Dodaj do ulubionych

Zaniepokojona mama

26.06.07, 22:22
Witam
Jestem mamą prawie dwuletniej dziewczynki.Córeczka jest większośc dnia po
opieką niani.Chciałabym poradzić się Was w sprawie nauki bicia z kubka i
wysadzania na nocnik.Myslę że wiek córki jest odpowiedni na to aby nauczyć ją
tych rzeczy, natomiast opiekunka uważa ze to za wczesnie, ze dziecko musi
dojrzeć do tych czynności.Moje prośby w tej sprawie sprowadzają się do tego
ze podczas naszej nieobecnośći w domu wysadza dziecko(ale i tak córcia ponoć
nic nie robi)i ponadto nie chce pić jej z kubka.Nie wiem czy nie powinnam
zmienić opiekunki, na taką której się trochę bedzie "chciało" popracować z
dzieckiem.Opiekunka jest zdziwiona moimi fochami i wymaganiami.Czy takie
rzezcy powinny być powodem do zmiany niani-czy jest to wyłacznie mój wymysł
z góry dziekuję
Wiktoria
Obserwuj wątek
    • nerri Re: Zaniepokojona mama 27.06.07, 00:02
      A przy Tobie?Jak jest z piciem z kubka?Dzieciaki zazwyczaj chcą próbować pić z
      kubeczka.Mała ciągle pije ze smoczka?Czy z niekapka?Dziecko spokojnie po
      skończeniu roku może zacząć uczyć się pić z kubeczka;)

      A nocnik?Na początku trzeba dziecko wysadzać po spaniu(większe
      prawdopodobieństwo,że coś zrobi) i posiedzieć dłużej niż trzy minutki;)No i
      oczywiście bić mega brawa za chociaż trzy krople w nocniku;) Później(gdy
      dziecko mniej więcej wie po co jest nocnik),najlepsza metoda(zwłaszcza,że jest
      ciepło) to zdjąć dziecku po domu pieluszkę,nocnik musi być wtedy w zasięgu
      dziecka.Metoda najskuteczniejsza,tylko przebierania dużo;)

      Może najpierw pogadaj z nianią,bo zmiana(jeśli problemem jest tylko to) może
      być dla dziecka niepotrzebnym stresem.

      Z drugiej strony - 2 latka to już odpowiedni wiek;)
    • ladypank85 Re: Zaniepokojona mama 28.06.07, 12:35
      Myślę,że problem nie tkwi w dziecku ani w Tobie tylko w niani. 2 latka to
      odpowiedni wiek do nauki korzystania z nocnika. Kiedy zdaniem Twojej niani
      dziecko "dojrzeje do tych czynności" , przed pojściem do szkoły? Dzieci na ogół
      nie lubią zmian, ale należy konsekwentnie i powoli je do nich
      przyzwyczajać.Opiekunce się po prostu nie chce.Bez wzgledu na to czy się zgadza
      z Twoim zdaniem, czy nie, powinna stosować się do Twoich poleceń.
    • kasia236 Re: Zaniepokojona mama 03.07.07, 18:18
      Mam taką osobę w rodzinie,i cholera mnie bierze,
      kiedy mówię jedno(odnośnie dziecka)
      a ta osoba uważa inaczej i jeszcze okazuje
      wielkie zdziwienie a czasem wręcz zniesmaczenie podjętym
      przezemnie zdaniem.
      Powiem tak,nie wiem czy Ty powinnaś zmnienić opiekunkę,
      ale ja razem z Jej mądrościami wysłałbym Ją w kosmos.

      Ps.Jeżeli jesteś z Wawy to chętnie oddam w dobre ręce,
      opiekunkę mojego synka,synek idzie do przedszkola i
      niestety musimy się z nią rozstać.


      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
      • wiki9929 Re: Zaniepokojona mama 04.07.07, 07:05
        Niestety nie jestem z w-wy.Mieszkam w Poznaniu.Bierze mnie cholera jak podwaza
        każde moje zdanie i patrzy na mnie jak na wariatke.Najgorsze jest to ze moja
        córka ją uwielbia, a ona jest dla niej bardzo czuła i serdeczna.Czasem mam
        wrażenie ze z córką potrafi się lepiej dogadać niż ze mną.Przekazuję opiekunce
        moje polecenia(podparte wiedzą lekarzy-córka jest wczesniakiem)a ona sie z tego
        podsmiechuje i nic mi nie odpowiada.Czuje sie wtedy strasznie, bo nie wiem czy
        ona bedzie to robic o co ja prosze(np uczyc pic juz z kubka,a butli coraz
        mniej).

        Z chęcią zmieniłabym opiekunkę ale chciałabym z polecenia.dziękuję Kasiu236 za
        oferte opiekunki, ale mieszkamu w poznaniu.
        Pozdrawiam
          • agnieszkalp Re: Zaniepokojona mama 13.12.07, 20:32
            nie wyobrazam sobie podsmiewac sie z opinii pracodawcy... i nie
            wyobrazam sobie ,zeby dziewczynka w wieku 2 lat jeszcze nie zaczela
            przygody z nocnikiem a tym bardziej z kubkiem. porozmawiaj z
            opiekunka i moze powinnas byc bardziej stanowcza i traktowac ja
            bardziej jak pracownika niz kolezanke?
            zycze powodzenia
        • enheduanna Re: Zaniepokojona mama 04.03.08, 17:45
          Hej,
          Jestem opiekunką na pełen etat:) i zacznę od tego, że to wspaniale,
          że Twoje dziecko ma świetny kontakt z opiekunką, ale opiekunka z
          kolei powinna mieć świetny kontakt z Tobą. To Ty jesteś matką i to
          Ty podejmujesz decyzje dotyczące Twojego dziecka, szczególnie, że
          jak piszesz, mała była wcześniakiem. Nie powinno w żadnym wypadku
          dochodzić do tego typu sytuacji, że prosisz, aby coś zrobiła, a ona
          to zbywa. Jeśli masz co do tego wątpliwości zapytaj ją wprost, Aniu
          (Zosiu, Asiu, Basiu...), czy zrobiłaś to i to, o co cię prosiłam?
          Jeśli twierdzi, że tak, poproś ją zwyczajnie, aby np w twojej
          obecności pokazała jak wysadza dziewczynkę na nocnik, jak daje jej
          pić itp. Jeśli ma z nią ćwiczyć, niech pokaże dokładnie jak to robi
          itp itd.
          Opiekuję się dziećmi w tej samej rodzinie od ponad 3 lat i mam
          doskonały kontakt z rodzicami i dzieciakami, z dziadkami i każdą
          osobą z rodziny, którą poznałam, bo wg mnie kiedy przyjmujesz
          opiekunkę, do swojej rodziny dołączasz nowego członka, a skoro mam
          być nowym dodatkiem do rodziny, powinnam znajdować z nią wspólny
          język, czyż nie?
          Co do wieku twojej córeczki, dwa lata to wg mnie nawet już dosyć
          późno, ja bym już ją dawno wysadziła na nocnik, albo nawet kupiła
          nakładkę na sedes i pokazała jak się jej używa. Dziecko można
          zaznajamiać z nocnikiem od kiedy zaczyna siadać; to tak na wypadek,
          gdybyś urodziła kolejne:) Po prostu stawiasz nocnik na środku pokoju
          i maluch sam zaczyna się nim interesować, a kiedy spyta "Cio to?",
          to mu/jej pokazujesz:)
          Jeśli dojdzie do tego, że zwolnisz nianię, nie wyrzucaj jej na bruk,
          tylko spokojnie poinformuj, że szukasz/znalazłaś kogoś innego i
          jeśli tylko się to uda, niech nowa niania pojawi się gdy córka
          będzie miała możliwość spotkania z poprzednią. Co do czułości i
          serdeczności okazywanych Twojej córce, będziesz wiedziała czy są
          autentyczne, gdy ją zwolnisz. Jeśli poprosi o "prawo" do widywania i
          będzie z niego korzystać, to znak, że faktycznie kocha twoją
          córkę.Mi jednak trudno w to uwierzyć, bo skoro ją kocha to powinna
          liczyć się z dobrem dziecka i opinią mamy:)
          Pozdrawiam.
          • kuiad Re: Zaniepokojona mama 24.12.14, 17:54
            PRAWO do widywania? Pierwsze slysze o czyms takim. A opiekuje sie dzieciakami od dobrych 10 lat. To rodzice proponuja badz nie spotkania czy to na kawe czy na urodziny dziecka. Dla jednych jestes niania dla innych ciocia. I to oni wyznaczaja granice. A ty nie masz prawa.
    • mada_1983 Re: Zaniepokojona mama 15.06.14, 20:49
      Jestem opiekunką i mówiąc szczerze zaczęłam po prostu dziecko wysadzać a rodzicom powiedziałam ze to robię rodzice nie mieli nic przeciwko. Sadzałam nawet jak dziecko nic nie zrobiło. A co do kubka to proszę po prostu powiedzieć niani ze ma to robić i kropka, jak nie to po prostu zmienić nianię

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka