władza na rowerach?

17.07.05, 00:04
Czy nie najwyższy czas? W rozmowie o bezpieczeństwie miasta i konieczności
zwiększenia mieszanych patroli straży miejskiej z policja, wieczorami i nocą
na naszych osiedlach pojawił sie postulat o zwiększeniu patroli PIESZYCH
(patrz wątek: Przykład koniecznie godny naśladowania).
Ja popieram! Ale :-) zadaję pytanie - czy np. Straż Miejska nie może poruszać
sie na ROWERACH?
Ile miejsc w ciagu godziny może skontrolować patrol pieszy, a ile rowerowy?
Może miasto powinno kupić rowery strażnikom? (wiem ;-) - będzie problem jak
wozić burmistrza ;-) ) Żarty żartami, jest problem i pytanie.
Ja osobiście jeste ZA rowerami dla strazników.
pzdr
    • p_e_k_o Re: władza na rowerach? 17.07.05, 01:06
      pawel.zary napisał:

      > Ja popieram! Ale :-) zadaję pytanie - czy np. Straż Miejska nie może poruszać
      > sie na ROWERACH?

      Myślę, że może. Jazda na rowerze to żaden wstyd, nawet dla kogoś w mundurze.
      Tylko dlaczego strażnika miejskiego nazywasz władzą?

      > Ile miejsc w ciagu godziny może skontrolować patrol pieszy, a ile rowerowy?
      > Może miasto powinno kupić rowery strażnikom? (wiem ;-) - będzie problem jak
      > wozić burmistrza ;-) ) Żarty żartami, jest problem i pytanie.
      > Ja osobiście jeste ZA rowerami dla strazników.

      Rower rowerem, ale co byś powiedział na to, gdyby strażnicy jeździli konno? Z
      góry więcej widać. Poza tym byłaby niezła atrakcja, nie tylko dla przyjezdnych.
      Trzeba by tylko rozwiązać problem umiejętnosci jazdy konnej i ewentualnej
      końskiej kupy na deptaku :)
      Szkoda tylko, że to dość kosztowna koncepcja.
      • pawel.zary Re: władza na rowerach? 17.07.05, 09:59
        p_e_k_o napisał:


        > Myślę, że może. Jazda na rowerze to żaden wstyd, nawet dla kogoś w mundurze.
        > Tylko dlaczego strażnika miejskiego nazywasz władzą?
        >


        To taki "chwyt marketingowy" ;-)żeby wzbudzić zainteresowanie potencjalnych
        czytelników.
        Rowery odpowiednio pomalowane (i tiuningowane :-) ) i strażnicy w kaskach, to
        raczej powód do "szpanu".


        >
        > Rower rowerem, ale co byś powiedział na to, gdyby strażnicy jeździli konno? Z
        > góry więcej widać. Poza tym byłaby niezła atrakcja, nie tylko dla
        przyjezdnych. Trzeba by tylko rozwiązać problem umiejętnosci jazdy konnej i
        ewentualnej końskiej kupy na deptaku :)
        > Szkoda tylko, że to dość kosztowna koncepcja.


        Kosztowna niestety. Strażnicy konni bardziej pasowaliby do Zielonego Lasu lub
        Parku Mużakowskiego.
        Zresztą trudno mi wyobrazić sobie komendanta M.Fularskiego dosiadającego
        konia :-)
      • zaranin Re: władza na rowerach? 17.07.05, 14:05
        Z koniami to zdecydowanie przesadziłeś. Koszty ich utrzymania byłyby spore a
        same korzystanie też dość kłopotliwe. Takie rozwiązanie ma jakikolwiek sens gdy
        jest spora starówka z zamkniętym ruchem samochodowym... w Żarach to raczej
        weglądałoby śmiesznie.

        A co do rowerów to wydają się dość ciekawym rozwiązaniem i chyba niedrogim w
        realizacji (tym bardziej, że nie chodzi o całkowite zastąpienie patroli
        pieszych rowerowymi a jedynie części z nich).
        • pawel.zary Re: władza na rowerach? 17.07.05, 15:35
          zaranin napisał:

          > Z koniami to zdecydowanie przesadziłeś. Koszty ich utrzymania byłyby spore a
          > same korzystanie też dość kłopotliwe. >


          Jeżeli mówimy o koniach, to miałeś na myśli, że z KOŃMI przesadził p_e_k_o, bo
          to Jego propozycja (jednak zastrzegł się pisząc o kosztach).



          > A co do rowerów to wydają się dość ciekawym rozwiązaniem i chyba niedrogim w
          > realizacji (tym bardziej, że nie chodzi o całkowite zastąpienie patroli
          > pieszych rowerowymi a jedynie części z nich).



          Oczywiście, że nie można całkowicie zastąpić patroli pieszych. Patrole rowerowe
          są bardziej mobilne (łatwiej zwiać przed bandytami niż na piechotę ;-)))), ale
          mówiąc poważnie jest to rozwiązanie proste, tanie i w jego skuteczność nie
          wątpię.
          • zaranin Re: władza na rowerach? 17.07.05, 15:48
            Oczywiście, że końmi... jak widać sam wyraz staje się tak archaiczny, iż jego
            poprawna odmiana sprawiła mi problemy - kolejny dowód na niesłuszność
            wprowadzania takowych patroli w życie miejskie, a w umysłach zostanie niedługo
            jedynie jako koń mechaniczny a nie jako takie zwierzę na czterech nogach (i
            piątej zapasowej).

            A tak na poważnie to każdemu zdarza się pomylić ;) :P (co już udowodnili prawie
            wszyscy na tym forum i prawie wszyscy poprawiali kogoś - ja też)
            • pawel.zary Re: władza na rowerach? 17.07.05, 16:02
              zaranin napisał:

              > A tak na poważnie to każdemu zdarza się pomylić ;) :P (co już udowodnili
              prawie
              >
              > wszyscy na tym forum i prawie wszyscy poprawiali kogoś - ja też)



              To dobrze, że poprawiamy błędy (często niezawinione z powodów technicznych),
              bo "na naukę nigdy nie jest za późno" ;-) Ja akurat z KOŃMI nie mam problemu,
              bo jeździłem konno (to jest jak z rowerem - nie zapomina się).
              Jeżeli mówimy o patrolach konnych w obrębie miasta, to koniom mówię NIE! :-)
Pełna wersja