Zielonogorskie trojmiasto, a my?

09.04.04, 01:23
Pojawily sie ostanio glosy (Regionalna w zeszlym roku, Tgodnik Zarsko-
Zaganski ostatnio) opowiadajace sie za polaczeniem Zar i Zagania. W
kontekscie podpisania umowy wiedzy ZG, SU a NS, to jakis wirus przyczynia sie
do takich "zjednoczeniowych" wymyslow? Nasze miasta laczy wieciej niz te na
polnocy a jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego pomyslow.
Opowiadam sie za blizsza wspolpraca miedzy miastami jako partnerskimi. Uwazam
jednak, ze polaczenie powiatow mialo by sens - Powiat Slasko - Luzycki -
moglby skuteczniej zabiegac o szynobus do obslugi polaczen lokalnych,
modernizacje/poszerzenie drogi Zary - Zagan, usprawnienie planownia polityki
oswiatowej (szkoly srednie), urealnienie kwestii sluzby zdrowia i wiele
innych przedsiewziec. Nie chcialbym, by przy tym odbyly sie jakies redukcje w
agendach starostw - niech pozostana i w Zarach i w Zaganiu (obszar jest duzy)
a jednen niech bedzie starosta i Rada Powiatu.
    • vratislavius Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 09.04.04, 08:49
      Kosmiczną bzdurę o "lubuskim Tfu! Trójmieście" obśmiewam na zielonogórskim
      forum, kiedy tylko mam czas. Do podobnych kategorii należałoby zaliczyć pomysł
      połączenia Żar i Żagania. Chociaż rację ma croolick, że oba miasta swym
      potencjałem i dostojnościa zakasaowałyby to "lubuskie badziewie"!
      Niuwstety, uważam, że pomysł np. szynobusu, to pomysł na miarę XXIII wieku,
      przynajmniej jeśli chodzi o Żagań. Decyduje o tym wysoce niekorzystne położenie
      dworca kolejowego w Żaganiu, co skrzętnie wykorzystuje "kołowa konkurencja"
      spod znaku PKS i MPK. Chyba, że zbudowanoby jeszcze jedna, położoną bliżej
      centrum stację kolejową, ale jak już pisałem, ze względu na kondycje Żagania i
      PKP, jest to pomysł na miarę XXIII wieku. Inaczej rzecz ma się w Żarach, gdzie
      dworzec jest oddalony od Rynku o 10min. spacerku.
      Uważam, że szansa obu miast tkwi w ich historii i zabytkach, których nasze
      władze nie potrafią wykorzystać. Tu należy starać się o dotacje z unijnej kasy -
      odremontować wspaniałe zabytki w naszych miastach, organizować imprezy
      kulturalne i sportowe, a może i wystawy gospodarcze - wszystko na miarę
      możliwości tych niezbyt dużych przecież miast. Przykładem może być choćby
      postać Kepplera - keppleriadę organizuje zielonogórski uniwerek, a nie choćby
      Banach :-). W zamian mamy w Żaganiu ludyczny Jarmark Michała, który w sposób
      wielce problematyczny nawiązuje do żagańskiej tradycji. A sam jego przebieg to
      już czysto marketingowa impreza. Mógłbym jesze długo, ale co z tego...
      • croolick Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 12.04.04, 23:25
        vratislavius napisał:

        > Kosmiczną bzdurę o "lubuskim Tfu! Trójmieście" obśmiewam na zielonogórskim
        > forum, kiedy tylko mam czas.

        widzialem, widzialem i popieram :-)

        > Do podobnych kategorii należałoby zaliczyć pomysł
        > połączenia Żar i Żagania. Chociaż rację ma croolick, że oba miasta swym
        > potencjałem i dostojnościa zakasaowałyby to "lubuskie badziewie"!
        > Niuwstety, uważam, że pomysł np. szynobusu, to pomysł na miarę XXIII wieku,
        > przynajmniej jeśli chodzi o Żagań. Decyduje o tym wysoce niekorzystne
        > położenie
        > dworca kolejowego w Żaganiu, co skrzętnie wykorzystuje "kołowa konkurencja"
        > spod znaku PKS i MPK. Chyba, że zbudowanoby jeszcze jedna, położoną bliżej
        > centrum stację kolejową, ale jak już pisałem, ze względu na kondycje Żagania
        > PKP, jest to pomysł na miarę XXIII wieku. Inaczej rzecz ma się w Żarach,
        > gdzie
        > dworzec jest oddalony od Rynku o 10min. spacerku.

        Hmm, w Twoim rozumowaniu nie brak logiki ale zwaz, ze demograficzne centrum
        Zagania przesunelo sie na zachod - os. XXX - lecia i ul. Bema - tam sa tory -
        mozna wykorzystac bocznice ceplowni, by stworzyc przystanek kolejowy.
        Mowiac o szynobusie mialem na mysli takze miejscowosci podzaganskie i
        podzarskie - zima "pekaesy" sie spozniaja bardziej niz kolej. Ponadto jesli
        mamy przezwyciezyc marazm terenow wiejskich w naszym regionie to musimy zadbac
        o komfortowe polaczenia, bo laska PKSu na pstrym jezdzi koniu...

        > Uważam, że szansa obu miast tkwi w ich historii i zabytkach, których nasze
        > władze nie potrafią wykorzystać. Tu należy starać się o dotacje z unijnej
        kasy
        > -
        > odremontować wspaniałe zabytki w naszych miastach, organizować imprezy
        > kulturalne i sportowe, a może i wystawy gospodarcze - wszystko na miarę
        > możliwości tych niezbyt dużych przecież miast.

        wilasnie, wlasnie to mialem na mysli piszac o "partnerstwie"

        > Przykładem może być choćby
        > postać Kepplera - keppleriadę organizuje zielonogórski uniwerek, a nie choćby
        > Banach :-).

        O, moj drogi tu sie nie zgodze! Uniwerek ma jednak o wiele wieksze mozliwosci -
        granty, kontakty w srodowisku naukowym a ponadto prestiz - niz ogolniak,
        ktorego organem prowadzacym jest biedne jak mysz koscielna starostwo.

        > W zamian mamy w Żaganiu ludyczny Jarmark Michała, który w sposób
        > wielce problematyczny nawiązuje do żagańskiej tradycji. A sam jego przebieg
        to
        > już czysto marketingowa impreza.

        Taki to model obchodow upowszechnil sie w III RP, lepszy rydz, niz nic - dla
        mnie ciekawsze niz Jarmark Michala sa Dni Zar ale tu nikt nie wpadl na pomysl
        jakiegokolwiek nawiaznia do tradycji - a byloby milo.
        Dni Zar sa co prawda kontynuacja tradycji Festynow Robotniczych ale w nowej RP,
        odcieto sie od tamtej tradycji nadajac imprezie pretensjonalna ale nie budzaca
        zgorszenia nazwe ;-)
    • waldi123 Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 09.04.04, 14:56
      Hmmm...... i znow dwie stolice tym razem powiatowe. Przeciez jeszcze nie umiemy
      w jakikolwiek sposob "przetrawic" dwoch stolic w wojewodztwie. A moze jednak
      sie myle, moze "elity" lokalne dorosly, hehehe bardzo jestem ciekaw. A moze by
      tak ankietka, jak to ostatnio w modzie, po "elitach" co one na to ?
      • croolick Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 12.04.04, 23:46
        waldi123 napisał:

        > Hmmm...... i znow dwie stolice tym razem powiatowe. Przeciez jeszcze nie
        umiemy
        >
        > w jakikolwiek sposob "przetrawic" dwoch stolic w wojewodztwie.

        Zadne tam dwie stolice! Jeden strosta i jedna Rada Powiatu ale instytucje
        powiatowe x2 (bez osobnego nazewnictwa) np. w Zarach bylby PCPR i w Zaganiu
        PCPR - do konkursu na szefa PCPR Powiatu Slasko-Luzyckiego staneliby
        dotychczasowi dyrektorzy - dyrekcja bylaby tu, gdzie urzedowal zwycieski
        dyrektor podobnie inne agendy powiatowe. Zaden tam parytet 50/50 - dyrekcje
        moglby sie zmieniac - dyrekcja bylaby tam, gdzie lepszy bylby
        kierownik/dyrektor/inspektor. Zadnego przenoszenia instytucji.

        pozdrawiam
        • waldi123 Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 13.04.04, 22:53
          croolick napisał:

          > waldi123 napisał:
          >
          > > Hmmm...... i znow dwie stolice tym razem powiatowe. Przeciez jeszcze nie
          > umiemy
          > >
          > > w jakikolwiek sposob "przetrawic" dwoch stolic w wojewodztwie.
          >
          > Zadne tam dwie stolice! Jeden strosta i jedna Rada Powiatu ale instytucje
          > powiatowe x2 (bez osobnego nazewnictwa) np. w Zarach bylby PCPR i w Zaganiu
          > PCPR - do konkursu na szefa PCPR Powiatu Slasko-Luzyckiego staneliby
          > dotychczasowi dyrektorzy - dyrekcja bylaby tu, gdzie urzedowal zwycieski
          > dyrektor podobnie inne agendy powiatowe. Zaden tam parytet 50/50 - dyrekcje
          > moglby sie zmieniac - dyrekcja bylaby tam, gdzie lepszy bylby
          > kierownik/dyrektor/inspektor. Zadnego przenoszenia instytucji.

          wybaczam, ale jak isc to na calosc. "Po kiego" nam wszystkiego po dwa razy, jak
          mamy oszczednie wydawac kase to jeden dyrektor, jedna instytucja w jednym
          miejscu,. I dlatego pytam, czy "elity" juz dorosly ? A ty jak sadzisz, bo ja
          sadze, ze watpie ( ach jak mi sie podobaja takie zwroty z zamierzchlej
          przeszlosci, hihihi)
          pozdrawiam
          • waldi123 Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 13.04.04, 22:55
            sorki, ale wkradla sie literowka: mialo byc oczywiscie - wybacz.
          • croolick Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 13.04.04, 23:29
            > waldi123 napisał:

            > wybaczam, ale jak isc to na calosc. "Po kiego" nam wszystkiego po dwa razy,
            > jak mamy oszczednie wydawac kase to jeden dyrektor, jedna instytucja w jednym
            > miejscu,.

            Jednym z motywow blokowania pomyslu polaczenia powiatow, bylby opor srodowiska
            ludzi zatrudnionych w lokalnej administracji.
            Oszczednosci oszczednosciami ale dzis coraz mniej ludzi zatrudnianych jest w
            produkcji jak i uslugach - tak, tak komputery np. skutecznie eliminuja ludzi w
            sektorze uslug bankowych. Zarazem wydajnosc i dochodowasc prowadzenia
            dzialalnosci handlowej, produkcyjnej i uslugowej wzrasta - a tym samym jest
            wiecej pieniedzy z podatkow, ktore powinnismy wydawac wlasnie na sprawny aparat
            urzedniczy, badz jak wolisz biurokratyczny. Sprawny, bo wyszkolony i stale
            doksztalcajacy sie - co dodatkowo nakreca koniunkture w biznesie edukacyjnym.
            Ludzie tworzacy owa biurokracje, zarabiaja a ich dochody nakrecaja koniunkture.
            Teraz zasadnicza kwestia - ale co ci urzednicy maja robic? Ano zaspokajac
            potrzeby na wyzszym niz dotychczas poziomie. Uwazam, ze np. dwa Wydzialy
            Komunikacji na Powiat Slasko-Luzycki to niezbedne minimum by skutecznie
            obsluzyc prawie 200 tys ludzi - po co tworzyc moloch w jednym z miast skoro
            mozna pozostawic dwa w dwoch miastach a na jednej dyrekcji tez moznaby sporo
            zaoszczedzic.

            > I dlatego pytam, czy "elity" juz dorosly ? A ty jak sadzisz, bo ja
            > sadze, ze watpie ( ach jak mi sie podobaja takie zwroty z zamierzchlej
            > przeszlosci, hihihi)

            Nie dorosly, bo u nas za silne sa koterie kolezensko - rodzinne, a kultura
            polityczna spoleczenstwa jest zadna...

            pozdrav
            • waldi123 Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 14.04.04, 20:06
              croolick napisał:


              > Nie dorosly, bo u nas za silne sa koterie kolezensko - rodzinne, a kultura
              > polityczna spoleczenstwa jest zadna...
              >
              > pozdrav

              otoz to i masz odpowiedziec na to czy jest to realny pomysl (skadinad osobiscie
              go uwazam za swietny - powstalby wowaczas bardzo silny i bogaty samorzad).
              Przeczytalem dzisiaj w prasie (bez reklamy dla tej Gazety) o swietnym pomysle,
              ktory dziala na zachodzie tzw. straz obywatelska (watch dog). Sadze, ze to
              rowniez moze zmienic mentalnosc wladzy i urzednikow, ktorych niestety w
              lokalnej Polsce nic na razie nie rusza.
              pozdrawiam
              • croolick Re: Zielonogorskie trojmiasto, a my? 14.04.04, 23:33
                waldi123 napisał:

                > Przeczytalem dzisiaj w prasie (bez reklamy dla tej Gazety) o swietnym
                pomysle,
                > ktory dziala na zachodzie tzw. straz obywatelska (watch dog). Sadze, ze to
                > rowniez moze zmienic mentalnosc wladzy i urzednikow, ktorych niestety w
                > lokalnej Polsce nic na razie nie rusza.

                Hmm, straz obywatelska przdalaby sie przed komenda policji - dzis bylem
                swiadkiem jak gowniaz, ktory odlaczyl sie od kolesi idacych ul. Lotnikow oddal
                mocz na przeciwko gmachu policji w podworzu bylej prokuratury... byla godzina
                15.30
Pełna wersja