Dodaj do ulubionych

Mieszkajacy w Paryzu z Polski polnocnej

29.02.04, 16:36
Mieszkam w Paryzu od 10 lat,znam kilkoro Polakow ale jakos tak wszyscy
pochodza z poludnia. Lubie was bardzo, ale czasami chcialoby sie porozmawiac
o znanych miejscach, wspolnych znajomych itd. Odezwijcie sie ci z Trojmiasta,
Slupska, Koszalina i okolic. Inni tez, sprawi mi przyjemnosc kazdy kontakt
z "Paryzanami" takimi jak ja.
Obserwuj wątek
    • prevostiere Re: Mieszkajacy w Paryzu z Polski polnocnej 29.02.04, 22:06
      Ja sie nie odzywam ;-)))
      Przykro mi ogromnie bo jestem z poludnia czyli z Krakowa.
      Na polnocy (czyli w Gdansku, Koszalinie i nad morzem bywalam kilkakrotnie z
      moim mezem - francuzem) ale nie da sie ukryc, ze dusza "ciagnie" mnie na
      poludnie czyli w gory....
      Pomimo roznic geograficznych pozdrawiam bardzo serdecznie!
              • prevostiere Re: Mieszkajacy w Paryzu z Polski polnocnej 03.03.04, 21:46
                Z przyjemnoscia sie spotkam. Na pewno znajdziemy miejsce "posrodku" pomiedzy
                XIII i XVII! A i Krystyna_jl chyba tez czasami bywa w stolicy? (u corki? -
                sorry jesli mi sie cos pomylilo!!)
                Wypije za Ciebie wisienki w Loch Camelot na wielkanoc!!
                Krystyna, dodaj do swojej listy wspanialych knajp w Krakowie Loch Camelot na
                Tomasza - wspaniala szarlotka z lodami wisniowymi, herbata z sokiem z malin i
                wisniowka na cieplo. Polecam na tzw. niedzielne popoludnie po sumie albo na
                popoludnie/ wieczor gdy na zewnatrz zimno. Mniam... pycha! Pozdrawiam.
                • krystyna_jl1 Re: Mieszkajacy w Paryzu z Polski polnocnej 03.03.04, 23:28
                  z przyjemnoscia dolacze sie do Was w maju. Przyjezdza do mnie przyjaciolka z
                  kraju, mamy bilety na koncert Aznavoure'a . Nasze wypady do Paryza, (2x w roku:
                  Na Nowy Rok i na wiosne-lato), maja pewien rytual: zaliczamy nowe wystawy, 2-3
                  sztuki w teatrze, jakis koncert oraz kawa/herbata o 17h w salon de thé w
                  Crillon. Idziemy tam o tej godz., poniewaz codziennie od 17h do 19h gra tam
                  mila pani na harfie i zawsze nas raczy melodia z filmu Doktor Zywago, ktora
                  bardzo lubie. Oprocz tego lubimy sie wloczyc po ulubionych miejscach, a oprocz
                  tego corka i ziec maja zawsze w zanadrzu jakies mile niespodzianki na
                  wieczorowe wyjcia.
                  Wiec, mam nadzieje, ze dolacze z Wami, w maju, do repertualu, jeszcze jakas
                  kolejna, sympatyczna knajpke chinska, lub inna azjatycka.
                  Prevo, Loch Camelot...czy to jest restauracja, czy salon de thé?...apetyczne:))
                  • prevostiere Loch Camelot 04.03.04, 19:13
                    To jest kawiarnio - kabaret (przynajmniej kabaret istnial co piatek w piwnicy
                    jeszcze 3 lata temu - z pamieci lekko "spokrewniony" z Piwnica pod Baranami).
                    Zasadniczo kawiarnia na kawe, herbate, szarlotke i inne pysznosci. Male okragle
                    stoliki z niciano-babciowymi obrusami, w sali w glebi jest jeden stol ktory
                    moze pomiesci wiecej osob.
                    Sa tez duze talerze roznych salatek, ser ze smalcem, talerz wedlin i .... dla
                    tych co trafiaja w mezami-francuzami prawie codziennie dostepny Monde albo
                    Echos... I oczywiscie Wyborcza dla rodowitych krakowianek.
                    Jest to jedna z moich ulubionych kawiarni w okolicach Rynku (mialam jeszcze
                    jedna na Kazimierzu).
                    Pozdrawiam.
    • gosiabudzynska Re: Mieszkajacy w Paryzu z Polski polnocnej 09.05.04, 13:37
      cześc mam na imie Goska i jestem z Łodzi. Dzis przypadkiem weszłam na tą stronę
      i postanowiłam do Ciebie napisać.Bardzo chciałabym nawiązać kontakt z osobami
      mieszkającymi w Paryżu.Powód jest prosty staje na głowie, żeby tam pojechac w
      trakcie tych wakacji i dlatego chciałabym dowiedzieć się czegos wiecej o tym
      miescie. Jestem bardzo ciekawa jak tam się żyje. Juz się pewnie przyzwyczailas
      po tylu latach... Bylas kiedys w Łodzi, albo w jej okolicach? Teraz byś pewnie
      nie poznala tego miasta:] sporo sie tu ost. zmieniło:] napisz jak bedziesz
      miała ochote utrzymac ten kontakt, bedzie mi bardzo miło
      pozdrawiam Gosia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka