piorek
05.01.11, 13:04
Nie jest to może wiedza tajemna, ale z pewnością kto nie siedzi w temacie głęboko może nie znać wielu szczegółów więc.... zapraszam do lektury.
Kilkanaście lat temu wojewoda przekazał Zielonce ok. 50 ha znajdujących się pomiędzy wsiami Michałów a Krupki-Górki. Teren porośnięty jest młodym lasem i samosiejkami, sąsiaduje on z również około 50 ha terenem należącym do prywatnych właścicieli (kupili go od Vatenfall'a - spadkobiercy EC Kawęczyn). Teren ten, zwłaszcza prywatny był szykowany przez EC Kawęczyn na składowisko odpadów. Sprzyja temu dość duża odległość od zabudowań, trochę infrastruktury itp.
Dla tego terenu ówczesna rada miasta uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem na zakład gospodarowania odpadami.
Niestety Nadleśniczy uważa, że teren nie mógł być przekazany przez wojewodę, gdyż powinny nim dysponować Lasy Państwowe. Zablokował więc wpis tego terenu do księgi wieczystej, a jego kontrasygnata była niezbędna.
Sytuacja patowa trwała kilka lat, aż burmistrz Łossan nie ponowił wniosku o wpis do księgi wieczystej sądu. O dziwo, sąd wpisu dokonał.
Nadleśniczy jednak się nie poddał i zaskarżył wpis do sądu I instancji, a gdy przegrał, do drugiej instancji. Tam również jego wniosek przepadł. Wpis do księgo wieczystej się uprawomocnił.
Chcąc chronić świeżo odzyskany teren przed zakusami Nadleśnictwa burmistrz wniósł go aportem do zielonkowskiej spółki komunalnej - wiadomo bowiem, że nieruchomości gminie łatwo zabrać jak wykazała np komisja majątkowa przekazująca cenne miejskie nieruchomości Kościołowi za bezcen. A spółka to już nie ustawa o gminie, a ustawa o spółkach prawa handlowego.....
Nadleśniczy się jednak nie poddał i wniósł sprawę do Prokuratorii Generalnej, która dąży do kasacji wyroku w sądzie najwyższym.
Los terenu jest więc trochę niepewny. Ma on jednak WIELKĄ zaletę. Posiada prawomocny plan zagospodarowania na gospodarkę odpadami, a jest położony z daleka od Zielonki. Jest też jednym z 18 punktów wyznaczonych przez marszałka do gospodarki odpadami w woj. Mazowieckim. Pozostałe składowiska trzeba będzie zamknąć. A Warszawa już nie ma gdzie zagospodarowywać śmieci i wozi je nawet do Mławy. Ponieważ grożą jej gigantyczne kary ekologiczne, będzie gotowa płacić każde pieniądze za teren pod ZUO (zakład utylizacji odpadów) lub za możliwość zawożenia do niego odpadków.
Zielonka może wiec zarobić potężne pieniądze sprzedając ten teren, dzierżawiąc go, lub samemu budując ZUO kosząc kasę z jego eksploatacji.