d.z
12.02.03, 08:04
Gdyby mieszkańcy Zielonki zaczęli monitować władze swojego miasta o to by
zaczęły rozmowy z ZTM o uruchomieniu linii autobusowej do Zielonki zyskali by
znacznie więcej.
Zacznijmy jednak od początku.
Oczywiście uruchomienie przez ZTM linii autobusowej do Zielonki by kosztowało
i na to pieniądze władze miasta by musiały znaleźć.
Nie musiałby to być jednak większy koszt bo wystarczyłoby pertraktowanie o
autobus podmiejski typu "800" czyli kursujący np. tylko w dni poweszednie co
np. 40 minut do np. Bródna.
Zysk jednak byłby znacznie większy.
Zielonka zyskując linie pomiejską nawet bardzo kiepsko kursującą znalazła by
się w Warszawskiej Strefie Miejskiej co oznacza, że jak dojeżdżajacy do
Warszawy kupiliby kartę miejską to na podstawie tej karty mogli by również
jeździć pociągami podmiejskimi PKP. Co jest już znacznie większym zyskiem.
Wtedy mając tylko jedną kartę można wsiąść w pociąg i dalej po Warszawie
wieloma innymi autobusami, tramwajami czy metrem jeździć - jest więc o co
powalczyć.