Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców?

15.07.09, 15:14
To duży teren i właśnie wyburzyli stare budynki.
    • baseciq Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 15:26
      W ciągu paru dni? W sobotę czy w niedzielę byłem i stał budynek.

      Anyway, podobno teren ten został przekazany przez wojsko miastu pod warunkiem
      przeznaczenia go na teren rekreacyjny lub edukacyjny.
    • piorek Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 15:46
      Teren ten przeznaczony jest na cele oświatowe zgodnie z warunkami darowizny od Skarbu Państwa.

      Gdy budowa osiedla Green Park już niemal się zaczęła, jako gmina stanęliśmy przed koniecznością budowy nowej szkoły (dodatkowe 2000 mieszkańców, głównie małżeństwa z dziećmi w wieku szkolnym, a z obecnych 2 szkół na 3 pracują już na dwie zmiany). Ponieważ Green Park (lub coś na jego miejscu) nie powstanie zbyt szybko, a gminom grożą zmniejszone wpływy z PIT i z CIT, budowę nowej szkoły (lub filię istniejącej, co by było ciut taniej) odłożono w czasie (aczkolwiek nie porzucono tego pomysłu zupełnie).
    • steeven8 Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 15:50
      nie zdziwię się jeśli powstanie jakiś market;)
    • baseciq Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 17:10
      Co powinno? Basen.
      • zawsze.katinka Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 17:18
        baseciq napisał:

        > Co powinno? Basen.


        BASEN!!! Popieram!!!
      • piorek Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 21:04

        Basen jest tam planowany razem ze szkołą.

        Niestety, warunki darowizny są takie, że nie możemy wybudować samego basenu.
        Ktoś mądry kiedyś z naszych ustawodawców wymyślił, że basen nie jest inwestycją
        celu publicznego (a to jeden z warunków darowizny).
        • baseciq Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 21:37
          Samą szkołę niestety też możecie wybudować.
          • piorek Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 22:50
            Chciałbym, żeby w Zielonce był basen. Decyzję o budowie pewnie będzie podejmować następna kadencja rady - jest więc o co pytać ew. kandydatów w 2010 roku. Na razie mamy opracowaną koncepcję architektoniczną tego cuda.

            Należy jednak pamiętać o kasie. Szkoła z basenem to pewnie od 30 mln wzwyż na dzień dobry plus ze 2-3 mln na utrzymanie samego budynku rocznie. Koszty oświaty już teraz zajmują w Zielonce ok. 50% budżetu. Niby na szkoły ma łożyć budżet państwa, w praktyce dokładamy własnej kasy drugie tyle, a i tak nauczyciele narzekają na niskie pensje.

            Druga sprawa - jaką formę działalności powinien mieć sam basen. Czy jako spółka, żeby nie obciążać budżetu miasta? Decyzja kontrowersyjna, bo za chwilę mnóstwo osób krzyczy, że spółka to jest po to, żeby kolesiem mieli gdzie kasę zgarniać . Mógłby być pod zarządem szkoły - wówczas na pewno na siebie nie zarobi, bo do 14 będzie udostępniany uczniom w ramach zajęć, do 16 zajęciom dodatkowym i klasom sportowym, a ogółowi byłby dostępny od 16. Mógłby być również pod zarządem Ośrodka Kultury i Sportu i byłby płatny jak każda sekcja. Wówczas będzie krzyk, że przy szkole jest basen, a "nasze dzieci muszą płacić za jego używanie". Podsumowując - spółka ryzykowana politycznie, a forma budżetowa kosztowna dla budżetu.

            Kwestia finansowania samej budowy. Nie obędzie się bez kredytu. Zgodnie z przepisami rozpoczynając inwestycję trzeba mieć zapewnione środki na całość - nie mogę ogłosić przetargu na budowę szkoły z basenem, jeżeli nie posiadam udokumentowanego źródła finansowania. budżet miejski na inwestycje to maks. 15 mln na wszystko - łatwo policzyć, że trzeba solidnie zakredytować parę lat do przodu. Tymczasem zobowiązania, zwane "zadłużeniem" są orężem politycznym w walce - ja już widzę okrzyki, że burmistrz zadłużył gminę na 30 mln złotych.

            Piszę to wszystko po to, żeby pokazać, jakie dylematy stoją za prostą z pozoru decyzją "wybudujmy basen".
            • baseciq Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 22:55
              Skoro i tak na razie nic nie będzie budowane, po co go teraz się rozbiera?
              • piorek Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 23:07
                Duży, pusty budynek stanowi niebezpieczeństwo - a za ew. wypadki odpowiada miasto. Drugi powód wynika z warunków darowizny. Nie wiem jak poprzedni burmistrz negocjował warunki darowizny, faktem jest, że w umowie istnieje wymóg rozpoczęcia działalności budowlanej przed którymś tam rokiem. Wyburzenie budynku formalnie pozwala "rozpocząć działalność" i uniknąć odebrania darowizny. Pytanie dlaczego dopiero teraz? Poprzedni zarząd przyjął darowiznę "na cele oświatowe", a jednocześnie rozpoczął budowę gimnazjum w innym miejscu (spłacaną po 5 mln przez kilka lat). Później priorytetem zaczęła być Zielonka Północna, gdzie dramatycznie brakuje miejsc w salach - stąd zainwestowaliśmy 13 mln w szkołę nr 2. Dopiero teraz tak naprawdę będzie można pomysleć o inwestowaniu w edukację na Bankówce. Ponieważ jednak jeszcze nas nie stać na budowę szkoły "pełną parą" a wisi groźba odebrania darowizny, prace budowlane rozpoczynamy od rozbiórki.
                • baseciq Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 16.07.09, 00:08
                  Dzięki za informacje.
    • stgrabos Re: Co powinno być na miejscu dawnych koszarowców 15.07.09, 21:30
      Kiedyś nazwałem to koszmarowcem, jakis 10 lat temu chyba o od tej
      pory straszy. Może jakąś scene z Ojcem Mateuszem nakręcą?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja