baseciq
15.01.09, 09:33
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6162377,Bedzie_wiecej_kasownikow_pod_Warszawa.html
Po opisywanych przez "Gazetę" problemach z biletami aglomeracyjnymi urzędnicy
zapowiadają, że na podwarszawskich stacjach będą montowane kasowniki.
Wielu pasażerów narzeka, że na wielu stacjach pod Warszawą nie da się skasować
biletów dobowych, trzydniowych czy tygodniowych, z którymi od niedawna można
jeździć Kolejami Mazowieckimi w aglomeracji warszawskiej. W środę opisywaliśmy
przypadek mieszkanki Michalina, której konduktor odmówił skasowania biletu
trzydniowego i zagroził wypisaniem 270-złotowej kary.
Kasowniki na razie są zainstalowane tylko na niektórych stacjach, m.in. w
Otwocku, Sulejówku, Piastowie i Pruszkowie. Zarząd Transportu Miejskiego
informuje jednak, że będą montowane kolejne. W tym tygodniu pojawiły się w
Piasecznie, Zielonce, Ożarowie Mazowieckim, na stacji Legionowo Przystanek i w
Ząbkach. Jak jednak twierdzą czytelnicy, ten ostatni już został zniszczony. -
Na wandalizm nic nie poradzimy - twierdzi Igor Krajnow, rzecznik Zarządu
Transportu Miejskiego. Urzędnicy twierdzą zaś, że montaż kasowników w
pociągach byłby zbyt kosztowny. Obiecują je za to instalować na kolejnych
stacjach. W ciągu kilku tygodni mają się one pojawić w Legionowie, Chotomowie,
Wesołej, Kobyłce, Ossowie, Wołominie, Wołominie - Słonecznej, Zagościńcu,
Józefowie, Michalinie, Świdrze i Płochocinie.