(nie)zależny Tele Żet

03.08.05, 11:18
Tele Żet dostaje nie małą kase od urzędu miasta w Żarach i starostwa
powiatowego. Za to puszczją co jakiś czas wiadomości z Ratusz i powiatu.
Lektor czyta o przetagrach, wyjaśniają czasami sprawy podatkowe czy słynne
już dodatki dla samotnych matek.

Czy wtedy dziennikarz może krytykować pracę urzędu który w jakimś procencie
utrzymuje jego redakcję?

Kaśka stwierdziła ze nie ma taryfy ulgowej dla urzędu w Żarach i co dziennie
wynajduje tematy żeby dokopać wszystkim tam pracującym. A to trawa nie
skoszona ( a wokół Ratusza skoszona i nawet kwiatki rosną) a to parking robią
w centrum miasta (powinni pewnie przy obwodnicy zrobić parking i
wyporzyczalnie rowerów) i wreszcze wydawnictwa promocyjne i chodnik na
Jagiellońskiej. I urząd się odezwał i dał riposte, moim zdaniem trafną, bo
oparli się na konkretnych argumentach.

A we wczorajszych wiadomościach hitem była popielniczka postawiona na
korytarzu w urzędzie. Potem w wiadomościach z Ratusza inna dziennikarka Tele
Żet czytała w imieniu UM sprostowanie do u. Jagiellońskiej. Naprawde nieźle

Ciekawe jaka jest teraz atmosfera w redakcji Tele Żet. I czy to coś nauczy
młodą panią studentkę dziennikarstwa z Zielonej Dziury by zacząć sprawdzać
źródła i materiał puszczany na wizji.
    • p_e_k_o Re: (nie)zależny Tele Żet 03.08.05, 11:50
      drogba666 napisał:

      > Czy wtedy dziennikarz może krytykować pracę urzędu który w jakimś procencie
      > utrzymuje jego redakcję?

      Uważam że może krytykować, może również pokazywać sprawy i problemy do
      załatwienia. W tym miejscu kłania się jednak podstawowa wiedza o stanie rzeczy,
      o kompetencjach i zadaniach urzędu, jak i stanie ich realizacji.

      > Kaśka stwierdziła ze nie ma taryfy ulgowej dla urzędu w Żarach i co dziennie
      > wynajduje tematy żeby dokopać wszystkim tam pracującym. A to trawa nie
      > skoszona (a wokół Ratusza skoszona i nawet kwiatki rosną) a to parking robią
      > w centrum miasta (powinni pewnie przy obwodnicy zrobić parking i
      > wyporzyczalnie rowerów) i wreszcze wydawnictwa promocyjne i chodnik na
      > Jagiellońskiej.

      No i dlaczego miasto nie zbuduje drogi za publiczne pieniądze na prywatnym
      terenie wspólnoty mieszkańców? (przecież "całe miasto tam jeździ")

      Widocznie w mieście nie ma większych problemów niż nieskoszona trawa czy za
      wysokie żywopłoty. Jeśli tak jest faktycznie, to mnie - jako mieszkańca -
      bardzo to cieszy :)


      > I urząd się odezwał i dał riposte, moim zdaniem trafną, bo
      > oparli się na konkretnych argumentach.

      O tych rzeczach powinien wiedzieć dziennikarz już na etapie przygotowywania
      materiału.

      > A we wczorajszych wiadomościach hitem była popielniczka postawiona na
      > korytarzu w urzędzie.

      Rzeczywiście, śmiesznie to wyglądało w kontekście "dobrej i złej" pracy urzędu.
      Z drugiej jednak strony, nie powinno być popielniczki na korytarzu urzędu.

      > Ciekawe jaka jest teraz atmosfera w redakcji Tele Żet. I czy to coś nauczy
      > młodą panią studentkę dziennikarstwa z Zielonej Dziury by zacząć sprawdzać
      > źródła i materiał puszczany na wizji.

      Może nauczy. Na razie nic na to nie wskazuje... chociaż nie przesądzajmy.
      Taki młody dziennikarz czuje się w pewien sposób bezkarny i nie bardzo chyba
      zdaje sobie sprawę z problemu brania odpowiedzialności za słowo wypowiedziane.
      W ten sposób łatwo kogoś skrzywdzić.
      • croolick Re: (nie)zależny Tele Żet 03.08.05, 14:53
        p_e_k_o napisał:

        > Uważam że może krytykować, może również pokazywać sprawy i problemy do
        > załatwienia.

        O dzieki Bogu, fajnie, za masz taki gest i pozwalasz jej laskawie krytykowac.

        > No i dlaczego miasto nie zbuduje drogi za publiczne pieniądze na prywatnym
        > terenie wspólnoty mieszkańców? (przecież "całe miasto tam jeździ")

        a nie pomyslaes, ze miasto mogloby finansowo pomoc w budowie drogi wspolnocie
        mieszkaniowej??? Od czego do cholery jest partnerstwo publiczno-prywatne???

        > Widocznie w mieście nie ma większych problemów niż nieskoszona trawa czy za
        > wysokie żywopłoty. Jeśli tak jest faktycznie, to mnie - jako mieszkańca -
        > bardzo to cieszy :)

        Hmm, moze idac za Twoimi wczesniejszymi radami, sam powinienes redagowac
        wiadomosci? Czemu pan inspektor wydzialu promocji nie czyta samodzielnie
        "Wiadomosci z powiatu"? Czemu nie mialby nie zajac sie przedstawianiem problemow
        powiatu? Skoro jest wybitnym fachowcem w fotografii to sobie poradzi i z kamera.
        Nic tylko wrzucic kamere reporterska na tylnie siedzenie blukoksa i ruszyc w
        powiat, by poznac na wlasne oczy to o czym pisal pan inspektor na stronie
        omawiajacej walory turystyczne powiatu.

        > O tych rzeczach powinien wiedzieć dziennikarz już na etapie przygotowywania
        > materiału.

        Hehe a czy wiedziano o tym w Twoim poprzednim miejscu pracy? :-P

        > Z drugiej jednak strony, nie powinno być popielniczki na korytarzu urzędu.

        To moze chociaz spluwaczka? ;-)

        > Może nauczy. Na razie nic na to nie wskazuje... chociaż nie przesądzajmy.
        > Taki młody dziennikarz czuje się w pewien sposób bezkarny i nie bardzo chyba
        > zdaje sobie sprawę z problemu brania odpowiedzialności za słowo wypowiedziane.

        No w morde, gdybysmy nie chodzili do tej samej szkoly to po mentorskim tonie
        powiedzialbym, ze masz za soba co najmiej 45 lat pracy ;-)

        > W ten sposób łatwo kogoś skrzywdzić.

        No tak, przeciez wiadmo ze nasi urzednicy wrazliwi sa ;-)
        • p_e_k_o Re: (nie)zależny Tele Żet 03.08.05, 15:30
          croolick napisał:

          > a nie pomyslaes, ze miasto mogloby finansowo pomoc w budowie drogi wspolnocie
          > mieszkaniowej??? Od czego do cholery jest partnerstwo publiczno-prywatne???

          Wolałbym, żeby miasto rozwiązało najpierw wszystkie publiczne problemy, zanim
          zacznie budować prywatne ulice na prywatnym terenie.


          > Hmm, moze idac za Twoimi wczesniejszymi radami, sam powinienes redagowac
          > wiadomosci? Czemu pan inspektor wydzialu promocji nie czyta samodzielnie
          > "Wiadomosci z powiatu"? Czemu nie mialby nie zajac sie przedstawianiem
          > problemo w powiatu?

          Już to robiłem, a teraz zajmuje się tym obecny rzecznik prasowy.

          > > O tych rzeczach powinien wiedzieć dziennikarz już na etapie przygotowywania
          > > materiału.
          >
          > Hehe a czy wiedziano o tym w Twoim poprzednim miejscu pracy? :-P

          Wiedziano, ale dziennikarze są różni.


          > > Z drugiej jednak strony, nie powinno być popielniczki na korytarzu urzędu
          >
          > To moze chociaz spluwaczka? ;-)

          Masz jakieś problemy z powstrzymaniem śliny?
          Ja nie widzę potrzeby montowania spluwaczek w urzędach.


          > No w morde, gdybysmy nie chodzili do tej samej szkoly to po mentorskim tonie
          > powiedzialbym, ze masz za soba co najmiej 45 lat pracy ;-)

          Kilka lat stażu w tym zawodzie mam. Zawsze to coś (w porównaniu z niczym).


          > > W ten sposób łatwo kogoś skrzywdzić.
          >
          > No tak, przeciez wiadmo ze nasi urzednicy wrazliwi sa ;-)

          Nie mniej niż nauczyciele, czy przedstawiciele innych profesji.
    • quris Re: (nie)zależny Tele Żet 03.08.05, 14:39
      Nie ma co płakać skoro pośmiać się można. I Kasia i Pan Jelonek dostarczają nam
      cudownych wrażeń wzrokowych. I tak warto żyć.............
Pełna wersja