Czy stac nas na Zamek ?

30.10.04, 00:15
Ostatnio duzo sie slyszy i czyta o odkupieniu zarskiego Zamku. Postawmy sobie
wobec tego pytanie czy nas na to stac. Czy stac budzet miasta na kupno
"ruiny", w ktora beda musialy inwestowac kolejne pokolenia mieszkancow Zar.
Wiem, ze to wstyd i hanba, aby w centrum miasta straszylo "takie cudo", ale
czy musimy dzialac na zasadzie zastaw sie, ale postaw sie. Dodam, ze tez
chcialbym, zeby Zamek i Palac sluzyly nam wszystkim upiekszajac nasze miasto
oraz przypominajac dawne lata jego swietnosci. Ale chlodno kalkulujac zdaje
sobie sprawe, ze wowczas wiele niezbednych dla funkcjonowania miasta
inwestycji bedzie musialo zostac odlozone na kilkanascie nastepnych lat.
Pytanie czy warto wobec tego zakladac sobie petle na szyje ?
    • croolick Re: Czy stac nas na Zamek ? 30.10.04, 01:05
      Wlasnie dlatego, aby miasto nie nakladalo sobie "petli na szyje" dobrym pomyslem
      jest zabezpieczenie palacu jako "trwalej ruiny" a skupienie sie na wykorzystaniu
      zamku, ktory jest w o wiele lepszej kondycji techniczej (a i wnetrza ma
      niepomiernie ciekawsze niz "wydmuszka" palacu). W zamku mozna by: po pierwsze -
      umiescic muzeum miejskie (czas, czas najwyzszy aby powstalo!) po wtore mozna by
      wykorzystac pomieszczenia na centurm konferencyjno-kulturalne. Dla jakiejs
      fajnej reprezentacyjnej restauracji tez by sie miejsce zanalazlo (brakuje
      takiego lokalu w miescie - nie zawsze w dobrym tonie jest zapraszac gosci do
      hotelu na obiad czy kolacje). Mysle, ze plany wykorzystania zespolu palacowo -
      zamkowego w ramach programu rewitalizacji sa niezle pomyslane (nie podoba mi sie
      tylko koncepcja Brzezinskiego parkingu przed palacem i na terenie fosy - obok
      Samochodowki, niedaleko tej nowej drogi rownoleglej do deptaka).
      Powiem tak, obowiazkiem wladz miejskich jest zaopiekowac sie zespolem
      zamkowo-palacowym, bo nie bedzie mowy o zwiekszeniu atrakcyjnosci turystycznej
      naszego miasta, gdy przyjezdni beda ogladac nasz zamek i palac w takim stanie
      jakim jest obecnie...(a turystyka to czysty zywy pieniadz - vide: Golub-Dobrzyn,
      Łagow czy Olsztyn pod Czestochowa, nie mowiac juz o atrapie Zamku Krolewskiego w
      Warszawie czy Wawelu)
    • pawel.zary Re: Czy stac nas na Zamek ? 30.10.04, 09:37
      Stać nas. :-)
      W pierwszej kolejności na zamek, a potem dopiero pałac - tu zgadzamy się z
      croolickiem.
      Nie załozymy sobie "pętli na szyję" i nie "utopimy następnych pokoleń", nie
      zrobimy też tego kosztem "innych inwestycji w mieście".

      1.Zamek i pałac to zabytki :-) - jeżeli miasto je odkupi, to będzie mogło
      zabiegać o pieniądze unijne (ale to prawda, nic za darmo - w budżecie trzeba
      będzie co roku przeznaczać jakąś określoną kwotę).
      2.Czekamy na ustawę "o partnerstwie publiczno-prywatnym" - ustawa da mozliwości
      współfinansowania zamku i pałacu przez inwestorów prywatnych (będą partycypować
      w kosztach, a potem będą mieli możliwość zarabiania)
      3.Na kulturze, turystyce, organizacji konferencji mozna zarabiać, ale najpierw
      trzeba zainwestować - jest to także nasz - mieszkańców obowiązek i wspólna
      sprawa (vide - Zamek "Kliczków")
      4. Inwestorzy, ktorzy moga pojawić się w Żarach, będą inwestować i budować
      firmy bez względu na to, czy zamek i pałac będą odremontowane. ALE!
      Odremontowane mogą być naszym atutem - pamiętam jak inwestor japoński
      zrezygnował z inwestycji gdzieś w centralnej Polsce (i wybrał inne miejsce), bo
      w promieniu 50 km nie było żadnej porządnej restauracji, gdzie mozna zjeść
      sushi i zaprosić gości odwiedzających firmę
      PZDR

    • cancro Re: Czy stac nas na Zamek ? 02.11.04, 09:33
      Powiem więcej! Miasto musi być stać na odbudowę zamku i pałacu (mimo tego, że 7
      lat mieszkałem w Żarach - nie odróżniam!). Najrozważniejszy wydaje mi się głos
      croolicka, jednak nie podzielam jego poglądu na temat "wydmyszki". Tego rodzaju
      architektura też ma swój urok i zaświadcza o kluturze tamtej epoki.
      Sądzę, że w dyskusji nad żarskim zabytkiem pewnym wyznacznikiem może być los
      pałacu w Zaganiu. Zastanówmy sie najpierw co po remoncie? Nie jest sztuką
      wpakować nowe miliardy (chyba) w ruinę, ale "mieć pomysła" co dalej! Wspaniały
      żagański pałac w dobie gospodarki rynkowej został zmuszony do zarobkowania!
      Można się zżymać na komercyjne imprezy w dostojnych murach, ale skąd w takim
      razie wziąć na remont dachu? Fajne kino, siedziba banku, czy innych instytucji
      nie dostarczają wystarczających wpływów na jego utrzymanie!
      W przypadku żarskich obiektów należy już przed remontami pogodzić się ze
      znaczną komercjalizacją części obiektów. Z pewnością powinna powstać restauracja
      i kawiarnia z prawdziwego znaczenia. Nie ma takiej ani w Żarach, czy Żaganiu,
      ba! w Z. Górze też nie! I nie ma co co ględzić, że nikt nie będzie chodził. Nie
      chodzą bo nie ma dokąd! Dobrze byłoby zainstalować w pałacu władze szczebla
      powiatowego, a zajmowane dotąd budynki sprzedać i wydzierżawić. Przydałaby się
      także Żarom sala koncertowa....
      A pieniądze? Unia moi drodzy, unia - nie ma tej chwili innego sposobu.
      • waldi123 Re: Czy stac nas na Zamek ? 02.11.04, 18:00
        cancro napisał:

        > A pieniądze? Unia moi drodzy, unia - nie ma tej chwili innego sposobu.

        Jest maly problem Unia nie da 100 %, a kwota nawet 10 % moze byc bardzo duza jak
        na mozliwosci "lubuskiego tygrysa" gospodarczego. Zamku nie da sie odremontowac
        np. po gospodarsku wlasna ekipa remontowo-budowlana. To musza byc FACHOWCY i to
        nie byle jacy, tylko z gornej polki. Tacy niestety bardzo sie cenia ( notabene
        jak najbradziej slusznie).
        Rowniez chcialbym tego co wszyscy tutaj zabierajacy glos szanowni rozmowcy -
        Zamek w Zarach piekny i po kapitalanym remoncie. Ale od chciejstwa do mozliwosci
        finansowych droga jest niestety bardzo daleka. Dajmy wobec tego czas naszym
        miejskim fachowcom od budzetu, aby mogli sie wypowiedziec publicznie i do
        protokolu, ze nas stac na remont kompletnej ruiny. Oby sie okazalo, ze budzet
        miasta udzwignie nasza "dole" w projekcie unijnym, a Unia poprze nasz pomysl na
        remont.
        Oczekiwalbym ponadto od urzednikow miejskich studium przypadku, w temacie tego
        na co nas bedzie stac w sytuacji prowadzenia prac przy Zamku. Rzetelnie i
        obiektywnie bez "tekstow" typu jakby, gdbyby itp. bo to jest bardzo powazna i
        istotna dla bytu miasta sprawa. Niech zwycieza realia, o co niestety ostatnimi
        czasy w naszych umyslach jest bardzo ciezko.
      • pawel.zary Re: cancro będzie teraz wiedział:) 02.11.04, 18:52
        cancro napisał:

        > Powiem więcej! Miasto musi być stać na odbudowę zamku i pałacu (mimo tego, że
        7
        > lat mieszkałem w Żarach - nie odróżniam!).


        Zamek to ten mniejszy, wyższy z wieżą, a pałac to den dłuższy, niższy
        prostokątny z kolumnami przy wejściu ...:-)
        • croolick Re: cancro będzie teraz wiedział:) 02.11.04, 23:11
          No i zamek otoczony jest fosa.
          Napisalem "wydmuszka palacu" poniewaz po niezwyklym dziele Simonettiego zostaly
          ino sciany zewnetrze a wiekszosc wnetrz nie istnieje - brakuje nawet stropow nie
          mowiac juz, ze pozal sie Boze, rekonstrukacja mansardowego dachu oparta jest na
          stalowych podluznicach...
Pełna wersja