Wałęsajace się psy ...

07.01.10, 11:30
Jest XXI wiek,przedmieścia jednej ze stolic europejskich,bo taka rolę spełnia
Zielonka i wstydliwy problem psów.Biegaja całymi watahami,biegają
pojedyńczo.Małe i duże.Łagodne i ras niebezpiecznych.Cala Zielonka upstrzona
jest ich .... kupkami.Zreszta problem kupek to nie tylko problem tych
bezpańskich psów.To jest także problem psów będących na spacerze z opiekunami
także.Apeluję do władz miasta,aby wydały ZARZĄDZENIE zobligujące włascicieli
psów do sprzątania kupek po swoich pupilkach.Apeluję do władz miasta,aby
zobowiązały Straż miejską do sprawdzania,czy opiekunowie "wypuszczajacy się na
spacerek" z pieskiem posiadaja ze sobą sprzęt do sprzatnięcia odchodów,,czyli
jednorazowe rękawiczki i woreczek na odchody oraz tekturową szufeleczkę lub
inny odpowiedni sprzęt.
    • dabrowa51 Re: Wałęsajace się psy ... 07.01.10, 11:50
      Apeluję również do władz miasta,aby "uczuliły" straż miejską na egzekwowanie od
      opiekunów psów podstawowych zasad: pies na spacerze po mieście jest prowadzony
      na smyczy i w kagańcu.Nieraz widze sytuacje,gdzie potęzne,groźne psy biegną
      luźno obok swojego pana,nawet bez kagańca,albo w najlepszym przypadku sa
      prowadzone na smyczy,ale tez bez kagańca.Zimą,gdy scieżki wydeptane przez
      pieszych są wąziutkie wyminięcie takiej osoby s "pieskiem" to jest naprawdę
      heroizm.Współczuję dzieciom i młodzieży gimnazjalnej tych EKSTREMALNYCH przeżyć.
      Sam byłem świadkiem bardzo przykrego zdarzenia kilka dni temu ok.godz.11 w
      okolicach gimnazjum.Pani w wieku ok.30 lat idąca ul.Słowackiego w kierunku
      stacji ... i biegający luźno ,jakiś zadbany wilczur .Pies z niewiadomych
      przyczyn nagle staje się agresywny i z wielkim pędem ,z ujadaniem biegnie w
      kierunku tej pani,szczerząc kły. Pani przeraźliwie piszczy ze strachu i woła o
      pomoc.Jej krzyki słychać na peronie .. .Na szczęście skończyło się na wielkim
      strachu.Oczyma wyobraźni widzę w takiej sytuacji mojego 10 -letniego syna.
      • baseciq Re: Wałęsajace się psy ... 07.01.10, 12:08
        Miasto musiałoby najpierw zainwestować w śmietniki do których odchody takie
        można by było sprzątać. Albo niech miasto samo zacznie sprzątać i wprowadzi
        normalny podatek od psa.

        Poza tym - przesadzasz. Niepanowanie nad psem to problem nikły. Większym są
        bezpańskie psy.
      • baseciq Re: Wałęsajace się psy ... 07.01.10, 12:09
        dabrowa51 napisał:

        > Współczuję dzieciom i młodzieży gimnazjalnej tych EKSTREMALNYCH przeżyć.

        Rzekłbym, że kontakt z dziećmi i młodzieżą gimnazjalną jest bardziej
        EKSTREMALNYM przeżyciem ;)
      • katdab Re: Wałęsajace się psy ... 07.01.10, 19:04
        tak, wałęsające się psy są dużym problemem, w szczególności teraz, gdy jeszcze
        "nie doszły do siebie" po sylwestrowych wystrzałach...

        Dokładnie rok temu napadł na mnie wilczur. Nic poważniejszego się nie stało, ale
        uraz do psów został. Przez jakiś czas bałam się nawet sama wychodzić z domu.
        A w poniedziałek historia się powtórzyła (tak, to ja jestem tą głośno krzyczącą
        panią). Zastanawiam się nawet, czy to nie jest ten sam pies, bo to zdarzenie
        sprzed roku miało miejsce również w okolicy gimnazjum, tamten również był
        zadbany i bardzo agresywny. Teraz obyło się bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym,
        ale o psychice nie mogę tego powiedzieć.

        Pierwsze co zrobiłam po tym zajściu, to zadzwoniłam do Straży Miejskiej. Ze
        łzami w oczach i łamiącym się głosem poprosiłam o interwencję. Czekając już na
        pociąg widziałam, że jechali we wskazanym przeze mnie kierunku, ale czy psa
        zlokalizowali? Tego nie wiem.
      • marc_in_p Re: Wałęsajace się psy ... 27.01.10, 13:28
        Absolutnie się zgadzam. Pies na spacerze tylko na smyczy. Nie ma to
        tamto. Luzem w kagańcu też czyni krzywdę, nabijając siniaki. Nie
        wiem ile jest w tym prawdy ale nasze prawo nie zna
        terminu „kaganiec”.
        Najgorsi są nieodpowiedzialni właściciele. Spacerek bez kagańca i
        smyczy. Bo niby łagodny kundelek. O dziwo, po dokładnej analizie
        psiaka, można wywnioskować, że to jedna z groźniejszych ras.
    • blawatek33 Re: Wałęsajace się psy ... 08.01.10, 10:23
      Kurcze gdzie Wy te watahy wałęsających sie psów widzicie???
      Ja codziennie przechodzę przez nasze miasto i nie widziałem
      ostatnio ani jednego bezpańskiego psa, że już nie wspomnę o całej
      watasze:)
      Czasem mam wrażenie, że mieszkam w innym mieście niż pozstali Sz.P.
      Forumowicze...
      Pozdr.
      Bławatek
      • kama2201 Re: Wałęsajace się psy ... 08.01.10, 11:36
        Wałęsające się psy są w Zielonce.A czy watachy?.Dla jednych watacha
        to 100,dla innych to 3 psy.Biegają po ulicach,obszczekują się z
        podwórkowymi(hałas jest jakby przyszło jakieś obce wojsko),ganiają
        za listonoszami.Ja nie boję się ulicznych psów(tak sobie wmawiam)ale
        kiedyś na bazaku podbiegł do mnie jakiś pies i chwycił za łydkę.w
        sumie najbardziej przeszkadza mi raban jaki robią pod bramą
        (sąsiada).PozdKM.
        • kowal70an Re: Wałęsajace się psy ... 09.01.10, 11:50
          Nie jest winą psa że ma głupiego właściciela. I tylko tu "jest pies
          pogrzebany". Wprowadzanie następnych trudno egzekwowalnych przepisów
          nic nie zmieni.
          Wataha czterech lub pięciu dużych rudych psów wałęsa się wczesnym
          rankiem po osiedlu wojskowym szukając żeru. Na widok człowieka
          uciekają obszczekując. Noc spędzają w lesie.
          • wazache Re: Wałęsajace się psy ... 21.01.10, 23:55
            na ulicu ossowskiej wałęsa się kilka bezpańskich psów ,kilkakrotnie
            dzwoniłam na policję, straż miejską ,dzielnicowego i co z tego. Dziś
            rano znów stały na środku drogi i jak te hieny czekały na żer.Syn
            nie chce chodzić sam do szkoły ,ja z sercem na ramieniu czekam na
            tel czy dotarł do gimnazjum Pół biedy jak jestem w domu ,ale jak
            pracuję to wtedy jest problem.Już wyszukałam tel do osoby ,która
            zajmuje się tym problemem ,jestem gotowa również napisać pismo do
            p.burmistrza niech on wprowadzi ład .Psy nie mogą zagrażać naszemu
            bezpieczeństwu
            • dabrowa51 Re: Wałęsajace się psy ... 22.01.10, 09:01
              Gorąco popieram.Nie możemy czekać,aż stanie się tragedia.Bezpańskie psy trzeba
              wyłapać.A te które biegają bez kagańca "na spacerze z właścicielem" powinny
              posiadać numery identyfikacyjne aby łatwiej było ustalić właściciela i wymierzyć
              karę.
              • agaaga77 Re: Wałęsajace się psy ... 22.01.10, 11:02
                nasze bezpieczeństwo jest oczywiście priorytetem, faktem jest jednak
                też to, że bezpańskich psów - szczególnie w taką pogodę - nie można
                zostawić samych sobie.

                Czy Zielonka ma podpisaną umowę z jakimś okolicznym schroniskiem,
                a jeżeli tak, to z jakim i kto odpowiada za wyłapanie psów.


                Mam nadzieję, że nie wszystko jest zrzucone na Fundację Maja?
                • agaaga77 Re: Wałęsajace się psy ... 22.01.10, 11:53
                  sama sobie odpowiem.. dodzwoniłam się do UM i uzyskałam odpowiedź,
                  że tylko Fundacja Maja zajmuje się u nas problemem psów, nie ma
                  umowy z żadnym schroniskiem, psom szukane są domy adopcyjne.

                  O takie domy bardzo trudno, więc te psy albo zamarzną, albo ktoś
                  ruszy tyłek, jak dojdzie do jakiejś tragedii z ich udziałem.
            • nataliamarcin Re: Wałęsajace się psy ... 22.01.10, 12:18
              Wazache,te psy są z tego szarego domu na rogu.Na skręcie z
              Ossowskiej do naszego osiedla.Zauważ ,że tam zawsze jest otwarta
              furtka lub brama.One są specjalnie wypuszczane...
              Poza nimi jest jeszcze jeden ,największy, który zawsze leży w
              pobliżu tego skrętu.Jest chyba dokarmiany przez kogoś.Psy moze nie
              są takie niebezpieczne,ale jakby nie było sa duże i jest ich kilka a
              wtedy,broniąc swojej posiadłości mogą zaatakować..Co gorsza takich
              psów jest wiele w Zielonce.Mam dwójkę małych dzieci i często na
              spacerach jakiś pies się do nas przyczepi.Nie może być tak ,żebyśmy
              bali się chodzić po ulicach nie mówiąc już nawet o bezpieczeństwie
              naszych dzieci...
              • wazache Re: Wałęsajace się psy ... 22.01.10, 20:11
                wiem Natalia ,że te psy są z tego domu, nawet byłam tam
                osobście.Dowiedziałam się od pani z którą tam rozmawiałam,że
                niedługo wprowadza się na nasze osiedle. Dla mnie to
                nieodpowiedzialni ludzie.Ostatnio wracałam z pracy ok 19 pieszo i na
                szczęście moje nie było ich, ale gdyby były to interweniowałabym na
                policje i tak do skutku będe robiła...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja