Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzynia?

11.12.04, 11:23
Ja tam tylko raz byłem z ciekawości. Jeśli chodzi o słuśby porządkowe, to było
naprawdę dobrze, mnóstwo policji, straży pożarnej i karetek pogotowia. Jak
Woodstock był w Żarach, to podniósł Żarom walory turystyczne. Jak z kimś
rozmawiam na czacie i ten ktoś pyta się "skąd jesteś?" Piszę mu że z Żar. A on
"a gdzie to?" Ja "Tam gdzie Woodstock się odbywa". On "Aha, już wiem".
Ja nie ejstem fanem takiej muzyki, ale tak z ciekawości spytam, co ludziom
przeszkadzał przystanek Woodstock w Żarach? Z tego co słyszałem, to Jerzy
Owsiak pokłócił się z właścicielem stacji benzynowej przy ul. Zielonogórskiej,
że woodstokowicze mu podeptali okulary przedciwsłoneczne. No ale później
obydwaj panowie się pogodzili, ale Owsiak i tak zdecydował się przenieść
Woodstock do Kostrzynia. Nic nie rozumiem.
    • pawel.zary Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 11.12.04, 11:53
      neostrador napisał:

      > Ja nie ejstem fanem takiej muzyki, ale tak z ciekawości spytam, co ludziom
      > przeszkadzał przystanek Woodstock w Żarach? Z tego co słyszałem, to Jerzy
      > Owsiak pokłócił się z właścicielem stacji benzynowej przy ul. Zielonogórskiej,
      > że woodstokowicze mu podeptali okulary przedciwsłoneczne. No ale później
      > obydwaj panowie się pogodzili, ale Owsiak i tak zdecydował się przenieść
      > Woodstock do Kostrzynia. Nic nie rozumiem.


      Ludziom "Przystanek" nie przeszkadzał (przynajmniej nie wszystkim). Uważałem i
      uważam, że to wina naszej "waaadzy", która nie potrafiła z Owsiakiem prawidłowo
      negocjować. I nie chodzi tu o negocjacje "po fakcie", tylko o negocjacje "przed
      faktem" awantury z okularami, na stacji Wagnera. Po prostu ten temat nigdy nie
      był traktowany jako cześć szerokiej dyskusji społecznej w kwestii rozwoju
      miasta i możliwości, tylko jako cześć kampanii wyborczej i "mniejszego zła".
      Temat został po prostu przez naszą "waadzę" i burmistrza spaprany.
      PZDR :-)
      • croolick Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 12.12.04, 00:23
        pawel.zary napisał:

        > Ludziom "Przystanek" nie przeszkadzał (przynajmniej nie wszystkim).

        Zagadcza sie, nawet ci, ktorzy nie przepadali za "Woodstockiem" nie protestowali
        przeciwo niemiu w zaden sposob

        > Uważałem i uważam, że to wina naszej "waaadzy", która nie potrafiła z
        > Owsiakiem prawidłowo negocjować.

        A ja uwazam, ze troche racji ma jednak Wolowicz, ze Owsiak chcial sie z Zar
        wycofac i szukal pretekstu

        > I nie chodzi tu o negocjacje "po fakcie", tylko o negocjacje "przed
        > faktem" awantury z okularami, na stacji Wagnera.

        Tu akurat Owsiak ostro przegial i nie bylo o czym rozmawiac. Zobacz jak ocenili
        jego zachowanie specjalisci od PR w jednym z raportow Polityki.
        Rafał Szymczak (hehe, zbieznosc imion i nazwisk przypadkowa) Agencja Profile (to
        chyba dawny rzecznik prasowy UW) ocania na "minus":

        "Jurek Owsiak. Podobnie jak Wróbel uwierzył w swoją władzę nad mediami i opinią
        publiczną. Na szczęście ma jeszcze daleko do kryzysu reputacji, ale za całkowity
        brak samokrytycyzmu na żółtą kartkę zdecydowanie zasłużył. Naturalnym należy być
        w granicach zdrowego rozsądku. I pamiętać, że im wyżej pnie się małpa, tym
        więcej pokazuje ogona."

        podobnie ocenil Marek Wróbel Neuron Agencja PR:

        "Jurek Owsiak. Przez lata gigant autokreacji, ostatnio popełnia błędy.
        Oskarżonemu o w sumie błahą sprawę puszczają nerwy. Podobnie jak Adam Michnik
        zaczyna przypominać swoje zasługi, sugerując, że wielkim postaciom wolno więcej.
        A ludzie takiego stawiania sprawy nie lubią."

        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1148196&MP=7
        > Temat został po prostu przez naszą "waadzę" i burmistrza spaprany.

        tu sie zgodze, zwlaszcza, ze nie wykorzstano mozliwosci zwiazanych ze
        zorganizowania wlasnej duzej imprezy na "fali woodstockowej sposcizny".
        • pawel.zary Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 12.12.04, 10:45
          croolick napisał:

          > pawel.zary napisał:
          >
          >
          >
          > > Uważałem i uważam, że to wina naszej "waaadzy", która nie potrafiła z
          > > Owsiakiem prawidłowo negocjować.
          >
          > A ja uwazam, ze troche racji ma jednak Wolowicz, ze Owsiak chcial sie z Zar
          > wycofac i szukal pretekstu
          >
          > > I nie chodzi tu o negocjacje "po fakcie", tylko o negocjacje "przed
          > > faktem" awantury z okularami, na stacji Wagnera.
          >
          > Tu akurat Owsiak ostro przegial i nie bylo o czym rozmawiac.


          Wiadomo - też uważam, że Owsiak "przegiął" i nie jest bez winy. Wołowicz
          twierdzi, że "Owsiak szukał pretekstu, bo chciał sie wycofać" - pytanie: Jest
          to opinia , która powstała po fakcie, czy tą wiedza dysponował Wołowicz przed
          zaistniałymi faktami? Jezeli dysponował "przed", to dlaczego nic nie zrobiono,
          aby temu zapobiec?
          Negocjator przewiduje mozliwe fakty i kreśli mozliwe scenariusze. Negocjator
          zabezpiecza sobie pole działania "przed" podjeciem negocjacji. W moim
          przekonaniu zabrakło wizji promocji miasta i odpowiedzniej taktyki wobec
          Owsiaka.

          Mam jednak wrażenie, że burmistrzowi "Przystanek" po prostu był niewygodnym
          tematem - zbyt hałaśliwym medialnie i problematycznym. Trzeba było wiele
          zamieszania, a efektów dla miasta (tych WIDOCZNYCH) nie było. Po co to
          wszystko - nie lepiej miec "święty spokój" i zajmować się konkretną robotą? -
          zrobiony dach i chodnik WIDAĆ.
          Druga sprawa, to miasto zaczęło dopłacać do imprezy ok.200 tys. (np. koszenie
          trawy i prace porządkowe) i to stało sie zarzewiem dyskusji publicznej. Teraz z
          perspektywy i obecnej afery w PEKOM-ie warto sie zastanowić, czy te pieniądze
          faktycznie były prawidłowo wykorzystywane? Kiedyś miałem rozpiskę tych kosztów
          (chyba z prasy) i już na pierwszy rzut oka były one nadzwyczaj wysokie.



          > > Temat został po prostu przez naszą "waadzę" i burmistrza spaprany.
          >
          > tu sie zgodze, zwlaszcza, ze nie wykorzstano mozliwosci zwiazanych ze
          > zorganizowania wlasnej duzej imprezy na "fali woodstockowej sposcizny".


          To także mam na myśli
          • croolick Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 12.12.04, 12:41
            pawel.zary napisał:

            > Wiadomo - też uważam, że Owsiak "przegiął" i nie jest bez winy. Wołowicz
            > twierdzi, że "Owsiak szukał pretekstu, bo chciał sie wycofać" - pytanie: Jest
            > to opinia , która powstała po fakcie, czy tą wiedza dysponował Wołowicz przed
            > zaistniałymi faktami? Jezeli dysponował "przed", to dlaczego nic nie zrobiono,
            > aby temu zapobiec?
            > Negocjator przewiduje mozliwe fakty i kreśli mozliwe scenariusze. Negocjator
            > zabezpiecza sobie pole działania "przed" podjeciem negocjacji. W moim
            > przekonaniu zabrakło wizji promocji miasta i odpowiedzniej taktyki wobec
            > Owsiaka.

            no tez, racja

            > Druga sprawa, to miasto zaczęło dopłacać do imprezy ok.200 tys. (np. koszenie
            > trawy i prace porządkowe) i to stało sie zarzewiem dyskusji publicznej. Teraz
            > z perspektywy i obecnej afery w PEKOM-ie warto sie zastanowić, czy te
            > pieniądze faktycznie były prawidłowo wykorzystywane? Kiedyś miałem rozpiskę
            > tych kosztów (chyba z prasy) i już na pierwszy rzut oka były one nadzwyczaj
            > wysokie.

            No tak, przy okazji malwersacji w Pekomie warto by przeswietlic wydatki zwiazane
            z Woodstockiem i sprawdzic, czy aby koszty nie byly celowo zawyzane aby ukryc
            niedobory w kasie...
            >
            >
            >
            > > > Temat został po prostu przez naszą "waadzę" i burmistrza spaprany.
            > >
            > > tu sie zgodze, zwlaszcza, ze nie wykorzstano mozliwosci zwiazanych ze
            > > zorganizowania wlasnej duzej imprezy na "fali woodstockowej sposcizny".
            >
            >
            > To także mam na myśli
    • zaranin Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 11.12.04, 12:03
      Jak dla mnie źle, bardzo źle... Ale w Kostrzynie i tak co chwilę widziało się
      znajome twarze Żaran... hmm...
      • dzondou Re: Czy dobrze że Woodstock przenieśli do Kostrzy 22.12.04, 22:16
        jeśli chodzi o mnie to dobrze, za duzo w żarach było znajomych gęb, gdzie się
        człowiek nie popatrzył to znajoma twarz, tam, jak pojechałem tych gęb było nie
        wiele, mogłem sie spokojnie rozluźnić, nie pojechałem tam dla muzyki na scenie
        bo raptem z jednego dnia, może z godzinę przestałem pod sceną ze znajomymi,
        inne klimaty, ale kazdy na swój sposób to odbiera, pozdrawiam, papa
Pełna wersja