keszelm
14.07.09, 18:49
Wszyscy wokół oszczędzają. Liczą każdą złotówkę, a my w Zielonce wydajemy publiczne pieniądze bez rozwagi. Nas kryzys nie dotyka. Czy koniecznie musimy wydać ileś tysięcy złotych na koncert Edyty Górniak? Pani Edyta wyjedzie, a nam pozostaną wspomnienia - nic więcej. A mamy tyle potrzeb. Miasto i lasy zaśmiecone. A gdyby tak choćby za te pieniądze zorganizować wywóz wielkogabarytowych niepotrzebnych śmieci, nie byłoby lodówek w lesie.
Ileż to jeszcze potrzebnych rzeczy dałoby się sfinansować. Może kupić szklankę mleka dla dziecka, dla głodnego.
Czy stać nas rozrzutność, telewizję Zielonka, gazetę, straż miejską i ..... Ale urząd, burmistrz ma zadęcie!!! Może to dobre hasło: brudno ale wesoło. Co na to radni, co mieszkańcy? Bogaci myślą o koncercie, a biedni o...