Nowotwarty żłobek w Zielonce

21.02.09, 20:29
Ktoś coś wie? Jakieś info kto z kim i dlaczego?
A może ktoś ma zamiar posłać lub już posyła swoje dziecko?
Ja właśnie rozważam posłanie córki jak skończy rok, ale może
wcześniej uda mi się zdobyć jakieś opinie o tym miejscu?
    • kowalowa Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 23.02.09, 22:35
      ja też z miłą chęcią posłucham...tfui tfu...poczytam;-)
    • ovca80 Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 25.02.09, 11:24
      a gdzie ten żłobek? jak się nazywa? prywatny czy publiczny? też bym chętnie się coś dowiedziała a w necie nic na ten temat znaleźć nie mogę.
      • monchhichi Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 26.02.09, 15:58
        Na ks. Skorupki 5. Wszędzie wiszą plakaty reklamujące (albo
        wisiały..) Bodajże Czarodziejska wyspa czy coś w tym stylu, w necie
        rzeczywiście ich nie ma. Prywatny, 800 zł miesięcznie, od 6 mies do
        3 lat. Widziałam 3 pomieszczenia dla dzieci, 3 panie + pielęgniarka
        ma być czy raczej pewnie już jest, max. 10 dzieci w grupie wtedy 3
        panie na grupę, jeśli mało dzieci to 2 panie na grupę. Jedzenie
        catering. Umowa w porządku, nie ma takich drakońskich przepisów
        zabezpieczających jak np. w Abecadle na Bankówce, gdzie chodzi
        starsza córka.
        Panie wydały mi się sympatyczne i zmotywowane, podobno doświadczone,
        ale na razie zrobiły na mnie wrażenie jakby same jeszcze nie miały
        pomysłu jak to wszystko będzie wyglądać. Sprawiało im trudność
        odpowiadanie na najprostsze pytania organizacyjne (typu jak sobie
        wyobrażają rozdzielenie w jednej sali zabaw dzieci raczkujących od
        chodzących żeby się nie potratowały)
        Zapewne się rozkręcą po kilku miesiącach, jak tam byłam to nie było
        jeszcze dzieci.
        Jeżeli odwiedzicie to miejsce to podzielcie się proszę wrażeniami.
        • mamusiaemila Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 28.02.09, 11:16
          jak nie mają kucharek to ja dziękuję!!! małe dzieci i catering!Ludzie czy wy
          wiecie jakie swinstwa moga tam jeśc maluszki??? ja pracowałam w cateringu-bez
          komentarza...i rozmawialam z innymi osobami dla porownania,które też pracują w
          tej branży-to nie jest odpowiednie dla tak małych dzieci.a żłobki są w Kobyłce i
          w Wołominie i w Markach, w Kobyłce i w Wołominie w jednej placówce jest
          żłobek/dzieci od 1 roku/oraz pzedszkole z wysokim poziomem edukacji i zajęciami
          angielskiego. po żłobku maluchy nie zmieniają znajomego otoczenia i
          cioc,kontynuując dalej edukacje aż do momentu pójscia do szkoly-polecam moj syn
          tam chodzi.
          • monchhichi Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 28.02.09, 12:12
            Wiesz co, z tego co ja wiem to catering jest dość często wybieranym
            rozwiązaniem w małych prywatnych żłobkach. W żłobkach z większą
            ilością dzieci opłaca się oczywiście gotować na miejscu, ale
            zaczynając z powiedzmy czworgiem dzieci trudno angażować do nich
            specjalnie kucharkę...
            Mają mieć dostarczany catering przez firmę, która już dostacza
            jedzenie dla żłobków, czyż takie miejsca nie są kontrolowane przez
            Sanepid?
            W przedszkolu starszej niby gotują na miejscu, a wcale nie uważam,
            żeby jedzenie było jakieś super. Myślę, że firma która się w tym
            specjalizuje zrobi to lepiej.
            Żłobek w Kobyłce, czy tym bardziej Wołominie czy Markach, jest dla
            nas nieosiągalny, mieszkamy na Bankówce i nie mamy samochodu. Poza
            tym do pracy w drugą stronę jedziemy. Po roku córka i tak przeniesie
            się do przedszkola siostry na Bankówce, więc opcja dojeżdzania do
            Kobyłki przez lata mnie tym bardziej nie interesuje. :-)
            • inia25 Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 28.02.09, 17:41
              nie wiem co za pomysł z tym ze catering to zła opcja. W większości
              przedszkoli warszawskich już nie istnieją kuchnie w któych się
              gotuje całe dnie, tylko większość korzysta z cateringu. Oczywiście
              catering na bankiety dla dorosłych to zupełnie inny catering niż ten
              dla dzieci. Mnie bardziej by zastanawiało to co piszecie, że Panie
              nei do końca pomysł maja na to jak to będzie, niż to że wybrały
              catering. Catering jest opcją tańszą niż gotowanie na miejscu.
              • mamusiaemila Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 02.03.09, 22:02
                moze macie racje ,moze nie powinnam sie czepiac ale mam zle doswiadczenia jesli
                chodzi o zywienie dzieci i opieke nad nimi przez osoby nieprofesjonalne...mojego
                syna zapisalam kiedys do placowki która okazala sie jednym wielkim
                bałaganem.osoba prywatna otworzyła przedszkole a nie znala sie na tym-to tak
                jakbym ja to zrobła-albo jakbym została fryzjerką-klientki by mnie zabiły-a
                maluchy nic nie powtórzą...
                • kowalowa Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 02.03.09, 22:12
                  kurcze...mnie to cena powala... 800 złociszy..to mi się bardziej
                  opłaca w domu z maluszkiem siedzieć;-)
                  • monchhichi Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 13.03.09, 23:47
                    No co Ty. Jak na prywatny żłobek to wcale nie jest dużo. W Wwie byś
                    zapłaciła 1200 - 1500 zł.
                    Za starszą w przedszkolu płacę 500 zł, ale przedszkole ma niższe
                    koszty działania - mniej pań, nie ma pielęgniarki, zwyklejsze
                    jedzenie.
    • mmaa.mmaa Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 06.03.09, 22:43
      Właśnie dziś byłam w tym żłobku. żeby zrobić mały wywiadzik;-) I to co zobaczyłam i się dowiedziałam to:
      - sale ładne, nie za pstrokate a jednak kolorowe,
      - czyściutko i świeżutko,
      - nie catering tylko pani kucharka gotuje obiadki dla dzieci,
      - teraz jest troje dzieci (mają tam jak w raju),
      - sale trzy, dzieci śpią na materacykach,
      - problemu z rozdzieleniem dzieci też panie nie widzą bo dla poszczególnych grup są osobne sale,
      - z tego co się dowiedziałam od pań prowadzących żłobek i z "tajnych" źródeł to jedna z pań pracowała w żłobku, druga ze starszymi dziećmi, ale przynajmniej jedna z nich ma " referencje" ciepłej i opiekuńczej,
      - zmartwił mnie brak placu zbaw, ale zapewniono mnie, że dzieci będą "wietrzone" i będzie huśtawka, piaskownica i trochę zabawy na powietrzu,
      - ja jestem mamą wymagającą i dyskutowałam z paniami na temat różnych zajęć dla dzieci, ale to zależy od zainteresowania rodziców.
      Ogólne wrażenie bardzo dobre i zapisałam mojego Jasia od września, ale chętnie poznam opinie rodziców, których dzieci już tam bywają:-)
      • norens Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 17.03.09, 20:19
        witam:) ja bylam dzisiaj ze swoim synkiem, chcialam zapisac swoje
        dziecko narazie "na godziny". Mam bardzo podobne wrazenia jak Pani
        mmaa.mmaa:)Jest tam bardzo przytulnie i czysciutko, panie bardzo
        sympatyczne:) tez z "tajnych";) zrodel dowiedzialam sie, ze panie sa
        opiekuncze:)Na wszystkie moje wnikliwe pytania panie odpowiadaly
        naprawde cierpliwie i wyczerpujaco:)
        • kosmat21 Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 19.03.09, 12:40
          jaki jest koszt wysłania dziecka do tego złobka? jestem z Ząbek. U
          nas jest kosmiczna cena jak dla mnie dlatego szukam w pobliżu:)
          • atwar1 Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 24.06.09, 21:29
            Czy po tych kilku miesiącach działalności są tu jakiś mamy, które już to miejsce
            "przetestowały" :)Chętnie poznam nowe opinie bo też rozważam wysłanie tam
            swojego synka.
            • monchhichi Re: Nowotwarty żłobek w Zielonce 25.06.09, 01:16
              Mnie panie zrobiły w konia, bo powiedziały, że będzie dla mojej
              córki miejsce od czerwca, a potem się okazało że miejsc jednak już
              nie ma. Miały mój nr tel. i nie pofatygowały się zadzwonić. A
              przyszłam dograć szczegóły nawet wcześniej niż wymagały. Zapomniały
              o mojej córce, trochę nieprofesjonalnie.
              Tak więc o opiece się nie wypowiem. Tyle wiem, że miejsc w dwóch
              młodszych grupach nie ma. Podobno moja córka jest pierwsza na liście
              rezerwowej, ale już jakoś nie wierzę, że kiedykolwiek ktoś stamtąd
              do mnie zadzwoni...
Pełna wersja