Największa głupota - proponuję jakieś nagrody :-)

17.02.06, 16:25
No i proszę. Zdecydowałem się na otworzenie nowego wątku, bo "w temacie
wyzwolenia" władze zrobiły kolejny krok ;-))))))) Przynajmniej fałszywe
kształtowanie świadomości historycznej spowodowało coś takiego:
www.zary.pl/index.php?lng=pl&id=0&idi=265&PHPSESSID=9a49bb8a39419b683d4a65f4d6eb297b

No tak - "wyzwolenie miasta spod hitlerowskiej okupacji" :-))))) Może Berlin
też został wyzwolony spod hitlerowskiej okupacji?

pzdr
"palce lizać i obgryzać"
    • drogba666 Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 17:07
      No to jak masz takie wątki zakładać to lepiej daje sobie spokój.

      Czego nie rozumiesz? Ze podczas wojny Żary jak i Berlin były pod hitlerowską
      odupacją? Przecież to prawda. Po wojnie w Żarach zamieszkali Polacy czyli jak
      najbardziej antyhitlerowscy. W Berlinie zamieszkali Niemcy raczej też nie
      hitlerowscy, przynajmniej chcieli tak o sobie myśleć. Nie dostrzegasz tej różnicy?

      Także w tym zdaniu (www.zary.pl) nie ma nic nieprawdziwego. Chyba że o co
      ciebie akutar nie podejrzema, twierdzisz ze hitlerowcy powinni tutaj zostać?

      • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 17:40
        Jaka qurna "okupacja"?! Niemcy sami zgodzili sie (jedni byli ochoczo "za" - w
        1933 przeszlo 40% - a pozostali obojetni, co na jedno wychodzi) na wladze
        hitlerowcow, nieliczni protestowali - Sophie Sholl czy Staufenberg to wyjatki.
        Inni "antyfaszysci" jak Schulze-Boysen czy Harnack to po prostu sowieccy agenci
        Kominternu. Za to po wojnie to prawie wszyscy Niemcy byli "antyfaszystami" ;-)
        Jakie qurna "wyzwolenie", skoro od 1815 Zary byly w Prusach (od 1871 w
        Cesarstwie Niemieckim, ktorego III Rzesza byla prawnym sukcesorem)?! Zadnej
        Polski to tu tak naprawde przed 1945 r. nigdy nie bylo, co nie zanaczy, ze mozna
        mowic o "prastarych niemieckich ziemiach" to takie same naduzycie jak mowienie o
        "piastowskich ziemiach odzyskanych".
        • pawel.zary Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 18:11
          croolick napisał:


          > >
          > Za to po wojnie to prawie wszyscy Niemcy byli "antyfaszystami" ;-)



          Nieprawda! Antyfaszystami byli tylko Niemcy z NRD :-)))



          • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 18:19
            pawel.zary napisał:

            > Nieprawda! Antyfaszystami byli tylko Niemcy z NRD :-)))

            Co racja to racja! ;-)
            A na zachodzie bylo tak:
            Monachium. Wnuczek z dziadkiem ogladaja stary album ze zdjeciami.
            - Popatrz Helmutku, to ciocia Helga.
            - A to dziadku?
            - To wujek Manfred na polowaniu
            Nagle zza okladki albumu wypada stare pozolkle zdjecie z Adolfem na trybunie i
            manifestujacym tlumem, wsrod ktorego jest dziadzius Helmuta z reka uniesiona w
            hitlerowskim pozdrowieniu. Wnuczek chwyta w lot zdjecie.
            - A dziadku, kto to jest ten pan z wasikiem na trybunie?
            - To jest wnuczku, bardzo niedobry czlowiek. Bardzo niedobry!
            - A dlaczego ty podnosisz ku niemu reke?
            - Bo ja mu mowie: nu, nu, niedobry czlowieku!

            p.s.
            A moglby mu powiedziec wzorem drogby, ze to byl po prostu okupant :-)))
            • drogba666 Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 19:27
              No ciekawa historia, pewnie twoi uczniowie znają ją na pamięć.

              Ale co wnosi do tej dyskusji?
              • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 19:42
                drogba666 napisał:

                > No ciekawa historia, pewnie twoi uczniowie znają ją na pamięć.

                Prosze powstrzamac sie od osobistych atakow - patrz regulamin forum i netykieta.

                > Ale co wnosi do tej dyskusji?

                wnosi humor wobec absurdow
          • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 19.02.06, 01:59
            pawel.zary napisał:

            > Nieprawda! Antyfaszystami byli tylko Niemcy z NRD :-)))

            Przypomnial mi sie jeszcze jeden dowcip:

            Okres PRL-u. Do gminnego kola ZBOWiD przychodzi babcia, by opowiedziec o swojej
            wojennej przeszlosci, celem uzyskania uprawnienien kombatanckich. Urzednik pyta:
            - Towarzyszko. To co robiliscie w czasie wojny?
            - Ja??? Pomagalam partyzantom. Jak przychodzili do chałupy, to dawalam im
            jedzenie, ciepła odziez, czasem posciel.
            - I co placili za to, wystawiali jakies pokwitowania?
            - Nie. Tylko mowili DANKE.
            - Towarzyszko!!! Toz to byli Niemcy!
            - Taaaak!? ... Ale to na pewno ci z NRD.
      • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 17:41
        Acha jutro w TZZ bedzie o tym.
      • pawel.zary Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 18:18
        drogba666 napisał:


        > Czego nie rozumiesz? Ze podczas wojny Żary jak i Berlin były pod hitlerowską
        > odupacją? Przecież to prawda.



        No tak - Niemcy okupowali sami siebie.


        Po wojnie w Żarach zamieszkali Polacy czyli jak
        > najbardziej antyhitlerowscy. W Berlinie zamieszkali Niemcy raczej też nie
        > hitlerowscy, przynajmniej chcieli tak o sobie myśleć. Nie dostrzegasz tej
        różni
        > cy?
        >


        Dostrzegam - ja byłem przez lata pod okupacją socjalistyczną z PZPR na czele, a
        przez kilka ostatnich lat pod okupacją SLD-owską i postkomunistyczną :-{)



        > Także w tym zdaniu (www.zary.pl) nie ma nic nieprawdziwego. Chyba że o co
        > ciebie akutar nie podejrzema, twierdzisz ze hitlerowcy powinni tutaj zostać?
        >



        Twierdzę, że władza poprzez propagandę buduje mity i zaciemnia prawdę
        historyczną. "Polskie obozy śmierci" to przykład takiego fałszowania i budowy
        mitu przez środowiska nieprzyjazne Polsce.
        • drogba666 Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 19:38
          Co ci mam mówić! Moze teraz czujesz sie pod okupacją PiS-u. Skoro postrzegasz
          świat czarno-biało.

          Dlaczego nie możemy jako Polacy i mieszkańcy tych ziem powiedzieć ze Żary
          zostały wyzwolone spod hitlerowskiej okupacji? Szukasz jakiejś prawdy
          historycznej? Niemcy nazywają proces "opuszczania" tych ziem jako wypędzenie i
          chcę sobie stawiać pomniki jako ofiary wojny. My mówimy o wysiedleniach i
          domagamy sie szacunku dla obrońców Lwowa.

          Czy swięto zdobycia tego miasta które teraz należy do Polski mamy nazywac Dniem
          Wypędzenia Niemców przez Armię Czerwoną?

          Poza tym nasze wojska walczące w Iraku zaprowadzają tam pokój i demokracje. To
          sranowisko zafałszowane bo przecież jesteśmy tam traktowani przez irakijczyków
          jako okupanci. Jeśli zatem nasze wojska się kiedyś wycofają to będzie to dzień
          kiedy Polski okupant opuścił Babilon
          PS. Pamiętam twój kalendarzyć na wybory który rozdawałeś i pamiętam też ze Dzień
          Niepodległości 11 listopada nie był zaznaczony na czerwno czyli święto. Czy mam
          rozumieć ze fałszujesz historię bo nie uważasz tego dnia za godną świętowania?
          • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 19:47
            drogba666 napisał:

            > Dlaczego nie możemy jako Polacy i mieszkańcy tych ziem powiedzieć ze Żary
            > zostały wyzwolone spod hitlerowskiej okupacji? Szukasz jakiejś prawdy
            > historycznej? Niemcy nazywają proces "opuszczania" tych ziem jako wypędzenie i
            > chcę sobie stawiać pomniki jako ofiary wojny. My mówimy o wysiedleniach i
            > domagamy sie szacunku dla obrońców Lwowa.

            wystarczy mowic PRAWDE. 16 lutego Armia Czerwona zajela miasto Sorau, znajdujace
            sie formalnie do 2 sierpnia na terenie panstwa niemieckiego. W miedzyczasie
            utworzono polska administracje i przybyli pierwsi polscy osadnicy.

            > Czy swięto zdobycia tego miasta które teraz należy do Polski mamy nazywac
            > Dniem Wypędzenia Niemców przez Armię Czerwoną?

            Ty to wymisliles.

            > Niepodległości 11 listopada nie był zaznaczony na czerwno czyli święto. Czy
            > mam rozumieć ze fałszujesz historię bo nie uważasz tego dnia za godną
            > świętowania?

            Tak jak w poprzednim poscie prosze o przestrzeganie netykiety.
          • pawel.zary Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 22:01
            drogba666 napisał:

            > Czy swięto zdobycia tego miasta które teraz należy do Polski mamy nazywac
            Dniem
            > Wypędzenia Niemców przez Armię Czerwoną?
            >


            Nie. Nie nazywać i dać sobie spokój. Nie obchodzić tego tzw. "święta". Znaleźć
            inne wydarzeniue z historii powojennej, ale kojarzące sie z wojskiem lub
            administracją polską.
            Jeżeli już trzeba obchodzić :-) to zmienić własnie nazwę i charakter.




            > PS. Pamiętam twój kalendarzyć na wybory który rozdawałeś i pamiętam też ze
            Dzień
            > Niepodległości 11 listopada nie był zaznaczony na czerwno czyli święto. Czy
            mam rozumieć ze fałszujesz historię bo nie uważasz tego dnia za godną
            świętowania?
            >



            Nie. Masz (powinieneś)zachować zdrowy rozsądek i rozumieć, że drukarnia tak
            wydrukowała.
            • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 22:15
              A propos 11 listopada, to jest wlasnie przyklad zdrowego rozsadku przy wyborze
              daty swieta (no moze nie ze wzgledu na pogode) - przeciez tak naprawde
              swietujemy jako Swieta Niepodleglosci dnia odzyskania niepodlegolosci, ale dzien
              zakonczenia I wojny swiatowej. Wybrano tak, bo kazda inna data moglby byc
              zaakceptowana tylko przez okreslone stronnictwo czy dzielnice. A tak dzieki
              pewnej kalulacji, zakladajacej ze to Wielka Wojna przyniosla Polsce
              niepodleglosc, mamy uniwersalne swieto.
            • drogba666 Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 08:58
              Odchodząc od spraw nazewnictwa, problemem wydaje się być uczestnictow
              mieszkańców w tych obchodach. Z tego co widziałem na zdjęciach strony starostwa
              tłumów nie było.

      • boberzary Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 17.02.06, 19:01
        drogba666 napisał:
        > Czego nie rozumiesz? Ze podczas wojny Żary jak i Berlin były pod hitlerowską
        > odupacją? Przecież to prawda.
        Ja też tego nie rozumiem, przecież Żary od zawsze były Polskie! wszędzie w
        mieście widać ślady polskości, ruski to nasz dobry wielki brat, a niemcy to żli
        chłopcy!

        twierdzisz ze hitlerowcy powinni tutaj zostać?
        Dla Żar jako miasta lepiej by wyszło!
    • p_e_k_o Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 08:43
      pawel.zary napisał:

      > No i proszę. Zdecydowałem się na otworzenie nowego wątku, bo "w temacie
      > wyzwolenia" władze zrobiły kolejny krok ;-)))))))

      Daj spokój. Prawdopodobnie władze nawet nie czytały tego newsa. Władze mają
      swoich ludzi od pisania newsów.
      No, ale nie w tym rzecz.

      Kwestia tzw. "wyzwolenia" poruszana jest od lat przy każdych obchodach tego
      święta. Osobiście uważam, że nie powinniśmy nazywać tego wyzwoleniem, ale
      jednocześnie nie powinniśmy chyba rezygnować z tych obchodów.

      Niech to będzie chociażby "Rocznica zakończenia walk o miasto Żary".

      Przy okazji można przecież oddać hołd poległym. Z tej okazji skorzystać mogą
      również nauczyciele historii (myśle croolick, że się ze mną zgodzisz), którzy
      nawiązując do imprezy na cmentarzu mogą "sprzedać" uczniom temat wojny (tak
      profilaktycznie - żeby przypadkiem nikt nigdy nie zapomniał o tych
      wydarzeniach), a przede wszystkim powiedzieć, jak wojna w Żarach wyglądała
      naprawdę. Powiedzieć, że było to niemieckie miasto, że przewalili się przez nie
      czerwoni w drodze na Berlin, że ktoś gdzieś coś tam ustalił - w wyniku czego
      teraz jest tu Polska.
      Niech to będzie takie nasze małe lokalne święto zakończenia wojny.
      • pawel.zary Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 09:24
        p_e_k_o napisał:


        > pawel.zary napisał:
        >
        > > No i proszę. Zdecydowałem się na otworzenie nowego wątku, bo "w temacie
        > > wyzwolenia" władze zrobiły kolejny krok ;-)))))))
        >
        > Daj spokój. Prawdopodobnie władze nawet nie czytały tego newsa. Władze mają
        > swoich ludzi od pisania newsów.



        Miałem na myśli (jak poeta), że: "Przynajmniej fałszywe
        kształtowanie świadomości historycznej spowodowało coś takiego". Władze
        organizując rokrocznie uroczystości pod taką nazwą
        utrwalaja fałszywy obraz historii. Budują mit "nowj świeckiej tradycji" ;-) To
        stwierdzenie o "wyzwoleniu spod hitlerowskiej okupacji" jest własnie efektem
        budowy tego mitu i złej edukacji.



        > ale
        > jednocześnie nie powinniśmy chyba rezygnować z tych obchodów.
        > Niech to będzie chociażby "Rocznica zakończenia walk o miasto Żary".
        >



        O.K. I o to chodzi :-) Rezygnować nie musimy - zmienimy nazwę i charakter -
        wszystko.


      • cancro Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 11:31
        Niech i ja wtrącę 3 grosze jako mieszkaniec miasta "wyzwolonego" nieco wcześniej
        niż Żary. Oczywiście daleki jestem od twierdzeń, że Żary czy Żagań zostały
        wyzwolone spod hitlerowskiej okupacji. Jakimkolwiek by nie być lokalnym
        partriotą trzeba obiektywnie uznać niemiecką obecność na tych zemiach przez
        ponad 200 lat i to biorąc pod uwagę jedynie stan prawny tych ziem. Pozostawmy na
        boku kwestie etniczne, bo nigdy nie dojdziemy z tym do ładu!
        Po pierwsze - nie można wyzwolić kogokolwiek na jego własnej ziemi, chyba, że
        robi wzorem Chcka Norrisa waleczny naród amerykański, wyzwalajacy Irakijczyków
        od nich samych.
        Po drugie uważam, że mamy prawo świetowania tego dnia, jako dnia swoistego
        zadośćuczynienia, za doznawane w ciągu wielowiekowej historii krzywdy i
        upokorzenia. Nie jest to nasza polska specjalność. Stojąca we Wrocławiu Hala
        Ludowa (d. Hala Stulecia) upamietnia stulecie zwycięskiej dla koalicja
        antynapoleońskiej bitwy pod Lipskiem. Jak widać nieźle im musiał l'imperuer
        "wymieszać", skoro jego klęskę uczcili tak wspaniałym pomnikiem.
        Po trzecie, stoję na stanowisku, że ten dzień możnaby zarówno w Żarach, jak też
        innych miastach Dolnego Śląska i Łużyc, obchodzić jako "dzień odzyskania". Nie
        rozumiem, dlaczego mielibyśmy tego terminu się wstydzić? Czyżby dlatego, że źle
        się kojarzy? I co z tego? Jeśli kogoś napawa wstrętem mieszkanie w Żarach,
        Zaganiu, Szczecinie czy Wrocławiu, zawsze może się wyprowadzić i założyć partię
        polityczną, ktorej celem będzie zwrócenie tych ziem "prawowitym właścicielom"
        (którzy w ich posiadanie także weszli drogą podboju). Jak długo będziemy się
        kajać za to, że coś choć raz w historii choć trochę nam się udało?
        Wiem, wiem! Zaraz odezwą się głosy o utracie Kresów. Ja tam tego nie żałuję,
        choć zdaję sobie sprawę, że są i tacy, ale to temat na osobny wątek.
        • rollo2006 Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 12:19
          popieram pawla,to swięto moze zostac ,ale nie moze nazywac sie "wyzwoleniem"ani
          "powrotem do macierzy".od tego dnia miasto jest polskie i od tego dnia do
          miasta zaczeli przybywac polacy a wyjezdzac poprzedni mieszkancy .Szanujmy
          sentymenty osobiste i spoleczne.Popieramy grupy kresowiakow ,lwowian i
          wilnian.Pozwolmy takze poprzedmim mieszkancom Zar wspominac "utracony kraj lat
          dziecinnych". PROPONUJE dZIEN POLSKICH ZAR.
        • croolick Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 18.02.06, 12:28
          cancro, nie ma chyba wsrod nas kogos, kto chcialby zwrocic "Ziemie Odzyskane
          prawowitym wlascicielom" (oni takze kiedys te ziemie opanowali i to nie zawsze
          pokojowymi srodkami). Chodzi o to by ze utajonego strachu, wlasnie przed
          owymi "prawowitymi wlascicielami" nie potrzymywac fikcji. Mowmy otwarcie o
          historii - nie ma czego sie wstydzic, bo inaczej "pawowici wlasciciele" beda
          gora - bez problemu wzkaza nonsens "wyzowlenia spod okupacji".
    • croolick Mozna przeciez w ten sposob 19.02.06, 01:53
      Oto w Szprotawie obchodzono:
      "61 rocznica zakończenia działań wojennych w Szprotawie"
      • cancro Re: Mozna przeciez w ten sposob 19.02.06, 08:11
        croolick napisał:

        > Oto w Szprotawie obchodzono:
        > "61 rocznica zakończenia działań wojennych w Szprotawie"

        No mozna... Pytam jednak: czego sie wstydzić, że choć raz w historii coś
        zdobyliśmy (co prawda z obca pomocą) na Niemcu? Ja tam nie miałbym nic przciw
        "Dniu Odzyskania", zwłaszcza w przypadku Żagania. Miasto historycznie ślaskie i
        z pewnością wchodziło w skład monarchii wczesnopiastowskiej. Dlaczego uczymy w
        szkołach jak to Henio oblegał Głogów i zabijał polskie dzieci, a wypieramy się
        polskiego rodwodu Żagania? No ale z tymi Łużycami to chyba jednak...
        • croolick Re: Mozna przeciez w ten sposob 19.02.06, 12:36
          No wlasnie mam objekcje, czy aby piastowskie monarchie nazwac jako polskie.
          Popatrz na Henrykow slaskich - mimo, ze panowali nad wiekszoscia ziem dawnego
          panstwa polskiego nie mowili o sobie jako wladcach Polski. A Henryk IV Probus?
          Korona polska byly mu tylko potrzebna ze wzgledow ambicjonalnych - byla mu
          potrzebnna, bo istaniala pamiec dawnej korony a on mial spro ambicje (mozemy
          przeciez przypuszczac, ze jako opiekun Przemysla II Otokara, mial nadzieje na
          korone cesarska w czasach wielkiego bezkrolewia). Czy czul sie Polakiem? Watpie.
          Wlasnie koniec XIII w. to poczatek poczucia polskosci. Jakub Swinka to
          "sztandarowy patriota" tamtych czasow ale dlaczego poieral zniemczonych
          Przemyslidow? Albo lepiej Kazimierz Wielki - no umocnil pojecie "Korony
          Krolestwa Polskiego" ale poptrz co zrobil przed smiercia - jak typowy wladca
          panstwa patrymonialnego - oddal swoja ojcowizne wnukowi/adoptowanemu synowi
          Kazkowi Slupskiemu - toz to dokonal tym samym rozbioru panstwa polskiego, o
          ktore tak jego ojciec, wszelkimi sposobami, czesto niezbyt legalnymi zabiegal! I
          to ma byc wielki wladca Polski? ;-))) Po prostu w sredniowieczu ale i w epoce
          wczesnonowozytnej kwestie narodowosciowe byly labilne i nie do konca
          dookreslone. Oczywiscie wiadomo z jakiego etnosu wyrosli Piastowie, ale dla
          niech kewstie "posloskoci" czy "Polski" w naszym rozumieniu byly calkowicie
          obce. To samo mozna powiedziec o sredniowiecznch "Niemcach" i jakims tam
          "panstwie niemieckim", ktorego nie bylo (a juz na ironie zakrawa fakt, ze o maly
          wlos Luksemburgowie nie uczynili z Pragi stolicy cesarstwa).

          > No ale z tymi Łużycami to chyba jednak...

          Niemcy dlugo mieli swiadomosc, ze nie do konca sa tu u siebie, choc to ich
          protoplasci tworzyli tu cywilizacje miejska, najlepiej swiadczy kronika Belowa,
          jak sie spotakamy nastepnym razem to koniecznie musze Ci dac do poczytania.
          • cancro Re: Mozna przeciez w ten sposob 19.02.06, 18:04
            croolick napisał:

            > Niemcy dlugo mieli swiadomosc, ze nie do konca sa tu u siebie,

            Jak zwykle croolicku z twoimi argumentami trudno polemizować, ale pozwol, że
            poszukam szczelin w twoim rozumowaniu. Zostawmy na boku królów i królestwa, w
            tym Henryków śląskich. Czymże bowiem różnili się od sobie współczesnych? Dawno
            pisaliśmy obaj o tym, że władcow tego okresu nie interesowało w jakim języku
            mówią ich poddani. Za to interesowało ich, aby płacili jak największe podatki.

            Co do świadomości Niemców, to nie mogło być inaczej, skoro jeszcze w końcu XVIII
            wieku, polsko-niemiecka granica językowa przebiegała pod Wrocławiem i Trzebnicą.
            Nawet sam kształt prowincji Schlesien mówi wiele - przyłączone Łużyce sugerują,
            że Prusacy chcieli mieć ludność słowiańską w "jednym kawałku". Jeśli dotąd
            zgadzasz się ze mną, to musisz przyznać, że silnie germanizowani Piastowie
            dolnoślascy (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało) byli oderwani mentalnie i
            kulturowo od swych poddanych?

            > protoplasci tworzyli tu cywilizacje miejska,

            Nie mogło być inaczej! Zastanów się: ile X-wiecznych zabytków znajdziesz na
            obszarze dzisuiejszej Polski? Dawniej rozsypujących się ruder nie uważano za
            dobra kultury. Ba! często stanowiły one budulec dla nowych obiektów - vide zamek
            piastowski w Żaganiu. Przyjście Niemców na śłowiańskie ziemie zbiegło się z
            rozwojem miast w naszej części świata. Chyba mało kto wie, że autorami
            brandenburskiej lokacji Krakowa byli ... wrocławianie. Dziś pisze się "Ślazacy".
            Ja wykażę się odwagą i powiem wprost: Niemcy! A skoro już mowa była o Łokietku,
            to napisz croolicku, kto za jego panowania wsczął bunt w Krakowie, jakie słowa
            podejrzanym, o rebelię kazali powtarzac łokietkowi siepacze i komu wymówienie
            tych słów mogło sprawić trudność? Dlaczego to akurat Żary, czy Żagań mają mieć
            kompleks "niepolskości", czy jak go tam nazwiesz?

            > jak sie spotakamy nastepnym razem to koniecznie musze Ci dac do poczytania.
            Nie mogę się doczekać!


            Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisuPoleć str
            • croolick Re: Mozna przeciez w ten sposob 19.02.06, 21:11
              cancro napisał:

              > Co do świadomości Niemców, to nie mogło być inaczej, skoro jeszcze w końcu
              > XVIII wieku, polsko-niemiecka granica językowa przebiegała pod Wrocławiem i
              > Trzebnicą.

              Tak tylko, ze ta granica przebiegala na wsi. Co z tego, skoro swiadomosci
              narodowej nie bylo? (zreszta takze na terenie "rdzennej" Polski takiej
              swiadomosci chopstwo w wiekszosci az po koniec XIX w nie mialo).
              Ale a poropos co wiesz o wsi Polnisch Machen obok Zagania?

              > Nawet sam kształt prowincji Schlesien mówi wiele - przyłączone Łużyce
              > sugerują, że Prusacy chcieli mieć ludność słowiańską w "jednym kawałku".

              no tak ale to czasy o wiele odleglejsze od sredniowiecza. A Prusactwo w ogole to
              inna para kaloszy wspomne tylko, ze w tym panstwie (czy wczesniej Prusach -
              Brandenburgii) ludnosc "nieniemiecka" stanowila przez XVII i przez caly XVIII w.
              wiekszosc mieszkancow.

              > Jeśli dotąd zgadzasz się ze mną, to musisz przyznać, że silnie germanizowani
              > Piastowie dolnoślascy (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało) byli oderwani
              > mentalnie i kulturowo od swych poddanych?

              Pewnie byli. Mi nawet trudno powiedziec, ze oni byli "zgermanizowani" - oni
              poprostu nalezeli do pewnego kregu cywilizacyjnego - faktem jest, ze
              "niemieckojezycznego" ale nie "niemieckiego".

              > Nie mogło być inaczej! Zastanów się: ile X-wiecznych zabytków znajdziesz na
              > obszarze dzisuiejszej Polski? Dawniej rozsypujących się ruder nie uważano za
              > dobra kultury. Ba! często stanowiły one budulec dla nowych obiektów - vide
              > zamek piastowski w Żaganiu.

              Wiesz, ale nieprzypadkowo kolonizacja Slaska zbiega sie z eksplozja demografczna
              w Cesarstwie. To byla ogromna roznica potencjalow ludnosciowych - mieszkowe
              panstwo liczylo jakies 800 tys. mieszkancow a dwa wieki pozniej niewiele ponad
              milion i tak bylo przez dluzszy czas. To byla wielka ludzka fala, ktora
              napierala na slabo zaludniony obszar miedzy Odra a Bugiem - akurat tak sie
              zlozylo, ze nad Odra zyskali lepsze warunki osiedlenia sie. Ale nie prowadzili
              zadnej polityki germanizacyjniej, to nastepowalo, zeby juz nie rozwodzic sie,
              niejako naturalnie.

              > Przyjście Niemców na śłowiańskie ziemie zbiegło się z
              > rozwojem miast w naszej części świata.

              To skutek owej "demograficznej rewolucji" i rozwoju gospodarczego

              > Chyba mało kto wie, że autorami brandenburskiej lokacji Krakowa byli ...
              > wrocławianie.

              w sumie to nie dziwie, skoro najwczesniejsze lokacje mialy tu, na Slasku wlasnie
              miejsce

              > Dziś pisze się "Ślazacy". Ja wykażę się odwagą i powiem wprost: Niemcy!

              NIE! Gdyby to nasza slowianska cywilizacja byla silniejsza, bardziej atrakcyjna
              to oni by sie spolonizowali! Ponadto nie mieli niemieckiej swiadomosci
              narodowej, nawet jesli o sobie mowili "Niemcy" to bylo to li tylko podkreslenie
              prawnej odrebnosci (panstwo stanowe sie ksztaltuje!) a nie wynik jakiekos tam
              ahistorycznego nacjonalizmu.

              > A skoro już mowa była o Łokietku,
              > to napisz croolicku, kto za jego panowania wsczął bunt w Krakowie, jakie słowa
              > podejrzanym, o rebelię kazali powtarzac łokietkowi siepacze i komu wymówienie
              > tych słów mogło sprawić trudność?

              To proste - wcale Lokietkowi nie zalezalo na panstwie jednonarodowym - chodzilo
              jedynie o to by ukarac tych co sprzyjali Luksemburgom, nie chodzilo raczej o
              potomkow tych, ktorzy to miasto na prawie niemieckim lokowali. Rozchodzilo sie o
              tych, ktorzy byli zwiazani z Czechami. Zreszta popatrz jak wielu przedwojennych
              polskich Niemcow doskonale mowilo po polsku (no chociazby przyklad z ostatnich
              miesicecy - ojciec anatoma von Hagensa - G. Libchen - dziadek znakomicie po
              polsku mowi, po tylu latach!) - tylko ktos, kto od niedawna mieszka lub w
              zamknietej spolecznosci zyje mialby probelemy z wymowieniem: "soczewica, koło,
              miele, młyn" - i o to chodzilo - o wyrzniecie wszystkich, ktorzy do Krakowa
              przybyli w czasach panowania Waclawa II i stanowili zaplecze popracia dla
              nastepcow Przemyslidow, czyli Luksemburgow, smiertelnego zagrozenia dla
              Wladyslawa Lokietka ze wzgledu na uprawnione pretensje do korony.

              > Dlaczego to akurat Żary, czy Żagań mają mieć kompleks "niepolskości", czy jak
              > go tam nazwiesz?

              A czemu akurt kompleks? My powinnismy sie skupic na tym jaka nieprawda jest
              mowienie o odwiecznej niemieckosci tych ziem!

              > Nie mogę się doczekać!

              :-)

              pozdrav
      • mk_ck Re: Mozna przeciez w ten sposob 20.02.06, 10:09
        Obecna celebra "Dnia Wyzwolenia Żar", to okazja, aby dać upust nostalgii za PRL-
        em, zjeść, wypić i ponarzekac na nowe porządki w gronie żarskich dinozaurów.
        Powinniśmy, (uroczyście, ale inaczej) dać wyraz naszej pamięci o poległych w
        walkach o Sorau (albo Żóraw, bo Żary były później), młodych chłopcach z Armii
        Czerwonej.
        Ten dzień powinien być także okazją do zadumy nad niewątpliwymi
        cierpieniami "wypędzonych" Niemców, którzy sobie sami, demokratycznie, ten los
        zgotowali .
        Wreszcie "last but not least", w dniu tym wspmnijmy o losie tych, którzy
        zostali tu, wbrew swojej woli "przypędzeni".
        Nazwijmy go "Dniem Pamięci"
        • croolick Re: Mozna przeciez w ten sposob 20.02.06, 23:15
          No wlasnie - Dzien Pamieci Ofiar II Wojny Swiatowej
          wlasnie tak zaproponowal Pawel i zagdzam sie z nim w zupelnosci.
          • tunk Re: Mozna przeciez w ten sposob 21.02.06, 08:31
            croolick napisał:

            > No wlasnie - Dzien Pamieci Ofiar II Wojny Swiatowej
            > wlasnie tak zaproponowal Pawel i zagdzam sie z nim w zupelnosci.

            Gdzie moge znaleźć tę propozycję? - jest trochę napuszona, bo ofiar II WŚ są
            miliony, a nas żaran pare tysięcy. Trzeba znać proporcje.
            • pawel.zary Re: Mozna przeciez w ten sposob 21.02.06, 08:50
              tunk napisał:

              > croolick napisał:
              >
              > > No wlasnie - Dzien Pamieci Ofiar II Wojny Swiatowej
              > > wlasnie tak zaproponowal Pawel i zagdzam sie z nim w zupelnosci.
              >
              > Gdzie moge znaleźć tę propozycję? - jest trochę napuszona, bo ofiar II WŚ są
              > miliony, a nas żaran pare tysięcy. Trzeba znać proporcje.



              Propozycję w postaci wniosku można prwdpd znaleźć w szufladzie u
              przewodniczącego Rady :-) Minął rok od jej złożenia. Trzeba znać historię.
              • ra_nie Re: Mozna przeciez w ten sposob 23.02.06, 09:38
                pawel.zary napisał:

                > tunk napisał:
                >
                > > croolick napisał:
                > >
                > > > No wlasnie - Dzien Pamieci Ofiar II Wojny Swiatowej
                > > > wlasnie tak zaproponowal Pawel i zagdzam sie z nim w zupelnosci.
                > >
                > > Gdzie moge znaleźć tę propozycję? - jest trochę napuszona, bo ofiar II WŚ
                > są
                > > miliony, a nas żaran pare tysięcy. Trzeba znać proporcje.
                >
                >
                >
                > Propozycję w postaci wniosku można prwdpd znaleźć w szufladzie u
                > przewodniczącego Rady :-) Minął rok od jej złożenia. Trzeba znać historię.

                Trudno abym miał dostep do szuflady przewodniczącego. Nie posądzałem Cie o
                megalomanię. Aż do dzisiaj.




                --------------------------------------------------------------------------------

                Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa
    • pawel.zary Re: Niemieckie kobiety gwłciły żołnierzy Armii Cze 04.03.06, 11:21
      Nasi żarscy włodarze zmierzają w wytyczonym przez siebie kierunku "wyzwolenia
      spod okupacji hitlerowskiej", ale jak się okazuje nie są osmotnieni. Owóż i
      fragment tekstu:

      "Andrzej Obecny, wiceprezydent Słupska z ramienia SLD, postanowił na nowo
      napisać historię miasta. 22 lutego na posiedzeniu Rady Miasta rajcy
      dyskutowali, czy 8 marca powinien być fetowany jako rocznica wyzwolenia miasta
      przez Armię Czerwoną.

      Wiceprezydent uważa, że dzień wciąż powinien być uznawany za święto. Jak
      podaje "Głos Pomorza", prezydent zanegował, by w tym dniu żołdacy zgwałcili
      Niemki, które schroniły się w kościele św. Ottona. Powołał się przy tym na
      prace historyków: - Nie niemieckie kobiety były gwałcone przez żołnierzy Armii
      Czerwonej, lecz odwrotnie, żołnierze radzieccy byli napastowani przez
      prostytuujące się kobiety niemieckie - powiedział Obecny.

      W Słupsku zawrzało.(...) To, co czyni wiceprezydent, to nawoływanie do
      nienawiści na tle narodowościowym - tłumaczy Robert Strąk, słupski poseł LPR. -
      Dla Obecnego i jego partyjnych kolegów wywodzących się jeszcze z PZPR, którzy
      rządzą miastem, to kwestia wręcz życiowa. Proszę sobie wyobrazić, że przez 44
      lata świętowali dzień wyzwolenia Słupska przez bratnią Armię Czerwoną, a teraz
      to miałoby się skończyć."

      I link do całości:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060304/publicystyka/publicystyka_a_6.html

      • jeleniogorski Re: Niemieckie kobiety gwłciły żołnierzy Armii Cz 07.03.06, 20:43
        Drodzy przedmówcy,mądrze prawicie,znacie historię
        znakomicie ją interpretujecie. Wszystko OK.
        Mozna się licytować kto tu dłużej rządził lub
        przez ile pokoleń mieszkał. Ja sądzę że najbardziej
        przekonywujące jest jedno , jak kto tu rządził.
        Kiedy te piekne przecież ziemie kwitły ,przeżywały
        renesans. To do mnie mówi,i to jest ważne.
        Wszelkie matematyczne roztrząsania kto dłużej i w
        jaki spośób posiadł są jakby belanglos.
        A niestety tu leży nasza słabość.
        My musimy zejść na ziemie. Zaden Niemiec nie marzy
        o tym żeby tu wrócic a my nie musimy nikomu nic
        tłumaczyć. Róbmy cos żeby było widać że jesteśmy
        prawdziwymi gospodarzami tych ziem.
        • croolick Re: Niemieckie kobiety gwłciły żołnierzy Armii Cz 08.03.06, 00:24
          Masz racje, ze musimy poczuc sie w koncu gospodarzami tych ziem, ale nie
          powinnismy zafalszowywac historii - bo to nie pomoze lepwej identyfikowac sie z
          ta ziemia. Dlaczego? Ano prawdziwy gospodarz nie ukrywa prawdy, zna historie,
          wie kto tu byl wczesniej a przede wszystkim nie ma dla niego jakiegos tam tabu,
          ktore jest emanacja lekow o to, ze "to nie nasze". Badzmy gospodarzami i
          nazywajmy sprawy po imieniu.
          • jeleniogorski Re: Niemieckie kobiety gwłciły żołnierzy Armii Cz 08.03.06, 07:34
            Ja wcale nie nawołuje do zafałszowania historii.
            Próbowano to robić wiele razy, tu także. Wyniki zawsze
            żałosne. Prawda zawsze wyłazi. Przeszłośc niemiecka tych
            ziem jest faktem. Niemcy ukształtowali te ziemie i zrobili
            to w charakterystyczny dla nich sposób: logicznie i porządnie.
            Do niedawna zabranialiśmy im nawet prawa do wspomnień i
            tęsknoty. Mówię tu o byłych mieszkańcach tych ziem.
            Dzisiaj w dobie wspólnej Europy zmienia się to niby.
            Jednak stare uprzedzenia żyją ,często podsycane przez tzw
            polityków.Ja poszedłbym dalej ,pozwoliłbym żeby ci
            dzisiaj przecież dożywający swych dni ludzi mogli nawet
            tu żyć.Człowiek jest jak zwierze czas dzieciństwa i młodości
            pozostaje zawsze w pamięci jako najpiękniejszy okres życia.
            Miejsca związane z tym okresem życia są dla każdego z nas
            najpiękniejsze. Znam to , bo urodziłem się w Żarach
            i tam spedzilem wiele chwil swego dzieciństwa. Dzisiaj
            mieszkam gdzie indziej ale Żary są dla mnie najpiękniejszym
            i jedynym miejscem na ziemi. Kiedy tylko mogę jadę do moich
            Żar szukać śladów i atmosfery tamtych beztroskich dni.
            Miasto się zmienia w różnych miejscach z różnym tempem.
            Każda zmiana na lepsze cieszy mnie bardzo.
            Jestem pewien że wielu innych także tych którzy żyli ,
            tu w Sorau ,przeżywa to podobnie ,po prostu po ludzku.
            I nie odbierajmy im prawa do tego, są też nasi , bo tak
            zawiała historia.
            • croolick Re: Niemieckie kobiety gwłciły żołnierzy Armii Cz 08.03.06, 11:30
              Bardzo madrze powedziane :-)
    • fuszi Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 09.03.06, 22:02
      To jakiś konkurs? Jako reprezentanta Pomorza Zachodniego zgłaszam kandydaturę
      wiceprzewodniczącego rady miasta Stargardu Szczecińskiego, Jarosława Koziołka,
      który w wywiadzie dla "Głosu Szczecińskiego" stwierdził, że jest Synem Bożym i
      zarządał powołania swojej osoby na stanowisko premiera, żeby mógł wdrożyć plan
      przygotowania kraju na nadejście Państwa Bożego. W wywiadzie dla "Wyborczej"
      Jarosław Kaczyński stwierdził za to, że: "We mnie jest czyste dobro". Chyba
      wisi w powietrzu polityczny rozłam po jasnej stronie mocy. "Syn Boży kontra
      Czyste Dobro"! Brzmi nieźle, nzrysuję o tym komiks!
      • p_e_k_o Re: Największa głupota - proponuję jakieś nagrod 09.03.06, 23:45
        fuszi napisał:

        > Chyba wisi w powietrzu polityczny rozłam po jasnej stronie mocy. "Syn Boży
        > kontra Czyste Dobro"! Brzmi nieźle, nzrysuję o tym komiks!

        Problem może wystąpić w trzech osobach. Kto dołączy? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja