Dodaj do ulubionych

PKS Żary:Nasz klient,nasz pan,byle był....

01.10.09, 18:24
pijany.Nie to nie pomyłka.Niedawno miałem okazję jechać autobusem PKS Żary
relacji Lubsko-Wrocław do Wrocławia właśnie.Pytałem się kierowcy czy zdążymy
przez te remonty dróg za Lubinem bo mam drugi autobus z Wrocławia o 14.50.Pan
kierowca powiedział ze bez problemu.Autobus ten miał być wg.rozkładu we
Wrocławiu o 14.17.Myślę pół godziny czasu,to zdążę bez niczego.Na początku
było normalnie,aż do Przemkowa.W Przemkowie wsiadło,cóż za eufemizm,wtoczyło
sie dwóch młodzieńców.Chuchem mogliby powalić pułk wojska.Na schody ledwo się
wdrapali.Z kilometra było widać ze są pijani.Kierowca też tego nie mógł nie
widzieć,wkładał im torby,nie było siły zeby nie poczuł tego "ozonu".Przygoda z
młodzieńcami zaczęła sie od poszukiwania 50 gr.które brakowało im do ceny
biletów.Zakończyły się sukcesem,choć trwało to nieco.W Lubiniu autobus ma
przerwę,młodzieńcy wyszli zapalić.Tu musze jeszcze wspomnieć że przez
idiotyczny nawyk naszych kierowców,właściwie palą wszyscy pasażerowie,bo
szoferzy zostawiają otwarte drzwi i z przodu i pośrodku,dzięki czemu cały dym
wlatuje do autobusu.Nic to jednak,kiedy autobus miał już ruszyć,okazało się że
młodzieńcy popijają sobie piwko z puszki(jakiś zakaz chyba jest)Kierowca
zwrócił im uwagę że do autobusu z nim nie wsiądą i poczekał jakieś cztery
minuty po czasie aż panowie sobie bez nerwów dokończą piwko.Cóż za
troskliwość.Oczywiście w autobusie odbywał się koncert bekania,pod nogami
turlały mi sie puste puszki,a panowie swoją nadzwyczaj głośną rozmowę
okraszali gęsto słowem popularnym i dość pospolitym na k...Ponieważ piwo z
natury jest moczopędne.Przyjemność ta nie ominęła i naszych bohaterów.Pan
kierowca uprzejmie się zatrzymywał żeby panowie mogli sobie bez stresów
ulżyć,co też robili,nie zwracając uwagi na to że robią to pod oknami
autobusu.Potem kiedy już odpowiednio dużo wlali w siebie,zebrało im się na
amory,zaczęli zaczepiać dwie młode pasażerki.Uważając ze wszyscy muszą
mieszkać na Bielanach Wrocławskich,gdyż ciągle sie dopytywali jak daleko sie
uczą od Bielan
Oczywiście pan kierowca raczył na dworzec przyjechać...Uwaga!o 14.51
..zdążyłem jeszcze odczytać nr rejestracyjny na autobusie który mi
uciekł.Wiem,wiem,korki.Tylko ze inni kierowcy jakoś zdążają,jadąc przez Kąty
Wrocł.i autostradę.Ten jednak,wolał się ładować w remonty na drodze co
kilometr i zapchaną drogę przez wracających z pracy.Wychodzi na to że
najlepiej w Żarskim PKSie być pijanym pasażerem niż normalnym trzeźwym,bo
kierowca miał za nic tych właśnie normalnych a bardzo troszczył się o tych
zalanych
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka