Mieszkania na Kujawskiej

13.03.10, 12:13
Czytam Gazetę Regionalną i nic nie rozumiem, o co chodzi facet chce zrobić
tanie mieszkania na wynajem z dawnego biurowca Przodownika - brawo!
lokalizacja super do miasta nie daleko,nie tak jak z "Ciechocinka",teren
uzbrojony- burmistrz mówi: nie bo strefa przemysłowa - (a baraki mieszkalne na
terenie Kronopolu to są na terenie mieszkalnym ? )
A ta bisneswomen z galwanizerni to jest genialna sama mieszka z rodziną na
terenie galwanizerni,dzieci biegają między kwasami i to jej nie
przeszkadza,ale martwi się, że 15 metrów od płotu ktoś ewentualnie postawi
piaskownicę.
Nie wiem jaką szkołę ta kobieta skończyła, że mówi o kimś że chce na tym
zarobić - to już dzieci w przedszkolu wiedzą po co się inwestuje.
A najlepsze to jest to, że wytwarza i przechowuje substancje rakotwórcze,
które będą szkodzić przyszłym mieszkańcom - a co z nami którzy mieszkamy obok,
co z pracownikami i właścicielami okolicznych firm - oni już się uodpornili ?
A co na to nasi radni i inni społecznicy?
    • dami251 Re: Mieszkania na Kujawskiej 15.03.10, 11:51
      Może pani z galwanizerni boi się, że z okien tych mieszkań będzie widać co się u niej dzieje w firmie? Uważam, że budynek świetnie się nadaje na mieszkania, nie rozumiem dlaczego burmistrz jest przeciwny.
      • debest3 Re: Mieszkania na Kujawskiej 15.03.10, 19:40
        nie rozumiecie? dziwne? to proste,w naszym kraju jest tak: jest działka
        przeznaczona pod zabudowę przemysłową.Ktoś ją kupuje i buduje fabrykę.Fabryka
        funkcjonuje sobie ładnych parę lat.W międzyczasie w niedalekim sąsiedztwie
        powstają domki.Mieszkańcy nabywając działki niczego nie negują,nie protestują bo
        wiedzą i widzą że stoi opodal fabryka.Zadowoleni że wyrwali tanio działkę pod
        budowę.Niestety,mija parę lat i co sie okazuje? Że fabryka zaczyna
        przeszkadzać,najlepiej żeby ją przenieśli,albo zlikwidowali.Nie jest ważne że
        stała tu ona o wiele wcześniej a mieszkańcy nabywali działki na zasadzie
        "widziały gały co brały" to idzie szybko w niepamięć.Zaczynają sie korowody z
        rozbudową fabryki,protesty itd.Proste,prawda?
        • e_anulka Re: Mieszkania na Kujawskiej 16.03.10, 09:25
          A co ma piernik do wiatraka ?

          Budynki mieszkalne na Kujawskiej istnieją od 1929 roku po przeciwnej stronie
          ulicy była szkoła z warsztatami i mieszkaniem dla nauczycieli, w 1968 roku
          wybudowano internat ze stołówką i gabinetami lekarski.W roku 1970 zamknięto
          część ul Słowiańskiej i przyłączono do SI Przodownik wówczas część internatu (I
          piętro) zaadaptowano na biura.
          Jeśli to takie proste, jaki jest wniosek każdy może ocenić sam.
          • luzyczanin Re: Mieszkania na Kujawskiej 16.03.10, 13:22
            Nie znacie się - na ziemię i nieruchomości czai się podstępny Niemiec !
            jasminowykwiatuszku (j-k 23) do dzieła !
        • e_anulka Re: Mieszkania na Kujawskiej 16.03.10, 13:44
          PiSmac z GL

          "Mieszkańcy baraków przy ul. Serbskiej 54 skierowali do wojewody lubuskiego
          skargę, żaląc się na fatalne warunki mieszkaniowe. Sprawą ma się zająć na
          najbliższej sesji rada miejska.



          W skardze do wojewody mieszkańcy opowiadają o historii baraków, które niegdyś
          służyły jako hotel robotniczy dla Kronopolu. Siedemnaście lat temu obiekty
          zostały przejęte przez miasto, a mieszkania, które w nich urządzono
          zakwalifikowano jako komunalne. - Wtedy fabryka stała daleko, nie przeszkadzała
          nam. Ale z biegiem lat rozbudowano ją i dzisiaj mamy pod oknami kominy,
          rozbudowano również terminal, z każdej strony jeżdżą tir-y. Jak tu można żyć w
          takich warunkach, jak mamy wychowywać dzieci? - narzekają mieszkańcy.

          - Mieszkam w tym baraku od pięciu lat - opowiada Agnieszka Matyja. - Mam trójkę
          dzieci, które ciągle chorują. Opłaty z tytułu czynszu są bardzo wysokie, drogie
          jest też centralne ogrzewanie. Warunki mieszkaniowe są opłakane, za co mamy
          płacić tyle pieniędzy? Słyszę w mediach, że władze gdzieś tam się martwią o
          nietoperzy, że jest im źle i mogą wyginąć. A o nas nikt się nie martwi, nikogo
          nie obchodzi, że nam jest źle i dzieci są na okrągło chore.

          - Zgadzam się, rzeczywiście czynsz jest bardzo wysoki, a dopłaty za centralne
          ogrzewanie są kolosalne. Warunki, w jakich mieszkamy są tragiczne, nasze dzieci
          wdychają wyziewy z pobliskich kominów i często chorują - dodaje Alicja Rodak.

          - Domagamy się i żądamy, żeby nas stąd przeniesiono wreszcie do normalnych
          mieszkań - mówi Krystyna Kocioł. - Niech dadzą nam na piśmie, kiedy to zrobią,
          bo słyszymy tylko obietnice.
          - Jeżeli dzisiaj nam dadzą inne mieszkanie, to jutro się przeprowadzamy - mówi
          Agata Bandalewicz. - Za co tutaj mamy płacić 319 zł za czynsz? Jakie warunki
          mają ludzie w Niemczech, a jakie my? Moje dzieci są chore na astmę oskrzelową,
          na dodatek jedno z nich przewróciło się na krzywym chodniku i dostało wstrząs
          mózgu. Mieszkania są jak pudełeczka, ciasnota, a na dodatek grzyb. Dlaczego my
          mamy się tu męczyć?

          - Mamy tu piekło - zaznacza Agata Kaweczyńska. - Z każdej strony jesteśmy
          otoczeni fabryką i terminalem. W mieszkaniach grzyb, karaluchy, jak tu żyć? Na
          dodatek do miasta jest bardzo daleko, autobusów nie ma, trzeba iść na pieszo.

          Skarga mieszkańców ma być rozpatrzona na najbliższej sesji rady miejskiej. -
          Wiadomo przecież, że miasto nie buduje mieszkań komunalnych - mówi Dariusz
          Grochla, przewodniczący rady miejskiej. - Po oddaniu nowych mieszkań socjalnych
          przy ul. Okrzei pod koniec tego roku może nastąpić poprawa, bo niektóre lokale
          komunalne zostaną zwolnione. Wówczas mogą się znaleźć mieszkania dla lokatorów z
          baraków.

          - Znam sprawę, bo była u mnie delegacja mieszkańców - stwierdza zastępca
          burmistrza Franciszek Wołowicz. - Baraki przy ulicy Serbskiej 54 są powoli
          opróżniane, kilka mieszkań jest już pustych. Chcemy w ciągu trzech lat przenieść
          wszystkich mieszkańców do innych lokali. Ci, co nie płacą czynszu i mają wyroki
          eksmisyjne, na pewno nie zostaną przesiedleni do nowych mieszkań socjalnych przy
          ulicy Okrzei. Do tych lokali skierujemy biedne rodziny, które nie mają zaległości.

          F. Wołowicz przypomina, że mieszkania w barakach traktowano jako rotacyjne,
          przejściowe, więc z mieszkańcami podpisywano umowy na pięć lat. - Lokatorzy
          mieli w tym czasie znaleźć sobie inne mieszkania. A to, że niektórzy mieszkają
          tam, w barakach już siedemnaście lat, to czyja to wina? Powinni byli sami zadbać
          i poprawić swoje warunki mieszkaniowe. Zresztą są też rodziny, które chcą tam
          zostać, nie chcą się wyprowadzać - dodaje F. Wołowicz.

          Mieszkańcy baraków przy Serbskiej 54 zapowiadają, że będą walczyć o lepsze
          warunki bytowe, bo mają już dość. Mają również zamiar zjawić się na najbliższej
          sesji rady miejskiej i osobiście przedstawić swoje postulaty i żądania."
    • e_anulka Re: Mieszkania na Kujawskiej 26.03.10, 12:37

      NIK w wydziale architektury UM Żary.
      Nareszcie właściwy sposób na rozliczenie tego klanu biznesowego na mieniu
      publicznym.
Pełna wersja