croolick
08.08.05, 01:20
Miasto sie znowu waha i pewnie wladze miejske maja nadzieje, ze nie uda sie
kupic zespolu palacowo - zamkowego (swoja droga, gdyby nie wierzyli, ze
pozostana przy wladzy to na pewno skorzystali by z pierwokupu ;-) ) i bedzie
mozna znowu mowic, ze "no coz, niszczeje, ale to nie nasza sprawa, bo to
wlasnosc prywatna". Ja tymczasem mam pomysl, by zachecic wladze miejskie do
zakupu! Ano nalezy zapakowac urzednikow do autokaru czy samolotu i zawiezc do
Barcelony. Po co? Ano, by pokazac, ze najwieksza atrakcja miasta jest stale
budowany od przeszlo stu lat kosciol Sagrada Familia. My tez mozemy miec zatem
atrakcje na miare europejska, napedzajaca turystow do miasta. Katalonczycy
maja najdluzej budowany wspolczesnie kosciol a my mozemy miec najdluzej
remontowany palac w Europie, wszak remont zaczal sie jeszcze pod koniec l. 50
ubieglego wieku. Jesli nasza remontowana rezydencja bedzie wygladala jak
nieustannie budowana Sagrada Familia (Katalonczycy wyraznie nie spiesza sie z
jej ukonczeniem) to napewno bedzie atrakcja, ktora nie bedzie wymagala od
miejskich wladz wielkiego wysilku - pare zurawi, elegancki plotek i bramka do
pobierania oplat ;-)))
To oczywiscie zart, ale bradzom ciekaw, czy miasto w koncu kupi palac...