Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza

29.10.10, 16:30
dlazielonki.pl/kandydaci/kandydatnaburmistrza
Zapraszam do odwiedzin i zapoznania się z wpisem dotyczącym kandydata na burmistrza
Panem Grzegorzem Grabowskim - kww "Dla Zielonki".
Lech Zielenkiewicz
kww "Dla Zielonki"
    • mieszkanieczielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 31.10.10, 10:58
      Dzień dobry, pytanie: jak ta kandydatura się ma do deklaracji pana Grabowskiego sprzed roku (26.11.2009 r.), że nie ma zamiaru kandydować na burmistrza, bo cytuję "... nie nadaję sie na takie stanowisko." koniec cytatu.
      Dla przypomnienia link do tematu w Gazecie Forum Zielonka: "Za rok wybory - giełda nazwisk już ruszyła" Tekst linka
      • kww_dla_zielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 31.10.10, 21:12
        Tak napisałem rok temu, gdy pojawiały się na forum dyskusje na temat ewentualnego kandydowania przez ze mnie w tegorocznych wyborach. Rok temu wcale nie myślałem o ubieganiu się o funkcje Burmistrza. W ogóle nie myślałem o jakimkolwiek zaangażowaniu się w wyborach. Napisałem wówczas „nie widzę się, nie nadaję się na takie stanowisko”. By może napisałem zbyt ogólnie. Pisząc powyższe słowa miałem na myśli coś, co nazywam celebrą, czyli konieczność uczestniczenia w szeregu imprez, na których burmistrz musi się pojawiać. Nie chodzi mi o uroczystości patriotyczne, ale spotkania wigilijne, wielkanocne jajeczka, rauty z tytułu otwarcia sklepu, albo uroczyste otwarcie chodnika. Nie lubię lizusostwa i nie mam parcia na pierwsze strony gazet. A to jest element sprawowania władzy, szukania poklasku u wyborców. Ta niechęć do celebry wynika z moich doświadczeń życiowych. Wiele lat spędziłem w armii, w której rytuał i celebra są bardzo ważne. Musze wrócić do historii. Nie wiem ile Pan ma lat i może nie pamięta Pan czasów, gdy w kraju sprawowała władze przewodnia siła narodu, która nosiła skrót PZPR. Właściwie każdy oficer musiał być jej członkiem. A tych, którzy nie przystąpili do niej starano się uprzykrzać życie. Nie mam zamiaru pisać o wszystkich „przyjemnościach” z tytułu tego, że jako oficer nie byłem w PZPR. Jedną z nich były rozkazy uczestniczenia we wszystkich uroczystościach organizowanych w mieście, w którym stacjonowała moja jednostka wojskowa. A były to pierwsze lata stanu wojennego i nie wszyscy ludzie byli przychylnie byli nastawieni do wojska. No i podporucznik Grabowski dostawał rozkaz uczestniczenia z baterią żołnierzy w uroczystościach z tytułu 1 maja, 22 lipca, rewolucji październikowej itd. No i chodziliśmy w pochodach, uczestniczyliśmy w akademiach i w wielu innych imprezach. Stad moja niechęć do celebry.
        W samorządzie jest zapewne potrzebna, ale w Zielonce chyba przesadzono. Z mojej obserwacji wynikało, że burmistrz uczestniczy w szeregu uroczystościach, spotkaniach, które i tak odbyłyby się bez jego uczestnictwa. Ja się w takiej roli nie widziałem i o tym głównie rok temu pisałem. Ja lubię działania, które przynoszą konkretny efekt. Dlatego pisałem, że spełniam się działając w Forum, z powodzeniem aplikując po środki finansowe spoza budżetu gminy, w tym unijne; ale wydawane na konkretne działania i przynoszące rzeczywiste efekty.
        Rok to dużo czasu. Zdarzyło się kilka rzeczy, które zweryfikowało moje podejście do samorządu i sposobu sprawowania zarządzania gminą stosowane przez obecną ekipę. Nie podjęcie działań wynikających z przyjętej przez Radę Miasta strategii rozwoju Zielonki i Strategii integracji i rozwiązywania problemów społecznych miasta Zielonka na lata 2008-2020, świadczyło o tym, że planowanie strategiczne jest obce dla radnych i urzędu miasta. Rozwiązanie Rady Pożytku Publicznego dla mnie było sygnałem, że bliskie dla mnie sprawy społeczeństwa obywatelskiego, udziału osób spoza władzy samorządowej w podejmowaniu decyzji przez władze jest jej nie potrzebny. Działania związane z zagospodarowaniem placu Jana Pawła II pogłębiły moje przekonanie, że nasza władza oddaliła się od mieszkańców, którzy ją wybrali cztery lata temu. Jeszcze jeden aspekt, tym razem związany z funkcjonowaniem Forum. Staramy się, jako NGO-s pozyskiwać środki unijne na rozwiązywanie problemów społecznych dotyczących mieszkańców Zielonki. Jesteśmy sprawni w ich pozyskiwaniu, szczególnie z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Żeby je dostać, wziąć udział konkursie, tj. napisać wniosek i uzyskać podczas oceny jak najwięcej punktów. Konkursy są często tak ogłaszane, że dostaje się przy ocenia wniosku dodatkowe punkty tzw. strategiczne za spełnieni ściśle określonych wymagań. W jeden z konkursów, w którym chcieliśmy uczestniczyć i mieliśmy napisany wniosek dostawało się dodatkowe 10 punktów za to, że miał być realizowany w partnerstwie z gminą. Wniosek złożony bez takiego partnerstwa z gminą, czyli bez tych 10 punktów, nie miał najmniejszych szans żeby dostać dofinansowanie. Niestety nasze władze nie chciały, być partnerem w składanym przez nas wniosku. Projekt dotyczył poradnictwa prawnego dla mieszkańców naszego miasta, a takie działania, jako potrzebne mieszkańcom zapisane były w strategii rozwiązywania problemów społecznych w Zielonce. Kilkadziesiąt godzin społecznej pracy kilku osób poszło na marne. Ważne jest to, że gminę nie kosztowałby udział w projekcie złotówki.
        Wydarzyło, się jeszcze kilka spraw, zmieniające mój stosunek do zielenkowskiej rzeczywistości.
        Na pewno jedną z nich były rozmowy z różnymi osobami, które podzielały mój punkt widzenia, a szczególnie z Leszkiem Zielenkiewiczem (wywiad z nami znajduje się na stronie dla zielonki.pl) Efektem tych rozmów była koncepcja wzięcia udziału w wyborach i wystawienia kandydatów do rady miasta, bez wystawienia kandydata na burmistrza. Zresztą poinformowaliśmy o tym obecnego burmistrza, który jak nas zapewniał nie widział w naszej inicjatywie nic niepożądanego. Było to jeszcze przed wakacjami, czyli także dość dawno. Nie wszystkim nasza inicjatywa się spodobała, no i zaczęli nam i mi osobiście „dokuczać” (takie słowo obecnie wydaje mi się najwłaściwsze a o formach dokuczania i o dokuczających nie będę pisał). Razem z Leszkiem udało nam się zebrać grupę bardzo wartościowych mieszkańców Zielonki, którzy zdecydowali się podjąć wyzwanie dokonania koniecznych zmian w naszym mieście i startowania w wyborach do rady gminy. Ja też miałem kandydować do rady miasta. Jednak przy opracowaniu programu wyborczego i strategii na czas kampanii, okazało się, że aby osiągnąć sukces w wyborach wskazane jest wystawienie kandydata na burmistrza. Padła propozycja żeby tą kandydatura była moja osoba i była demokratycznie przegłosowana przez wszystkich kandydatów na radnych z komitetu. W podjęciu decyzji pomogło mi to, co nazwałem delikatnie „dokuczaniem” (mam nadzieje, że nie będę o niepytany ani zmuszony do jego publicznego opisywania).
        Motywy zmiany mojego stanowiska były, zatem różne. Zostałem przekonany, że moja wiedza, skuteczność w pozyskiwaniu środków unijnych, umiejętność pracy zespołowej mogą być wykorzystane do rozwoju Zielonki. Sam jestem tez o tym przekonany. A celebrę można ograniczyć.
        Nie wiem czy satysfakcjonuje Pana moja odpowiedź. Wiem, że zbyt długa, ale odpowiedź na Pana pytanie pozwoliła mi na uporządkowanie pewnych kwestii samemu sobie.

        Grzegorz Grabowski
        • mieszkanieczielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 31.10.10, 21:52
          Panie Grzegorzu (jestem Pana rówieśnikiem zatem pozwolę sobie po imieniu), zaskoczył mnie Pan :) Zadałem krótkie pytanie, czy nadaje się Pan na burmistrza czy nie, a Pan mi pisze o PZPR :)
          Czy jednoznacznie może Pan odpowiedzieć tu na forum czy nadaje się Pan na tę funkcję czy nie...?
          Ostatnie pytanie, obiecuję, kiedy Pan podjął decyzję o wystartowaniu? Tylko proszę nie pisać tym razem o PZPR...
          • kww_dla_zielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 31.10.10, 22:41
            Sympatyczny rówieśniku. Zadałeś pytanie: dlaczego zmieniłem zdanie, co w innym miejscu określiłeś „Tak to się robi z gęby cholewę!”. Starałem się na nie szeroko odpowiedzieć. (Wiem- rozpisałem się). Pytania o to czy się nadaje na burmistrza jakoś, w twoim pytaniu nie zauważyłem. Odpowiem krótko – tak. A decyzje o kandydowaniu podjąłem, gdy kandydaci na radnych z KWW, zaakceptowali moja osobę, czyli kilka tygodni temu (na początku października, konkretnej daty nie pamiętam, ale godzinę tak – coś koło 23.00, podczas spotkania radnych i komitetu wyborczego).
            Grzegorz Grabowski
            • palipies-aniekot Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 01.11.10, 10:21
              o przepraszam nie kandydatem, a kandytem ( tak sie przedstawił na swoim portalu) no to mamay kandyta "Kaszpirowskiego - cudotwórcę", oficera LWP na emeryturze co przed PZPR uciekł i sam mówi o sobie, że się nie nadaje na kandyta. No ale skoro w Zielonce będzie druga Japonia kraj "saką" płynący, bez lizusostwa, jajeczek i wigili no to się zdecydował zostać kandytem. Oczywiście wszystko dla ludu gratis bo kasy na te Japonię nie potrzeba. No to jak śpiewał RYCHO R. "wypijmy za błędy na górze" a później skorzystamy z tego nowego żłobka. NIE JEST ŹLE KANDYCIE.... JEST TRAGICZNIE.
              • mieszkanieczielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 01.11.10, 13:30
                Nie wiem co ma Pan namyśli pisząc takie teksty, jestem może mało poinformowany, ale tekst ten odnosi się ewidentnie do alkoholu. Czy sugeruje Pan, że ktoś tu ma z nim poważny problem?
              • zawsze.katinka Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 01.11.10, 13:51
                palipies-aniekot - proszę pamiętać, że pomimo nicka, nie jest Pan anonimowy. Takie oszczerstwa mogą się szybko przeciwko Panu obrócić. Radzę powściągnąć język i wykazać się troszkę wyższą kulturą.

                Pozdrawiam


                palipies-aniekot napisał:

                > o przepraszam nie kandydatem, a kandytem ( tak sie przedstawił na swoi
                > m portalu) no to mamay kandyta "Kaszpirowskiego - cudotwórcę", oficera L
                > WP na emeryturze co przed PZPR uciekł i sam mówi o sobie, że się nie nadaje na
                > kandyta. No ale skoro w Zielonce będzie druga Japonia kraj [b]"saką" [/
                > b]płynący, bez lizusostwa, jajeczek i wigili no to się zdecydował zostać kan
                > dytem
                . Oczywiście wszystko dla ludu gratis bo kasy na te Japonię nie potrze
                > ba. No to jak śpiewał RYCHO R. "wypijmy za błędy na górze" a pó
                > źniej skorzystamy z tego nowego żłobka. NIE JEST ŹLE KANDYCIE.... JEST T
                > RAGICZNIE.
                • mieszkanieczielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 01.11.10, 14:23
                  Zgadzam się z Panią, wydaje mi się, że palipies-aniekot trochę przesadził, jeżeli faktycznie wie on o czymś... To nie powinien takich spraw poruszać na forum publicznym. Pozdrawiam.
              • nulladiessinelinea Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 01.11.10, 20:04
                brakuje poziomu,klasy,stylu,czy argumentow do normalnej dysputy,zaczynamy czepiac sie prostych literowek i rzucac argumentum ad personam, oczywiscie tak latwiej.

                proponuje zapoznac sie rowniez z art. 212 kodeksu karnego, dopiero pozniej rzucac dziwnymi aluzjami i domniemaniami.

                nie pozdrawiam.
                • rodzynek1000 pytanie do kandydata 08.11.10, 12:46
                  Witam, skoro jest Pan mieszkańcem Bankówki, to z pewnością zna Pan problem skrótu przez ulicę Budniczą i Pastuszków. Proszę o informacje, co jako ewentualny Burmistrz zamierza Pan zrobić w tej sprawie, tzn w sprawie ograniczenia ruchu utrudniającego nam życie.
                  • zawsze.katinka Re: pytanie do kandydata 08.11.10, 17:27
                    Witaj Rodzynku,
                    program Pana Grzegorza, to wspólny program całego komitetu. M.in. o tej sprawie będziemy mówić na jutrzejszym spotkaniu w szkole podstawowej przy ul. Wilsona o godz. 19.tej.

                    Serdecznie zapraszam i mam nadzieję - do zobaczenia jutro:)

                    P.S. Szkoda, że nasze plakaty informujące o spotkaniu są zdzierane z tablic ogłoszeniowych...

                    rodzynek1000 napisała:

                    > Witam, skoro jest Pan mieszkańcem Bankówki, to z pewnością zna Pan problem skró
                    > tu przez ulicę Budniczą i Pastuszków. Proszę o informacje, co jako ewentualny B
                    > urmistrz zamierza Pan zrobić w tej sprawie, tzn w sprawie ograniczenia ruchu ut
                    > rudniającego nam życie.
        • waran3 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 18:10
          Przyznam ze nie lubie czytac dlugich elaboratow ale dotarlem do zdania : "czyli konieczność uczestni czenia w szeregu imprez, na których burmistrz musi się pojawiać. "

          I tu mam pytanie. Czemu właściwie musi? Czy to kolejny punkt przedstawienia?
          Komu potrzebny jest Burmistrz na otwarciu roku szkolnego, drogi, sklepu itd?
          Kto nauczył nas tego cyrku ? I po co?
          Dla mnie Burmistrz to miasto i ono jest jego obliczem! WOW ale mi sie powiedzialo ;-)))
          Ale to chyba prawda.
          Sprawia Pan wrażenie rzeczowego i konkretnego faceta. Do tego jest Pan wojskowym ( mam nadzieje ze takim prawdziwym ) i skoro postawił Pan się w czasach komuny PZPR-owi to chyba nie ulegnie presji bycia kolorową kukiełką w jakiejś Zielonce :-)
          Takiego Burmistrza osobiście chciał bym widzieć.

          Niestety muszę się zgodzić że ludzie lubią kukiełki, cyrk i całą te grę pozorów...
          No dajmy na to np Hitler i Stalin...choć może w tym miejscu to zbyt duży kaliber :-)

          To tyle moich wywodów...:-)
          I jak to był w jednym polskim śmiesznym filmie " i tak to wszystko to ....j" ;-)




    • sand-ra85 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 17:41
      Panie Grzegorzu w pana programie jest wpis o poprawie pracy Ośrodku Pomocy Spolecznej zgadzam sie z panem . Moje pytanie jeśli zostanie pan burmistrzem czy zwolni pan swoją żonę kierownika OSP taki jest wymóg prawa . Proszę o odpowiedź.
      • nulladiessinelinea Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 17:54
        Moglbys/Moglabys wskazac ustawe,ktora ustanawia taka norme prawna ?
        • sand-ra85 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 18:13
          Oczywiscie,mogę podać odpowiedni rozporządzenie. Rozumiem,że pod tym nickiem ukrywa się pan Grzegorz Grabowski ?! ponieważ do Niego skierowane było pytanie.
          • nulladiessinelinea Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 18:25
            Bron boze, nie jestem Grzegorz Grabowski. Po prostu chce uzupelnic swoje braki w wiedzy i erudycji. Wiec jesli mozna :)
          • baseciq Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 19:23
            Na forum pytania się kieruje do wszystkich. I każdy ma prawo na nie odpowiedzieć.
    • sand-ra85 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 20:08
      zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, dzieci, wnuki lub rodzeństwo urzędników, a także ich małżonkowie nie mogą byc zatrudnieni w jednostkach podlegających urzędowi, jeśli powstałaby między nimi zależność służbowa
      • nulladiessinelinea Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 20:53
        "bezposrednia podleglosc slubowa", jest terminem nieostrym i nie zostala prawnie zdefiniowana.
        w zwiazku z tym,zainteresowane osoby podejmuja decyzje co do rozstrzygniecia owej sprawy.
        • sand-ra85 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 08.11.10, 21:01
          Od odpowiedzi pana Grzegorza zależy czy ja i moja rodzina oddamy na niego swoje głosy. Pozdrawiam pana Grzegorza.
          • kww_dla_zielonki Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 08:02
            Moja żona jest przede wszystkim pracownikiem socjalnym. To jest jej powołanie i pasja. Pełniąc funkcje kierownika dużo czasu spędza w terenie wśród klientów ośrodka. Może dalej to robić będąc szeregowym pracownikiem OPS. Jeżeli zostanę wybrany na stanowisko Burmistrza żona zrezygnuje z funkcji kierownika OPS. Przy okazji deklaruje, że nie będę zatrudniał w urzędzie ani w podległych mu jednostkach znajomych moich i „króliczka”. Wolne stanowiska pracy będą obsadzane poprzez prawdziwe konkursy, nieustawiane pod konkretne osoby. Przyznaje, że bardzo bym chciał, aby w nich brały udział i je wygrywały osoby zamieszkujące w Zielonce. Mamy w naszym mieście wielu fachowców, którzy mogą pracować na rzecz jego rozwoju. Nie trzeba ich szukać w sąsiednich gminach.
            Grzegorz Grabowski KWW Dla Zielonki
            • nel77 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 10:31
              A miała być kampania pozytywna , tak przekonywał przynajmniej pan Zielenkiewicz.
              Ustawianie konkursów to poważny zarzut, rozumiem że ma pan na to namacalne dowody.
              • zawsze.katinka Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 12:01
                nel77 napisał:

                A miała być kampania pozytywna , tak przekonywał przynajmniej pan Zielenkiewicz Ustawianie konkursów to poważny zarzut, rozumiem że ma pan na to namacalne dowody.

                Przecież Pan Grabowski napisał tylko JAK zamierza i czego NIE będzie robić. Nie padł tu żaden zarzut - proszę nel77, przestań niepotrzebnie jątrzyć. Ma być pozytywnie, prawda? :)
                Pozdrawiam
                • serchow Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 12:19
                  zawsze.katinka napisała:

                  > nel77 napisał:
                  >
                  > A miała być kampania pozytywna , tak przekonywał przynajmniej pan Zielenkie
                  > wicz Ustawianie konkursów to poważny zarzut, rozumiem że ma pan na to namacalne
                  > dowody.

                  >
                  Nie mam żadnych namacalnych dowodów, ale nie wiem jak to było z wyborem Prezesa od Kanalizacji. Kiedy był konkurs i czy w Zielonce nie było lepszego kandydata.
                  Bo jak widać to musiał być ulubieniec burmistrza.

                  • rodzynek1000 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 12:33
                    Jakie to ma znaczenie, że żona Pana Grabowskiego pozostanie Kierownikiem? Przecież oni nie załatwili sobie pracy nawzajem (nepotyzm), a jeżeli Kierownikiem jest dobrym, to powinna mieć możliwość nim zostać.
                    • shad-owx Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 13:17
                      ok ale zdaje się, że w tym przypadku stosuje się zasadę DURA LEX SED LEX.
                      O ile mnie pamięć nie myli wynika to nawet z odpowiednich paragrafów (zależności kierownicze/dyr vs konotacje rodzinne)
                      • waran3 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 18:46
                        Mozna sobie poogladac:
                        itv12.pl/main/pokaz/102/dla-zielonki-spotkanie-z-wyborcami
                        • waran3 Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 09.11.10, 18:54
                          A tu w HD ;-)
                          vimeo.com/16662253
                          • zefiwer Re: Grzegorz Grabowski kandydatem na burmistrza 11.11.10, 11:47
                            Panie Grzegorzu gdyby Pan wygrał wybory na Stanowisko burmistrza czy zrezygnuje Pan ze stanowiska Prezesa w swoim Stowarzyszeniu, i w jaki Pan sposób wyobraża sobie wspólpracę z swoim stowarzyszenia, aby Pan nie był posądzony o zbytnią przychylnośc wobec swojej organizacji.
Pełna wersja