W którym przetargu ???

21.04.05, 21:42
W najbliższym czasie odbedzie się pierwszy przetarg zespołu zamkowo-pałacowego
w którym startuję tylko miasto.Cena wywoławcza to 558 tys. 810 zł, miasto ma
400 tys. Jeśli się nie zdecyduję to odbedzie się pierwszy przetarg w którym
brać może każda osoba fizyczna, cena bedzie niższa i wynosić może ok. 400
tys.Jak się w tym przetargu nie uda to jest drugi przetarg za około 360 tys.
Co w takiej sytuacji zrobi miasto, kupi od razu czy poczeka na trzeci
przetarg. Co sie stanie gdy ktoś kupi??
Lepiej czekać czy kupować w drugim przetargu??
Jak nie kupią w tym roku to znaczy że sprawa zabytku jest w głębokim poszanowaniu.
co do cen nie jestem pewny, prosze mnie poprawić jak odbiegają od prawdziwych.
Pozdrowienia i do boju panie burmistrzu.
Wierze że się uda, jak nigdy dotąd.
    • pawel.zary Re: W którym przetargu ??? 21.04.05, 22:17
      boberzary napisał:

      > Co w takiej sytuacji zrobi miasto, kupi od razu czy poczeka na trzeci
      > przetarg. Co sie stanie gdy ktoś kupi??
      > Lepiej czekać czy kupować w drugim przetargu??


      Pytanie bardzo trudne, bo my znamy tylko ogólne informacje, a nie znamy i nic
      nie wiemy o potencjalnych nabywcach. Czekanie na drugi lub trzeci przetarg może
      być zagraniem pokerowym i może się udać, ale równie dobrze może być
      niebezpieczne.

      >
      > Pozdrowienia i do boju panie burmistrzu.

      pozdrowienia tak ;-) z bojem bym się wstrzymał - lepiej na chłodno skalkulować
      i uzbroić się w silne nerwy.


      > Wierze że się uda, jak nigdy dotąd.

      Ja też wierzę ;-)i poprę (choć moje poparcie chyba niewiele znaczy?) każde
      rozsądne działanie burmistrza zmierząjace do wykupienia kompleksu zamk-pał.
    • croolick Re: W którym przetargu ??? 21.04.05, 22:38
      Hmm, rozgrywka faktycznie pokerowa, bo mimo wszystko nie latwo wywlaszczyc
      wlasciela niszczejacego zabytku, zatem ktos chetny poza miastem na zespol
      palacowo - zamkowy moze sie zjawic. Bo w sumie to stosunkowo nieduza suma za tak
      duzy obiekt zwlaszcza, ze zamek prezentuje dosc dobry stan techniczny czyli np.
      rozlewnie wina owocowego czy fabryke skarpet moznaby w nim urzadzic a jakby
      interes sie nie udal to zawsze mozna nieruchomosc miastu sprzedac, bo ono "od
      zawsze chce przejac zespol zamkowo - palacowy" ;-) A jesli sie kupiec znajdzie
      to nikt w magistracie nie bedzie plakal, bo problem zagospodarowania beda mieli
      z glowy...
    • radek80 Re: W którym przetargu ??? 22.04.05, 12:19
      ale czy organizatorom przetargu bedzie zalezec na tym co zrobi z kompleksem
      przyszly wlasciciel? obawiam sie, ze ktos moze wykupic palac i zamek i
      szantazowac miasto, zeby wykupilo od niego za duzo wyzsza cene. te brakujace
      100tys to nie tak wiele, czekalismy tyle lat, po co ryzykowac?!
      • brygadarr Re: W którym przetargu ??? 22.04.05, 12:34
        Moim zdaniem w umowie sprzedaży powinna znaleść sie klauzula mowiąca, że nabywca zobowiązuje się do odrestaurowania kompleksu pałacowo zamkowego w określonym czasie i udostępnienie części dla zwiedzających. Wtedy mieli byśmy pewność niezależnie od nabywcy, że dzisiejsza ruina przestanie straszyć, a zacznie cieszyć oczy. A czy bedzie tam fabryka "skarpetek" czy coś innego nie martwiło by nas tak bardzo bo część była by udostępniona dla ciekawskich zwiedzających. Oczywiście wrazie nie dotrzymania umowy groziły by wysokie kary, albo nawet utrata posiadłosci.
        • radek80 Re: W którym przetargu ??? 22.04.05, 15:54
          brygadarr napisał:

          > Moim zdaniem w umowie sprzedaży powinna znaleść sie klauzula mowiąca, że
          nabywc
          > a zobowiązuje się do odrestaurowania kompleksu pałacowo zamkowego w
          określonym
          > czasie i udostępnienie części dla zwiedzających.

          na tym zalezy tylko mieszkancom Zar i, mam nadzieje, radnym. przeciez
          wierzycieli nieobchodzi co tam bedzie, chca odzyskac swoje pieniadze. O ile
          pamietam przy ostatniej, tragicznej w skutkach, sprzedazy taka klauzula byla
          ale jak wiadomo na niewiele sie zdala. dlatego wlascicielem powinno byc miasto,
          ktore moze dzierzawic komus caly kompleks. ja licze na muzeum w zamku, a w
          palacu moze ekskluzywny hotel a dla mieszkancow centrum rozrywki typu: basen,
          multikino... jak dobrze, ze znow mozna zaczac marzyc :)
          • mariusz.zary Re: W którym przetargu ??? 22.04.05, 17:35
            Nikt oczywiście nie postawi dziś złamanego grosza za to, czy pojawi się w
            którymkolwiek przetargu kolejny chętny, czy też być może któryś z wierzycieli
            nie przyśle jakiegoś przedstawiciela, który by podbijał cenę.
            Jedna rzecz jednak nie ulega dyskusji: niecałe 3 lata temu był przetarg i
            chętnych nie było. Cena wywoławcza była wówczas podobna do obecnej wartości
            wyceny ( czyli jednak drożej niż dzisiaj ).
            Jeżeli nawet znalazłby się nabywca na ten kompleks, a na pewno nie będzie on
            podzielony :-), to nie do końca może tam sobie uprawiać całkowitą samowolę.
            Wszelkie ruchy i pomysły są ograniczone zarówno zgoda Wojewódzkiego
            Konserwatora Zabytków, jak również wojewody, który ustawowo czuwa nad
            zabytkami. To oznacza, że gdyby ewentualny nowy właściciel nie dbał
            o "substancję" zespołu pałacowo-zamkowego, to wojewoda ma prawo obiekt przejąć.
            Tak było i do tej pory, jednak miasto nie chciało skorzystać z takiego
            rozwiązania, gdyż wojewoda nie ma prawa "wyczyścić" hipotek, a pan H. ustanowił
            na zespole kilka hipotek o łącznej wartości kilku milionów nowych złotych.
            Miasto nie było więc zainteresowane przejęciem obiektu bez pośrednictwa
            komornika, gdyż oznaczałoby to w praktyce pozostawienie hipotek.
            W przypadku, gdy sprzedaje komornik, to gdyby nawet cena wyniosła 1 zł (!), to
            komornik likwiduje z chwilą sprzedaży wszystkie obciążenia hipoteczne i księga
            wieczysta jest czysta.
            Myślę, że ponieważ wycena znacznie przekracza zapsiane w budżecie pieniądze,
            jak również optymalną wartość zespołu ( 100.000 zł w 1991 r. wraz z nawisem
            inflacyjnym :-) ) , to należy po prostu spokojnie poczekać na licytację.
            Rozumiem, że każdy z Was jest niezmiernie ciekaw, jak szybko uda się miastu
            odzyskać zabytek, ale zbytni pośpiech nie jest tu chyba wskazany :-)
            Pozdrawiam
            M
            • croolick Re: W którym przetargu ??? 22.04.05, 23:10
              mariusz.zary napisał:

              > Nikt oczywiście nie postawi dziś złamanego grosza za to, czy pojawi się w
              > którymkolwiek przetargu kolejny chętny, czy też być może któryś z wierzycieli
              > nie przyśle jakiegoś przedstawiciela, który by podbijał cenę.

              wlasnie, wlasnie to jest najwiekszy problem przetargu...

              > Jedna rzecz jednak nie ulega dyskusji: niecałe 3 lata temu był przetarg i
              > chętnych nie było. Cena wywoławcza była wówczas podobna do obecnej wartości
              > wyceny ( czyli jednak drożej niż dzisiaj ).

              "Nic dwa razy sie nie zdarza i dlatego z tej przyczyny..." (do jerk12345 - kazdy
              wie czyj to tekst) ;-)

              > Wszelkie ruchy i pomysły są ograniczone zarówno zgoda Wojewódzkiego
              > Konserwatora Zabytków,

              Hier ist Hund begraben! Bo sluzby konserwatorskie w tym wojewodztwie maja
              dluuuuga a niechlubna tradycje nieinteresowania sie tym do czego zostaly
              powolane :-(((

              > jak również wojewody, który ustawowo czuwa nad zabytkami.

              ladnie to ujales: "ustawowo"...

              > To oznacza, że gdyby ewentualny nowy właściciel nie dbał
              > o "substancję" zespołu pałacowo-zamkowego, to wojewoda ma prawo obiekt
              > przejąć.

              Hmm, to wyjasnij mi dlaczego nic przez 14 lat, gdy RoHa nic nie robila nie
              interweniowali???

              > Rozumiem, że każdy z Was jest niezmiernie ciekaw, jak szybko uda się miastu
              > odzyskać zabytek, ale zbytni pośpiech nie jest tu chyba wskazany :-)

              hmm, a jednak uwazam, ze pospiech jest jak najbardziej wskazany, bo im szybciej
              zespol palacowo - zamkowy bedzie wlasnoscia miasta tym szybciej bedzie mozna
              zaczac planowac konkretne prace studyjne nad wykorzystaniem obiektu i
              zabezpieczyc srodki na jego DLUGOLETNIA odbudowe, bo tak zaraz sie okaze, ze
              jednak bedzie mial miejsce gruntowny remont ZDK przy Wroclawskiej, bo przeciez
              nie ma zadnych planow przenosin ZDK do zamku...Ponadto owe 100 tys. to w sumie
              kropla w morzu potrzebnych srodkow na odbudowe. Mam nadzieje, ze jednak dobrze
              wszystko przemysleliscie i moje obawy sa plonne.

              Pozdrav
Pełna wersja