Ręce precz od M.Jelenia i M.Ruszkiewicza!

12.06.06, 14:28
M.Jeleń jest "złym", bo przeczytał w serwisie tv TeleŻet, a M.Ruszkiewicz
jest "złym", że napisał w Regionalnej.
M.Ruszkiewicz napisał (Regionalna 02.06.06) o problemach klubu Promień i
opatrzył to swoim komentarzem, stwierdzając, że "to prawda, w innych miastach
robią więcej.Może w końcu czas wybrać nowe władze miasta, choć trochę
rozumiejące sport. Okazja będzie już niedługo".
M.Jeleń w tv (TeleŻet 06.06.06), podobno przeczytał informację (czy ktoś może
potwierdzić?) , w której padł zarzut o wykorzystywaniu problemów klubu
sportowego do celów propagandy wyborczej.

Nie jest "winą" spikera odczytywanie informacji, tak samo jak nie zabija sie
posłańca przynoszącego złe wieści. Nie jest też "winą" dziennikarza, że
komentuje jakieś wydarzenie (co innego jak konfabuluje, przeinacza fakty
itd.). Komentarz bierze na swoją odpowiedzialność - to jest jego opinia na
jakiś temat.

    • p_e_k_o Re: Ręce precz od M.Jelenia i M.Ruszkiewicza! 12.06.06, 14:47
      pawel.zary napisał:

      > Nie jest "winą" spikera odczytywanie informacji, tak samo jak nie zabija sie
      > posłańca przynoszącego złe wieści.

      O ile posłaniec nie jest jednocześnie autorem tych "wieści" :)


      > Nie jest też "winą" dziennikarza, że komentuje jakieś wydarzenie (co innego
      > jak konfabuluje, przeinacza fakty itd.). Komentarz bierze na swoją
      > odpowiedzialność - to jest jego opinia na jakiś temat.

      A widziałeś może kiedyś w stopce taki tekst: "Redakcja nie ponosi
      odpowiedzialności za teksty napisane przez naszych dziennikarzy" ?
      • pawel.zary Re: Ręce precz od M.Jelenia i M.Ruszkiewicza! 12.06.06, 16:09
        p_e_k_o napisał:

        > A widziałeś może kiedyś w stopce taki tekst: "Redakcja nie ponosi
        > odpowiedzialności za teksty napisane przez naszych dziennikarzy" ?
        >


        Odpowiedzialność w mediach ponosi oczywiście redaktor naczelny /-a. Piszesz o
        hipotetycznej sytuacji, kiedy mielibyśmy np. czyste pomówienia i przeinaczenie
        faktów - komentarz i np. felieton to co innego.
        Jeśli dziennikarz pisze: "Obecny na zebraniu wiceburmistrz F.Wołowicz w swoim
        wystąpieniu, podniesionym głosem oświadczył, że miasto robi , co musi i co
        może", to przytacza wypowiedź wiceburmistrza (błąd polega na tym, że nie
        opatruje jej cudzysłowiem!!!). Taka wypowiedź miała miejsce, czyli mamy fakt.
        Dalej jest już tylko komentarz: "może w końcu czas wybrać nowe władze miasta,
        choc trochę rozumiejące sport. Okazja bedzie już niedługo" (jedynym błędem jest
        brak znaku zapytania po pierwszym zdaniu, które zaczyna się od słowa "może").
        Dziennikarz ma prawo zadawać takie pytania, może jednak opatrzony ramką i
        wyszczególniony na żółtym tle komentarz, powinien byc dodatkowo jeszcze
        opatrzony tytułem, np. "Mój/nasz komentarz"? Oddzielenie informacji od
        komentarza byłoby jeszcze bardziej podkreślone.
        • p_e_k_o Re: Ręce precz od M.Jelenia i M.Ruszkiewicza! 12.06.06, 18:23
          pawel.zary napisał:

          > Dziennikarz ma prawo zadawać takie pytania, może jednak opatrzony ramką i
          > wyszczególniony na żółtym tle komentarz, powinien byc dodatkowo jeszcze
          > opatrzony tytułem, np. "Mój/nasz komentarz"? Oddzielenie informacji od
          > komentarza byłoby jeszcze bardziej podkreślone.

          Zgoda, dziennikarz może zadawać pytania. W tym jednak konkretnym przypadku
          (sugerując zmianę władz) założył, że miasto nic nie robi dla sportu, co jest
          oczywiście bzdurą. Już o tym rozmawialiśmy. Dziennikarz pewnie chciałby, żeby
          miasto finansowało w całości ligowy sport zawodowy. A to już niekoniecznie jest
          w interesie miasta, czy potrzeb mieszkańców. Za to z pewnością jest w interesie
          piłkarzy. Artykuł nie był więc ani bezstronny ani obiektywny (ani zgodny ze
          sztuką - co sam zaznaczyłeś).
          • pawel.zary Re: Ręce precz od M.Jelenia i M.Ruszkiewicza! 12.06.06, 19:11
            p_e_k_o napisał:

            > Zgoda, dziennikarz może zadawać pytania. W tym jednak konkretnym przypadku
            > (sugerując zmianę władz) założył, że miasto nic nie robi dla sportu, co jest
            > oczywiście bzdurą.



            Nie zgadzam się, że "założył", że "miasto nic nie robi dla sportu". Z
            komentarza można wywnioskować, co najwyżej, że "robi za mało".



            Dziennikarz pewnie chciałby, żeby
            > miasto finansowało w całości ligowy sport zawodowy. A to już niekoniecznie
            jest
            > w interesie miasta, czy potrzeb mieszkańców. Za to z pewnością jest w
            interesie piłkarzy.



            No ale to juz jest Twoje przypuszczenie, bo dziennikarz nie pisze czego
            chciałby. Komentarz raczej dotyczył ucieczki przed odpowiedzialnością, np. "na
            36 członków klubu na zebranie przyszło 18. Z tej 18 wybrano zarząd. Większość z
            tych osób nawet nie wie, na czym polega praca w zarządzie. Gdzie przedstwiciele
            sponsorów?".



            Artykuł nie był więc ani bezstronny ani obiektywny (ani zgodny ze
            > sztuką - co sam zaznaczyłeś).
            >



            No nie - cały artykuł jest zgodny ze sztuką (można mieć jedynie wymienione
            przeze mnie uwagi do samego komentarza w ramce, na żółtym tle), a komentarz
            siłą rzeczy jest subiektywny.
            Zarzut o "propagandzie wyborczej" uważam za nietrafiony, bo Marcin Ruszkiewicz
            nie jest politykiem, tylko dziennikarzem sportowym, któremu problemy żarskiego
            sportu "leżą na sercu", a to, że Marcin Jeleń odczytuje tekst w tv nie jest
            jego działaniem przeciwko Regionalnej, tylko pracą.
Pełna wersja