Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego...

11.11.10, 09:09
Dzień dobry Panu,
jakiś czas temu przeczytałem w serwisie www.zielonka2010.pl/artykul/ciekawostki-wyborcze-cz-5 tekst jakoby chyba przez pomyłkę w swoim oświadczeniu lustracyjnym podał Pan informacje, które w małym stopniu odpowiadają rzeczywistości, jeśli się mylę to oczywiście bardzo Pana przepraszam i prosiłbym o interwencję w w/w serwisie o usunięcie tego artykułu.
Gdyby był Pan uprzejmy nawiązać do tego tematu gdyż chciałbym mieć pewność, że jeżeli postanowię zagłosować na Pana w najbliższych wyborach to zagłosuję na osobę bezpartyjną. Z góry dziękuję za poświęcony mi czas.
    • waran3 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 09:54
      mieszkanieczielonki napisał:

      > jakoby chyba przez pomyłkę w swoim oświadczeniu lustracyjnym podał Pan informacje, które w małym stopniu odpowiadają rzeczywistości,
      ***zaczyna sie ...
      • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 10:12
        Co się zaczyna, bo chyba nie zrozumiałem?
        • baseciq Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 10:26
          Polowanie na czarownice zorganizowane przez łosanerię, zamiast rzeczowej dyskusji pomiędzy kandydatami.
          • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 10:40
            Co to jest "łosanerię" :)?
            • baseciq Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 10:55
              Łossaneria (łac. febris łossanerus) to zespół nabytych zachowań, takich jak problemy komunikacyjne (werbalne i in.), chroniczne mijanie się z prawdą, tendencje do naginania rzeczywistości. Osoby na to cierpiące mają także tendencję do wyszukiwania teorii spiskowych i latania po lasach i łąkach z kamerą, będąc świecie przekonanymi że są drugim jak nie Spielbergiem to co najmniej Moniką Olejnik.

              Leczenie: odstawienie od koryta na 4 lata.
              • canigghia Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 11:28
                mieszkańcu zielonki,
                łossannerię mogłeś zobaczyć na konwencie w OKiSie. Do definicji Baseciq'a, można jeszcze dodać, że ulubione kolory febris łossanerus, to żółty i czarny.
                • nel77 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 12:24
                  Szanowni państwo poziom państwa szyderczych tekstów jest podobny lub nawet niższy od
                  tekstów portalu zielonka2010, który tak krytykujecie.Mieszkanieczielonki zadał tylko pytanie
                  To już nie wolno na tym forum poruszać innych tematów poza chwaleniem pana G i ganieniem pana Ł.Czy to jest wasza wizja społeczeństwa obywatelskiego.
                  • waran3 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 13:19

                    > Szanowni państwo poziom państwa szyderczych tekstów jest podobny lub nawet niżs
                    > zy od
                    > tekstów portalu zielonka2010, który tak krytykujecie.
                    *** Zgadzam sie i powiem szczerze ze jak Pan Grzegorz zrobił na mnie dobre wrażenie to te teksty coraz bardziej mnie zniechęcają do " Dla zielonki".
              • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 12:25
                Hmmm.... sprawdziłem dokładnie w słowniku i nie ma tam hasła jak "Łossaneria (łac. febris łossanerus)", o którym Pan pisze.
                Znalazłem natomiast coś takiego jak: "Mitoman" (łac. mitomania) inaczej zwane też "Pseudologią" czy "zespołem Delbrücka".
                Z tego co czytam w Pana postach wynika, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że niestety ma Pan problem, nie tyle z otoczeniem, co z samym sobą. Podaje link.
                Proszę się spieszyć gdyż choroba ta cyklicznie co roku 21 listopada osiąga swoje apogeum i człowiek na nią cierpiący biega na golasa po ulicach.... W Pana przypadku byłby to okropny widok....
                • milyzorro Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 12:37
                  Ludzie !! spokojnie.
                  Dajcie czas na odpowiedz Panu Grabowskiemu. ( do tej pory odpowiadał na pytania).
                  Skomentujecie merytoryczną wypowiedz ( wprawdzie na paszkwil – ale jednak konkretne pytanie).Po co te” wycieczki „osobiste

                  • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 13:01
                    Zgadzam się z Panem, mam nadzieję, że pan Grabowski ustosunkuje się do mojego pytania i wszystko się wyjaśni, bo może to po prostu tylko paskudny, polityczny paszkwil.
                • waran3 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 13:21
                  mieszkanieczielonki napisał:

                  > Hmmm.... sprawdziłem dokładnie w słowniku i nie ma tam hasła jak "Łossaneria (ł
                  > ac. febris łossanerus)", o którym Pan pisze.
                  *** tu mnie Pan przeraził ;-)

                  > Znalazłem natomiast coś takiego jak: "Mitoman" (łac. mitomania) inaczej zwane t
                  > eż "Pseudologią" czy "zespołem Delbrücka".
                  > Z tego co czytam w Pana postach wynika, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo,
                  > że niestety ma Pan problem, nie tyle z otoczeniem, co z samym sobą.
                  *** a tu wróciła mi wiara w Pana :-)
                  • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 13:25
                    Jesli wróciła Panu wiara to bardzo mnie to cieszy...
                    • waran3 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 13:37
                      mieszkanieczielonki napisał:

                      > Jesli wróciła Panu wiara to bardzo mnie to cieszy...
                      *** ;-)
                • baseciq Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 14:19
                  Cóż, mieszkańcuzielonki. Cholernie mi miło że się czepiasz mnie personalnie. Rozumiem że dogębnie Cię uraziłem.

                  Jakkolwiek, skoro już pokazałeś wszystkim że potrafisz odnaleźć w internecie adres, w dodatku na Wikipedii, sądzę że bez problemu poradzisz sobie z kliknięciem w tenże adres: 42.pl/u/fIN.

                  Dziękuję (także z góry) za dotychczasową psychoanalizę. Liczę że dzięki temu uniknę w przyszłości wydatków na lekarzy.
                  • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 17:32
                    Żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja bardzo lubię sarkazm i różnego rodzaju ironiczne potyczki słowne. Jeżeli prezentują odpowiednią merytoryczną jakość i poziom kulturalny to jestem wręcz szczęśliwy, że mogę w nich uczestniczyć, jeżeli natomiast mój korespondent błyszczy płytkimi pyskówkami, których zakres intelektualny pozostawia wiele do życzenia, to cóż mógłbym Panu napisać... Można lepiej :)
                    • 1iustitia Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 17:43
                      mieszkanieczielonki napisał:

                      > Żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja bardzo lubię sarkazm i różnego rodzaju ironic
                      > zne potyczki słowne. Jeżeli prezentują odpowiednią merytoryczną jakość i poziom
                      > kulturalny to jestem wręcz szczęśliwy, że mogę w nich uczestniczyć, jeżeli nat
                      > omiast mój korespondent błyszczy płytkimi pyskówkami, których zakres intelektu
                      > alny pozostawia wiele do życzenia, to cóż mógłbym Panu napisać... Można lepiej
                      > :)

                      Zawsze można lepiej lecz trzeba mieć na to czas. Pan cyzeluje swoją wypowiedź, dopieszcza lub po prostu zadaje jedno pytanie. Pan Grzegorz ma tutaj wiele roboty a spodziewam się, że czas jego też nie jest z gumy. Spotkania i organizacja wyborow nie dzieje się sama. Podziwiam,że znajduje chęci żeby odpowiadać na te wszystkie zaczepki. Czy może Pan to samo powiedzieć o innych Kandydatach? Nawet na wlasnych stronach nie ma z nimi kontaktu. A kiedy napisalam pytania do Pana Łossana, zostało ocenzurowane i nawet się nie ukazało.
                      Zresztą tak samo jak odpowiedzi urzędowe. Mam dosyć kogoś, kto mnie ignoruje jako mieszkańca albo traktuje sprawy wybiórczo.
                      Pewnie, że można lepiej ale pyskówek o których Pan pisze, jakoś nie zauważyłam.
    • kww_dla_zielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 14:11
      Z niechęcią, ale odpowiem na to pytanie.
      Jeżeli ktoś mnie o cos porosi a jestem wstanie to zrobić i przyświadczyć przysługę zawsze z chęcią to robie. Jak powstawała Platforma Obywatelska i Pan Roman Bielański poprosił, mnie abym złożył deklaracje przystąpienia do tej partii, bo było mu to osobiście potrzebne to taką deklarację złożyłem. Wynikało to z szacunku, jakim darze Pana Romana. Jak Pan Henryk Sacharczuk poprosił mnie o pomoc w założeniu koła SD to także mu pomogłem i złożyłem deklarację wstąpienia do SD. Pana Henryka także szanuje i nie widziałem nic zdrożnego w spełnieniu jego osobistej prośby? Pomagałem Panom Romanowi i Henrykowi a nie PO i SD.
      Mogłem zrobić przysługę to zrobiłem a moja obecność w obu organizacjach była formalna. Przyznaje, że nie interesowałem się moim statutem partyjnym, no, bo sądziłem, że jak nie płace składek to zgodnie z ich statutami powinienem być automatycznie z nich wykreślony. Ale jakiś czas temu, dokładnie nie pamiętam, ale przed wakacjami zirytowany natłokiem pism i neewsleterów partyjnych trafiających na moja skrzynkę mailowa postawiłem sprawę uporządkować i formalnie wypisać się z tych patrii. W PO się dowiedziałem, że jestem wykreślony a do SD wysłałem stosowne pismo. I właściwie się tym dalej nie interesowałem.
      Moja przygoda partyjna to pomoc kolegom, którzy się o nią zwrócili. Jak mogę to pomagam, jak pan Łossan poprosił mnie o zorganizowanie środowiska honorowych dawców krwi no to pomogłem założyć Klub „Krzyś”, którego jest wiceprezesem do dziś pomimo tego że nieoddane za często krwi. Mógłbym jeszcze podać kilkanaście przykładów takiego zaangażowania.
      Okazało się jednak, że partie funkcjonują w dziwny sposób. Zaraz po ogłoszeniu terminu wyborów samorządowych spotkał się ze ma lokalny działacz PO Janusz Chibowski i twierdził, że jestem na listach członków tej partii. Tylko się uśmiałem.
      Kilka dni po zgłoszeniu mojej osoby do Gminnej Komisji Wyborczej jak kandydata na Burmistrza Miasta przedzwonił do mnie pełnomocnik KWW dla Zielonki Roland Łukasiewicz z prośba abym udał się do siedziby komisji i wyjaśnił jakieś nieprawidłowości. Po przybyciu, przedstawiono mi list pełnomocnika KWW LOAŁ Natalii Wyszyńskiej, w którym poinformowano komisje, że w Internecie moje nazwisko jest na listach członków SD oraz że potwierdził to w rozmowie telefonicznej Pan Maciej Bielecki (nazwisko w liście pełnomocnika było pomylone). A skoro jest tak to nie powinienem na zgłoszeniu podawać się, jako osoba bezpartyjna. Członkom komisji złożyłem pisemne oświadczenie, ze w czasie składania dokumentów na kandydata tj. 27 października nie byłem członkiem partii politycznej. Jako, że jestem przyzwyczajony do „życzliwości” szefa sztabu wyborczego LOAŁ pana Wyszyńskiego, pomyślałem tylko, że nie ładnie, że angażuje do głupich rozgrywek dorosłych swoje dziecko, które co dopiero uzyskało pełnoletnośc. No i jeszcze postanowiłem przedzwonić do Macka Bieleckiego, którego znam od czasów, gdy jako współpracownik senatora Smoktunowicza często bywał z nim w Zielonce, ponieważ senator był dobrym znajomym K. Słomki pełniącego funkcje sekretarza UM Zielonka (notabene kancelaria adwokacka Smoktunowicza świadczy usługi na rzecz gminy). Podczas rozmowy te fonicznej Pań Maciek poinformował mnie, że kilka dni wcześniej dzwonił do niego Adam Łossan i wypytywał o mnie. Przyznam, że wcale mnie to nie zdziwiło. I wcale mnie nie dziwi, że pan Łossan i jego otoczenie dalej ten wątek ciągnęli. A być może pracują nad innymi.
      Długo ale chciałem po kolei wszystko przedstawić.
      A propos strony, na której ukazała się informacja, stanowiąca podstawę Pana pytania.
      Według mojej wiedzy strona nie działa zgodnie z polskim prawem. Łamie przepisy prawa prasowego, jest w podobnej sprawie wyrok SN. I na razie nie mam zamiaru z nia współpracować albo prosić (kogo) o sprostowanie.



      • kww_dla_zielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 14:13
        Przepraszam ale się wcześniej nie podpisałem
        Z niechęcią, ale odpowiem na to pytanie.
        Jeżeli ktoś mnie o cos porosi a jestem wstanie to zrobić i przyświadczyć przysługę zawsze z chęcią to robie. Jak powstawała Platforma Obywatelska i Pan Roman Bielański poprosił, mnie abym złożył deklaracje przystąpienia do tej partii, bo było mu to osobiście potrzebne to taką deklarację złożyłem. Wynikało to z szacunku, jakim darze Pana Romana. Jak Pan Henryk Sacharczuk poprosił mnie o pomoc w założeniu koła SD to także mu pomogłem i złożyłem deklarację wstąpienia do SD. Pana Henryka także szanuje i nie widziałem nic zdrożnego w spełnieniu jego osobistej prośby? Pomagałem Panom Romanowi i Henrykowi a nie PO i SD.
        Mogłem zrobić przysługę to zrobiłem a moja obecność w obu organizacjach była formalna. Przyznaje, że nie interesowałem się moim statutem partyjnym, no, bo sądziłem, że jak nie płace składek to zgodnie z ich statutami powinienem być automatycznie z nich wykreślony. Ale jakiś czas temu, dokładnie nie pamiętam, ale przed wakacjami zirytowany natłokiem pism i neewsleterów partyjnych trafiających na moja skrzynkę mailowa postawiłem sprawę uporządkować i formalnie wypisać się z tych patrii. W PO się dowiedziałem, że jestem wykreślony a do SD wysłałem stosowne pismo. I właściwie się tym dalej nie interesowałem.
        Moja przygoda partyjna to pomoc kolegom, którzy się o nią zwrócili. Jak mogę to pomagam, jak pan Łossan poprosił mnie o zorganizowanie środowiska honorowych dawców krwi no to pomogłem założyć Klub „Krzyś”, którego jest wiceprezesem do dziś pomimo tego że nieoddane za często krwi. Mógłbym jeszcze podać kilkanaście przykładów takiego zaangażowania.
        Okazało się jednak, że partie funkcjonują w dziwny sposób. Zaraz po ogłoszeniu terminu wyborów samorządowych spotkał się ze ma lokalny działacz PO Janusz Chibowski i twierdził, że jestem na listach członków tej partii. Tylko się uśmiałem.
        Kilka dni po zgłoszeniu mojej osoby do Gminnej Komisji Wyborczej jak kandydata na Burmistrza Miasta przedzwonił do mnie pełnomocnik KWW dla Zielonki Roland Łukasiewicz z prośba abym udał się do siedziby komisji i wyjaśnił jakieś nieprawidłowości. Po przybyciu, przedstawiono mi list pełnomocnika KWW LOAŁ Natalii Wyszyńskiej, w którym poinformowano komisje, że w Internecie moje nazwisko jest na listach członków SD oraz że potwierdził to w rozmowie telefonicznej Pan Maciej Bielecki (nazwisko w liście pełnomocnika było pomylone). A skoro jest tak to nie powinienem na zgłoszeniu podawać się, jako osoba bezpartyjna. Członkom komisji złożyłem pisemne oświadczenie, ze w czasie składania dokumentów na kandydata tj. 27 października nie byłem członkiem partii politycznej. Jako, że jestem przyzwyczajony do „życzliwości” szefa sztabu wyborczego LOAŁ pana Wyszyńskiego, pomyślałem tylko, że nie ładnie, że angażuje do głupich rozgrywek dorosłych swoje dziecko, które co dopiero uzyskało pełnoletnośc. No i jeszcze postanowiłem przedzwonić do Macka Bieleckiego, którego znam od czasów, gdy jako współpracownik senatora Smoktunowicza często bywał z nim w Zielonce, ponieważ senator był dobrym znajomym K. Słomki pełniącego funkcje sekretarza UM Zielonka (notabene kancelaria adwokacka Smoktunowicza świadczy usługi na rzecz gminy). Podczas rozmowy te fonicznej Pań Maciek poinformował mnie, że kilka dni wcześniej dzwonił do niego Adam Łossan i wypytywał o mnie. Przyznam, że wcale mnie to nie zdziwiło. I wcale mnie nie dziwi, że pan Łossan i jego otoczenie dalej ten wątek ciągnęli. A być może pracują nad innymi.
        Długo ale chciałem po kolei wszystko przedstawić.
        A propos strony, na której ukazała się informacja, stanowiąca podstawę Pana pytania.
        Według mojej wiedzy strona nie działa zgodnie z polskim prawem. Łamie przepisy prawa prasowego, jest w podobnej sprawie wyrok SN. I na razie nie mam zamiaru z nia współpracować albo prosić (kogo) o sprostowanie.

        Grzegorz Grabowski KWW Dla Zielonki
        • milyzorro Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 14:36
          No to mamy oczekiwaną odpowiedz. Teraz każdy może sobie wyciągnąć swoje wnioski. Mi wprawdzie brakuje relacji drugiej strony , ale biorąc pod uwagę tradycję nie odpowiadania na żadne pytania to się i tym razem nie spodziewam.
          Czekam niecierpliwie na „ Ciekawostki Wyborcze” nr....
          • zefiwer Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 15:03

            Panie Grzegorzu gdyby Pan wygrał wybory na Stanowisko burmistrza czy zrezygnuje Pan ze stanowiska Prezesa w swoim Stowarzyszeniu, i w jaki Pan sposób wyobraża
            sobie wspólpracę z swoim stowarzyszenia, aby Pan nie był posądzony o zbytnią przychylność wobec swojej organizacji.
        • 1iustitia Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 17:11
          Tylko ten co nic nie robi, nie ma wrogów - w Pana przypadku próbuje się wykorzystać tę aktywność przeciwko pańskiej kandydaturze. Przeczytałam uważnie wyjaśnienia i bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
          Każdy ma możliwość własnej oceny, zresztą Pan jako jedyny wychodzi na przeciw.. No chyba że mnie inny Kandydat bardziej przekona. Ale póki co jakoś ich nie widać.

          kww_dla_zielonki napisał:


          > Grzegorz Grabowski KWW Dla Zielonki
          • waran3 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 17:41
            zresztą Pan jako jedyny wychodzi na przeciw..
            *** I to już wystarczy do podjęcia decyzji :-)
            Pamiętam jak Kwaśniewski tańczył dicso polo i się odchudzał :-)
            I ludzie go wybrali bo to fajny gość :-)

            Ale muszę się zgodzić że p. Grabowski ma najlepszą kampanię jak na razie i że chyba jest konkretnym konkurentem dla p. Łosana. Przynajmniej w moim odczuciu. Inni ograniczyli się do ulotek.


        • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 18:39
          Panie Grzegorzu, bardzo dziękuję Panu za odpowiedź i poświęcony czas, zdaję sobie sprawę, że jest Pan zapracowaną osobą i wiele rzeczy umyka...
          Jeżeli jednak świadomie podjął Pan decyzję o wystartowaniu w wyborach to powinien Pan doskonale wiedzieć, że w polityce nie ma miejsca na niechlujstwo. Społeczeństwo to nie nasza prywatna firma, w której możemy robić co nam się żywnie podoba, o ile oczywiście nie zalegamy z zusem czy urzędem skarbowym bo wtedy są problemy...
          Za te błedy będziemy płacić my wszyscy, podatnicy...
          Na koniec, z Pana tekstu zrozumiałem, że gdyby jakiekolwiek np. zielonkowskie koło najbardziej prawicowe i konserwatywne z możliwych, którego członkiem byłby jakiś Pana dobry kolega, poprosiło Pana o pomoc w założeniu partii politycznej to także nie byłoby problemu?
          • sportif Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 21:43
            "Społeczeństwo to nie nasza prywatna firma, w której możemy robić co nam się żywnie podoba"

            powiedz to Łossanowi, on zarządza Zielonką jak prywatnym folwarkiem Zosinek
          • kww_dla_zielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 11.11.10, 22:41
            Troszkę źle Pan zrozumiał. Pomagałem dobrym znajomym, osobom którym ufam. Wśród znajomych nie mam osób które chciałyby zakładać najbardziej prawicowe lub lewicowe koła. Na pewno w żadne ekstremalne przedsięwzięcia bym się nie angażował. Ja pozarządowiec - a to taki specyficzny typ – człowiek dialogu, rozmowy i kompromisu.
            • mieszkanieczielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 12.11.10, 08:48
              Panie Grzegorzu, bardzo ucieszyła mie Pana odpowiedź.
              Zadaje ona kłam twierdzeniu, że jest Pan bezideowym człowiekiem do wynajęcia przez każdego.
              Zresztą jak można było wątpić o Pana braku idei, jeśli podjął się Pan swgo czasu trudnego zadania bycia przewodniczącym Zarządu Lokalnego Stronnictwa Demokratycznego.
              Teraz już wiadomo, że w przyszłości nie każdemu odstąpi Pan swój wizerunek, a tylko niektórym.
              Bardzo dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Jetem przekonany, że jest to ważne nie tylko dla Pana wyborców, ale także dla członków Pana komitetu.
              Utwierdza mnie to w przekonaniu, że tak jak napisał Pan na swoim banerze, jest Pan osobą przedsiębiorczą, jednak jeszcze raz podkreślam, SPOŁECZEŃSTWO TO NIE FIRMA ANI PRZEDSIĘBIORSTWO, KTÓRYM MOŻNA MANIPULOWAĆ WEDLE WŁASNYCH POTRZEB bo za Pana ewentualne błedy zapłaci właśnie społeczeństwo, a w efekcie dopiero Pan.
              Miłego dnia, mieszkanieczielonki.
              • zielinek7 Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 12.11.10, 10:50
                Mieszkanieczielonki, o co Ci chodzi? Ciągniesz te swoje rewelacje zaczerpnięte z ciekawostek wyborczych w nieskończoność. Przecież dostałeś odpowiedź, że p. Grabowski nie jest członkiem żadnej partii i w świetle tego jego oświadczenie jest prawdziwe. I po co te insynuacje o manipulacji - masz jakieś podstawy, żeby wygłaszać takie sądy? Nie masz się czego czepić, to walisz po kostkach. To żałosne, jak i te ciekawostki, które poziomem nie dorównują nawet gazetce ściennej z podstawówki.
                • milyzorro Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 12.11.10, 11:07
                  To może zamknijmy ten temat.
                  - KWW LOAŁ złożył w MKW pismo o nieścisłościach w oświadczeniu jednego z kandydatów (to ich prawo)
                  - MKW wezwała kandydata do wyjaśnienia wątpliwości ( taki miała obowiązek)
                  - Kandydat złożył oświadczenie ( obydwie partie były legalne, a to że maja bałagan w papierach to inna sprawa)
                  - MKW przyjęła oświadczenie kandydata i go zarejestrowała
                  - KWW LOAŁ nie odwołał się od tej decyzji
                  - KONIEC
              • kww_dla_zielonki Re: Pytanie do pana Grzegorza Grabowskiego... 12.11.10, 11:24
                mieszkanieczielonki napisał:

                > Panie Grzegorzu, bardzo ucieszyła mie Pana odpowiedź.
                > Zadaje ona kłam twierdzeniu, że jest Pan bezideowym człowiekiem do wynajęcia pr
                > zez każdego.
                > Zresztą jak można było wątpić o Pana braku idei, jeśli podjął się Pan swgo czas
                > u trudnego zadania bycia przewodniczącym Zarządu Lokalnego Stronnictwa Demok
                > ratycznego
                .
                > Teraz już wiadomo, że w przyszłości nie każdemu odstąpi Pan swój wizerunek, a t
                > ylko niektórym.
                > Bardzo dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Jetem przekonany, że jest to wa
                > żne nie tylko dla Pana wyborców, ale także dla członków Pana komitetu.
                > Utwierdza mnie to w przekonaniu, że tak jak napisał Pan na swoim banerze, jest
                > Pan osobą przedsiębiorczą, jednak jeszcze raz podkreślam, [u]SPOŁECZEŃSTWO TO N
                > IE FIRMA ANI PRZEDSIĘBIORSTWO, KTÓRYM MOŻNA MANIPULOWAĆ WEDLE WŁASNYCH POTRZEB[
                > /u] bo za Pana ewentualne błedy zapłaci właśnie społeczeństwo, a w efekcie dopi
                > ero Pan.
                > Miłego dnia, mieszkanieczielonki.

                Wątek partyjny pomijam. Natomiast: "SPOŁECZEŃSTWO TO NIE FIRMA ANI PRZEDSIĘBIORSTWO, KTÓRYM MOŻNA MANIPULOWAĆ WEDLE WŁASNYCH POTRZEB" wymaga krótkiego komentarza. Społeczeństwo, w zakresie takim jakie możliwości daje ustawa o samorządzie gminnym, stanowiące wspólnotę to organizm który wymaga nowoczesnych metod zarządzania przy zaspakajaniu zbiorowych potrzeb mieszkańców. Na przykład zarządzanie strategiczne wyszło z nauk wojskowych, zostało przejęte przez biznes a teraz stosowane w zarządzaniu gminą czyli wspólnotą. A cała sztuka jest w tym żeby uzyskać wiedzę co jest najważniejszym problemem uniemożliwiającym rozwój Zielonki. I nie ma tu żadnego miejsca na manipulacje, albo oszukiwania społeczeństwa.



Pełna wersja