Samorzady są za DROGIE .....

16.11.10, 10:42
Samorządność to etap rozwoju demokracji.Ale czy koszty są uzasadnione?.Moim zdaniem NIE.Bycie radnym stało się sposobem na życie.W dobie olbrzymiego bezrobocia i permanentnego zagrożenia utratą pracy zdobycie mandatu radnego to zagwarantowanie sobie pewnych dochodów na 4 lata !.I to całkiem niezłych dochodów.Gdyby praca w Radzie Miasta była funkcją społeczną jestem przekonany,że nie byłoby takiego tłoku na listach.Do Rady startowaliby tylko pasjonaci pracy na rzecz miasta,społecznicy.Gdyby nie było pieniędzy, byłaby naturalna selekcja.Gdyby radny nie otrzymywał "diet" wówczas bardziej krytycznie patrzyłby również na zarobki urzędników miejskich.A te mogą naprawdę szokować.Nie wiem,czy wyborcy w Zielonce zdają sobie sprawę z tego,że Burmistrz Zielonki zarobił w roku 2009 WIĘCEJ niż Prezydent Krakowa?! ! ! .Zarobek Burmistrza Zielonki to kwota ... 179 tys zł, a zarobek Prezydenta Krakowa to .... 161 tys. złotych ! ! !. Trudno się dziwić,że zadłużenie Zielonki dochodzi do KRYTYCZNEJ granicy 60 %. Sytuacja finansowa naszego miasta jest zdecydowanie gorsza niż .... państwa polskiego.
    • baseciq Re: Samorzady są za DROGIE ..... 16.11.10, 11:05
      Są to kwoty brutto czy netto?
    • canigghia Re: Samorzady są za DROGIE ..... 16.11.10, 11:15
      w Zielonce jest jeden radny, którego jedynym dochodem jest dieta. Tak jest w zeznaniu podatkowym.
    • marek_k84 Re: Samorzady są za DROGIE ..... 16.11.10, 11:22
      Są za drogie. To fakt.

      dabrowa51 napisał:

      Trudno się dziwić,że zadłużenie Zielonki dochodzi do KRYTYCZNEJ granicy 60 %. Sytuacja finansowa naszego miasta jest zdecydowanie gorsza niż .... państwa polskiego.


      jest podobna akurat :-)))))))
      Jeśli OB (Odczyn Biernackiego) mieści się w granicach normy to znaczy, ze jest PRAWIDŁOWY. To samo ze wskaźnikami budżetowymi. ONE SĄ PRAWIDŁOWE! A czy pożądane? To już inna bajka...
      Jakoś, poza gołosłownymi deklaracjami", żaden z KKW nie napisał, choćby w zarysie, jak ma zamiar te wskaźniki poprawiać. MOże wymienionymi w programach "inwestycjami"???????
      ;-))))))))))))))))))
      Kolejna bajka rodem z Czech.

      Dochody "Włodarzy". Żaden z KKW nie ujął w programie koncepcji radykalnego zminiejszeznia diet i wynagrodzeń. Jedynie nieskuteczne i niemożliwe prawnie zobowiązania do zrzekania się 10% diety.
      Nie ma takiej możliwości prawnej by nie przyjąć CAŁEJ diety, czy wynagrodzenia!!!!
      Najpierw należy ją uprawnionemu WYPŁACIĆ w całości, a potem tenże zrobi z nią co zechce. I jakoś rzadko dotychcas w świecie się zdarzało by potem słowa znalazły pokrycie na kontach...

      Czyżby "nowi" chętni mieli być lepsi niż statystyczna średnia? To może pochwalą się swoimi dotychczasowymi dokonaniami w zakresie dobroczynności (poza ustawowym 1%)?

      Boję się, ze tylko echo usłyszymy...

      Obecne władze miasta nie są z mojej bajki (wielu z kandydatów z "ich" listy wyciąłbym w przedbiegach), ale nikt też - jak na razie - nie pokazał, że ma zamiar pisać jakąkolwiek inną. Że niby program ogłosili? Jaki niby? Że będzie lepiej? To mamy w kazdym z programów.

      Ja osobiście, mam kilku swoich faworytów, ale jakoś tak się dziwnie składa, ze są na różnych listach. Taki urok ordynacji (w której mieszali wszyscy po kolei).

      Tragedią samorządów jest "partyjność" wyborów. Jakieś listy, komitety itede itepe...
      Na szczeblu społeczności lokalnej głosuje się na "swoich". Czyli tych, których znamy, wiemy co osięgnęli i wiemy na co ich stać. I jakby co to możemy potem im "nawrzucać" przy kawie, czy piwku...
Pełna wersja