Dodaj do ulubionych

Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne wypady

01.07.09, 17:08
Witam,
Juz mialam swoje 5 minut w Paryzu rok temu, ale los nieco
pokrzyzowal mi plany i wrocilam do Polski;Teraz znowu jestem w
Paryzu i znowu czuje sie zagubiona...Od jutra szukam jakiejs
sezonowej pracy,te w zawodzie bede miala od listopada (jestem mloda
lekarka)<; I aby nie popasc w depresje-z checia znalazlabym jakies
bratnie dusze na pozalenie sie na PAryz:)...A jak ktos ma jakis
namiar na prace typu :kelnerka/sprzedawczyni/osoba opiekujaca sie
starszymi osobami, fille au pair/ .... to z checia:)
Pozdrawiam
piszcie pod gopowicz@yahoo.fr
jak cos :)
Obserwuj wątek
    • dame_de_lotus Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 02.07.09, 19:36
      Jak w googlu wpiszesz job d'été to stron jest sporo, poza tym strony z darmowymi
      anonsami, wystarczy pochodzic tez po agencjach dla filles au pair - choc tam
      moga szukac osob do opieki, ale tez na wyjazdy w sierpniu. Poza tym pooglaszaj
      sie w piekarniach, aptekach, pralniach - czesto tam maja rozne tablice ogloszen.
      Nic nie zaszkodzi poogladac oferty na ANPE.

      Jesli masz ochote to daj znac na maila gazetowego. A gdzie w Paryzu mieszkasz?
        • dame_de_lotus Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 07.07.09, 19:30
          Na pewno sie uda! W razie poczatkowych niepowodzen, nie przejmuj sie, w koncu
          nabierzesz wprawy w rozmowach kwalifikacyjnych i na pewno cos znajdziesz. Zalezy
          to oczywiscie od Twojej znajomosci francuskiego, ale skoro bedziesz pracowac w
          sluzbie zdrowia, to przypuszczam, ze znasz ten jezyk dosc dobrze. W takim
          przypadku nie powinnas sie przejmowac, najwazniejsze to wychwalac sie na
          rozmowie jak najbardziej: o jakakolwiek prace bys sie nie starala :)
          A gdzie dokladnie mieszkasz w 2giej dzielnicy? Ja od kilku lat w 14-tce i powoli
          staje sie lokalna patriotka ;)
          • grejzz Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 15.07.09, 02:32
            DZiekuje bardzo za odpowiedz i slowa otuchy:)
            Na szczescie udalo mi sie znalezc prace w sluzbie zdrowia- daleka od
            idealu , ale zawsze....Poki co wiaze koniec z koncem:)
            Mieszkam w 2gim Paryzu ( to moja zmora- bo zawsze jak odpowiadam
            Francuzom na to pytanie , rozumieja 12...)
            Sciskam,
            G.
            • dame_de_lotus Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 17.07.09, 20:02
              Gratuluje :)

              Bardzo sie ciesze, ze udalo Ci sie znalezc cos zwiazanego z zawodem. A to, ze
              daleko od idealu - zawsze to jakies doswiadczenie, a i tak najwazniejsza jest
              potem atmosfera w pracy, wiec zycze Ci sympatycznych wspolpracownikow.

              Oj, Ty w samym centrum :) Jak Ci sie mieszka tutaj? Dlugo juz tutaj jestes?
              (wspominalas, ze mieszkalas wczesniej i teraz wrocilas?)
              • grejzz Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 18.07.09, 15:39
                Dziekuje bardzo:)
                Moja przygoda z Francja zaczela sie 4 lata temu-2 pierwsze lata
                spedzilam w Lyonie studiujac , potem wrocilam do Polski dokonczyc
                studia...w miedzyczasie ,w czasie Lyonskiego pobytu poznalam
                Zabe.Wiec podrozowalam medzy Polska, a Paryzem, konczac studia i
                zglebiajac skomlikowany zwiazek..W zeszlym roku mialam zostac na
                dluzej....ale ze docieranie sie z Zaba bylo na tyle silne, ze jak
                juz zaczelo sie naprawde zaogniac- wrocilam do Polski.Teraz , po tym
                jak burze sie nieco uspokoily wrocilam.Z dyplomem i totalym
                metlikiem w glowie dziele 25 m2 z Zaba , w CENTRALNYM CENTRUM i z
                rosnaca antypatia do Francji i Francuzow.Ale staram sie , poki co ,
                trzymac moje frustracje na wodzy...czekajac co przyniesie los.Chyba
                -bedac racjonalna dziewczynka, powinnam wrocic do Polski...ale
                poczekam jeszcze chwilke...
                Dzis jestem po pierwszym dyzurze na geriatrii.Bylo milo:)Zwlaszcza
                staruszkowie byli kochani...Moze Francuzi na starosc zatem staja sie
                ludzcy...?
                A TY co porabiasz i jak Tobie to wszystko sie podoba/niepodoba?
                Sciskam mocno i zycze milego weekendu,
                G.
                • dame_de_lotus Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 20.07.09, 12:24
                  Gratuluje pierwszych dni pracy - tak jakos zauwazylam, ze sposrod Paryzan, to chyba najsympatyczniejsi sa tutaj wlasnie starsi Panowie i Panie :)

                  Choc poczatkowo ciezko bylo mi sie przyzwyczaic do paryskiego zycia, to teraz czlowiek juz zna sztuczki, jak sie mniej stresowac i przejmowac, a korzystac z tego co stolica ma do zaoferowania. Wiele pomoglo mi tez odroznienie Paryzan od Francuzow ;) oraz zestresowanych, snobujacych Paryzan od fajnych i normalnych Paryzan. Jak czlowiek oleje ludzi (bez wzgledu na ich pochodzenie czy miejsce zamieszkania), ktorzy nas irytuja i skupi sie na tych fajnych, to od razu lepiej sie zyje. Ale wbrew pozorom - chwile to zajmuje.

                  Moja przygoda z Francja i Paryzem to tez tak troche podobna do Twojej, wyslalalam Ci wlasnie maila na poczte gazetowa. Milego dnia!
      • ailiu92 Re: Mlodzi cialem lub duchem, chetni na wspolne w 08.02.10, 10:43
        Mam 18 lat i mieszkam na południe od Paryża, ale bywam w stolicy bardzo często.
        Czuję się tu czasem trochę samotnie, więc chętnie poznam kogoś nowego. Planuję w
        przyszłym roku pojść na medycynę, może mi poopowiadasz coś na ten temat ;) W
        każdym razie, jeśli tylko masz ochotę na jakąś kawkę, daj znać! Ola
        allie92@gmail.com
        gg 6992808
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka