytamy coś w grudniu? :-) 09.12.08, 02:23
      "Okropnosci" skończyłam przedwczoraj i już bym chciała coś nowego...
      Przedprzedwczoraj skonczyłam nową Szwaję, dorywczo czytam "Traktat o
      odchudzaniu", dla przedswiątecznego odstresowania: "Wszystko
      czerwone", w kolejce już czeka nowe Rozlewisko, zostało mi do
      przeczytania parę stron "Obywatelki" M. Gretkowskiej, czeka
      też "Heban" Kapuścińskiego... Przed Świętami chciałabym jeszcze
      dopaść Fannie Flagg, bo zdaje sie coś nowego wyszło?
    • felis2 A ja Pafnucego:) 09.12.08, 07:52
      Pochwalę się, a co! W niedzielę dziecina (płci męskiej, lat pół i cztery)
      zapytała o wilki. Mamunia udzieliła odpowiedzi i podstępnie zaproponowała
      poczytanie książki "o misiu Pafnucym, jego przyjaciółce wydrze Mariannie,
      wilkach i innych zwierzątkach z lasu". Propozycja została przyjęta i dziecina co
      najmniej godzinę grzecznie siedziała w łóżku i słuchała. A wczoraj na dobranoc
      zażyczyła sobie książki o misiu. Ha ha ha! Zarażam dziecinę, tak z rok temu był
      jeszcze odporny!
      • gastonlemiel Re: A ja Pafnucego:) 09.12.08, 11:25
        ooo to gratulacje dla Ciebie i twoiuch udanych zabiegow chmielewsko-
        pedagogicznychsmile))

        Ja dla odrealnienia czytam Alex Kava - Zabójczy wirus. jak juz
        kiedys mowilem lubei Alex Kave.

        Bardzo bym chcial dopasc Harpii, bo juz kiedys czytalem, ale nie
        byla to moja ksiazka, A teraz sie okazuje, ze nie ma na skladzie,
        Merlin zamowienie przyjal, po czym doniosl, ze sie naklad wyczerpal.
        To po cholere oglaszaja, ze to maja, skoro nie maja??

        W kolejce czeka "Intensywnosc" Koontza, zachawalana jako jego
        najlepsza, najlepiej napisana ksiazka. Sie zobaczy. On faktycznie
        swietnie pisze, ma bardzo dobry warsztat i swietny jezyk. Acz nie
        wszystkie jego ksiazki mi "podchodza" bo nie lubie nadto
        fantastycznych opowiesci. Niemniej na przyklad
        polecam "Nieznajomych", do tej pory chyba najbardziej ta pozycja
        jego autorstwa najbardziej mnie wciagnela
        • eulalija Re: A ja Pafnucego:) 09.12.08, 12:16
          O "Nieznajomych" to się od razu z Tobą pokłócę. Książka moim zdaniem
          całkowicie schrzaniona, przez 500 stron akcja się rozwija, po to
          tylko, żeby się na 20-tu skończyć.
          Z ostatnich za świetną uważam "Męża". Niezła byłaby
          też "Apokalipsa", gdyby nie moje paskudne podejrzenie drobnego,
          nazwijmy to, sorry Papugo, papugowania. Mam na myśli książkę
          napisaną i wydaną strasznie dawno temu, John Wyndham "Dzień
          tryfidów".

          Co do "Intensywności" ... przeczytaj, złe nie jest. Ale absolutnym
          szczytem dla mnie w jego pisaniu są trzy: "Opiekunowie", za
          retrivera, "Nieśmiertelny", za sam pomysł, wprawdzie oklepany, ale
          świetnie poprowadzony i "Szepty", doskonały horror. Kurczę, chyba
          przeczytam, gdzie to stoi?

          A ja skończyłam właśnie "Śmierć w Breslau" - odkryłam
          Krajewskiegosmile, w kolejce czekają "Widma w mieście Breslau", "Tego
          lata w Zawrociu" Hanny Kowalewskiej - dziwna trochę, ale bardzo
          klimatyczna oraz "O kotach" Doris Lessing - napisana bez zbędnej
          egzaltacji, nadmiaru czułości, z pewnymi drastycznościami, ale nie
          zachwyciła mnie, jakoś ja chyba inaczej kocham koty.

          Bluszcza nr 3 nie mogę skończyć czytać, bo co wezmę do ręki to się
          głodna robię, jak myślicie, wywietrzeje to wreszcie?

          Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
          • migos Re: A ja Pafnucego:) 09.12.08, 12:33
            A na mnie czeka właśnie ostatni Krajewski (Od Mikołaja, któremu z
            tego miejsca dziękuję). Dziś w metrze zacząłem "Męża" Koontza,
            nieźle się zaczyna. Co do "Nieznajomych" - zgadzam się z Eulaliją -
            końcówka ZMASAKROWAŁA poprzednie setki stron. Żal było czytać. A
            wczoraj skończyłem cieniutki kryminalik z roku 1980 "Cicha śmierć" -
            cudownie się to czytało, rozumiem Ewę, że tak się cieszy ze swoich
            podajek.
      • beti76 hahahaha! 09.12.08, 16:47
        wczoraj w łóżku ja czytałam Krokodyla ... a moja dwuletnia córka zażyczyła sobie
        Okropności i trzymając ją w objęciach - zasnęła smile

        Rośnie nowe pokolenie?

        jesli będzie mozliwosc zakwaterowania mnie do TWCh, to zabiore młodego miłosnika
        na spotkanie.


        Starszy tez jakoś twórczością JCh się interesuje smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka