Inkorporacyjne plany.

20.03.04, 23:38
Niedawna wpowiedz bylego burmistrza Kraski na szpaltach Regionalnej,
dotyczace przylaczenia do miasta okolicznych wsi, zapoczatkowalo ozywiona
prasowa dyskusje. Mysle, ze jego pomysl inkorporacji Olbrachtowa a tym
bardziej Grabika, to nie jest na razie dobry pomysl. Dlaczego? Ano obie wsie
(faktycznie wyraznej granicy miedzy Olbrachtowem a Zarami nie ma a Grabik to
prawie enklawa) zamieszkuja spolecznosci mocno zintegrowane posiadajace
wlasna tozsamosc, ktorym nie latwo bedzie pogodzic sie z przylaczeniem do
miasta. Co prawda na mecze Sparty Grabik nie chodzi juz cala wies a i autobus
klubowy sprzedano w aferalnych okolicznosciach to jednak w Grabiku
zadni "uciekinierzy" z Zar sie nie buduja a to oni przesadziliby o bardziej
miejskim charakterze spolecznosci. Ludzie w Grabiku "boja" sie miasta i
planow wlaczenia ich wsi do Zar dlatego wymyslono nowe nazwy ulic pokrywajace
sie z nazwami ulic w Zarach - wystarczy kilka charyzmatycznych jednostek aby
cala wiejska spolecznosc straszyc wizja "miastyzacji". Zostawmy wiec Grabik
jak i Olbrachtow (historcznie najablizej zwiazany z miastem poprzez swego
zlozyciela: Albrechta Dewina/Dziewina) w spokoju a raczej zastanowmy sie o
wlaczeniu do miasta Kadlubii - wsi, ktorej granice rowniez zaczynaja sie w
miescu, gdzie Zary sie koncza. IMHO miloby to wiekszy sens, poniewaz obok
przebiegac bedzie III etap obwodnicy a rolnicze tereny Kadlubii moglyby byc
swietnymi miejskimi terenami inwestycyjnymi - doskonale uzupelniajacymi
polnocna strefe przemyslowa.
    • waldi123 Re: Inkorporacyjne plany. 21.03.04, 07:31
      croolick napisał:

      Zostawmy wiec Grabik
      > jak i Olbrachtow (historcznie najablizej zwiazany z miastem poprzez swego
      > zlozyciela: Albrechta Dewina/Dziewina) w spokoju a raczej zastanowmy sie o
      > wlaczeniu do miasta Kadlubii - wsi, ktorej granice rowniez zaczynaja sie w
      > miescu, gdzie Zary sie koncza. IMHO miloby to wiekszy sens, poniewaz obok
      > przebiegac bedzie III etap obwodnicy a rolnicze tereny Kadlubii moglyby byc
      > swietnymi miejskimi terenami inwestycyjnymi - doskonale uzupelniajacymi
      > polnocna strefe przemyslowa.

      Jezeli chodzi o moje zdanie to rowniez uwazam zostawmy Olbrachtow i Grabik ich
      wlasnemu losowi, a zwlaszcza ich mieszkancom. Natomiast co do Kadlubia to mysl
      godna rozwazenia. Zwlaszcza, ze po wyjsciu wojska z miasta, Żary maja sie chyba
      zamiar rozwijac w tamtym kierunku. Pamietajmy oczywiscie o wspomnianej przez
      Ciebie obwodnicy. Zachodzi jeszcze tylko pytanie jaka jest wizja przestrzennego
      rozwoju miasta i czy takowa istnieje. Tereny w kierunku na Zagan sa jak do tej
      pory traktowane po macoszemu przez miasto. Odczuwa sie brak jasno
      sformulowanych celow przez rajcow miejskich co do rozwoju przestrzennego i
      urbanizacyjnego miasta. No i oczywiscie brakuje mi agresywnej polityki mista w
      kwestii przyciagania nowych zupelnie inwestorow dotad niezwiazanych z Zarami, a
      tereny w kierunku na Zagan daja chyba dosc duze mozliwosci. Bliskosc obwodnicy
      powinna zachecac do inwestycji, tylko kto z potencjalnych inwestorow o tym wie.
      Strona www miasta bedaca swoista tablica ogloszen nie precyzuje zamierzen
      miejskich w tym zakresie. Warto chyba zeby urzednicy ruszyli sie w koncu,
      zwlaszcza ze nadchodzi ozywienie gospodarze i powinien zaczac sie boom
      inwestycyjny. Obysmy znow czegos nie przespali, a potem bedziemy narzekac, ze
      duze inwestycje dajace miekszkancom nowe i atrakcyjne miejsca pracy nas
      ominely.
      Urzednicy przez nas oplacani i to sowicie, powinni dzialac w mysl zasady:
      Nie pytaj co miasto moze zrobic dla Ciebie, tylko co Ty zrobiles dla miasta. Po
      pierwsze miasto glupku.
      • croolick Re: Inkorporacyjne plany. 22.03.04, 00:00
        > No i oczywiscie brakuje mi agresywnej polityki mista w
        > kwestii przyciagania nowych zupelnie inwestorow dotad niezwiazanych z Zarami,

        wiesz, skoro w Lubuskiej (gdy byla "rozkladowka" o miescie w zeszlym roku)
        burmistrz wprost powiedzial, ze obecny stan mu sie podoba a Zary maja byc
        cichym powiatowym miasteczkiem, to trudno spodziewc sie aktywnosci wladz
        miejskich na polu aktywnego szukania inwestorow...

        > tereny w kierunku na Zagan daja chyba dosc duze mozliwosci. Bliskosc
        > obwodnicy
        > powinna zachecac do inwestycji,

        ot to!

        > tylko kto z potencjalnych inwestorow o tym wie.
        > Strona www miasta bedaca swoista tablica ogloszen nie precyzuje zamierzen
        > miejskich w tym zakresie.

        ech, szkoda gadac o stronie UM :-(

        > Warto chyba zeby urzednicy ruszyli sie w koncu,
        > zwlaszcza ze nadchodzi ozywienie gospodarze i powinien zaczac sie boom
        > inwestycyjny. Obysmy znow czegos nie przespali, a potem bedziemy narzekac, ze
        > duze inwestycje dajace miekszkancom nowe i atrakcyjne miejsca pracy nas
        > ominely.

        a no wlasnie, smutek mnie ogarnia gdy widze jak wielu moich znajomych opuscilo
        miasto, bo znalezli atrakcyjniejsza prace - nie kazdemu odpowiada praca w
        szkole, sklepie, Kronopolu czy Hart - SMie...

        > Urzednicy przez nas oplacani i to sowicie, powinni dzialac w mysl zasady:
        > Nie pytaj co miasto moze zrobic dla Ciebie, tylko co Ty zrobiles dla miasta.
        > Po pierwsze miasto glupku.

        Hmm, po angielsku brzmialo to jakos mniej dosadnie :-) Ale co prawda to prawda,
        urzednikom placi sie nie tylko za sprawne administrowanie ale takze za wizje a
        tch jakos im brakuje...
    • vratislavius Re: Inkorporacyjne plany. 21.03.04, 09:11
      Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Prawdą jest, że Olbrachtów to wieś, mimo
      tego, iż granica między nim a Żarami faktycznie nie istnieje. Mimo wszystko
      będę utrzymywał, że zwłaszcza część najbliższa miastu ma już charakter
      przedmieścia. Jeszcze lepiej tą rolę spełnia Grabik, gdzie praktycznie z dogi
      nie widać terenów uprawnych. Natomiast Kadłubia moim zdaniem może zostać
      częścią miasta dopiero dzięki obwodnicy i żywszemu zainteresowaniu się władz
      miasta "kierunkiem żagańskim". Inna sprawa, czy mieszkańcy tych miejscowości
      chcą inkorporacji. Podobna sytuacja ma miejsce z podżagańskim Bożnowem. Podobno
      z chwilą włączenia do miasta natychmiast wzrosłyby podatki gruntowe od terenów
      które dotąd były rolniczymi. Nie udało mi się jednak zweryfikować tej tezy.
      Kończąc wypada filozoficznie stwierdzić, że inkorporacja,prędzej czy później
      czeka każdą miejscowość położoną na obrzeżach miasta. Podobno Warszawa też
      kiedyś była wioską :-)
      Pzdr.
      • croolick Re: Inkorporacyjne plany. 22.03.04, 00:52
        vratislavius napisał:

        > Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie.

        Jak powiedzial w 1988 M.F.Rakowski: "co nie jest zabronione jest dozwolone" ;-)

        > Prawdą jest, że Olbrachtów to wieś, mimo
        > tego, iż granica między nim a Żarami faktycznie nie istnieje. Mimo wszystko
        > będę utrzymywał, że zwłaszcza część najbliższa miastu ma już charakter
        > przedmieścia.

        No i takie jest zadanie przedmiescia - pozostac wsia na przedmiesciu ;-) No
        chyba, ze miasto otoczy wies ze wszystkich stron wtedy nie ma wyjscia - tak
        bylo przed wojna ze wsia Seifersdorf, ktora zostala wlaczona do Zar poniewaz
        znalazla sie miedzy nowymi miejskimi arteriami - ul. Okrzei a Wojska Polskiego
        dzis ta czesc miasta to Zatorze, ktorej niegdys glownymi ulicami byly
        Kaszubska/Kunzendorfstrasse i Witosa/Dorfstrasse. W przypadku Zagania bylo tak
        ze wsia Rybaki/Fischerdorf (ulice Asnyka, Pstrowskiego, Buczka, Okrzei), ktora
        zostala otoczona nowymi ulicami: Zaganny/Sorauerstrasse i Slaska.

        > Jeszcze lepiej tą rolę spełnia Grabik, gdzie praktycznie z dogi
        > nie widać terenów uprawnych.

        hmm, widac za to popegeerowskie bloki, a ponadto wydaje sie dzis, ze oprocz
        Niemcow nikt nie uprawia ziemii w okolicy.

        > Natomiast Kadłubia moim zdaniem może zostać
        > częścią miasta dopiero dzięki obwodnicy i żywszemu zainteresowaniu się władz
        > miasta "kierunkiem żagańskim".

        a propos "kierunku zaganskiego" to szkoda, ze nie pomyslano o drodze, ktora
        moglaby poprowadzic wprost od strony Zagania w okolice cmentarza i moglaby sie
        rozchodzic w kierunku na Kunice - tymczasem tereny niueruzytkow rozparcelowano
        na dzialki budowlanie (juz stoi jeden dom) a tym samym utracono mozliwosc
        odciazenia obwodnicy - kto jechalby na Kunice mialby doskonaly skrot. Moze
        jeszcze udalo by sie poprowadzic droge terenami postpoligonowymi?

        > Inna sprawa, czy mieszkańcy tych miejscowości
        > chcą inkorporacji. Podobna sytuacja ma miejsce z podżagańskim Bożnowem.
        > Podobno
        > z chwilą włączenia do miasta natychmiast wzrosłyby podatki gruntowe od
        terenów
        > które dotąd były rolniczymi. Nie udało mi się jednak zweryfikować tej tezy.

        Podobne argumenty wysuwaja obroncy wiejskosci Grabika i Olbrachtowa ale w
        porownanie podatkow w Regionalnej wskazuje ze niewiwlka podwyzka rekompensowana
        bylyby mniejszymi innymi oplatami. Do mnie bardziej przemawia argument o dobrym
        gopodarzeniu w gminie wiejskiej - faktycznie wojt Dzyga, choc nie ma latwego
        charakteru ale potrafi sprawic, ze wiejskie szkoly wygladaja znakomicie
        (Mirostowice, Bieniow) a i swietlice powstaja (hhe tylko z mieszkancami Bienowa
        wojuje ale to oni maja racje - lepiej zburzyc stara przy drodze i zbudowac
        nowa)
        Co do Boznowa, to wladze miejskie probowaly zachecic mieszkancow oswietleniem
        drogi i teraz w Boznowie w nocy jest jasniej niz na jakiejkolwiek ulicy w
        Zaganiu - jak sie beda opierac inkorporacji to moze miasto cos im jeszcze
        zbuduje? ;-))) Podczas ostatnich wyborow samorzadowych w Zaganiu, dwaj
        kandydaci przescigali sie w planach przylaczenia okolicznych miejscowosci:
        proponowali wlaczenie Starego Zagania, ba! nawet Brzeznicy i Tomaszowa :-)))
        Uff, dobrze, ze nie zostali wybrani.

        > Kończąc wypada filozoficznie stwierdzić, że inkorporacja,prędzej czy później
        > czeka każdą miejscowość położoną na obrzeżach miasta.

        Hehe, a jednak wciaz jest Swarzedz, Aleksandrow Lodzki, Pabianice, Sopot,
        Bedzin, Legionowo ;-) A takie Rydultowy co byly wioska wchlonieta przez
        Wodzislaw Sl. w 1992 na nowo staly sie miastem.

        > Podobno Warszawa też
        > kiedyś była wioską :-)

        Tylko Rzym od zawsze byl miastem :-)

        Pozdrawiam.
        • vratislavius Re: Inkorporacyjne mżonki. 23.03.04, 18:46
          croolick napisał:

          > Co do Boznowa, to wladze miejskie probowaly zachecic mieszkancow oswietleniem
          > drogi i teraz w Boznowie w nocy jest jasniej niz na jakiejkolwiek ulicy w
          > Zaganiu - jak sie beda opierac inkorporacji to moze miasto cos im jeszcze
          > zbuduje? ;-))) Podczas ostatnich wyborow samorzadowych w Zaganiu, dwaj
          > kandydaci przescigali sie w planach przylaczenia okolicznych miejscowosci:
          > proponowali wlaczenie Starego Zagania, ba! nawet Brzeznicy i Tomaszowa :-)))
          > Uff, dobrze, ze nie zostali wybrani.
          Z odległości 150 km nie widać zbyt mocno problemów, o których piszesz. Dlatego
          wielkie dzięki! I chociaż marzę, aby za mojego życia Żagań przeskoczył Warszawę
          w liczbie ludności, to chcę aby odbyło się to uczciwie, bez przyłączania
          okolicznych miejscowości! :-)
          A tak poważnie, to rzeczywiście Bożnów nadaje się jak żadna inna miejscowość do
          przyyłączenia do Żagania. Wieś już dziś doświadcza dobrodziejstw bliskości
          miasta (oświetlenie, o którym piszesz), a mogłaby odnieść ich więcej, np
          chodniki przy drodze wylotowej w kier. Szprotawy - drodze która dziś nie ma
          statusu ulicy, a więc "nie należą się" jej nie tylko chodniki.
          Pomysły z przyłączeniem Starego Żagania, a już napewno Tomaszewa czy Brzeźnicy
          dziś z pewnością brzmi groteskowo, ale kiedyś - kto wie...
          Nie pamiętam w jakiej sztuce wygłaszana jest kwestia: "znaj proporcją, mocium
          panie". Dlatego zawsze bawi mnie do łez byłe miasto wojewódzkie Sieradz, które
          przyłączyło odległą o 5km wieś w kierunku na Łódź. Ustawione tablice z dumą
          informują, że właśnie wjechałeś do miasta, a wokół pole...
          Reasumując twierdzę, że los Bożnowa jest przesądzony, lecz chciałbym aby
          została zachowana tradycyjna nazwa - to stara wieś. Pozdrawiam.
        • vratislavius Re: Dzięki za skana 25.03.04, 15:08
          Jak w tytule, choć masz rację, że nie o tą część artykułu mi chodziło. Szkoda,
          że nie udało Ci się zeskanować tytułu, wówczas możnaby skorzystać z
          wyszukiwarki. Na mojego majla do autora do dziś brak odpowiedzi. Młodzież ma na
          taka sytuację swoje określenie!
          A w ogóle uznałem, że "liczba bestii" zbyt długo ilustrowała liczbę postów na
          żarskim forum. Pozdrawiam!
          • vratislavius Re: Dostałem! 31.03.04, 21:25
            Pan Piotr Piotrowski okazał wspaniałomyślność, przesyłając mi obie części
            artykułu o żużlu w Żaganiu. W tym miejscu przepraszam go więc, że przez myśl
            przeszło mi zwątpienie. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na forum Żagania!
Pełna wersja