A wlasciwie co to jest ten Pekom?

31.03.06, 00:52
"Trzeba doprowadzić do niej wodę i założyć odprowadzenie - mówi Ewaryst
Stróżyna z ratusza. - A sprawa podtopionych piwnic leży w kompetencji zarządcy
- czyli Pekomu, a nie miasta."

hhmm, czyzby juz sie zarska GTM na Pekomie uwlaszczyla, ze przestal istniec
zwiazek miedzy "miastem" a jego przedsiebiorstwem komunalnym? :-))) Oto mamy
probke przedwyborczego PR: "ten Pekom nie jest miasta - wladze miasta nie sa
za nic odpowiedzialne", czy naprawde GTM wladze wierzy, ze ludzie sa az tak
naiwni?
    • p_e_k_o Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 09:05
      croolick napisał:

      > "Trzeba doprowadzić do niej wodę i założyć odprowadzenie - mówi Ewaryst
      > Stróżyna z ratusza. - A sprawa podtopionych piwnic leży w kompetencji zarządcy
      > - czyli Pekomu, a nie miasta."

      A może by tak podać źródło, co?
      • croolick Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 11:47
        p_e_k_o napisał:

        > A może by tak podać źródło, co?

        www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060331/REGION19/60330008/-1/REGION
        Domyslic sie trudno, co?
        • p_e_k_o Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 12:44
          croolick napisał:

          > Domyslic sie trudno, co?

          A nie lepiej powiedzieć - "ojej, zapomniałem podać źródła", zamiast pisać te
          głupoty o domyślaniu się? Źródła się podaje i tyle.


          Wracając do tematu - dziwi Cię to, że to do zarządcy nieruchomości należy
          dbanie o nieruchomość? A może według Ciebie to burmistrz powinein zająć się
          kopaniem kanalizy?

          Cytat z przytoczonego przez Ciebie artykułu:
          "- Wiem, że wykonawca kanalizacji w rynku ma zamontować przyłącza do budynków,
          w których zalane są piwnice. I to rozwiąże problem - mówi radny Lech Cytrowski."

          No więc gdzie jest ten problem?
          • croolick Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 15:44
            p_e_k_o napisał:

            > A nie lepiej powiedzieć - "ojej, zapomniałem podać źródła", zamiast pisać te
            > głupoty o domyślaniu się? Źródła się podaje i tyle.

            Myslalem, ze sie domysliles, ze zapomnialem podac, ale jak widac nie omieszkasz
            wykorzystac najdrobniejszej okazji na zlosliwa uwage... A tak na marginesie, co
            o Twoim paskudnym felerze, czyli zlosliwosci mowi spowiednik?

            > No więc gdzie jest ten problem?

            W czytaniu ze zrozumieniem, lub raczej odwracaniu przez Ciebnie kota ogonem. Nie
            odnosilem sie do sprawy ale do sforuuowania Strozyny, ktory wyraznie chce
            powiedziec, ze jest jakies "miasto" i jakis "Pekom" a miedzy nimi nie istnieje
            zadnen zwiazek.
            • p_e_k_o Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 17:29
              croolick napisał:

              > Myslalem, ze sie domysliles, ze zapomnialem podac, ale jak widac nie
              > omieszkasz wykorzystac najdrobniejszej okazji na zlosliwa uwage...

              To po co te teksty - "Domyslic sie trudno, co?"


              > A tak na marginesie, co o Twoim paskudnym felerze, czyli zlosliwosci mowi
              > spowiednik?

              Jakby to powiedzieć... nie Twój (piiiii) interes.


              > W czytaniu ze zrozumieniem, lub raczej odwracaniu przez Ciebnie kota ogonem.
              > Nie odnosilem sie do sprawy ale do sforuuowania Strozyny, ktory wyraznie chce
              > powiedziec, ze jest jakies "miasto" i jakis "Pekom" a miedzy nimi nie istnieje
              > zadnen zwiazek.

              No to chyba nie zrozumiałeś Stróżyny (czytaj ze zrozumieniem). Co innego
              związek między tymi instytucjami, a co innego podział kompetencji.
              • croolick Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 20:21
                p_e_k_o napisał:

                > No to chyba nie zrozumiałeś Stróżyny (czytaj ze zrozumieniem). Co innego
                > związek między tymi instytucjami, a co innego podział kompetencji.

                Jak juz nie raz pisalem, umiejetnosc czytania krytycznego wymaga wzniesienia sie
                ponad poziom odbiorcy naiwnego. Nic tam o podziale kompetencji nie bylo,
                natomiast bylo zawlanie winy na jakis tam Pekom, to sa zywykle sztuczki z
                przedszkola Public Relations (nie wiem, czy po raz kolejny bedzisz krzyczal, ze
                sie przechwalam ale skonczylem szkolenie organizowane przez Westminster
                University odnosnie rzeczonych technik stad jestem wyczulony na takie zagrywki).
                • p_e_k_o Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 21:03
                  croolick napisał:

                  > Nic tam o podziale kompetencji nie bylo,

                  Dlatego właśnie muszę Ci tłumaczyć, o co chodzi :)


                  > nie wiem, czy po raz kolejny bedzisz krzyczal, ze sie przechwalam ale
                  > skonczylem szkolenie organizowane przez Westminster University odnosnie
                  > rzeczonych technik stad jestem wyczulony na takie zagrywki)

                  Hehe, nie będę krzyczał. Ja skończyłem takie szkolenie organizowane przez
                  ambasadę USA i wydaje mi się, że spałeś na zajęciach :)
                  Masz jednak prawo do postrzegania rzeczywistości po swojemu i na tym
                  poprzestańmy.
                  • terri15 Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 31.03.06, 22:50
                    Te Wasze potyczki słowne są żenujące. Nie potraficie dyskutować merytorycznie? bez przytyków i złośliwości? to jest już nudne i niesmaczne.
                    Mimo wszystko pozdrawiam.
    • lech_galik Re: A wlasciwie co to jest ten Pekom? 10.10.06, 00:43
      Pokom to jest wstyd i hańba dla tego miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja