Dno dna i wodorosty...

26.03.08, 22:40
Koleżanki, koledzy.

Uprzejmie informuje iż nasze miasto w dzisiejszych godzinach porannych sięgnęło dna. Mianowicie, Budnicza była zakorkowana. Ale nie to że był tłok - ostatnio do niego przywykłem. Po prostu jechało się żabką z postojami.

<kij w mrowisko>
I autentycznie, średnio mnie obchodzą teraz kanalizacje, remonty i inne zakusy naszych "rządzących". Czy te łajzy skończą naszym kosztem szukać oszczędności?
</kij w mrowisko>






A wszelkich piewców idei komunikacji zbiorowej i ochrony środowiska z góry przestrzegam - jeżdżę tamtędy do pociągu.
Pełna wersja