16 czy 17 luty?

16.02.06, 15:42
Kiedy Żary zostały zdobytę przez Armię Czerwoną. Datę 16 lutego potwierdzają w
swych ksiązkach tacy regionaliści jak Hładkiewicz czy też Jaworski i Croolick
ale na stronach portalu.
Za datą 17 lutego jest Paweł.
Ja sądzę że 17 lutego do miasta wkroczyły wojska Polskie, a 16 zdobyte zostały
przez rosjan.
    • pawel.zary Re: 16 czy 17 luty? 16.02.06, 21:01
      boberzary napisał:


      > Kiedy Żary zostały zdobytę przez Armię Czerwoną. Datę 16 lutego potwierdzają w
      > swych ksiązkach tacy regionaliści jak Hładkiewicz czy też Jaworski i Croolick
      > ale na stronach portalu.



      Z prof. Hładkiewiczem jestem skoligacony - więzy rodzinne, prof. Jaworskiego
      znam, a tym bardziej Croolicka :-) Nie podważam i nie podważałem nigdy ich
      wersji - nie czuję sie upoważniony, ani "godzien" :-)
      Zwróć uwagę, że piszą o zdobyciu miasta.



      > Za datą 17 lutego jest Paweł.


      No, no... :-))) Zabrzmiało to tak: "Jak twierdzi Kopernik, ....." ;-)))) Nie
      upieram się przy tej dacie. Miasto zostało zdobyte 16 lutego, ale jeszcze
      trwały walki w okolicy i może oficjalnie 17 lutego ogłoszono za
      dzień "wyzwolenia".

    • croolick Re: 16 czy 17 luty? 17.02.06, 00:25
      boberzary napisał:

      > Ja sądzę że 17 lutego do miasta wkroczyły wojska Polskie,

      nic takiego nie malo miejsca. Pododdzialy 2 AWP znalazly sie na terenie Powiatu
      Zarskiego dopiero 5 - 9 kwietnia (luzowaly oddzialy radzieckie szykujace sie do
      ofensywy berlinskiej). W Zarach zadnych Polakow (no poza dawnymi robotnikami
      przymusowymi) ani polskiego wojska przez kilka miesiecy nie bylo a radziecka
      komendantura wojskowa zezwolila Niemcom na duza swobode - Niemcy wybrali nowego
      burmistrza i staroste a porzadek w miescie utrzymywala uzbrojona Deutsche
      Milizei. Pierwsi polscy urzedniy pojawili sie w Zarach w maju a wojsko dopiero
      jesienia 1945 r.

      > a 16 zdobyte zostały przez rosjan.

      tak wlasnie bylo

      zary.zagan.org/art,zary,20.html
      • erykzary Re: 16 czy 17 luty? 17.02.06, 01:37
        >W Zarach zadnych Polakow (no poza dawnymi robotnikami
        > przymusowymi) ani polskiego wojska przez kilka miesiecy nie bylo
        Co do tego stwierdzenia to mam wątpliwości, kiedyś [jeszcze nie tak dawno] moj historyk z gima opowiadał nam jak to jego ojciec przybył tutaj z rosjanami[jego ojciec był żołnierzem] Ponoć kilka osob z jego dywizji przez przypadek przybyło z rosjanami na zachod a jaki przypadek tego już nie wiem. I wiem też to, że przynajmniej część polakow przybyłych z rosjanami pozostała w Zarach niestety nie wiem ilu ich było.
        • croolick Re: 16 czy 17 luty? 17.02.06, 11:32
          Jakies pojedyncze osoby mogly sie trafic, ale przeciez nawet mimo konferencji
          jaltanskiej niepewna byly przynaleznosc tych ziem - w Jalcie mowiono o polskiej
          granicy na Nysie nie precyzujac o jaka chodzi - czy Klodzka czy Luzycka. Polskie
          wladze zaczely wiec dzialac przed kolejna konferencja Wielkiej Trojki metoda
          faktow dokonanych, dlatego w marcu podzielono znajdujacy sie pod radziecka
          administracja okupacyjna obszar na polskie okregi administracyjne a w
          kwietniu/maju zaczeto wysylac grupy operacyjne w celu rozpoczecia tworzenia
          polskiej administracji - juz w czerwcu zaczeto wysiedlac Niemcow przy pomocy
          polskich jednostek stacjonujacych na prawym brzegu Odry i Nysy Luzyckiej ale
          byla to akcja nieskoordynowana zwlaszcza (a czesc Niemcow szybko wrocila), ze
          roztrzygniecie przynaleznosci tych ziem zostalo przesadzone (jak wiemy nie do
          konca) dopiero 2 sierpnia.
    • boberzary Re: 16 czy 17 luty? 17.02.06, 11:39
      Inaczej zapytam, bo widzę że nikt nie odpowie.
      Mianowicie: kiedy miasto powinno obchodzić wyzwolenie??
      Pytanie to zadałem burmistrzowi na jego wspaniałym czacie ale jak na razie nie
      ma odpowiedzi.
      Czyżby miasto chciało się odciąć od wyzwolicieli? to dlaczego składa kwiaty na
      ich cmentarzu??
      • croolick Re: 16 czy 17 luty? 17.02.06, 11:54
        Miasto powinno obchodzic "Dzien pamieci ofiar II wojny swiatowej" (jak
        proponowal Pawel) a nie zadne "wyzwolenie". Moze byc 16 lutego ale rownie dobrze
        w kazdy inny dzien kojarzacy sie z koncem II wojny swiatowej. Luty to paskudny
        termin na swietowanie, dajmy sobie zatem moze spokoj z "swietem wyzwolenia"
        rodem z poprzedniej epoki a moze zacznijmy swietowac 2 sierpnia, kiedy decyzja
        mocarstw oficjalnie i legalnie Zary znalazly sie w Polsce?
        • pawel.zary Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 12:12
          croolick napisał:

          > Miasto powinno obchodzic "Dzien pamieci ofiar II wojny swiatowej" (jak
          > proponowal Pawel) a nie zadne "wyzwolenie". Moze byc 16 lutego ale rownie
          dobrz
          > e
          > w kazdy inny dzien kojarzacy sie z koncem II wojny swiatowej.



          Też może to być 11 kwietnia 1944 - inferno. Zginęło wielu robotników
          przymusowych i niewinnych mieszkańców miasta.



          Luty to paskudny
          > termin na swietowanie, dajmy sobie zatem moze spokoj z "swietem wyzwolenia"
          > rodem z poprzedniej epoki a moze zacznijmy swietowac 2 sierpnia, kiedy decyzja
          > mocarstw oficjalnie i legalnie Zary znalazly sie w Polsce?



          Tylko, że 2-ego sierpnia nie mozna zebrać grup młodzieży, bo są wakacje :-) A
          jak pójdziemy my w kilka osób, to drogba666 napisze, że robimy (robię) kampanię
          wyborczą :-))
          Złośliwcy chadzaja po mieście i mówią, że 2 sierpnia "czciliśmy konferencje w
          Poczdamie" :-)))) a przecież, "ta konferencja była zła dla Polski i bez naszego
          udziału - decyzje zostały nam narzucone". TUM - bałwochwalcy ;-)))))))))
          Nie rozumieją chyba, że czy nam (Polakom) sie to podoba czy nie, to jest to
          traktat podpisany przez najwieksze mocarstwa i one są gwarantem jego
          nienaruszalności. Dzisiaj powinniśmy głośno krzyczeć (szczególnie w świetle
          róznych Erik Steinbach i powiernictw), że Niemcy uznały granicę zachodnią
          Polski (RFN też)i że ta granica została "ustanowiona" przez mocarstwa. Traktat
          jest traktatem. Jak Niemcy mają pretensje, to niech kierują je do USA, Rosji i
          Wlk. Brytanii, a nie do Polski.
          • p_e_k_o Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 12:46
            pawel.zary napisał:

            > Tylko, że 2-ego sierpnia nie mozna zebrać grup młodzieży, bo są wakacje :-)

            A teraz są ferie.
            • croolick Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 13:22
              p_e_k_o napisał:

              > A teraz są ferie.

              Chyba po raz pierwszy od dawien dawna.
          • boberzary Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 13:32
            pawel.zary napisał:
            > Też może to być 11 kwietnia 1944 - inferno. Zginęło wielu robotników
            > przymusowych i niewinnych mieszkańców miasta.

            Świętny pomysł na rocznicę, od tego momentu miasto upadło i wygląda jak wygląda.
            Co rok będziemy zapraszać amerykanów i dziękować im za dar z nieba.
            Dziękuję za takie coś!
            • croolick Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 14:10
              bobrze, niepotrzebnie ironizujesz. Bombardowanie z 11 kwietnie dobrze obrazuje
              bezsens wojny - Amerykanie bombarduja miasto, by zburzyc zaklady, ktorych nie
              zniszyczyli a gina cywile: Niemcy i robotnicy przymusowi, w ktorych imieniu
              niejako prowadzili to bombardowanie.
              A co do wygladu miasta, no coz - to zasluga powojennej "odbudowy" bo przeciez
              wiele budynkow przetrwalo bombardowanie - byly wypalone (bo wiekszosc zrzuconych
              bomb stanowily ladunki zapalajace) ale staly mury i jak pokazuje przyklad
              budynku Krolewskiego Gimnazjum (LO im. B.Prusa) mozna bylo je odbudowac, ale
              wiekszosci przypadkow wladze wolaly rozbiorke i budowe nowych budynkow. W sumie
              to nie dziwi, wszak w siermieznych gomolkowskich czasach (wlasnie wtedy dokonano
              najwiekszych zmian w srodmiesciu) byla potrzeba budowaania tanich mieszkan o
              jednakowym standardzie. Jak wiesz poniemieckie kamienice, dziwacznie podzielone
              na szereg mniejszych mieszkan ze wspolnymi toaletami czy komorkami na wegiel nie
              byly szczytem marzen w przeciwienstwie do nowych gomolkowskich klitek, ktore
              jednak mialy i lazienki i ubikacje a i c.o. tez bylo. Ty sie ciesz, ze
              srodmiescie Zar nie wyglada jak srodmiescie Zagania czy Gorzowa. Co by nie mowic
              o urbanistach z l. 50 i 60. to jednak nawet "jamnik" niezgorzej zostal
              wkomponowany w rynek a juz osiedle w miejscu dawnej ul. Sukienniczej wyglada
              calkiem przyzwoicie. Moze straszy dzis zszarzaly tynk blokow przy Wladyslawa
              Jagielly ale jednak starano wpasowac sie bloki w stara zabudowe a nieodlegle
              dwupietrowe bloki nie przytalaczaja starej zabudowy. Popatrz lepiej, co
              schrzanily polskie wladze - zarowno dosc dawno: zamek i palac, domek winny,
              park, Zielony Las czy niedawno: sprzedaz willi Frezla i dopuszczenie do jej
              calkowitej dewastacji czy przygladanie sie bierne jak niszczeje kamienica
              Raedschow- Kornaczewskich, Zaganska czy jak dewastowane sa koszary (no tak juz
              slysze te glosy, ze to sprawa prywatnego wlasciciela...)
          • rollo2006 Re: inferno i traktat w Poczdamie 17.02.06, 13:32
            swieto 17 lutego moze zostac, choć nie powinno nazywać się wyzwoleniem.
            jestem ciekaw ,czy dziś rownież odbyła sie uroczysta pielgrzymka władz
            miejskich i powiatowych na cmentarz żołnierzy radzieckich.mam nadzie .że chociaz
            młodzież szkolna odwiedzi groby polskich żołnierzy
Pełna wersja