Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek...

09.07.05, 01:30
a jakiego nastepnego nicka bedziesz uzywal? Moze Pepe, Mapet, Joker albo Pszendza?
Ano niewtajamniczonym musze wyjasnic, ze nicku PEKO uzywa nie kto inny jak sam
informatyk Starostwa Andrzej Buczyński, ktorego blekitny bolid zwany Blue
Boxem posiada spoilery godne skrzydel Wing Commandera i cale 23 KM pod maska,
oops, pod tylnia klapa, bo to Fiat Maluch. To on jest tworca powiatowych stron
jak rowniez jego internetowa tworczosc prezentowana byla na lamach Gazety
Regionalnej. Teraz pojawiaja sie na forum wpisy opatrzone nickiem molonek,
czyli wlasciciela pomaranczowego bolidu z pogieta maska (juz wyszpachlowana?)
produkcji Fiat AutoPoland w Tychach, tyle ze nie wiem czy spotkal nas zaszczyt
masowego zainteresowania forum fanow tuningu czy raczej pan Andrzej vel. PEKO
uzywa nickow swoich kolegow. Andrzeju jak to w koncu jest?
    • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 10:35
      croolick napisał:

      > a jakiego nastepnego nicka bedziesz uzywal? Moze Pepe, Mapet, Joker albo
      Pszend
      > za?
      > Ano niewtajamniczonym musze wyjasnic, ze nicku PEKO uzywa nie kto inny jak sam
      > informatyk Starostwa Andrzej Buczyński,

      Ale z Ciebie detektyw, dopiero teraz na to wpadłeś? takiego nicka stosuję od
      wielu lat.
      Czy naprawdę wszyscy na tym forum czekali tylko na to, żeby odkryć, kim jestem
      naprawdę?
      Toż przecież wystarczyło zapytać!

      No ale skoro już część prezentacji mamy za sobą to ja poproszę Cię o
      przedstawienie się. Chyba nie wstydzisz się swojego nazwiska?

      > ktorego blekitny bolid zwany Blue
      > Boxem posiada spoilery godne skrzydel Wing Commandera i cale 23 KM pod maska,
      > oops, pod tylnia klapa, bo to Fiat Maluch. To on jest tworca powiatowych stron
      > jak rowniez jego internetowa tworczosc prezentowana byla na lamach Gazety
      > Regionalnej.

      Tu wykazałeś się tekściarstwem zakompleksionego anonimowego 13-latka, który o
      temacie może tylko tyle powiedzieć (i nic więcej).

      > Andrzeju jak to w koncu jest?
      Dlaczego miałbym używać kilku nicków, Ty tak robisz?
      Skoro jeszcze się nie znamy, to może Panie Andrzeju?

      Ciekaw jestem Twojego następnego wpisu.
      Będę bacznie obserwował, co podpowie Ci kultura wyniesiona z domu?
      • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 16:50
        p_e_k_o napisał:

        > Ale z Ciebie detektyw, dopiero teraz na to wpadłeś? takiego nicka stosuję od
        > wielu lat.
        > Czy naprawdę wszyscy na tym forum czekali tylko na to, żeby odkryć, kim jestem
        > naprawdę?
        > Toż przecież wystarczyło zapytać!

        Dziwne, ze nie ujawniles Swojej tozsamosci w watku "Powiat bierze sie za
        turystyke", wtedy Pawel nie tracil by czasu na jalowe dysputy i wogole Twoje
        stanowsko stalo by sie dla wszystkich jasne. A tak kreowales sie na bezstronego ...

        > No ale skoro już część prezentacji mamy za sobą to ja poproszę Cię o
        > przedstawienie się. Chyba nie wstydzisz się swojego nazwiska?

        Nie, nie wstydze sie, pobawmy sie dalej. Swojego nicka uzywam w internecie od
        jakis 7 lat, czesto mozna go znalezc obok mojego nazwiska, wystarczy poszperac w
        sieci. Zobaczymy jaki z Ciebie detektyw :-)

        > Tu wykazałeś się tekściarstwem zakompleksionego anonimowego 13-latka, który o
        > temacie może tylko tyle powiedzieć (i nic więcej).

        Wiesz ja nawet nie chce sie znac na tym temacie, tak jak nie zamierzam byc
        specjalista od hip-hopu czy tanca disco-polo. Dla mnie caly ten "tuning" aus
        Detuschland to wiocha i obciach. Takie jest moje zdanie i tego nie kryje.
        Fajnie, ze sie zrzeszacie, bo bliska memu sercu jest kazda dzialnosc z zakresu
        NGO. Zrobiles swietna technicznie stronke, ale mnie to zupelnie nie bawi a po
        prostu smieszy i stad te zlosliwe docinki od ktorych trudno mi sie powstrzymac,
        zwlaszcza wobec Waszego malkontenctwa.

        > Dlaczego miałbym używać kilku nicków, Ty tak robisz?
        > Skoro jeszcze się nie znamy, to może Panie Andrzeju?

        Cos takiego jak netykieta zaklada, ze w sieci zwracamy sie do siebie per ty.

        > Ciekaw jestem Twojego następnego wpisu.
        > Będę bacznie obserwował, co podpowie Ci kultura wyniesiona z domu?

        O widze, ze chowales sie w meksykanskiej albo portorykanskiej rodzinie, bo w
        kulturze latynoskiej jak sie chce kogos zniewazyc to trzeba naublizac matce i
        calej rodzinie ;-)))
        • pawel.zary Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 17:04
          croolick napisał:

          > p_e_k_o napisał:
          >
          > > Ale z Ciebie detektyw, dopiero teraz na to wpadłeś? takiego nicka stosuję
          > od
          > > wielu lat.
          > > Czy naprawdę wszyscy na tym forum czekali tylko na to, żeby odkryć, kim j
          > estem
          > > naprawdę?
          > > Toż przecież wystarczyło zapytać!
          >
          > Dziwne, ze nie ujawniles Swojej tozsamosci w watku "Powiat bierze sie za
          > turystyke", wtedy Pawel nie tracil by czasu na jalowe dysputy i wogole Twoje
          > stanowsko stalo by sie dla wszystkich jasne. A tak kreowales sie na
          bezstronego
          > ...



          Trochę mię "wymęczył" był. Ale staram sie traktowć ludzi poważnie i odpowiadać.
          Nie wiem tylko na ile było w tym zamierzonego udawania "niezrozumienia", a na
          ile faktycznego poszukiwania odpowiedzi?

          • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 18:33
            pawel.zary napisał:

            > Nie wiem tylko na ile było w tym zamierzonego udawania "niezrozumienia", a na
            > ile faktycznego poszukiwania odpowiedzi?

            Wiesz, mimo długiej dyskusji nadal nie znam odpowiedzi na to, dlaczego np.
            historyk Szymczak nie mógłby publikować swoich tekstów na powiatowej stronie
            turystycznej.
        • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 18:19
          croolick napisał:

          > Dziwne, ze nie ujawniles Swojej tozsamosci w watku "Powiat bierze sie za
          > turystyke", wtedy Pawel nie tracil by czasu na jalowe dysputy i wogole Twoje
          > stanowsko stalo by sie dla wszystkich jasne. A tak kreowales sie na
          bezstronego
          > ...

          Uważasz, że była to jałowa dysputa? Przykro mi, że tak to odbierasz i nie
          wyciągasz wniosków.

          > Nie, nie wstydze sie, pobawmy sie dalej. Swojego nicka uzywam w internecie od
          > jakis 7 lat, czesto mozna go znalezc obok mojego nazwiska, wystarczy
          poszperac
          > w
          > sieci. Zobaczymy jaki z Ciebie detektyw :-)

          Może jednak się wstydzisz, a może czegoś się boisz?

          Czy Rafał Marek Szymczak, albo jak kto woli "croolick", ma coś do ukrycia?

          > Wiesz ja nawet nie chce sie znac na tym temacie, tak jak nie zamierzam byc
          > specjalista od hip-hopu czy tanca disco-polo. Dla mnie caly ten "tuning" aus
          > Detuschland to wiocha i obciach.

          To po co się wypowiadasz? Wiesz chociaż co to znaczy "tuning aus Deutschland",
          czy po prostu używasz terminów, których nie rozumiesz ?
          • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 19:06
            p_e_k_o napisał:

            > Uważasz, że była to jałowa dysputa? Przykro mi, że tak to odbierasz i nie
            > wyciągasz wniosków.

            Nie uwazam, ze to byla jalowa gadka, tyle, ze od razu jasny bylby Twoj punkt
            widzenia a wiadomo, jak to mowil klasyk: "punkt widzenia zalezy od punktu
            siedzenia"

            > Czy Rafał Marek Szymczak, albo jak kto woli "croolick", ma coś do ukrycia?

            Nic, dlatego nie ukrywam, kto kryje sie pod nickiem croolick.

            > To po co się wypowiadasz?

            Nie wypowiadam sie na temat waszego hobby, nie wiem jakiego wiadra ocynkowanego
            uzyc na koncowke wydechu, gdzie kupic najlepsze blue-LEDy, gdzie dostac
            najbardziej pretensonalny kolor lakieru, dzie kupic najlepsza szpachle na budowe
            nadkoli i innych bajerow, w ktorym ogrodniczym kupic najepszy "siatex" nie mam
            rowniez pojecia o magicznej mocy magnetyzerow i wkladek K&N ani jak zamontowac
            najbardziej dudniace audio "umcyk-umcyk-umcyk" i jakie obecnie sa najmodniejsze
            naklejki. Dlatego sie o tym nie wypowiadam, natomiast mam swoje zdanie o tuningu
            i mam prawo do oceny tego zjawiska.

            > Wiesz chociaż co to znaczy "tuning aus Deutschland", czy po prostu używasz
            > terminów, których nie rozumiesz ?

            Wiem, ze moda na tiuningowanie jest niewolniczym nasladownictwem ktore przylazlo
            z Niemiec a tzw. "niemiecki tuning" jak jak Wy to nazywacie jest po prostu
            wyzszym stadium tuningu do ktorego Polacy jeszcze nie doszli, bo u nas wciaz
            dominuja gadzety rodem z Biedronki. Moda na tuningowanie dotyczy wlasciwie tylko
            krajow niemieckojezycznych i zapatrzonej w Niemcy Europy Wschodniej w innych
            krajach europejskich nie jest tak rozpowszechniona, ze wzgledu na lepsze
            poczucie gustu i smaku. Wystarczy porownac projekty tuningowe wloskiego Cadamuro
            w porownaniu festyniarstwem spod znaku Jacky...
            • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 19:33
              croolick napisał:

              > Nie uwazam, ze to byla jalowa gadka, tyle, ze od razu jasny bylby Twoj punkt
              > widzenia a wiadomo, jak to mowil klasyk: "punkt widzenia zalezy od punktu
              > siedzenia"

              Fajne są te Twoje założenia. Szkoda że niecelne.

              > Nie wypowiadam sie na temat waszego hobby

              No rzeczywiście, wcale się nie wypowiadałeś, nie powiedziałeś ani słowa o
              tuningu, ani o naszych samochodach, pogiętych maskach, Wing Commanderach,
              rozwalaniu aut na trawie... zupełnie nic.

              > > Wiesz chociaż co to znaczy "tuning aus Deutschland", czy po prostu używas
              > z
              > > terminów, których nie rozumiesz ?
              >
              > Wiem, ze moda na tiuningowanie jest niewolniczym nasladownictwem ktore
              przylazl
              > o
              > z Niemiec a tzw. "niemiecki tuning" jak jak Wy to nazywacie jest po prostu
              > wyzszym stadium tuningu do ktorego Polacy jeszcze nie doszli, bo u nas wciaz
              > dominuja gadzety rodem z Biedronki.

              Właśnie po raz kolejny dałeś dowód na to, że nie masz pojęcia o czym mówisz.
              Pozwól, że wyjaśnię. Tzw. "niemiecki tuning" to pewien styl, charakteryzujący
              się głównie czystą i prostą w formie stylistyką nadwozia, bardzo niskim,
              sztywnym zawieszeniem, szerokimi obręczami o małej średnicy, a do tego często
              dochodzą chromowane elementy i mocniejszy silnik. To w przeciwieństwie do
              tzw. "tuningu francuskiego", w którym dominuje sama "kosmiczna" stylistyka
              nadwozia, usupełniona o poważnie zaawansowaną zabudowę audio.

              Moda na tuningowanie dotyczy wlasciwie tylk
              > o
              > krajow niemieckojezycznych i zapatrzonej w Niemcy Europy Wschodniej w innych
              > krajach europejskich nie jest tak rozpowszechniona, ze wzgledu na lepsze
              > poczucie gustu i smaku. Wystarczy porownac projekty tuningowe wloskiego
              Cadamur
              > o
              > w porownaniu festyniarstwem spod znaku Jacky...

              Znowu się mylisz. Taka Francja jest niezłym europejskim zagłębiem tuningowym.
              Nie wspominając już o tym, że do amerykańskiego tuningu Europa ma jeszcze
              baaaaaardzo daleko. A Ty mi tu mówisz o krajach niemieckojęzycznych, ehhhhhh...
              • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 21:25
                p_e_k_o napisał:

                > Właśnie po raz kolejny dałeś dowód na to, że nie masz pojęcia o czym mówisz.

                ile razy mam Ci mowic, ze mnie Wasze hobby nie interesuje?

                > Pozwól, że wyjaśnię. Tzw. "niemiecki tuning" to pewien styl, charakteryzujący
                > się głównie czystą i prostą w formie stylistyką nadwozia, bardzo niskim,
                > sztywnym zawieszeniem, szerokimi obręczami o małej średnicy, a do tego często
                > dochodzą chromowane elementy i mocniejszy silnik.

                I takim czyms zajmuje sie AT-Tuning z Rzeszowa, jedyna firma w Polsce, ktora
                moze sie zblizyc do tego poziomu. Reszta to festyniarstwo.

                > To w przeciwieństwie do tzw. "tuningu francuskiego", w którym dominuje sama
                > "kosmiczna" stylistyka nadwozia, usupełniona o poważnie zaawansowaną zabudowę
                > audio.

                wiesz, jedzilem troche po Francji i stiuningowanych wozow za wielu nie widzialem
                (znacznie, znacznie mniej niz w Niemczech) - o wiele wiecej juz jezdzi ich w
                kolejnych czesciach komedii Taxi.
                Powiadsz, ze sledziles od dawna to forum to moze zuwazyles ten watek a propos
                "fantazyjnego tuningu"?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=149&w=22829669
                Nie wiem czy zatem slyszeliscie o japonskim tuningu - bezposredni link:
                tanetane92.web.infoseek.co.jp/20050116tas2.html
                > Znowu się mylisz. Taka Francja jest niezłym europejskim zagłębiem tuningowym.

                Wiesz dla mnie dywagacje o formach tuningu przypomnja rozwazania pracownikow
                chlewni o rodzajach obornika, wybacz drastyczny przyklad, ale chce bys w koncu
                zrozumial, ze mnie zupelnie nie bawi wasze hobby.

                > Nie wspominając już o tym, że do amerykańskiego tuningu Europa ma jeszcze
                > baaaaaardzo daleko.

                Raczej bardzo dobrze, bo to obciach zupelny a juz te wyscigi na 1/4 mili to
                zupelna wiesniacka rozrywka. Jedyne co z amerykanskiego tuningu lubie to program
                Pimp My Ride na MTV ale ogladam go z racji fascynacji kiczem - ach te wodospady,
                umywaliki, ekspresy do kawy i panele LCD koniecznie z Play Station :-)))

                > A Ty mi tu mówisz o krajach niemieckojęzycznych, ehhhhhh...

                Bo wiem skad ta zaraza do nas przylazla, pamietam jak sie tuning w naszym kraju
                po 1989 r. rodzil...
                • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 22:18
                  croolick napisał:

                  > ile razy mam Ci mowic, ze mnie Wasze hobby nie interesuje?

                  Jest taka dobra zasada - jeśli czegoś nie wiem, albo na czymś się nie znam, to
                  się na ten temat nie wypowiadam, albo najpierw zapytam kogoś, kto ma jakieś
                  pojęcie. Mogę tu zacytować twoje ulubione zdanie - "Nie ucz ojca dzieci
                  robić" :)

                  > > Pozwól, że wyjaśnię. Tzw. "niemiecki tuning" to pewien styl, charakteryzu
                  > jący
                  > > się głównie czystą i prostą w formie stylistyką nadwozia, bardzo niskim,
                  > > sztywnym zawieszeniem, szerokimi obręczami o małej średnicy, a do tego cz
                  > ęsto
                  > > dochodzą chromowane elementy i mocniejszy silnik.
                  >
                  > I takim czyms zajmuje sie AT-Tuning z Rzeszowa, jedyna firma w Polsce, ktora
                  > moze sie zblizyc do tego poziomu. Reszta to festyniarstwo.

                  Niemiecki tuning, to nie jest wzorzec tylko jedna z odmian.
                  W Polsce jest trochę profesjonalnych firm zajmujących się nie tylko stylingiem,
                  ale mechaniką i elektroniką.

                  > wiesz, jedzilem troche po Francji i stiuningowanych wozow za wielu nie
                  widziale
                  > m
                  > (znacznie, znacznie mniej niz w Niemczech) - o wiele wiecej juz jezdzi ich w
                  > kolejnych czesciach komedii Taxi.

                  To słabo patrzyłeś. Dowodem tego może być chociażby jedna z ważniejszych imprez
                  w branży - Paris Tuning Show.

                  > Wiesz dla mnie dywagacje o formach tuningu przypomnja rozwazania pracownikow
                  > chlewni o rodzajach obornika, wybacz drastyczny przyklad, ale chce bys w koncu
                  > zrozumial, ze mnie zupelnie nie bawi wasze hobby.

                  Twoja wiedza o znaczeniu obornika w rolnictwie jest podobna do tej o tuningu.

                  > Raczej bardzo dobrze, bo to obciach zupelny a juz te wyscigi na 1/4 mili to
                  > zupelna wiesniacka rozrywka.

                  Widzę, że nie zdajesz sobie sprawy, jak zaawansowany technologicznie jest
                  tuning amerykański. Wiele części to tworzenia naprawdę mocnych maszyn sprowadza
                  się właśnie z USA. Zresztą nie tylko do aut amerykańskich, także do
                  europejskich i japońskich.

                  > Jedyne co z amerykanskiego tuningu lubie to progra
                  > m
                  > Pimp My Ride na MTV ale ogladam go z racji fascynacji kiczem - ach te
                  wodospady
                  > ,
                  > umywaliki, ekspresy do kawy i panele LCD koniecznie z Play Station :-)))

                  Akurat ten program niewiele ma wspólnego z tuningiem. To po prostu tania
                  rozrywka dla małolatów. Szkoda życia na oglądanie tego festynu. Nikt przy
                  zdrowych zmysłach nie zamontuje sobie w aucie maszyny do robienia baniek
                  mydlanych.
                  • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 23:00
                    p_e_k_o napisał:

                    > Jest taka dobra zasada - jeśli czegoś nie wiem, albo na czymś się nie znam, to
                    > się na ten temat nie wypowiadam, albo najpierw zapytam kogoś, kto ma jakieś
                    > pojęcie. Mogę tu zacytować twoje ulubione zdanie - "Nie ucz ojca dzieci
                    > robić" :)

                    Wiesz, ja uwazam, ze znam sie troche na samochodach i dlatego nie bdziesz mi
                    mowil o czym moge a o czym nie wypowiadac. Przerabiacie samochody i w takim
                    kotekscie bede sie o tym wypowiadal.

                    > Niemiecki tuning, to nie jest wzorzec tylko jedna z odmian.

                    No popatrz a na relacjach z niemieckich imprez tuningowych kroluja pojazdy jak
                    zywcem przypominajace Wasze. Zatem pryszczate Aryjczyki w wiekszosci w takim
                    razie nie wiedza co to jest "niemiecki tuning", czyli te ich wszystkie Golfy czy
                    Polowki to "polnische tunning"? ;-)

                    > W Polsce jest trochę profesjonalnych firm zajmujących się nie tylko
                    > stylingiem,

                    haha, jak to mi sie podoba "styling", niech drzy Pininfarina, Giugiaro, I.DE.A,
                    Bangle i inni! Oto stylistami sa dzis tunigowcy :-)

                    > ale mechaniką

                    Poza AT-Tuning, reszta potrafi co najwyzaj zamontowac pakiet ktorejs z
                    zachodnich firm tuningowych

                    > i elektroniką.

                    chciales powiedzies "hosztaplerzy chipowi"?

                    > To słabo patrzyłeś.

                    A co wypatrzyles wiecej?

                    > Dowodem tego może być chociażby jedna z ważniejszych imprez w branży - Paris
                    > Tuning Show.

                    A u nas sa targi motoryzacyjne w Dzonkowie, czy to znaczy, ze Polska jest potega
                    motoryzacyjna?

                    > Twoja wiedza o znaczeniu obornika w rolnictwie jest podobna do tej o tuningu.

                    zgadzam sie z Toba

                    > Widzę, że nie zdajesz sobie sprawy, jak zaawansowany technologicznie jest
                    > tuning amerykański. Wiele części to tworzenia naprawdę mocnych maszyn
                    > sprowadza się właśnie z USA. Zresztą nie tylko do aut amerykańskich, także do
                    > europejskich i japońskich.

                    NoS (tez mi rewelacja - wynalazek z II wojny swiatowej) i co jeszcze? Bo reszta
                    czy to kute tloki czy specjalne walki rozrzadu to w wiekszosci do niewysilonych
                    amerykanskich silnikow a i amerykanskie zawiechy podbne lozek wodnych dowolnie
                    mozna usztywniac ale co z tego? Kazda swine mozna jak Kargul i Pawlakiem
                    przemalowac na dzika ale nim nigdy nie bedzie. Zreszta wiadomo, ze tuning w
                    Stanach to potega, bo ich samochgody sa wyjatkowo tandetne i mozna a nawet
                    trzeba je przerabiac a to najbardziej zmotoryzowany kraj swiata.
                    • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 00:04
                      croolick napisał:

                      > Wiesz, ja uwazam, ze znam sie troche na samochodach i dlatego nie bdziesz mi
                      > mowil o czym moge a o czym nie wypowiadac. Przerabiacie samochody i w takim
                      > kotekscie bede sie o tym wypowiadal.

                      Ależ oczywiście, możesz wypowiadać sie na każdy temat, co najwyżej ktoś będzie
                      miał niezły ubaw.

                      > haha, jak to mi sie podoba "styling", niech drzy Pininfarina, Giugiaro,
                      I.DE.A,
                      > Bangle i inni! Oto stylistami sa dzis tunigowcy :-)

                      A co powiesz o firmie tuningowej AMG, która poprawia wygląd i osiągi Mercedesa?
                      To też styliści.
                      Tylko nie pisz maila do Mercedesa, żeby drżeli z nieopkoju. Oni o tym wiedzą,
                      bo to ich tuner fabryczny :)

                      > Poza AT-Tuning, reszta potrafi co najwyzaj zamontowac pakiet ktorejs z
                      > zachodnich firm tuningowych

                      Zadziwiająca wiedza, jak na kogoś kto się wogóle tuningiem nie interesuje :)

                      > > i elektroniką.
                      > chciales powiedzies "hosztaplerzy chipowi"?

                      Masz na myśli krakowski V-Tech, warszawski Chiptronic, czy oporniki sprzedawane
                      na Allegro?

                      > A co wypatrzyles wiecej?

                      Nie wiem jak Ty, ale ja kilka widziałem.

                      > A u nas sa targi motoryzacyjne w Dzonkowie, czy to znaczy, ze Polska jest
                      poteg
                      > a
                      > motoryzacyjna?

                      Porównujesz lokalną imprezkę do dużego przedsięwzięcia w Paryżu? - bez sensu.

                      > Zreszta wiadomo, ze tuning w
                      > Stanach to potega, bo ich samochgody sa wyjatkowo tandetne i mozna a nawet
                      > trzeba je przerabiac a to najbardziej zmotoryzowany kraj swiata.

                      Skąd to mylne założenie, że Amerykanie tuningują tylko amerykańskie samochody?

                      Proszę Cię Rafałku, nie wygłupiaj się już więcej i nie opowiadaj tych swoich
                      dziwnych historii o tuningu. Jeszcze ktoś to przeczyta i będzie takie głupoty
                      powtarzał "bo na forum pisali".

                      Napisz lepiej coś ciekawego o historii, w tym podobno jesteś mocny.
                      Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - z przyjemnością nauczę się czegoś nowego.
                      • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 00:58
                        p_e_k_o napisał:

                        > A co powiesz o firmie tuningowej AMG, która poprawia wygląd i osiągi ?
                        > To też styliści.

                        Tez mi poprawianie wygladu - felgi i plastiki, co do mechaniki to zgoda. Tyle,
                        ze powiedz mi ilu w Polsce ludzi ma Mesia AMG a ilu tjuninkofcow ma po prostu
                        przyklejona plakietke AMG? Albo jak ma sie liczba beemeek z M na klapie do
                        faktycznie jezdzacych po Polsce wyrobow M GmbH?
                        To juz ci z Brabusa sa wiekszymi specjalistami od "stylingu", bo gwiazdeczke
                        usuwaja i swoj znaczek oraz nowy siatex zawsze wstawiaja ;-)

                        > Tylko nie pisz maila do Mercedesa, żeby drżeli z nieopkoju. Oni o tym wiedzą,
                        > bo to ich tuner fabryczny :)

                        Nie mow, naprawde? ;-)

                        > Zadziwiająca wiedza, jak na kogoś kto się wogóle tuningiem nie interesuje :)

                        bo tych ludzi znam, widzielem ich wyroby w akcji. Ponadto ogladam Czas Tuningu
                        na TVN Turbo i widze jaki zenujacy jest poziom polskich "tunerow" (prowdzacego
                        rowniez)

                        > Masz na myśli krakowski V-Tech, warszawski Chiptronic, czy oporniki
                        > sprzedawane na Allegro?

                        Do tego sie chiptuning we naszym kraju sprowadza.

                        > Nie wiem jak Ty, ale ja kilka widziałem.

                        Ja tez widzialem kilka ale jak napisalem we wczesniejszym poscie jest ich o
                        wiele, wiele mniej niz w Niemczech

                        > Porównujesz lokalną imprezkę do dużego przedsięwzięcia w Paryżu? - bez sensu.

                        Znowu nie rozumiesz zartu

                        > Skąd to mylne założenie, że Amerykanie tuningują tylko amerykańskie samochody?

                        Pewnie, ze tuninguja tez japonskie wozy ale wieksze mozliwosci daja amerykanskie
                        samochody (niewysilone silniki i fatalne zawieszenia) i stad rynek tuningu
                        amerykanskich wozow jest zancznie wiekszy niz japonskich.

                        > Proszę Cię Rafałku, nie wygłupiaj się już więcej i nie opowiadaj tych swoich
                        > dziwnych historii o tuningu. Jeszcze ktoś to przeczyta i będzie takie głupoty
                        > powtarzał "bo na forum pisali".

                        Nic nie szkodzi, skoro wielu nastolatkow powtarza glupoty, mowiac: "bo tak na
                        buluboksie pisali"

                        > Napisz lepiej coś ciekawego o historii, w tym podobno jesteś mocny.

                        Podobno. Nic pewnego.

                        > Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - z przyjemnością nauczę się czegoś nowego.

                        ja ucze sie cale zycie a nie tylko wtedy gdy mam na to ochote
                        • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 01:31
                          croolick napisał:

                          > Tez mi poprawianie wygladu - felgi i plastiki, co do mechaniki to zgoda. Tyle,
                          > ze powiedz mi ilu w Polsce ludzi ma Mesia AMG a ilu tjuninkofcow ma po prostu
                          > przyklejona plakietke AMG? Albo jak ma sie liczba beemeek z M na klapie do
                          > faktycznie jezdzacych po Polsce wyrobow M GmbH?

                          Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Podejrzewam, że nikt nie prowadzi takich
                          statystyk. A ty wiesz?

                          > To juz ci z Brabusa sa wiekszymi specjalistami od "stylingu", bo gwiazdeczke
                          > usuwaja i swoj znaczek oraz nowy siatex zawsze wstawiaja ;-)

                          Powalająca jest raczej ich mechanika. Na przykład Brabus E V12 - 630 KM i 1000
                          Nm momentu w rodzinnej limuzynie. To robi wrażenie.

                          > > Tylko nie pisz maila do Mercedesa, żeby drżeli z nieopkoju. Oni o tym wie
                          > dzą,
                          > > bo to ich tuner fabryczny :)
                          > Nie mow, naprawde? ;-)

                          Naprawdę.

                          > > Zadziwiająca wiedza, jak na kogoś kto się wogóle tuningiem nie interesuje
                          > :)
                          >
                          > bo tych ludzi znam, widzielem ich wyroby w akcji. Ponadto ogladam Czas Tuningu
                          > na TVN Turbo i widze jaki zenujacy jest poziom polskich "tunerow" (prowdzacego
                          > rowniez)

                          Zapewniam Cię, że oglądanie Czsu Tuningu i "Odpicuj moją brykę" na MTV nie da
                          Ci pełnego obrazu tego zagadnienia.

                          > > Masz na myśli krakowski V-Tech, warszawski Chiptronic, czy oporniki
                          > > sprzedawane na Allegro?
                          > Do tego sie chiptuning we naszym kraju sprowadza.

                          Tzn. do czego? Co masz do zarzucenia dokonaniom V-Techu, czy Chiptronica?

                          > Nic nie szkodzi, skoro wielu nastolatkow powtarza glupoty, mowiac: "bo tak na
                          > buluboksie pisali"

                          A które to konkretnie informacje zamieszczone na blueboxie uważasz za
                          nieprawdziwe? Konkrety poproszę jeśli łaska.

                          > ja ucze sie cale zycie a nie tylko wtedy gdy mam na to ochote
                          Efektów, przynajmniej w tym miejscu, jak na razie nie zauważam.
                          • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 01:50
                            p_e_k_o napisał:

                            > Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Podejrzewam, że nikt nie prowadzi takich
                            > statystyk. A ty wiesz?

                            Przejdz sie po Zarach zobaczysz ile to ludzie eMek maja :-)))

                            > Powalająca jest raczej ich mechanika.

                            kurna, znowu nie chwyciles dowcipu :-(

                            > Zapewniam Cię, że oglądanie Czsu Tuningu i "Odpicuj moją brykę" na MTV nie da
                            > Ci pełnego obrazu tego zagadnienia.

                            Ile razy mam Ci powtarzac, ze nie interesuje mnie wasze hobby. To co przypadkiem
                            zobacze rejestruje w mej pamieci.

                            > Tzn. do czego? Co masz do zarzucenia dokonaniom V-Techu, czy Chiptronica?

                            bo to jest sciemnianie - mierza moc na silniku a nie na kolach, ponadto jak z
                            zywotnoscia silnikow?

                            > A które to konkretnie informacje zamieszczone na blueboxie uważasz za
                            > nieprawdziwe? Konkrety poproszę jeśli łaska.

                            Cytujesz bezreflerksyjnie artykuly z Auto-Moto i Auto Tunig Swita gdzie piszacy
                            nawet nie potrafia nazwac tego o czym pisza, naduzywajac cudzyslowia np.
                            "hermetycznych", "wpisywanie", "środkowych" etc. Ponadto ciagle te cholerne
                            magnetyzery czy jakies w szopie robione strumienice to czysta szarlataneria.

                            > Efektów, przynajmniej w tym miejscu, jak na razie nie zauważam.

                            A bede musial przed Toba zdawac jakies egzaminy? Wstawisz mi cenzurke jak sie
                            poprawie? :-P
                            • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 09:07
                              croolick napisał:

                              > Przejdz sie po Zarach zobaczysz ile to ludzie eMek maja :-)))

                              No ile, nie przypominam sobie żebym widział jakieś straszne ilości eMek.

                              > > Powalająca jest raczej ich mechanika.
                              >
                              > kurna, znowu nie chwyciles dowcipu :-(

                              Aha, rozumiem, te bzdury, które wypisujesz to dowcipy.

                              > > Zapewniam Cię, że oglądanie Czsu Tuningu i "Odpicuj moją brykę" na MTV ni
                              > e da
                              > > Ci pełnego obrazu tego zagadnienia.
                              >
                              > Ile razy mam Ci powtarzac, ze nie interesuje mnie wasze hobby. To co
                              przypadkie
                              > m
                              > zobacze rejestruje w mej pamieci.

                              Zobaczysz coś przypadkiem i na podstawie tego wypowiadasz się o czymś, czego
                              nie znasz. To tak, jakby ktoś uważał się za historyka, bo obejrzał parę
                              programów na Discovery i kilka amerykańskich filmów wojennych.

                              > > Tzn. do czego? Co masz do zarzucenia dokonaniom V-Techu, czy Chiptronica?
                              >
                              > bo to jest sciemnianie - mierza moc na silniku a nie na kolach, ponadto jak z
                              > zywotnoscia silnikow?

                              I po raz kolejny opowiadasz kompletne BZDURY.
                              Firmowe hamownie mierzą właśnie moc na KOŁACH.

                              > Cytujesz bezreflerksyjnie artykuly z Auto-Moto i Auto Tunig Swita gdzie
                              piszacy
                              > nawet nie potrafia nazwac tego o czym pisza, naduzywajac cudzyslowia np.
                              > "hermetycznych", "wpisywanie", "środkowych" etc. Ponadto ciagle te cholerne
                              > magnetyzery czy jakies w szopie robione strumienice to czysta szarlataneria.

                              No patrzcie, nauczyciel historii Rafałek Szymczak wie znacznie więcej o
                              układach dolotowych i wylotowych niż inżynierowie i rajdowcy, którzy od lat
                              zajmują się tym zagadnieniem i stosują te rozwiązania w sporcie samochodowym.

                              > A bede musial przed Toba zdawac jakies egzaminy? Wstawisz mi cenzurke jak sie
                              > poprawie? :-P

                              No co Ty, nie bardzo zależy mi na Twojej edukacji.
                              Pomyśl lepiej, co powiedzą Twoi uczniowie, kiedy przeczytają bzdury, jakie tu
                              wypisujesz.
                              • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 19:34
                                p_e_k_o napisał:

                                > No ile, nie przypominam sobie żebym widział jakieś straszne ilości eMek.

                                Tia? Przeciez emblemat "M" jest najpopularniejszym elementem "tuningowym"
                                lyslych panow w dresiku ;-)

                                > Aha, rozumiem, te bzdury, które wypisujesz to dowcipy.

                                Nie lubie tlumaczyc dowcipow ale skoro nie rozumiesz to musze to zrobic. A
                                zatem, zmiany "stylistyki" wprowadzane przez AMG sa bardzo niewielkie, jedyna
                                rzucajaca sie w oczy zmiana sa felgi i niskoprofilowe ogumienie. Tylko po
                                znaczku na klapie mozna poznac, ze to samochod zmodyfikowany przez AMG.
                                Natomiast dawniej Brabus zawsze podmienial znaczek firmowy na swoj wlasny i
                                modyfikowal wloty powietrza do chlodnicy, stad latwo bylo poznac czy mamy
                                doczynieniia ze zwyklym samochodem, czy dotkietym przez Brabusa. Zatem byli z
                                nich wieksi stylisci" niz z AMG ;-))) No ostatnio to sie zmienilo, ale zeby o
                                tym wiedziec trzeba sie interesowac motoryzacja dluzej niz w Polsce trwa moda na
                                tuning.

                                > Zobaczysz coś przypadkiem i na podstawie tego wypowiadasz się o czymś, czego
                                > nie znasz. To tak, jakby ktoś uważał się za historyka, bo obejrzał parę
                                > programów na Discovery i kilka amerykańskich filmów wojennych.

                                yepp, to w takim razie co trzeba ogladac i czytac by zostac ekspertem tuningu?
                                Pisemka tuningowe, ktore przegladam w saloniku prasowym Kolportera nie odstaja
                                poziomem od informacji w Czasie Tuningu no moze poza wypacykowanymi lafiryndami
                                towarzyszacym imprezom i zdjeciom - te w czasopismach sa odwazniejsze.

                                > I po raz kolejny opowiadasz kompletne BZDURY.
                                > Firmowe hamownie mierzą właśnie moc na KOŁACH.

                                haha, to jakim cudem mozliwy jest taki wzrost osiagow podawanych przez
                                chiptunerow bez modyfikacji ukladu przeniesienia mocy???

                                > No patrzcie, nauczyciel historii Rafałek Szymczak wie znacznie więcej o
                                > układach dolotowych i wylotowych niż inżynierowie i rajdowcy, którzy od lat
                                > zajmują się tym zagadnieniem i stosują te rozwiązania w sporcie samochodowym.

                                Mam tez wyksztalcenie techniczne. Podaj mi nazwisko autorytetu, ktory moglby
                                potwierdzic wzrost osiagow dzieki magnetyzerom. Wiem, ze nie podasz mi zadnego
                                tak jak zaden naukowiec nie poprze swym autorytetem magicznnego dzialania
                                magnesow czy urynoterapii na organizm ludzki. Ponadto za ciency jestescie w
                                uszach, by potrafic stworzyc wlasciwie dzialajaca strumiennice - to robia
                                laboratoria badawcze wielkich firm a nie tunerzy, technicy akrobaci amatorzy.
                                Wiesz ja na domomym komputerze tez moge zaprojektowac prom kosmiczny...

                                > No co Ty, nie bardzo zależy mi na Twojej edukacji.
                                > Pomyśl lepiej, co powiedzą Twoi uczniowie, kiedy przeczytają bzdury, jakie tu
                                > wypisujesz.

                                A co tuning stal wszedl juz do programow nauczania? A moze wykladaja go na
                                uniwersytetach? Moze chocby jakas politechnika? Nie? A to szkoda :-P
                                • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 22:22
                                  croolick napisał:

                                  > Tia? Przeciez emblemat "M" jest najpopularniejszym elementem "tuningowym"
                                  > lyslych panow w dresiku ;-)

                                  Normalnie rozwalają mnie te Twoje wydumane koncepcje. Sam to wymyśliłeś?

                                  > Nie lubie tlumaczyc dowcipow ale skoro nie rozumiesz to musze to zrobic. A
                                  > zatem, zmiany "stylistyki" wprowadzane przez AMG sa bardzo niewielkie, jedyna
                                  > rzucajaca sie w oczy zmiana sa felgi i niskoprofilowe ogumienie.

                                  Poszerzeń nadwozia i większych halumców nie zauważasz? Ciężko też zauwazyć
                                  zmienione wnętrze.

                                  > yepp, to w takim razie co trzeba ogladac i czytac by zostac ekspertem tuningu?
                                  > Pisemka tuningowe, ktore przegladam w saloniku prasowym Kolportera nie odstaja
                                  > poziomem od informacji w Czasie Tuningu no moze poza wypacykowanymi
                                  lafiryndami
                                  > towarzyszacym imprezom i zdjeciom - te w czasopismach sa odwazniejsze.

                                  Jeśli oglądasz tylko lafiryndy to z pewnością twoja wiedza pozostanie na tym
                                  samym poziomie (nie mogłem znaleźć innego słowa niż "poziom").

                                  > > I po raz kolejny opowiadasz kompletne BZDURY.
                                  > > Firmowe hamownie mierzą właśnie moc na KOŁACH.

                                  > haha, to jakim cudem mozliwy jest taki wzrost osiagow podawanych przez
                                  > chiptunerow bez modyfikacji ukladu przeniesienia mocy???

                                  Znowu wychodzą podstawowe braki w wiedzy. Pozwól że wyjaśnię. Każdy przeciętny
                                  samochód projektowany jest w ten sposób, że posiada pewne rezerwy. Nigdy nie
                                  projektuje się układu maksymalnie wysilonego. Modyfikacja elektroniki
                                  sterującej pozwala wykorzystać właśnie te rezerwy. Wzrosty mocy i momentu nie
                                  są na tyle duże, żeby odbić się jakoś niekorzystnie na układzie przeniesienia
                                  napędu. Wszelkie zmiany mieszczą się w konstrukcyjnych możliwościach danego
                                  auta. To jest właśnie korzystanie z rezerw, a nie żaden cud.

                                  > Mam tez wyksztalcenie techniczne. Podaj mi nazwisko autorytetu, ktory moglby
                                  > potwierdzic wzrost osiagow dzieki magnetyzerom. Wiem, ze nie podasz mi zadnego

                                  Mylisz się, podam - wiele na ten temat ma do powiedzenia chociażby inż. Wiesław
                                  Pachoń. Możesz nie wiedzieć o kogo chodzi, przecież nie interesujesz się
                                  tuningiem.

                                  > Ponadto za ciency jestescie w
                                  > uszach, by potrafic stworzyc wlasciwie dzialajaca strumiennice - to robia
                                  > laboratoria badawcze wielkich firm a nie tunerzy, technicy akrobaci amatorzy.

                                  Myślisz że strumienice produkuje się w garażu?
                                  Rozmowa z Tobą przypomina przekonywanie średniowiecznego rycerza, że możliwy
                                  jest lot w kosmos.

                                  > A co tuning stal wszedl juz do programow nauczania? A moze wykladaja go na
                                  > uniwersytetach? Moze chocby jakas politechnika? Nie? A to szkoda :-P

                                  Dobrze że nie wszedł. Jeszcze przez przypadek ktoś zatrudniłby Cię do nauczania
                                  tego przedmiotu. Poza tym tuning ma zbyt wiele dziedzin, żeby go zamknąć w
                                  ramach jednego przemiotu. Do tego potrzeba specjalistów z bardzo wielu
                                  dziedzin - masz tu mechanikę, elektronikę, stylistykę, potrzeba blacharzy,
                                  malarzy , artystów, projektantów, specjalistów od audio, modyfikacji
                                  zawieszenia... Nie ma ludzi od wszystkiego. Nie ma czegoś takiego jak "pan od
                                  tuningu".

                                  Zanim odpowiesz na mój post, dwa razy się zastanów. Wystarczająco dużo bzdur
                                  już napisałeś w tym temacie. Chociaż nie, pisz, dobrze się bawię. Uprzedzając
                                  Twoje uwagi - ja nie mam zamiaru mówić Ci co masz robić. :)
                                  • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 10.07.05, 23:22
                                    p_e_k_o napisał:

                                    > Normalnie rozwalają mnie te Twoje wydumane koncepcje. Sam to wymyśliłeś?

                                    nie, zycie mnie tego nauczylo :-P

                                    > Poszerzeń nadwozia i większych halumców nie zauważasz? Ciężko też zauwazyć
                                    > zmienione wnętrze.

                                    Mowilem o NAJBARDZIEJ RZUCAJACYCH SIE W OCZY zmianach - poszerzenia stosowane
                                    przez firmowych tunerow nie sa zbyt widoczne (wynikaja z autentycznej potrzeby
                                    po zmianie na szersze felg i opon) w przeciwienstwie do fanow wiejskiego
                                    tuningu, ktorzy koniecznie musza z samochodu robic wodolot.

                                    > Jeśli oglądasz tylko lafiryndy to z pewnością twoja wiedza pozostanie na tym
                                    > samym poziomie (nie mogłem znaleźć innego słowa niż "poziom").

                                    Nie ogladam ich dla lafirynd one po prostu sa wpisane w (anty)estetyke tuningu :-P

                                    > Znowu wychodzą podstawowe braki w wiedzy. Pozwól że wyjaśnię. Każdy przeciętny
                                    > samochód projektowany jest w ten sposób, że posiada pewne rezerwy.

                                    Niemozliwe! Einstein, Einstein! Einsteina mamy na forum! ;-)

                                    > Nigdy nie projektuje się układu maksymalnie wysilonego.
                                    > Modyfikacja elektroniki sterującej pozwala wykorzystać właśnie te rezerwy.

                                    pozwol, ze Ci wyjasnie dlaczego tak sie robi: samochod pracuje w roznych
                                    warunkach takze klimatycznych, czasem trzeba gwaltownie przyspieszac, trzeba dac
                                    poprawke na fabryczne tolerancje produkcji seryjnej, czasem wlasciciel chce
                                    ciagnac przyczepe itp. Ograniczenie tego marginesu zawsze oznaczac bedzie
                                    zmieniejszenie zywotnosci i awrie slabego ogniwa - jesli chcesz wzmocnic uklad
                                    musisz wzmocnic wszystkie jego elementy. Wzmacniajac jedynie silnik poprzez
                                    zmiane przebiegu faz rozrzadu czy zwiekszenie cisnienia, co latwo mozna zrobic
                                    chipem musisz wymienic inne elementy, bo nie da sie ustalic sumerycznego zapasu
                                    wytrzymalosci (albo jedynie na niskim pulapie). Miej pewnosc, ze skrocisz
                                    zywotnosc a to walka rozrzadu a to walu, albo zaworow albo innej czesci.

                                    > Wzrosty mocy i momentu nie są na tyle duże, żeby odbić się jakoś niekorzystnie
                                    > na układzie przeniesienia napędu.

                                    Tak sie fanom tuningu wydaje a potem widac stuningowanego Golfa III czy inna
                                    Calibre sprasowana na masce ciezarowki a policja mowi "z nieustalonych przyczyn
                                    zjechal na przeciwlegly pas jezdni, zderzajac sie czolowo z TIRem" gdy tymczasem
                                    ukrecil sie przeglub...

                                    > Wszelkie zmiany mieszczą się w konstrukcyjnych możliwościach danego
                                    > auta.

                                    A czy producenci podaja "mozliwosci konstrukcyjne"??? NIE. Wiec skad wiesz, ze
                                    nie przekroczyles "mozliwosci konstrukcyjnych"? Czasem sie udaje a czasem
                                    nie...Pamietaj ponadto o roznicach pomiedzy konkretnymi egzemplazami a ponadto
                                    producenci dosc czesto zmieniaja poddostwacow czesci a i samochody maja
                                    wmontowane czesci zamienne roznych producentow...

                                    > To jest właśnie korzystanie z rezerw, a nie żaden cud.

                                    To jest raczej hazard. IMHO powinny tak przerobione samochody przechodzic cala
                                    procedure homologacyjna, wszak homologowany byl samochod z "rezerwami", nie?

                                    > Mylisz się, podam - wiele na ten temat ma do powiedzenia chociażby inż.
                                    > Wiesław Pachoń. Możesz nie wiedzieć o kogo chodzi, przecież nie interesujesz
                                    > się tuningiem.

                                    Nie interesuje sie tuningiem to fakt ale goscia znam! Pisywal do dzialu
                                    motoryzacyjnego Gazety Wyborczej ale przeciez on nie konstruuje magnetyzerow a
                                    tylko sie nimi od dawna pasjonuje. Pamietam jak z 10 lat temu pial z zachwytu
                                    nad magnetyzerami z Fabryki Osprzetu Samochodowego z Lodzi. Mialy byc to cud
                                    wynalazki do Polonezow. I co przylezli Koreanczycy i wywalili od razu do
                                    smietnika te bajery, co za glupcy! Gdyby podchwycili pomysl polskiej mysli
                                    technicznej + jeszcze turbinka Kowalskiego to dzis Daewoo kupilo by
                                    zbankrutowane GM a nie odwrotnie ;-)))

                                    > Dobrze że nie wszedł. Jeszcze przez przypadek ktoś zatrudniłby Cię do
                                    > nauczania tego przedmiotu.

                                    nie sadze, jak juz mowilem hip-hop, filmy z Dolfem Lungrenem, Wrestling czy
                                    Disco - Polo i tuning mnie nie interesuja.

                                    > Poza tym tuning ma zbyt wiele dziedzin, żeby go zamknąć w
                                    > ramach jednego przemiotu. Do tego potrzeba specjalistów z bardzo wielu
                                    > dziedzin - masz tu mechanikę, elektronikę, stylistykę, potrzeba blacharzy,
                                    > malarzy , artystów, projektantów, specjalistów od audio, modyfikacji
                                    > zawieszenia... Nie ma ludzi od wszystkiego.

                                    No w morde, to naszych tunerow czeka wielka kariera! Czy w Ferrari, Aston
                                    Martinie czy chocby w Lotusie wiedza o tak wybitnych, wszechstronnych
                                    specjalistach??? Eh, wiadomo czemu sie Schumacherowi nie wiedzie! Ta werdna
                                    scuderia Ferrari nie chce mu zamontowac magnetyzerow!!! ;-)))

                                    > Chociaż nie, pisz, dobrze się bawię.

                                    Ja rowniez! Nie ma nic zabawniejszego niz nadety ton w obronie czegos co jest
                                    jedynie szczeniacka zabawa :-)))
                                    • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 11.07.05, 00:10
                                      croolick napisał:

                                      > nie, zycie mnie tego nauczylo :-P

                                      Jak pożyjesz tyle lat co ja to może więcej Cię nauczy :-P

                                      > Mowilem o NAJBARDZIEJ RZUCAJACYCH SIE W OCZY zmianach - poszerzenia stosowane
                                      > przez firmowych tunerow nie sa zbyt widoczne (wynikaja z autentycznej potrzeby
                                      > po zmianie na szersze felg i opon) w przeciwienstwie do fanow wiejskiego
                                      > tuningu, ktorzy koniecznie musza z samochodu robic wodolot.

                                      Wodoloty robi między innymi firma Rinspeed pod kierownictwem Szwajcara Franka
                                      M. Rinderknechta i powiem ci, że wcale nie polega to na poszerzaniu nadkoli.
                                      Jesli ktoś decyduje się na zwiększenie rozstawu kół, to siłą rzeczy musi
                                      poszerzyć nadwozie. Wystające koła są zakazane przez przepisy.

                                      > Nie ogladam ich dla lafirynd one po prostu sa wpisane w (anty)estetyke
                                      tuningu
                                      > :-P

                                      Antyestetyka. Nie podobają Ci się zgrabne dziewczyny? - to raczej nie jest
                                      normalne. No, ale nie wnikam ;-)

                                      > Niemozliwe! Einstein, Einstein! Einsteina mamy na forum! ;-)

                                      To prawda ;)

                                      > pozwol, ze Ci wyjasnie dlaczego tak sie robi: samochod pracuje w roznych
                                      > warunkach takze klimatycznych, czasem trzeba gwaltownie przyspieszac, trzeba
                                      da
                                      > c
                                      > poprawke na fabryczne tolerancje produkcji seryjnej, czasem wlasciciel chce
                                      > ciagnac przyczepe itp. Ograniczenie tego marginesu zawsze oznaczac bedzie
                                      > zmieniejszenie zywotnosci i awrie slabego ogniwa - jesli chcesz wzmocnic uklad
                                      > musisz wzmocnic wszystkie jego elementy. Wzmacniajac jedynie silnik poprzez
                                      > zmiane przebiegu faz rozrzadu czy zwiekszenie cisnienia, co latwo mozna zrobic
                                      > chipem musisz wymienic inne elementy, bo nie da sie ustalic sumerycznego
                                      zapasu
                                      > wytrzymalosci (albo jedynie na niskim pulapie). Miej pewnosc, ze skrocisz
                                      > zywotnosc a to walka rozrzadu a to walu, albo zaworow albo innej czesci.

                                      Rezerwy wynikają z innych przyczyn. Silnik pracuje często, pomimo uszkodzenia
                                      elementów sterowania, zasilany jest podłym paliwem, niektórzy stosują materiały
                                      eksploatacyjne słabej jakości, nie wymieniają ich zgodnie z zaleceniami
                                      producenta. Właśnie na takie "kiepskie warunki pracy" tworzy się tą rezerwę.

                                      Dodatkowo posłużę się cytatem z V-Techu:
                                      "Samochód musi wykazać się niskim zużyciem paliwa - ale ponieważ normy
                                      określają dla jakich prędkości ( 90 i 120 km/h), producenci cierpliwie
                                      ograniczają osiągi i zużycie paliwa przy tych prędkościach na 4 i 5 biegu
                                      wytwarzając sztuczne "dziury w gazie". Duże ograniczenia dla obrotów poniżej
                                      3000 mają na celu poprawienie osiągu w cyklu miejskim - auto jednak traci
                                      znacznie na elastyczności.
                                      Opłaty za samochody w Europie Zachodniej są uzależnione od mocy silnika, stąd
                                      większość aut oferowanych na rynku niemieckim ma mniejszą moc niż ich
                                      odpowiedniki na rynki japońskie czy amerykańskie - choć taki sam moment
                                      obrotowy. Silniki Hondy 1.4 Vtec oferowane w Niemczech mają moc ok. 75 KM, w
                                      Polsce natomiast już 75 lub 90 KM. W Japonii ten sam silnik rozwija 100 KM."

                                      Mam nadzieję, że to wyjaśnia zagadnienie "rezerw".

                                      > Tak sie fanom tuningu wydaje a potem widac stuningowanego Golfa III czy inna
                                      > Calibre sprasowana na masce ciezarowki a policja mowi "z nieustalonych
                                      przyczyn
                                      > zjechal na przeciwlegly pas jezdni, zderzajac sie czolowo z TIRem" gdy
                                      tymczase
                                      > m
                                      > ukrecil sie przeglub...

                                      Podaj mi konkretny przykład sytuacji kiedy to ktoś ukręcił przegub przez
                                      zamontowany chip i wpadł na tira. Albo po prostu nie opowiadaj takich bajek.

                                      > To jest raczej hazard. IMHO powinny tak przerobione samochody przechodzic cala
                                      > procedure homologacyjna, wszak homologowany byl samochod z "rezerwami", nie?

                                      Jeśli zmienisz rozbitą szybę na inną posiadającą atest, to nie muszisz całego
                                      auta poddawać od nowa procesowi homologacji, nieprawdaż?

                                      > Ja rowniez! Nie ma nic zabawniejszego niz nadety ton w obronie czegos co jest
                                      > jedynie szczeniacka zabawa :-)))

                                      Dla Ciebie tuning to szczeniacka zabawa? Powiedz to ludziom z AMG, Brabusowi,
                                      Carlssonowi, Hamannowi... powiedz to wszystkim konstruktorom aut budowanych w
                                      specyfikacji WRC, wszystkim, którzy przygotowują auta do sportu samochodowego.
                                      Powiedz im, że to co robią, to szczeniacka zabawa. Niech lepiej zajmą się
                                      szydełkowaniem, a nie tuningiem.

                                      Nie ma nic zabawniejszego, niż nauczyciel, ktory pomimo braku wiedzy, usilnie
                                      stara się "nauczać".
                                      • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 11.07.05, 00:56
                                        p_e_k_o napisał:

                                        > Jak pożyjesz tyle lat co ja to może więcej Cię nauczy :-P

                                        Dziwne, bo znam Cie z podstawowki (nie, nie bylem wtedy nauczycielem) :-P

                                        > Wodoloty robi między innymi firma Rinspeed pod kierownictwem Szwajcara Franka
                                        > M. Rinderknechta i powiem ci, że wcale nie polega to na poszerzaniu nadkoli.

                                        Rinspeed to robi rozne cuda i w zadnym razie nie mozna tego kwalifikowac jako
                                        tuning.

                                        > Jesli ktoś decyduje się na zwiększenie rozstawu kół, to siłą rzeczy musi
                                        > poszerzyć nadwozie. Wystające koła są zakazane przez przepisy.

                                        No, ba ale nasi tjuninkofcy maja fantazje rodem z Monster Garage i koniecznie
                                        musza miec opony szerokosci tych z F1 (problemem jest tylko nieustandaryzowana
                                        szerokosc kolein w naszym kraju ;-) - to byl zart). Wystarczy popatrzec na co
                                        niektore wodoloty z waszej galerii.

                                        > Antyestetyka. Nie podobają Ci się zgrabne dziewczyny? - to raczej nie jest
                                        > normalne. No, ale nie wnikam ;-)

                                        Po prostu "blachary", mnie nie kreca. Geschmack sache.

                                        > Rezerwy wynikają z innych przyczyn. Silnik pracuje często, pomimo uszkodzenia
                                        > elementów sterowania, zasilany jest podłym paliwem, niektórzy stosują
                                        > materiały eksploatacyjne słabej jakości, nie wymieniają ich zgodnie z
                                        > zaleceniami producenta. Właśnie na takie "kiepskie warunki pracy" tworzy się
                                        > tą rezerwę.

                                        Wymieniles po prostu te rzeczy ktorych nie chcialo mi sie wymieniac a o ktorych
                                        zapomniaja tiuningowcy

                                        > Dodatkowo posłużę się cytatem z V-Techu:
                                        > "Samochód musi wykazać się niskim zużyciem paliwa - ale ponieważ normy
                                        > określają dla jakich prędkości ( 90 i 120 km/h), producenci cierpliwie
                                        > ograniczają osiągi i zużycie paliwa przy tych prędkościach na 4 i 5 biegu
                                        > wytwarzając sztuczne "dziury w gazie". Duże ograniczenia dla obrotów poniżej
                                        > 3000 mają na celu poprawienie osiągu w cyklu miejskim - auto jednak traci
                                        > znacznie na elastyczności.
                                        > Opłaty za samochody w Europie Zachodniej są uzależnione od mocy silnika, stąd
                                        > większość aut oferowanych na rynku niemieckim ma mniejszą moc niż ich
                                        > odpowiedniki na rynki japońskie czy amerykańskie - choć taki sam moment
                                        > obrotowy. Silniki Hondy 1.4 Vtec oferowane w Niemczech mają moc ok. 75 KM, w
                                        > Polsce natomiast już 75 lub 90 KM. W Japonii ten sam silnik rozwija 100 KM."
                                        >
                                        > Mam nadzieję, że to wyjaśnia zagadnienie "rezerw".

                                        Belkot. Juz samo gdanie o "elastycznosci", czyli glupocie rozpowszchnionej w
                                        mediach dyskwalifikuje ten teskt. Nie ma czegos takiego jak "elastycznosc" -
                                        silnik musi miec odpowiednie obroty, po to sie biegi zmienia by nie byl zbyt
                                        obciazony (faktem jest, ze co niektore silniki wytrzymuja wiecej ale to zwiazane
                                        jest z duzym momentem obrotowym - jak w ciagniku). Oplaty od mocy powiadasz a ja
                                        bym sie pocial, ze wiekszosci krajow nie od mocy a od pojemnosci sa uzaleznione
                                        oplaty (chociaz nie wiem jak to jest w Niemczech ale wiekszosc europejskich
                                        samochodow w Niemczech jakie znam ma silniki o takiej samej mocy jak w innych
                                        krajach). Mniejsza moc oznacza po prostu wieksza zywotnosc (vide amerykanskie
                                        silniki - mala moc z kazdego dm3). W Japonii przepisy podatkowe wlasciwie
                                        wykluczaja z eksploatacji samochody starsze niz 6 lat, stad Japonczycy moga
                                        spokojnie zylowac silniki, zreszta w Niemczech samochody przejezdzaja
                                        statystycznie wiecej km niz w Japonii.

                                        > Podaj mi konkretny przykład sytuacji kiedy to ktoś ukręcił przegub przez
                                        > zamontowany chip i wpadł na tira. Albo po prostu nie opowiadaj takich bajek.

                                        Nikt w Polsce nie prowadzi porzadnych dochodzen powypadkowych. Tak jest
                                        natomiast w Australii - przerobione samochody musza przechodzic powtorna
                                        homologacje, dziwne? A w polskich statystykach wypadkowych ile % zajmuja
                                        "usterki techniczne", czy aby nie zastanawiajaco malo jak popatrzy sie na to co
                                        po ulicach jezdzi???

                                        > Jeśli zmienisz rozbitą szybę na inną posiadającą atest, to nie muszisz całego
                                        > auta poddawać od nowa procesowi homologacji, nieprawdaż?

                                        Bzdurna analogia. Nawet nie chce mi sie komentowac tego nonsensu.

                                        > Dla Ciebie tuning to szczeniacka zabawa? Powiedz to ludziom z AMG, Brabusowi,
                                        > Carlssonowi, Hamannowi... powiedz to wszystkim konstruktorom aut budowanych w
                                        > specyfikacji WRC, wszystkim, którzy przygotowują auta do sportu samochodowego.

                                        Chlopie to sa wlasnie tunerzy a nie dzieciarnia jarajaca sie widokiem batmobilow
                                        z "GT", "Auto Moto" czy innego badziewia. Co Wy macie wspolnego z wymienionymi
                                        firmami? Czy choc jeden z Was bierze udzial w KJS, czy innych zawodach?
                                        Przygotowanie samochodu do sportu ma sens ale tuning w Polsce to w wiekszosci
                                        zwykle efekciarstwo (czy jak kto woli eufemistycznie "tuning optyczny") i
                                        techniczna sciema na ktorej zarabiaja krocie na naiwniakach producenci
                                        magnetyzerow, chipow, strumiennic i innych gadzetow nic albo niewiele
                                        poprawiajacych (czy wrecz szkodzacych)

                                        > Powiedz im, że to co robią, to szczeniacka zabawa. Niech lepiej zajmą się
                                        > szydełkowaniem, a nie tuningiem.
                                        > Nie ma nic zabawniejszego, niż nauczyciel, ktory pomimo braku wiedzy, usilnie
                                        > stara się "nauczać".

                                        Chlopie, ja niczego nie nauczam, do niczego nie wzywam, wyrazam tylko swoj punkt
                                        widzenia. Rozumiem, ze spotykasz sie po raz pierwszy z osoba, ktora nie zachwyca
                                        sie tuningiem i stad Twoja zalosna reakcja.

                                        pozdrav
                                        • p_e_k_o Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 11.07.05, 21:55
                                          croolick napisał:

                                          > Rinspeed to robi rozne cuda i w zadnym razie nie mozna tego kwalifikowac jako
                                          > tuning.

                                          Znowu się mylisz. Ta firma w modyfikowanych przez siebie pojazdach stosuje
                                          takie zabiegi jak chiciażby zmiany zawieszenia, układu wydechowego, poprawianie
                                          sztywności nadwozia... jeśli to nie jest tuning, to co?

                                          > No, ba ale nasi tjuninkofcy maja fantazje rodem z Monster Garage i koniecznie
                                          > musza miec opony szerokosci tych z F1 (problemem jest tylko nieustandaryzowana
                                          > szerokosc kolein w naszym kraju ;-) - to byl zart). Wystarczy popatrzec na co
                                          > niektore wodoloty z waszej galerii.

                                          To znowu Twoja fantazja. Nie widziałem tam aut z takimi oponami.

                                          > Po prostu "blachary", mnie nie kreca. Geschmack sache.

                                          Każdemu normalnemu mężczyźnie podobają się zgrabne młode kobiety. To po prostu
                                          zgodne z naturą.

                                          > Wymieniles po prostu te rzeczy ktorych nie chcialo mi sie wymieniac a o
                                          ktorych
                                          > zapomniaja tiuningowcy

                                          Albo zapomniałeś, albo nie wiedziałeś (a raczej na to wskazują Twoje poprzednie
                                          posty).

                                          > Belkot.

                                          Czyli znowu nie zrozumiałeś.

                                          > > Podaj mi konkretny przykład sytuacji kiedy to ktoś ukręcił przegub przez
                                          > > zamontowany chip i wpadł na tira. Albo po prostu nie opowiadaj takich baj
                                          > ek.
                                          >
                                          > Nikt w Polsce nie prowadzi porzadnych dochodzen powypadkowych.

                                          Nikt nie prowadzi statystyk, ale Ty widziałeś że samochody po chiptuningu
                                          wypadają z drogi. Nie ma jak mocny wydumany argument.

                                          > Czy choc jeden z Was bierze udzial w KJS, czy innych zawodach?

                                          Owszem.

                                          > Chlopie, ja niczego nie nauczam, do niczego nie wzywam, wyrazam tylko swoj
                                          punk
                                          > t
                                          > widzenia.

                                          Punkt widzenia nie poparty chociażby minimalną wiedzą niewiele jest wart, ot
                                          zwykła paplanina.

                                          > Rozumiem, ze spotykasz sie po raz pierwszy z osoba, ktora nie zachwyc
                                          > a
                                          > sie tuningiem i stad Twoja zalosna reakcja.

                                          Muszę przyznać, że po raz pierwszy spotykam rozmówcę, który potrafi powiedzieć
                                          tyle bzdur na dany temat. Te Twoje wymyślone bajeczki o usterkach, cudach,
                                          hamowniach, itp. są po prostu rozbrajające.
                                          Drogi Rafałku, pewnie po raz pierwszy spotkałeś kogoś, kto śmie pouczać
                                          nauczyciela, stąd Twoje żałosne reakcje. Nie wiem, czy sobie, czy komuś
                                          starałeś się coś udowodnić, ale Ci nie wyszło.

                                          Szczerze mówiąc, to mam już dość wyprowadzania Ciebie za każdym razem z błędu,
                                          bo Ty i tak nie przyjmujesz tego do wiadomości.
                                          Szkoda mojego cennego czasu, życie jest za krótkie.

                                          W związku z powyższym definitywnie kończę z Tobą rozmowę o tuningu. Nie ma
                                          sensu.
                                          • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 12.07.05, 00:17
                                            p_e_k_o napisał:

                                            > Znowu się mylisz. Ta firma w modyfikowanych przez siebie pojazdach stosuje
                                            > takie zabiegi jak chiciażby zmiany zawieszenia, układu wydechowego,
                                            > poprawianie sztywności nadwozia... jeśli to nie jest tuning, to co?

                                            To jest budowa nowych pojazdow w oparciu o pojazdy seryjne - zakres zmian
                                            wykracza poza pojecie tuningu. Tak jak chocby firma StudioTorino, ktora buduje
                                            swe samochody na bazie Porsche. I tak najnowszy model RK Spyder oparty jest na
                                            Porsche 911. No ale co ja bede tlumaczyl, przeciez tjuninkofcy to fachofcy ;-)

                                            > To znowu Twoja fantazja. Nie widziałem tam aut z takimi oponami.

                                            Naprawde, to moze pamiec odswieze?

                                            bluebox.zary.com.pl/auta/golf_2kol/golf2kol.htm
                                            moj ulubiony, wiekszej kichy nie widzialem. W morde, ile trzeba wysilku by tak
                                            schrzanic samochod?

                                            bluebox.zary.com.pl/auta/golf_psz/golfpsz.htm
                                            bluebox.zary.com.pl/auta/golfkrzys/golfkrzys.htm
                                            i kilka innych - jednak ich nie podaje ze wzgledu na troske o wrazliwosc
                                            estetyczna forumowiczow ;-)

                                            > Każdemu normalnemu mężczyźnie podobają się zgrabne młode kobiety. To po prostu
                                            > zgodne z naturą.

                                            Wiesz te dziewczyny niewiele maja wspolnego z natura: silikonowe cycki,
                                            opalenizna z solarium lub samoopalacza, blizny po tradziku pokryte gruba warstwa
                                            pudru, treski, doklejane rzesy i tipsy. Jak mowilem, rzecz gustu.

                                            > Owszem.

                                            Startujecie tymi cudami z waszej galerii? hehehe, wiem ze tego nie da sie zrobic
                                            , bo poodpadaja te wszystkie narosla z zywicy i szpachli a te wszystkie slepe
                                            wloty powietrza do nieistniejacych sprezarek czy chlodnic oleju sprawiaja zbyt
                                            duzy opor powietrza, nie mowiac juz, ze na torze od razu byloby widac ile warte
                                            sa cuda w postaci magnetyzerow :-P

                                            > Punkt widzenia nie poparty chociażby minimalną wiedzą niewiele jest wart, ot
                                            > zwykła paplanina.

                                            Wole moja minimalna wiedze niz wiare w cuda i bzdety z tuningowych pisemek

                                            > Drogi Rafałku, pewnie po raz pierwszy spotkałeś kogoś, kto śmie pouczać
                                            > nauczyciela,

                                            w przeciwienstwie do Ciebie, jak juz wczesniej mowilem, nie uwazam sie za
                                            wlasciciela prawdy objawionej. Czy zawsze, gdy brakuje Ci argumentow musisz
                                            stosowac chwyty poniozej pasa? To wyniosles z domu? (ide Twoja wzorem). Co ma
                                            moj zawod wspolnego z ta dyskusja?

                                            > stąd Twoje żałosne reakcje. Nie wiem, czy sobie, czy komuś
                                            > starałeś się coś udowodnić, ale Ci nie wyszło.

                                            Utwierdzilem sie w swoim przekonaniu, ze tuningiem w tym kraju zajmuja sie
                                            kompletni amatorzy, ktorzy na slepo wierza we wszystko, co im przemysl gadzetow
                                            tuningowych poda na tacy w kolorowych pisemkach. Bawi mnie, ze tjuninkofcy tak
                                            powazne traktuja swoje hobby, nimalze jak akt wiary :-) Kiedy bedzicie
                                            organizowac akty terrorystyczne w obronie dobrego imienia magnetyzerow, szpachli
                                            i zywicy epoksydowej? ;-)

                                            > Szczerze mówiąc, to mam już dość wyprowadzania Ciebie za każdym razem z błędu,
                                            > bo Ty i tak nie przyjmujesz tego do wiadomości.

                                            Trudno przyjac do wiadmosci komunaly i nieprawdy podawane we wspomnianych pisemkach

                                            > Szkoda mojego cennego czasu, życie jest za krótkie.
                                            > W związku z powyższym definitywnie kończę z Tobą rozmowę o tuningu. Nie ma
                                            > sensu.

                                            Co jeszcze raz potwierdza starozytna maksyme: de gustibus non dispuntandum est.
                                            Gust sie ma albo nie. Podobnie z wiedza i wiara.
    • molonek Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 11:12
      kolego, ty naprawdę masz chyba problem ze swoim ego... :)
    • zaranin Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 11:58
      ...zaskoczyłeś mnie tym postem drogi Rafale. Skąd taka agresja skierowana do
      tej osoby (osób)? Co ten ironiczny i atakujący owego forumowicza ma wnieś? Albo
      te dziecinne próby ośmieszenia posiadanych samochodów? Tunnig - hobby jak każde
      inne, jeśli ktoś lubi dlaczego ma tego nie robić? A może chodzi o markę? Nie
      sądzę jednak by produkt "Fiat AutoPoland w Tychach" był w czymś gorszy od nieco
      zdezelowanej zdaje się Alfy jaką ty się poruszasz (czy Opel?). Ludzie skąd tyle
      w was agresji? A może jest jakiś powód... Niedobrze niedobrze...
      • ma.la.wi Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 14:53
        zgadzam się z przedmówcą :/
        forum to nie miejsce na osobiste przepychanki... to naprawdę żenujące :/

        pozdrawiam.
      • croolick Re: Andrzejku nudzisz się? Peko, molonek... 09.07.05, 16:57
        zaranin napisał:

        > ...zaskoczyłeś mnie tym postem drogi Rafale. Skąd taka agresja skierowana do
        > tej osoby (osób)? Co ten ironiczny i atakujący owego forumowicza ma wnieś?

        A gdzie Ty widzisz agresje? Dla mnie to zart i tyle. Lubie podsmiewac sie z
        tjuningofcow, bo oni tak na serio biora swe niepowazne hobby :-)

        > Albo te dziecinne próby ośmieszenia posiadanych samochodów?

        Osmieszenia? Zle odczytujesz moje intencje. Mnie smieszy robienie z tak
        poczciwych samochodow jak Maluch (legenda polskiej motoryzacji) czy SC (legenda
        zawrta w nazwie) bolidow wyscigowych (albo chociaz wygladajacych jak takowe).

        > Tunnig - hobby jak każde inne, jeśli ktoś lubi dlaczego ma tego nie robić?

        A kto Ci naopowiadal, ze ja im chce czegos zabronic??? Oni nie sa z mojej bajki

        > A może chodzi o markę? Nie sądzę jednak by produkt "Fiat AutoPoland w Tychach"
        > był w czymś gorszy od nieco zdezelowanej zdaje się Alfy jaką ty się poruszasz
        >(czy Opel?).

        patrz wyzej. A poza tym czemu zakladasz, ze moj samochod jest zdezelowany? Skad
        w Tobie ta agresja? ;-)

        > Ludzie skąd tyle w was agresji? A może jest jakiś powód... Niedobrze
        > niedobrze...

        A moze to Ty widzisz agresje tam gdzie jej nie ma i to jest Twoj problem?

        pozdrav
Pełna wersja