mariusz.102
13.05.10, 11:07
Witajcie.
Od dawna zastanawiam się jak można tolerować w pociągach KM
niesamowity bród i smród jaki tam panuje. Chodzi mi przede wszystkim
o przedziały towarowe na lini do Warszawy Wileńskiej, zawłaszczane
przez dziwne typy palące papierosy, nie zwracający uwagi na
współpasażerów, smrodząc i śmiecąc przy tym niesamowicie. Poza
smrodem z papierosów dochodzi jeszcze jedno. Otóż od razu po
ruszeniu pociągu ze stacji Wileńska większość z NICH automatycznie
wyjmuje piwo. Po wypiciu go puszka/butelka oczywiście ląduje za
oknem. Oczywiście niedopałki papierosów oraz popiół wyrzucają na
podłogę.
Nie ma innego określenia dla tego typu ludzi jak Brudasy!
Szczyt chamstwa. Kompletny brak wychowania. O dziwno to nie są
wyłącznie mężczyżni. Ostatnio tak samo zachowują się też młode
dziewczyny...
Najgorsze jest to, że stało to się niestety regułą. Nikt z Kolej
Mazowieckiej czy SOK-u z tym nic nie robi. Żałosne.
W pociągach do Warszawy Zachodniej jest lepiej. Mniej tam brudasów i
pijaków...