Dodaj do ulubionych

strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia

21.01.16, 04:43
ruchliwe mkultra ..wał ęsa "pomorzemy" brał od ub tw
2915 tvp "nie ma solidarności bo jest demokracja"
"resztkówki" .."bić pałkami z zomo" ..
2016 tvr a.gwjazda .."l.w. anulował demokratyczne wybory do władz i sprowadził gwiazdy radia lesio ,dawnych banitów z PZPR"
2007-2010-2015 fałsz "deubekizacji"...20 lat ubecy brali emerytury ...aparat pzpr kierowniczy
przy korycie nachapany na max mieszkania talony samochody "umożliwianie zakupu" ..lata pracy władzy pełny staż ...nadwyżka procentów ...na rentach ..pełni tajemnic prl .. ich to "nie dotyczy"
dotyczy mnie "wroga ludu" ..2002 za władzy sld przez kliki ubecki nie weryfikowane w 90r
reprint pj "bay bay" z bordo słownika/jw. i zomo też "nie dotyczy"/ "ty psie"..
skansen mopieli szkolnej słecznej różanej garbatej ...tv ekran szum pceta..kruk ..ząb zimak auto ..go ścina lód skuwa v putowski ...90r agregat zjeżdza...2015 listonosz ul.a Naruszewicza
okno "amerykan" gil otyna 100zł ..m zdz . b g łówa cki
99 dojrzałe kolor mkultra drzewo 258 ..369 jedzenie .."g"
"-wał" czas przeszły dokonany ..tu.zk mało.wał kominy na "treaz polska"..skręto-bus
system "zwyczajowo" sobie podwyższa .."zwyczajowo" obniża najsłabszym
cenckiewicz książki pisze system nimi sobie...
sejm i scierwo sąd bo "takie czasy były"

Obserwuj wątek
    • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:09
      w psa.rach-kątach stacja satelitarna to "teraz polska"..
      liroj to kot-marcowy z tabl elektr bartosza g. sz.zdz90...paleta mkultra nazwisk p0licji
      kwaśniewska z domu kąty po zmianie nazwiska z kohl
      Lech Wałęsa to Lejba Kohne
      www.google.pl/search?client=aff-maxthon-maxthon4&channel=t27&q=Lech+Wa%C5%82%C4%99sa+%E2%80%93+Lejba+Kohne&gws_rd=cr,ssl&ei=e1mgVtPzMMPosQG7gKbABA
      Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych.
      prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/09/07/prawdziwe-nazwiska-elity-polskiej/
      Prawdziwe nazwiska „elity polskiej”
      07/09/2010 — Jacolo i 243 Votes
      Nazwiska autentyczne (rodowe) niżej wymienionych osób zostały ustalone w oparciu o:
      1) Dane tajne kartoteki ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów MSW (nr arch. 1/6526/1 – data archiwacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 – data rejestracji Wydz. III-2, SUSW Warszawa).
      2) Relacje osób znających osobiście wielu spośród wykazanych.
      3) Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.

      1. Jerzy Albrecht – Finkelstein
      2. Amsterdamski – Saul Henrykowski
      3. Stanisław Arski – Apfelbaum
      4. Stefan Arski – Artur Salman
      5. Bronisław Baczko – Gideon
      6. Leszek Balcerowicz – Aaron Bucholtz
      8. Jan K. Bielecki – Izaak Blumenfeld
      9. Bolesław Bierut – Rotenschwanz
      10. Alef Bolkowiak – Alef Gutman
      11. Michał Boni – Jakub Bauer
      12. Jerzy Borejsza – Beniamin Goldberg
      13. Wiktor Borowicki – Aaron Berman
      14. Marek Borowski – Szymon Berman – jego wuj – Jakub Berman
      15. Stefan Bratkowski – Blumstejn
      16. Stanisław Brodzki – Bronstejn
      17. Jan Brzechwa – Jan Worobiec
      18. Ryszard Bugaj – Izaak Blumfeld
      19. Zbigniew Bujak – lewy syn rabina Małachowskiego
      20. August Chełkowski – Dawid Cnajbaum
      21. red. Kamila Chilińska – Halpern
      22. Wiesław Chrzanowski – Szymon Knopfstejn
      23. Adam Cichocki – Aaron Zigenbaum
      24. Włodzimierz Cimoszewicz – Dawid Goldstein
      25. Bernard Cukier – Kolski
      26. Józef Cyrankiewicz – Izaak Cymerman
      27. Marek Czekalski (prezydent Łodzi) – Wachter
      28. Tadeusz Daniszewski – Dawid Kirschbaum
      29. Ostap Dłuski – Adolf Langer
      30. Jan Dobraczyński (pisarz) – Gutmacher
      31. Ludwik Dorn – Dornbaum
      32. Andrzej Drzycimski – Abraham Engel
      33. Lech Falandysz – Aaron Fleischman
      34. Arkady Fidler – Efroim Trusker
      35. Pawel Finder – Pinkus
      36. Aleksander Ford – Liwczyc
      37. Władysław Frasyniuk – Rotenschwanz
      38. Jerzy Frydberg – Izrael Frydberg
      39. Bronisław Geremek – Berele Lewartow
      40. Zofia Gomułkowa – Liwa Szoken
      41. Henryk Goryszewski – Jakub Glikman
      42. Jan Górecki – Muhlrad, dyr. gen. Min. Finansów
      43. Wiktor Górecki – Muhlrad,”komandos” z 1968
      44. Maria Górowska (sędzia) – Sad lub Berger
      45. Halina Górska – Rasa Kugelschwanz
      46. Alina Grafowska – Rasa Rotenfisch
      47. Hanna Gronkiewicz-Waltz – Haka Grundbaum
      48. Ryszard Marek Wroński – Goldberger
      49. Wiktor Grosz – Izaak Medres
      50. Jacek Groszkowski – Hersz Herszkowicz
      51. Leon Halban – Blumenstok, prof. KUL-u
      52. Aleksander Hall – Miron Hurman
      53. Marian Hemar – jan Marian Herscheles
      54. Józefa Hennelowa – Zyta Goldmond
      55. Szymon Hirszowski – Szymon Hirsz
      56. Józef Hubner – Dawid Szwarc
      57. Piotr Ikonowicz – Dawid Goldsmith
      58. Henryk Jabłoński – Apfelbaum
      59. Jerzy Jakubowski – Miszkatenblit
      60. Ludwika Jankowska – Luba Kowieńska
      61. Andrzej Jaroszewicz – Aron Samet
      62. Piotr Jasienica – Lech Benar
      63. Jerzy Jaskiernia – Aaron Aksman
      64. Mieczysław Jastrun – Agatstein
      65. Tomasz Jastrun s. Mieczysława – Agatstein
      66. Kalina Jędrusik – Makusfeld
      67. Roman Juryś – Chaim Szacht
      68. Jarosław i Lech Kaczyńscy – Kalkstein
      69. Ida Kamińska – Rachel, dyr. Teatru Żyd. w W-wie
      70. Jan Karski (kurier AK) – J. Kozielewski-?
      71. Andrzej Kern – Dawid Ginsberg
      72. Jan Kobuszewski – Weisleder
      73. adm. Piotr Kołodziejczyk – Robert Cajmer
      74. Grzegorz Kołodko – Samuel Hanerman
      75. Maria Komar (generałowa) – Riwa Zukerman
      76. Janusz Korczak – Henryk Goldszmit
      77. Janusz Korwin-Mikke – Ozjasz Goldberg
      78. Jerzy Kosiński – Josek Lewinkopf
      79. Janina Kotarbińska – Dina Steinberg, ż. prof. Kotarbińskiego
      80. Mikołaj Kozakiewicz – Jakub Kleinman
      81. Helena Kozłowska – Bela Frisch
      82. Stanisław Krajewski – Abel Kaimer
      83. Hanna Krall – Haka Rejchgold
      84. Krzysztof Król – Aaron Rosenbaum
      85. Marian Krzaklewski – Dawid Zimmerman
      86. Lucyna Krzemieniecka – Wiera Zeidenberg
      87. Edward Krzemień (dziennikarz GW) – Wolf
      88. Kunicki – Goldfinger
      89. Kazimierz Kuratowski – Kuratow
      90. Zofia Kuratowska-Jaszuńska – Goldman
      91. Jacek Kuroń – Icek Kordblum
      92. Aleksander Kwaśniewski – Izaak Stoltzman
      93. Jolanta Kwaśniewska -Konty – Kohn
      94. Stanisław Jerzy Lec – Letz de Tusch
      95. Janusz Lewandowski – Aaron Langman
      96. Olga Lipińska – Fajga Lippman
      97. Teresa Liszcz – Rasa Lankamer
      98. Jan Lityński – Jakub Leman
      99. Lubiejski – Zygielman
      100. Łozowski – Salomon Abramowicz
      101. Aleksander Łuczak – Dawid Lachman
      102. Helena Łuczywo – Chaber (ojciec), Guter (matka)
      104. Aleksander Małachowski – Jakub Goldsmith
      105. Marek Markiewicz – Samuel Moritz
      106. Tadeusz Mazowiecki – Icek Dikman
      107. Jacek Merkel – Samuel Nelken
      108. Adam Michnik – Aaron Szechter
      109. Andrzej Milczanowski – Aaron Edelman
      110. Jerzy Milewski – Dawid Machonbaum
      111. Leszek Moczulski – Robert Berman
      112. Karol Modzelewski – Samuel Mendel
      113. Zygmunt Modzelewski – Fischer
      114. Jerzy Morawski – Izaak Szloma
      115. Stanisław Nadzin – Gutman
      116. Stefan Niesiołowski – Aaron Nusselbaum
      118. Piotr Nowina-Konopka – Haim Kromer
      119. Róża Ochabowa – Grunbaum
      120. Andrzej Olechowski – Mosze Brandwein
      121. Józef Oleksy – Szymon Buchwio (Łemek)
      122. Jan Olszewski – Izaak Oksner
      123. Janusz Onyszkiewicz – Jojne Grynberg
      124. Jerzy Osiatyński – Szymon Weinbach
      125. Janina Paradowska – Rachela Busch
      126. Jan Parys – Haim Pufahl
      127. Aleksander Paszyński – Finkelstein
      128. Mirosława Pażyńska – Srula Kundelman
      129. Lesław Podkański – Izaak Freinkel
      130. Ezdra Podlaski – Rotenschwanz
      131. Kazimierz Pomian – Furman lub Rotenschwanz
      132. Radkiewiczowa, żona min. – Ruta Teitsch
      133. Helena Radlińska, prof.- Rajchman, Akad.Organ.Sł. Społ.
      134. Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak
      135. Jan Reguła – Josek Mützenmacher
      136. Jan Maria Rokita – Izaak Goldwicht
      138. Adolf Rudnicki (pisarz) – Schneider
      139. Jan Rulewski – Fikelman
      140. Rutkowski  Botwin
      141. Hanka Sawicka – Szapiro
      142. Ryszard Setnik – Szymon Bauman
      143. Izabela Sierakowska – Rebeka Sommer
      144. Janusz Sityński – Jakub Leman
      145. Ernest Skalski – Wilker lub Nimen
      146. Skrzeszewski – Fokenman
      147. Krzysztof Skubiszewski – Szymon Schimel
      148. Władysław Sławny – Rosenberg
      149. Antoni Słonimski – Stomma
      150. Zenon Smolarek – Izaak Zimmerman
      151. Ewa Spychalska – Sa
      • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:14
        151. Ewa Spychalska – Salome Stein
        152. Marian Starownik – Symeon Steinman
        153. Stefan Starzewski – Gustaw Szusterman
        154. Stanisław Stomma – Szaja Sommer
        155. Michał Strąk – Baruch Steinberg
        156. Julian Stryjkowski (pisarz) – Pesah Stark
        157. Jerzy Stuhr (aktor) – Josek Feingold
        158. Hanna Suchocka – Haka Silberstein
        159. Bolesław Sulik – Jakub Steinberg
        160. Kalman Sultanik – Chaim Studniberg
        161. Irena Szewińska (sportowiec) – I. Kirszenstein
        162. Stefan Szwedowicz (brat Michnika) – Szechter
        163. Roman Szydłowski – Szancer
        164. Wiesława Szymborska – Rottermund
        165. Paweł Śpiewak – Stinger
        166. Bolesław Tejkowski – Benio Tejkower
        167. Jerzy Turowicz – Jakow Turnau
        168. Stanisław Tuszewski – Salomon Hardnik
        169. Magda Umer (piosenkarka) – Humer
        (córka zbrodniarza UB)
        170. Jerzy Urban – Josek Urbach
        171. Mieczysław Wachowski – Jakub Windman
        172. Henryk Walczak – Zukerman
        173. Lech Wałęsa – Lejba Kohne
        174. Dawid Warszawski – Konstanty Gebert
        175. Adam Ważyk (poeta) – Wagman
        176. Andrzej Werblan – Aaron Werblicht
        177. Andrzej Wieczorkiewicz – Hirsz Gelpern
        178. Aleksander Wirpsza – Leszek Szaruga
        179. Dariusz Wójcik – Dawid Wisental
        180. Andrzej Wróblewski – Andrzej Ibislauer
        181. Ludmiła Wujec – Okrent
        182. Jan Wyka – Leopold Wessman
        183. Roman Zambrowski – Rubin Nusbaum
        184. Janusz Zaorski – Jakub Bauman
        185. Andrzej Zoll – Rojeschwanz, b. prezes Tryb. Konst.
        186. Janusz Ziółkowski – Izaak Zemler

        Wojskowi

        187. gen. Edward Braniewski – Brandsteter
        188. gen. Jan Drzewiecki – Holzer
        189. gen. Marian Graniewski – Gutaker
        190. gen. Wiktor Grosz – Izaak Medres
        191. gen. Artur Jastrzębski – Artur Ritter (Niemiec)
        192. gen. Grzegorz Korczyński – Kalinowski
        193. gen. Leszek Krzemień – Maksymilian Wolf
        194. gen. Matejewski – Kugelschwanz
        195. gen. Marian Naszkowski – Wasser
        196. gen. St. Popławski – Siergiej Grochow (Rosjanin)
        197. gen. Karol Świerczewski – Walter Goltz lub Tenenbaum
        198. gen. Leon Turski – Tennenbaum
        199. gen. Mieczysław Wągrowski – Izaak Pustelman
        200. gen. Tadeusz Wilecki – Wałłach
        201. gen. Zarako-Zarakowski – Zarako, Nacz. Prok. WP
        202. gen. Janusz Zarzycki – Neugebauer
        203. płk Michał Bron – Bronstein, prac. MSZ
        204. płk dr Charbicz – Marek Heberman, kom.Szpit.Woj.,Warszawa
        205. płk Otto Fiński – Finkenstein, szef sztabu „Służba Polsce”
        206. płk Garbowski – Caber lub Gruber, d-ca dyw.
        207. płk Gradlewski – Goldberg, GZP WP
        208. płk Mieczysław Kowalski – Kohn
        209. płk Anatol Liniewski – Liberman, prac. ASG
        210. płk Rosiński – Rosenberg, DOW
        211. płk Rotowski – Rotholtz, szef Zarz. Sł. Techn. WP
        212. płk St. Sokołowski – Szabat, prac. WAP
        213. płk Paweł Solski – Pinkus, szef Sł. Samoch. WP
        214. płk Szulczyński – Szulcynger, d-ca pułku
        215. płk Wł. Tykociński – Tikotiner, attache wojsk.
        216. płk Wadlewski – Waldman, dyr. Dep. Wojsk. w Min. Zdrowia
        217. płk Żarski – Silberstein, prac. WAP
        218. ppłk Jerzy Bryn – Izrael Alter, prac. MSZ
        219. ppłk Jan Dolanowski – Dollinger, DOW
        220. ppłk Adam Łaski – Gutbrot, prac. ASG
        221. ppłk Henryk Zieman – Zysman, DOW
        222. mjr Roman Domanski – Rosenstand, DOW
        223. mjr Marcel Kot – Abram Sterenzys
        224. mjr Józef Śliwiński – Flaumenbaum, szef Wyd. „Służba Polsce”
        225. mjr Henryk Umiński – Keff
        226. Filip Berski – Badner, prokurator wojskowy
        227. Kazimierz Golczewski – Bauman, Nacz. Prok. Wojsk.
        228. sędzia Franciszek Kapczuk – Natanel Frau, Sąd Wojsk. Wrocław
        229. Maksymilian Litiński – Lifszyc, Nacz. Prok. Wojsk.
        230. Lubiejski – Zygielman, II Zarząd
        231. Jakub Lubowski – Chase Smen, prok. Dep. Sł. Spraw.
        232. Jan Orliński – Unterweiser, Prok. Wojsk.
        233. Henryk Podlaski – Fink, Nacz. Prok. Wojsk.
        234. Rajski – Rajgrodzki, II Zarząd
        235. Roman Rawicz – Vogel, Najw. Sąd Wojsk.
        236. Henryk Trojan – Adler, II Zarząd
        237. Henryk Walczak – Zukerman
        238. Zagórski – Winter, II Zarząd
        239. Arnold Załęski – Załkind, prac. Prok. Wojsk.

        Pracownicy MSW

        240. gen. Józef Hübner – Dawid Szwarc
        241. gen. Matejewski – Kugelschwanc
        242. gen. Miecz. Moczar – Mykoła Demko (Ukrainiec)
        243. Gen. Julian Polan – Harasim, morderca sądowy
        244. gen. Roman Romkowski – Natan Grinspan-Kikiel
        245. gen. Józef Maria Różański – Rosenzweig
        246. płk Leon Andrzejewski – Ajzen Lejb-Wolff, dyr. Gabin. Ministra
        247. płk Bielecki – Moniek Buchman, szef WUBP Kraków
        248. płk Julia Brystiger – Prajs
        249. płk Górecki – Goldberg, dyr. Depart. IX
        250. płk Mieczysław Mietkowski – Mojżesz Borowicki, doradca MSW
        251. płk Orłowski – Kugelschwanz
        252. płk Marian Reniak – Marian Strużyński
        253. płk Józef Różański – Josek Goldberg, dyr. dep. MBP
        254. płk Sienkiewicz – Lewi, dyr. depart.
        255. płk Szeryński – Szhnkman, prac. MBP
        256. płk Józef Światło – Izaak Fleischfarb, z-ca dyr. depart. X
        257. ppłk Helena Wolińska-Brus – Ochsmann
        258. mjr Adam Kornecki – Dawid Kornhendler, szef WUBP Kielce
        259. Antoni Alster – Nauman, v-ce szef MBP
        260. Barbara Giller – Basze Lea, prac. MBP
        Lista znanych Żydów mających wpływ na rządy w Polsce ( alfabetycznie)
        1. Jacek AMBROZIEWICZ b. szef URM u Mazowieckiego
        2. Bogusław BAGSIK aferzysta, ukradł 4.5 mln.dol.
        3. Leszek BALCEROWICZ b. V-Premier, Min. Finansów
        4. Ryszard BUGAJ Przew.UP-zbiorow żyd.-kom.
        5. Zbigniew BUJAK Unia Pracy, agent w NSZZ „Solidarność”
        6. Juliusz Jan BRAUN Unia Wol., Przew.Sejm.Kom.Kult.
        7. Michał BONI b. Min. pracy, liberał
        8. Bogdan BORUSEWICZ Unia Wolności
        9. Jan Krzysztof BIELECKI b. Premier RP, Unia Wolności
        10. Marek BOROWSKI V-Premier, Minister Finansów
        11. Andrzej CELINSKI Unia Wolności
        12. Jerzy CIEMNIEWSKI Unia Wolności
        13. Elżbieta CHOJNA-DUCH V-Minister Finansów
        14. Wiesław CHRZANOWSKI b. Marszałek Sejmu, przew.ZChN
        15. Izabela CYWINSKA b. Min. Kultury
        16. Kazimierz DEJMEK Minister Kultury
        17. Ludwik DORN Przew.. Poroz. Centrum
        18. Andrzej DRAWICZ b. Prezes Radiokomitetu
        19. Marek EDELMAN sztandarowa postać dział. Żydów
        20. Lech FALANDYSZ z-ca Szefa Kancelarii Prezydenta
        21. Dariusz FIKUS Red. Nacz.RZECZYPOSPOLITA
        22. Wlasyslaw FRASYNIUK Unia Wolności
        23. Aleksander GAWRONIK aferzysta
        24. Bronisław GEREMEK U.W. główny ideolog Antypolonizmu.
        25. Hanna GRONKIEWICZ-WALZ Prez. Narod. Banku Polskiego
        26. Aleksander HALL Przew. Partii Konserwatywnej
        27. Bogdan JASTRZEBSKI Wojewoda Warszawski
        28. Andrzej JONAS Przew. Unii Wydawców Prasy
        29. Jarosław KACZYNSKI Przew. Porozumienia Centrum
        30. Lech KACZYNSKI b.Prezes Najw.Izby Kontroli
        31. Wiesław KACZMAREK Min.Przekszt.Wlasnosciowych
        32. Stefan KAWALEC b. Dyr.w Min.Finans. Bank Śląski
        33. Bronisław KOMOROWSKI b. Wicemin. Obr. Narodowej
        34. Marian KRZAK Przew. Zw. Bankow Polskich
        35. Piotr NOWINA KONOPKA Unia Wolności
        36. Waldemar KUCZYNSKI b. Min.Przek .Własności
        37. Zofia KURATOWSKA V-Marszalek Sejmu U.W.
        38. Jacek Kuroń 1948 Szczecin likw. ZHP, członek KC PZPR, organizator czerwonego harcerstwa
        39. Krzysztof KOZLOWSKI b. Minister Spraw Wewnętrznych
        40. Aleksander KWASNIEWSKI były czl.KC PZPR, przew.SLD
        41. Barbara LABUDA Unia Wolności
        42. Jan LITYNSKI Unia Wolności
        43. Bazyli LIPSZYC b. doradca Min.Finansow
        44. Janusz LEWANDOWSKI b. Min. Przekszt. Wlasn.
        45. Wojciech MANN właściciel Radia KOLOR
        46. Ewa LETOWSKA b. Rzecz. Praw Obywatelskich
        47. Maciej LETOWSKI zastępca red. naczelnego LAD-u
        48. Krzysz
        • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:17
          48. Krzysztof MATERNA współwłaściciel Radia KOLOR
          49. Tadeusz MAZOWIECKI b.Prem., b.Przew. Unii Wolności
          50. Adam MICHNIK Red. Nacz. GAZETY WYBORCZEJ
          51. Wojciech MACIAG b. Wiceminister Finansów
          52. Aleksander MALACHOWSKI V-Marszalek Sejmu,Unia Pracy
          53. Witold MODZELEWSKI Wiceminister Finansów
          54. Tomasz NALECZ Unia Pracy
          55. Piotr NAJMSKI Przew.Klubu Atlantyckiego
          56. Marek NOWICKI Kom. Hel. Praw Czlowieka
          57. Malgorzata NIEZABITOWSKA b.Rzecz.Pras.Mazowieckiego
          58. Michał OGOREK twórca Antypolonizmu
          59. Janusz ONYSZKIEWICZ b. Min.Obr.Nar., Unia Wolności
          60. Jerzy OSIATYNSKI b. Min. Finansow,Unia Wolności
          61. Daniel PASSENT publicysta
          62. Aleksander PASZYNSKI b. Minister Budownictwa
          63. Andrzej POTOCKI Rzecz. Pras. Unii Wolności
          64. Danuta PIONTEK byznesmenka, Part. Suchock.
          65. Mieczyslaw RAKOWSKI b.I.Sekr.PZPR, b.Prem.PRL
          66. Alicja RESICH-MODLINSKA prezenterka w TVP
          67. Jan Maria ROKITA b. szef URM, Unia Wolności
          68. Wiesław ROZLUCKI Prezes Gieldy Pap. Wartosciowymi
          69. Jan RUTKIEWICZ Burmistrz W-wa Srodmiescie
          70. Tadeusz ROSS twórca Antypolonizmu
          71. Ireneusz SEKULA aferzysta, b. V-Premier PRL-u
          72. Ernest SKALSKI z-ca Red.Nacz. GAZETY WYBOR.
          73. Krzysztof SKUBISZEWSKI b. Min. Spraw Zagranicznych
          74. Marek SIWIEC Krajowa Rada Radiofonii I TVP
          75. Andrzej SZCZYPIORSKI Literat, twórca Antypolonizmu
          76. Hanna SUCHOCKA b. Premier, Unia Wolności
          77. Marcin SWIECICKI b.czl.KC PZPR,Prez.W-wy, UW
          78. Jacek SERYUSZ-WOLSKI Integracja d/s Europejskich
          89. Tadeusz STRYJCZYK b.Min.Przem.,doradca Suchockiego
          80. Grazyna STANISZEWSKA Unia Wolności
          81. Szymon SZURMIEJ Przew.Sw.Federacji.Zydow Polskich
          82. Anna SZULC Prezenterka TVP
          83. Ewa SPYCHALSKA Przewodn. OPZZ
          84. Jacek TAYLOR Unia Wolności
          85. Jerzy TUROWICZ sztandarowa postać Żydów w Posce
          86. Witold TRZECIAKOWSKI b.Min.w rzadzie Mazowieckiego
          87. Jerzy URBAN b.Przew.Radiokom.,b.Rzecz.Pras .
          rzadu PRL,red.nacz.tygodnika NIE
          88. Kazimierz UJAZDOWKI Koalicja Konserwatywna
          89. Janusz WAISS wspolwlasciciel Radia „ZET”
          90 Piotr WIERZBICKI red. nacz. GAZETY POLSKIEJ
          91. Andrzej WIELOWIEJSKI Unia Wolności
          92. Henryk WUJEC Unia Wolności
          93. Andrzej WOYCIECHOWSKI wlasciciel Radia „ZET”
          94. Wojciech ZIEMBINSKI Str.Wiern.Rzeczypospolitej,
          agentura zydowsko – niem.
          95. Andrzej ZAREMBSKI b. Rzecz.Pras.Kr.Rady Rad.i TVP
          96. Andrzej ZOLL Przew. Trybun. Konstytucyjnego.
          97. Antoni MACIEREWICZ b. Min.Spr.Wew., Przew. Ak.Pol.

          Liste sporządzono na podstawie Kartoteki Ludności Centralnego Biura Adresów MSW. Nr arch.: 1/6526/1; Data Arch.: 9.07.1984r.; Organ Rej.: Wydz. III-2SUSW W-wa;Nr Rej:. 14750-99;Data Rej.: 29.06.1969r.

          I CIEKAWOSTKA DLA WYTRWAŁYCH J)

          4 miliony Żydów zamieszkałych w Polsce jest członkami Światowej Federacji Żydów – według oświadczenia Szymona SZURMIEJ w Telewizji Warszawskiej.
          Udokumentowanych jest w zasobach archiwalnych MSW 2 miliony i 700 tysięcy, w czym olbrzymia liczba Żydów ukrywających swoje pochodzenie.
          Większość Żydów zajmuje kluczowe stanowiska w masmediach, kulturze, polityce i gospodarce.
          Żydzi twierdzili, ze w obozach zginęło 3 ml 400 tys. czyli 100% ludności żydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podają 110 tysięcy.
          Przed i w 1939 roku Żydzi polscy uszli przeważnie do Związku Sowieckiego. Oni powrócili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.
          Jakub Berman i inni żydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili władze „zydokomuny” terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Żydzi z Rosji tworzyli 70% ilości „pracowników” i cale kierownictwo Urzędu Bezpieczeństwa. Ludzie ginęli jak za czasów bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich patriotów przeszedł przez ciężkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysięcy wywieziono do gułagów w Związku Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysięcy inteligencji mogącej utworzyć administracje państwa. Nieokreślona liczbę patriotów z AK, SZ., Bach i opozycje rozstrzelano, zamęczono na śmierć lub latami trzymano w więzieniach.
          W walce z okupantem hitlerowskim zginęło 10% stanu żołnierzy AK. Pod okupacja sowiecka zginęło 90%.
          Żydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporządzili listy w Gminach Żydowskich, według których NKWD zlikwidowało polskich patriotów.
          W 1989 przeprowadzono „holocaust” na narodzie polskim postanowieniem tajnego rzadu żydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Międzynarodowy Fundusz Walutowy zdewastował kraj „prywatyzacja” i lichwiarskim zadłużeniem przeprowadzonym głownie przez Żydów Sachsa i Sorosa.
          Obecna elita polityczna to dzieci morderców, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski. Ich rodowód polityczny to PKP, PPR, PZPR, UW i UP.
          Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka się z organizacjami żydowskimi. Kiedy Cimoszewicz, KWASNIEWSKI przyjechali to – tez, ale nie spotkali się z Kongresem Polskim i uchodźcami polskimi.
          Żydzi zmienili nazwiska, niektórzy nawet imiona rodziców i obecnie pozują na najlepszych Polaków.
          Żydzi kształcili się korzystając z przywilejów w „zydokomunie”, a obecnie kształcą następny swój miot w prywatnych szkołach i uniwersytetach granicznych. Przykład: Hanna Suchocka (Haik Silberstein) lub K. Skubiszewski (Szymon Szimel).
          Hanna Suchocka (Haik Silberstein) uczestniczyła w ostatniej konferencji Bilderbergow. Jej uzgodnienia tam SA trzymane w tajemnicy przed Polakami.
          Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie wystąpił w jarmułce, ze Żydzi w Polsce przygotowują ekspansje i mogą ja zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów.
          Wyniki wyborów ulęgły dystorsji przez zawile i pokrętne ordynacje.
          Ksiądz prałat Henryk Jankowski postuluje, aby kandydat w wyborach musiał okazać się świadectwem, ze jest Polakiem wywodzącym się z conajmniej trzech pokoleń polskich i nie ze zdrajców ojczyzny (nie daleko pada jabłko od jabłoni), żeby Polska była Polska. Na to istnieje precedens Anglii, Izraela, Japonii i Szwecji.
          Jednak Żydzi kontrolują 90% prasy a także wydawnictwa, telewizję i radio i urabiają opinie wyborców propagandą. Powodują oni podwójnym standardem prawdy . Dezinformacja zamęt w społeczeństwie, demoralizacje, podważają katolicyzm, z którego Narod czerpie swoja sile, poprzez sprzeciwianie się naukom Kościoła itd. W Polsce, jak w USA, obowiązuje Political Correctness (poprawność polityczna). „Gazeta Wyborcza” i „Nie” to gazety żydowskie. Żydostwo stworzyło państwo w państwie.
          Unia Wolności jest partia żydowska. Inne partie są zinfiltratrowane przez manipulatorów żydowskich.
          2 tysiące agentów Mosadu spenetrowało gospodarkę i politykę.
          Plany Żydów:
          – wyniszczyć kraj finansowo;
          – pozbawić 5 milionów pracowników posad poprzez zrujnowanie zakładów pracy, nawet tych które przetrwały od 1918 roku;
          – zrujnować rolnictwo aby 3 miliony rolników emigrowało „za chlebem”;
          – „oczyścić” kraj z inteligencji patriotycznej;
          – wyludnić kraj innymi sposobami do liczby 15 milionów Polaków, którzy będą służyć kolonizatorom żydowskim za wyrobników;
          – zwiększyć opłaty za uniwersyteckie studia i naukę w szkołach średnich, aby Polacy mieli tylko podstawowe wykształcenie niezbędne do najemnej pracy w resorcie usług i pracy robotniczej według schematu wypracowanego na Palestyńczykach.
          To tylko krótki rys naszej najnowszej historii, ale warto go poznać i z tą wiedzą dokonywać wyborów.
          Opracował
          Ryszard Nowak

          naparkiecie.pl/

          • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:35
            mazowiecki ostatni wywiad tv polonia i ostatni program redaktora który bezczelnie zapytał
            -"co by pan dzisiaj zmienił w tym co robiliście w 90 latach" ..-"nic"...
            podobnie jak zwierzo alfa zdz.iwienie -"jakto to pani się pyta mnie o oto co się mówilo w wybory?" ..a on tera pan władza z po
            m-ostrowski.com/html/SOLIDARNOSC%20to%20NIE%20Walesa.html
            „SOLIDARNOŚĆ” TO NIE WAŁĘSA

            Przedruk z pisma FRONDA ( forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1746628 )

            „Spotkanie z Wałęsą w tamtym czasie nie stanowiło wydarzenia godnego szczególnego zapamiętania. Był postacią zupełnie bezbarwną i nieciekawą. Nie miał poglądów sprecyzowanych na tyle, by mogły stanowić podstawę do średnio chociażby interesującej rozmowy. Był częścią naszej niewielkiej grupy kolporterów i drukarzy WZZ” – wspomina Leszek Zborowski.

            Leszek Zborowski, członek Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, opisał we wspomnieniach, jak pierwszy raz zetknął się z Lechem Wałęsą w czasie jednego z licznych spotkań Wolnych Związków w mieszkaniu Anny Walentynowicz: „spotkanie z Wałęsą w tamtym czasie nie stanowiło wydarzenia godnego szczególnego zapamiętania. Był postacią zupełnie bezbarwną i nieciekawą. Nie miał poglądów sprecyzowanych na tyle, by mogły stanowić podstawę do średnio chociażby interesującej rozmowy. Był częścią naszej niewielkiej grupy kolporterów i drukarzy WZZ”.

            Wałęsa cieszył się większym poparciem liderów związku niż jego „drugiego szeregu”. WZZ adresowały swą działalność do środowiska robotniczego Wybrzeża, ale brak było w ich grupie autentycznych robotników. Postanowiono tę sytuację zmienić, dopisując do składu Komitetu Założycielskiego m.in. nazwisko Wałęsy (a także np. Jana Karandzieja). Ani jeden, ani drugi z samym założeniem WZZ nie miał nic wspólnego.
            Wałęsa był dla liderów WZZ kandydatem wymarzonym. Robotnik, ojciec wielodzietnej rodziny, i co najważniejsze – pracownik wyrzucony ze Stoczni Gdańskiej. Mógł służyć wręcz za związkowy plakat reklamowy, nawet jeśli nie należał do najaktywniejszych – w akcjach ulotkowych czy też obrony związkowych kolegów.

            Na jednym ze spotkań w mieszkaniu Joanny i Andrzeja Gwiazdów Wałęsa poruszył temat Grudnia ’70 i wyznał niespodziewanie, że podczas ówczesnego zatrzymania przez SB identyfikował na pokazanych mu zdjęciach i filmach stoczniowych kolegów. Wypowiedź ta została zarejestrowana na taśmie magnetofonowej. Była jego pierwszą, ale nie ostatnią dotyczącą współpracy z SB – z tym, że potem zmieniał wielokrotnie szczegóły swej relacji. Wówczas o podpisywaniu żadnych papierów nie mówił.

            Liderzy grupy przekonywali, że skoro sam to powiedział, zapewniając, że jego działanie było krótkotrwałe, należy o tym zapomnieć i oceniać go przez pryzmat jego późniejszych zadań. Wśród szeregowych członków WZZ wyznanie to wywołało jednak szokujące wrażenie – chodziło przecież o denuncjowanie, z czego wynikły potem dla nich poważne konsekwencje. Ówczesne oświadczenie Wałęsy jest faktem. Chyba że założymy, że wszyscy świadkowie zmówili się, powodowani jakąś wczesną, niesłychaną nienawiścią wobec Wałęsy. Późniejsze jego wściekłe ataki na wszystkich świadków nie zmieniają sytuacji. „Kłamstwa o jego rzekomej współpracy” pochodzą od niego samego. Sprawę tę rychło przysłoniły przygotowania do Wielkiego Strajku, ale między szeregowymi członkami WZZ a Wałęsą powstał pewien dystans. Późniejsze wydarzenia spowodowały tylko jego wzrost, a w czasie samego strajku, wobec zachowania Wałęsy, sięgnęły rozmiarów kryzysu.

            Tymczasem przygotowania szły pełną parą. Zrobiono ulotki. Żądano na nich po pierwsze podwyżek, po drugie przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz, a także upamiętnienia specjalnym pomnikiem ofiar Grudnia ’70. Wbrew później pojawiającym się twierdzeniom, w punkcie drugim nie było mowy o przywróceniu do pracy także Wałęsy. Wręcz prosiło się o to, ale Wałęsa się nie zgodził. Nie uczynił tego z powodu jakichś obaw, ale dlatego, że wówczas, na pięć przed dwunastą, zaczął raptem przekonywać wszystkich, by strajku nie organizować. Doszło do kłótni. Wałęsa nie chciał, aby jego nazwisko znalazło się na ulotce, bo nie chciał samego strajku. Wiedzą o tym tylko ci, którzy byli wówczas w centrum wydarzeń. Wałęsę trzeba było wtedy, gdy wszystko zostało już ustalone, przygotowane, a kilkadziesiąt osób nie miało żadnych wątpliwości, gorąco przekonywać, aby strajk zorganizować. Jego – wyznaczonego na strajku przywódcę, później opowiadającego, jak sam „przy skromnej pomocy papieża i niejakiego Ronalda Reagana obalił komunizm” – pisze autor wystąpień.

            Wałęsa usunął się wówczas w cień i wypłynął ponownie w czasie samego strajku. Jednak szeregowi członkowie akcji przestali już na niego liczyć. Przyszłe wydarzenia potwierdziły te obawy. Spóźnienie się Wałęsy na strajk motywuje on słynną koniecznością przeskakiwania przez płot. Brzmi to dziwacznie – bo przed nim znalazło się w stoczni wiele osób niebędących pracownikami zakładu. Nie mieli żadnych trudności z normalnym wejściem do stoczni. W każdym razie Wałęsa znalazł się w końcu w stoczni i przyłączył do strajkujących, z których trzech należało do WZZ. Wzniósł parę okrzyków i już stał się przywódcą.

            Mało kto jednak wie, co wydarzyło się potem. Wszyscy byli zgodni, że zasadniczym elementem akcji jest obieg informacji, zwłaszcza że zaczęły już strajkować inne zakłady. Należało jak najszybciej uruchomić stoczniową drukarnię. Wałęsa jednak kazał drukarnię zamknąć i postawił przed nią straż. Do dziś nie wytłumaczył tej zdumiewającej decyzji. O jakiejś „pomyłce” nie mogło być mowy. Rozpoczęto więc przewóz ulotek ze Stoczni Gdyńskiej, próbowano tego nawet drogą wodną, bo część kolporterów została zatrzymana i pobita. Drukarnia w Gdyni została natychmiast otwarta. Ta w Gdańsku była przez tydzień zamknięta. Autor wspomnień wraz z kolegami musiał uczyć stoczniowców prymitywnej metody wydruku z użyciem wałków.

            To wówczas związkowiec Andrzej Butkiewicz, mówiąc o Wałęsie, powiedział kolegom niemal proroczo: on położy ten strajk. Wałęsa uczynił to już trzeciego dnia, działając w całkowitej sprzeczności z wcześniejszymi ustaleniami. Późniejsze tłumaczenia, że zachował się tak, bo dyrektor dołączył do negocjujących osoby z dyrekcji, nie brzmią przekonująco. Wałęsa (i stoczniowcy) byli już w pełni panami sytuacji. Na zgodę dotyczącą wyłącznie podwyżek mógł się po prostu nie zgodzić. Zwłaszcza że chodziło wówczas także o solidarność z innymi, mniejszymi zakładami. Po rozmowach w dyrekcji Wałęsa z wielkim zapałem otworzył okno, oświadczając, że strajk jest wygrany, bo uzyskano podwyżki, i wszyscy mogą iść do domu (uzyskano też zapewnienie dotyczące tablicy – zamiast pomnika – ku czci ofiar Grudnia ’70 i to było wszystko).
            Sprawa przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz też nie została załatwiona przez Wodza. To grupa stoczniowców zmusiła dyrektora do wysłania po nią samochodu. „Pogromcę komunizmu” całkowicie zadowoliły podwyżki. Spełniły się najgorsze oczekiwania młodych związkowców. Wałęsa rozbił strajk i zniknął. Sytuacja stała się dramatyczna. Tylko dzięki młodym dziewczynom z WZZ i Ruchu Młodej Polski, a zwłaszcza Aliny Pieńkowskiej, która z ogromną determinacją przekonywała ostatnią grupę stoczniowców do pozostania, udało się sprawić, że strajk nie upadł definitywnie. Wałęsy już to nie interesowało.

            Gdy rankiem do stoczni zaczęli przybywać pracownicy (a także delegaci innych zakładów), sytuacja była krańcowo niejasna, a nawet dramatyczna. Panował chaos. Anna Walentynowicz stanęła na wózku i robiła co mogła, by skłonić stoczniowców do kontynuowania akcji. Wtedy do Bogdana Borusewicza przyszła grupa młodych stoczniowców. Byli skłonni straj
            • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:39
              Wtedy do Bogdana Borusewicza przyszła grupa młodych stoczniowców. Byli skłonni strajk kontynuować, ale jak powiedział jeden z nich, „ludzie za babą nie pójdą”. Zaczęto wybierać nowego przywódcę strajku, ale kłopot był w tym, że większość członków WZZ stała na czele akcji protestacyjnych w innych zakładach. Z gdańskiego Przymorza przywieziono Jana Karandzieja. Znaleziono kilku innych. Zaczęto dyskutować, kto będzie najlepszym kandydatem. I wówczas, nagle, pojawił się znowu Wałęsa. Kolegów z WZZ nie był już w stanie niczym zaskoczyć.

              Skłaniano go jednak do tego, aby chociaż przemówił do ludzi, do czasu wyboru przywódcy. Odmówił zdecydowanie, i to dwukrotnie. Ktoś z tłumu krzyknął, że jest agentem. Było wielu świadków tej sceny. Jak opisuje autor wspomnień, niezwykle zdenerwowany Bogdan Borusewicz [niewykluczone, że dzisiaj zdarzenia te by bagatelizował – J.K.] przypomniał Wałęsie, co w przeszłości zrobiły dla niego WZZ i że jest im winien przynajmniej tyle, by ratować strajk, który rozbił. Wałęsa raz jeszcze odmówił. Ale w tym momencie na placu było już wielu stoczniowców. Nie rozumieli, co się dzieje. Po dłuższym zamieszaniu ktoś wepchnął Wałęsę na wózek, a z tyłu zaczęto skandować jego imię. Nie miał już wyjścia. Wkrótce ponownie był „wodzem”. Członkom WZZ pozostało już tylko pilnować, by nie rozbił strajku ponownie; i rzeczywiście także później doszło do wielu incydentów.

              Reszta jest znana. Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. A fama Wałęsy, także poza Wybrzeżem, a nawet Polską, stale narastała. Tylko zorientowani wiedzieli, jak było, i ich, delikatnie mówiąc, nieufność do Wałęsy pozostała już na stałe. Jednak dla wielu milionów stał się już symbolem, wielkim rewolucjonistą. Sytuacja była nie do naprawienia.

              Po zakończeniu strajku odbyło się zebranie członków WZZ. Wałęsa oczywiście nie przybył. Zgoła jednogłośnie zażądano od liderów, by natychmiast wycofali Wałęsę z przywódczej roli tworzącej się „Solidarności”. Jednak wobec percepcji w kraju nie było to już realne. Grupa kilkudziesięciu osób dokładnie znających sprawę nie liczyła się. Liczyła się Polska, miliony, które ani wydarzeń, ani zachowania Wałęsy nie znały. Usunięcie „rewolucjonisty wszech czasów”, „przywódcy ponad przywódcami” oraz „antykomunisty nr 1” (sic!) mogło tylko zaszkodzić sprawie, wciąż na terenie całej Polski niepewnej.

              A Wałęsa, już niezwykle mocny, rozpoczął nie tyle dalszą walkę z komunizmem, ile usuwanie z gdańskiej centrali wszystkich potencjalnych rywali – członków WZZ, prawdziwych organizatorów Wielkiego Strajku, najbardziej zasłużonych, bo początkowych, faktycznych twórców Sierpnia. Niektórych mógł tylko usunąć na boczny tor, ale czystka, niekiedy dokonywana niezmiernie brutalnie, w zasadzie bez jakichkolwiek pretekstów – powiodła się. Wydaje się, że w tej chwili jest mniej istotne, czy Wałęsa (jak się chwalił wobec przedstawicieli MSW w 1982 r.) „wyrzucił wszystkich, którzy się wam nie podobali”, czy też po trupach dążył do jedynowładztwa. Pozbywanie się znanych osób połączone było z jednoczesną ich dyskredytacją, także na przyszłość, na stałe.

              Wałęsa rychło rozpoczął też inną działalność, o której motywach można tylko spekulować. A mianowicie zatrudnianie na wyższych stanowiskach oczywistych dla wszystkich ubeków. To był nie tylko Wachowski, ale wiele innych osób. Przeciw zatrudnieniu niejakiej Celejewskiej (na stanowisku szefa kadr) zaprotestowała cała Komisja Zakładowa MKZ (ok. 130 ludzi). Wałęsa po prostu Komisję rozwiązał. Owa Celejewska współpracowała potem ochoczo z komunistycznymi służbami likwidującymi majątek „Solidarności”. Gdy autor wspomnień po zakończeniu stanu wojennego odbierał od niej dokumenty, zapytała z przekąsem: no i co, panie Leszku, warto było dla tej »Solidarności« tak się poświęcać?.
              Wałęsa uwielbiał z jakichś przyczyn otaczać się podobnymi ludźmi. A usuwać i obrzucać wyzwiskami tych, którzy tworzyli wolny ruch związkowy. (Robił to i za czasów swej prezydentury). Dalsze koleje losu Wodza są znane. Warto jednak to krótkie, ale istotne, bo ukazujące moment „narodzenia legendy” wspomnienie uzupełnić paroma uwagami. Mimo burzliwości i zmienności tych losów – zawsze wszelako, jak na pogromcę komunizmu przystało, w różnych latach i okresach demonstrował swą niechęć do antykomunizmu (aż do czasu, gdy uznał, że pożyteczne będzie określanie się jako pogromca komunizmu; okres apelowania o tzw. przyśpieszenie był wyłącznie oportunistycznym chwytem).

              We wstępie wspomnień autor formułuje trzy podstawowe tezy. Po pierwsze stwierdza, że nie czuje się odsunięty, niedoceniony, lecz zadowolony z życia i ze wspomnień, które zachował (mieszka obecnie w USA). Ten standardowy argument wielbicieli fałszu uznaje, słusznie, za „żałosny”. Po drugie rozprawia się, nazywając rzecz wprost, z mantrą: „nawet jeśli Wałęsa coś w przeszłości przeskrobał, to późniejsze zasługi” itd. Owe twierdzenie o „późniejszych zasługach” nazywa podstawą sporu. I nie chodzi tu nawet o jakieś esbeckie związki Wałęsy, epizody czy nie epizody – ale o ogólną ocenę i charakteru, i działań Wałęsy. W czasach, które opisuje, i potem. Wreszcie uwaga podstawowa: „Solidarność” to nie Wałęsa. Nigdy nią nie była i post factum się nie stanie. „Solidarność” to było dziewięć milionów Kowalskich i tysiące dziś bezimiennych bohaterów. Chociażby Wałęsa swe niebotyczne ego jeszcze powiększył, nie sprawi, bo sprawić nie może, by zostało to zmienione na hasło: „»Solidarność« równa się Wałęsa” lub zgoła: „Niepodległa Polska to Wałęsa”. Nawet gdyby tysiące klakierów, niekoniecznie z miłości do Wodza, powtarzało to codziennie. Patentowany nonsens pozostanie nonsensem. Chociaż należy się obawiać, że przyszłe pokolenia zaakceptują go z całym dobrodziejstwem inwentarza. Wszelako jeszcze żyją ci, którzy od podszewki pamiętają tamte czasy.

              W tym samym numerze „Arcanów” (lipiec–październik 2006), gdzie umieszczono stenogram rozmowy Wałęsy z reprezentantami reżimu w listopadzie 1982 r. (omówiłem go jakiś czas temu pt. „Dobrze żyłem ze Służbą Bezpieczeństwa”), przedstawiono fragment wspomnień Leszka Zborowskiego, od 1979 r. członka Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, o Wielkim Strajku w sierpniu 1980 r.; autor znajdował się wówczas w centrum wydarzeń, był bezpośrednim obserwatorem poczynań Lecha Wałęsy.

              Dlaczego omawiam wspomnienia Leszka Zborowskiego? Otóż dla wiedzy. Nie chodzi mi przy tym, co zresztą stwierdzam w tekście, o wykazywanie takich czy innych powiązań Wałęsy. Wówczas czy potem. Istotne jest natomiast ukazanie jego zachowania w czasie największej próby. Było zapowiedzią wszystkich jego późniejszych posunięć. Tłumaczy bardzo wiele. A pozostaje praktycznie nieznane. I czy było powodowane obawą przed ujawnieniem jakiegoś papierka, czy czymś gorszym, lub jego przyczyną było tchórzostwo, analfabetyzm polityczny bądź maniakalna megalomania, oceny tej postaci nie jest w stanie zmienić. Nie mam zamiaru ani chęci podważać legendy czy też symbolu. Już dawno stwierdziłem, że to rzecz beznadziejna. Chociażby Wałęsa popełnił jeszcze dziesiątki szaleństw, a jego kompleks ważności i wyższości wzrósł jeszcze bardziej, symbolem pozostanie. Także za granicą, która praktycznie nie zwraca uwagi na nasze wewnętrzne awantury. Doskonale wiedzą to i ci, którzy rzekomo broniąc Wałęsy (obrzucanego przez nich najgorszymi wyzwiskami, gdy na krótko wystąpił przeciw Michnikowi i Towarzystwu), walczą w istocie o panowanie nad pamięcią, czyli o władzę. To jednak pozostawiam dziś na boku.
              Obiecywałem spory czas temu nie pisać więcej o Wałęsie. Wydawało mi się, że poza tym, iż jest to zawracanie kijem Wisły, on sam kompromituje się wystarczająco. Jednakże, kiedy jako pretekst czy nie pretekst akcji o większych, szerszych celach z
              • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 05:43
                Obiecywałem spory czas temu nie pisać więcej o Wałęsie. Wydawało mi się, że poza tym, iż jest to zawracanie kijem Wisły, on sam kompromituje się wystarczająco. Jednakże, kiedy jako pretekst czy nie pretekst akcji o większych, szerszych celach zaczęto nagle bełkot Wałęsy brać poważnie, nobilitować, nie mogłem nadal milczeć. Stał się „autorytetem” z prostej przyczyny – bo jest przeciwnikiem Kaczyńskich. Gdyby był ich zwolennikiem, nawet najmniejszej awantury by nie było. Zdenerwował mnie też refren tych, którzy bronią prawdy, ale podkreślają zarazem niezwykłe, niebotyczne, trudne do wymierzenia zasługi Wałęsy. Lub wręcz nazywają go „ojcem”.

                Cytowane wspomnienia potwierdza wiele źródeł. Mówią chyba same za siebie. Nie spowodują zmiany zdania tych, którzy wówczas z oddali czy też z zagranicy uznali raz na zawsze, że Wałęsa to bohaterski przywódca, który niemal jednoosobowo utworzył „Solidarność” i zmienił bieg wypadków. Legenda pozostanie legendą. Nic to. Wiedza, prawda – chociażby były ulotne i mało się zmieniły, są wartością samą w sobie. Jak są ulotne, przekonamy się zapewne za rok, gdy będzie się obchodzić 20-lecie odrodzenia „Solidarności” (a może nawet 20-lecie osobistego sukcesu „wielkiego przywódcy”, który doprowadził do pojednania z komunistami). Nikt już nie pamięta, że reżim nie zgodził się wówczas na reaktywowanie „Solidarności”. Powstała nowa, od nowa rejestrowana, już w pełnej krasie, bez elementów niekonstruktywnych, za to z udziałem tych, których Zjazd „S” w 1981 r. do żadnych władz związku nie dopuścił – Michnika, Geremka itd.

                Pozwolę sobie niejako przy okazji na parę osobistych uwag. Moje zaufanie do Wałęsy trwało niezwykle krótko. Pamiętam, jaki byłem wściekły nie tylko dlatego, że ów Nobel był o rok spóźniony, ale głównie z tego względu, że przyznano go Wałęsie, a nie NSZZ „Solidarność”. Później obserwowałem zachowanie Wałęsy np. po śmierci księdza Jerzego. Deklarowanie przed częściowymi wyborami 1989 r. pospołu z Jaruzelskim potrzeby karczowania chwastów – szczeniaków wykrzykujących niezrozumiałe hasła antykomunistyczne, czyli zdaniem Wałęsy anarchistów.

                Rządy Mazowieckiego (i wybranego głosami solidarnościowego OKP prezydenta Jaruzelskiego) były dla kogoś, kto pragnął dekomunizacji kraju i przynajmniej odrobiny tak niezbędnej wówczas śmiałości politycznej – koszmarem. Głosowałem więc na Wałęsę, sądząc, że chociaż trochę coś się w tym względzie zmieni. Pochlebiam sobie jednak, że granicy nie przekroczyłem – tj. Wałęsy nie opiewałem. Leitmotivem mej ówczesnej publicystyki było hasło: „każdy tylko nie Mazowiecki”. Mimo to na łamach pisma LDP „Niepodległość” rozgorzała polemika. Niektórzy koledzy profetycznie stwierdzali wprost – „Przecież Wałęsa zdradzi”.

                Nie sądzę jednak, by ktokolwiek przypuszczał, że prezydentura Wałęsy będzie tak makabryczna, najgorsza z możliwych. Pogodził się rychło z Michnikiem i towarzyszami, otoczył ubekami. Postać Wachowskiego była sygnałem jednoznacznym (dwie udokumentowane książki na jego temat też już są zapomniane). Złota szabla dla politruka Kołodziejczyka, postawa wobec baz sowieckich – nie warto wymieniać więcej. Wielki protest przeciw rządom Wałęsy nie był udziałem Kaczyńskiego i paru sfrustrowanych polityków. Kto zna Warszawę, pojmie jego rozmiary – gdy czoło pochodu składającego się z ludzi z całej Polski docierało do Belwederu, jego koniec znajdował się jeszcze na placu Trzech Krzyży. Zamiast dokonać dezubekizacji, dekomunizacji, Wałęsa zamazał do reszty wszystko.
                A ja już w „GP” nr 1 napisałem, co sądzę o Wałęsie. M.in. zauważyłem, że w tak nietypowym miejscu, jak dedykacja książki ofiarowanej Gierkowi, de facto przyznał się do „incydentu”. I chociaż nie przypuszczałem, że Polacy w większości zezwolą Kwaśniewskiemu rządzić dwie kadencje, przyznam bez najmniejszego wstydu, że wybory między nim a Wałęsą – zbojkotowałem. Nigdy już i w żadnych okolicznościach na Wałęsę bym nie zagłosował. Zresztą, ile głosów otrzymał podczas ostatniej swej próby – 1 czy też 1,5%?

                Wydawało się, że przynajmniej za życia pokolenia, które jeszcze coś pamięta, jakieś elementarne proporcje, elementarna ocena wydarzeń 1980, 1981 czy też 1989 r. została przywrócona. A tu raptem okazało się, że Wałęsa na powrót jest „autorytetem”. Nie zamierzam „specjalizować się w Wałęsie”, bo – napiszę coś zapewne wbrew zgoła wszystkim – nie jest moim zdaniem tego wart. Ale w chwilach takich jak obecna od prawdy uciekać nie zamierzam. Natomiast do zmiany zdania o osobie rzekomego „pogromcy komunizmu” nikt i nic mnie nie skłoni.
                Jacek Kwieciński
                --
                "W całej tej opowieści o Lechu Wałęsie, którą powtarzacie, choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda”. - Adam Michnik
                ..."sąd się historią nie interesuje"..rządzi korytem ..przywilej rodem z prl
                • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 06:05
                  www.filmweb.pl/film/Wa%C5%82%C4%99sa.+Cz%C5%82owiek+z+nadziei-2013-608184/discussion/Lech+%E2%80%9CBolek%E2%80%9D+Wa%C5%82%C4%99sa+%E2%80%93+Lejba+Kohne.Czyli+dlaczego+komuna+nigdy+nie+upad%C5%82a+w+Polsce.,2557890
                  Lech “Bolek” Wałęsa – Lejba Kohne.Czyli dlaczego komuna nigdy nie upadła w Polsce.

                  CHDZ 29 lis 2014 21:52
                  Lech “Bolek” Wałęsa – Lejba Kohne – wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodleglego Państwa Polskiego, polonofob, dywersant, agent SB – od lat 70tych, Tajny Współpracownik SB pseudonim “Bolek”, hucpiarz, świnia Orwell’owska, zbrodniarz – uczestnik porozumienia ponad głowami narodu polskiego ze zbrodniarzami PZPR i SB – tajne rozmowy w Magdalence i “okrągły stół”; Odegrał ogromną rolę w zablokowaniu autentycznego rozliczenia z komunizmem i utrzymaniu polityki “grubej kreski”, przywrócił świadczenia zbrodniarzom z UB i SB; przyczynił się do zniszczenia autentycznej “Solidarności” i antykomunistycznej i niepogległościowej prawicy w Polsce; kawaler Orderu Orła Białego – był prezydentem żydokomuny i wszystkich UBeków.Oto słowa pułkownika Wojska Polskiego: “Widziałem akta Wałęsy, zebrane przez nasz wywiad wojskowy. Ojcem Wałęsy był niemiecki Zyd Kochne, służący w wojsku niemieckim. Bronił w 1945 roku Gdyni przed nacierającą armią sowiecką. Wraz ze swym oddziałem zdążył się wycofać drogą morską na zachód Niemiec i tam poddał się Amerykanom. Udowodnił swoje ukrywane przed Niemcami żydostwo i został zabrany do USA. Tam umarł w dostatku. Wałęsę wychowywał brat ojca, który pozostał w Polsce”
                  • mo.ul.der3 strażnik rewolucji-ipn-kłamstw lesia 21.01.16, 06:59
                    "W całej tej opowieści o Lechu Wałęsie, którą powtarzacie, choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda”. - Adam Michnik
                    mk ul tra ..transformers .."co" on mówi.
                    choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda
                    deubekizacja ..ja do sadu ? 99 ? sondu ?...kolor bor.rusewicz wątły inteligent ..strażnik ?
                    choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda
                    do sądu "ojca wyrzucili z mo bo :solidarnościowiec"...bo ubekom nie dał budynku ..nie dali mu 35tki.."ipn się doczytał w teczkach ... bo władek a dyc stu.kał w zegarek.. pzpr ub tablica - "profesor" -"wielbłąd"-pr w.man-"zółw" i "pies"...
                    choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda ..a ipn sąd : "nacz wł w radomiu chodził na słynne czwartkowe spotkania"... i tabliczke zmienili na urzędzie...
                    i dlatego wł to ub ?... po 90r przez 20 lat brali emerytury .. aparat pzpr-ub sprawczy...
                    za prl naddatek procent do emerytury ..zabrali procenty nie zabrali zł... a "wróg ludu"
                    gnojony do 2002 /2004-2005/ przez nieweryfikowane rodziny kliki ub .. z mniejszą wysługą jest karany ..za co?
                    a za co oni nie ?...skandal "deubekizacji"...propaganda ...złodzieje ..ipn :"to inne teczki,nie mają ich"..a "sąd się historią nie interesuje" ..to nie jest sąd ..to aparatczyk wykonujący "typowe czynności/zomo/jw./" ...hańba takim po.osłom nielustrowanym nie deubekizowanemu państwu od g.ór.y tylko od plebsu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka