Dodaj do ulubionych

Pałac neverending story.

01.09.06, 13:40
www.bip.zary.pl/index.php?id=84&idi=439
no, no i co? Nie mowilem, ze powstanie w palacu galeria handlowa (parter i pierwsze pietro) a hotel to tylko listek figowy? Hmm, w sumie dobrze (oby tylko w koncu zaczeli cos robic) tyle, ze niezbyt uczciwie wobec mieszkancow miasta. I burmistrz z premedytacja nie mowil mieszkancom prawdy, oto jak instrumentalnie traktuje obywateli obecna wladza. Z drugiej strony, skoro palac ma zostac przeznaczony na cele handlowe, to jeszcze raz widac, jak wiele miasto stracilo na grze burmistrza.
Obserwuj wątek
    • eugman Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 15:24
      Zgadzam sie w pelni z croolickiem, co ja jak co ale burmistrz nie zrobil
      kompletnie nic aby miasto odzyskalo zamek. Pewnie wiedzial od poczatku o
      zamiarach nowych inwestorow. Niech jeszcze moze otworza jakis market w palacu
      to dopiero byla by profanacja. Moge sie zalozyc,ze grubo mu za to posmarowali.
      Moze jakis urzednik napisze tutaj cos i pojedzie po mnie, ze pisze brednie i
      komunaly ale takie jest moje zdanie. Burmistrezm nie powinien byc ktos kto
      korzeniami siega PRL-u i PZPR. Pewnie i tak w ratuszu nic sie nie znieni.
      Pozdrawiam i czekam na rozwoj tematu.
      • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 15:48
        eugman napisał:

        > co ja jak co ale burmistrz nie zrobil kompletnie nic aby miasto odzyskalo
        > zamek.

        On i jego ludzie uwazaja to za sukces. Wmawiaja ludziom, ze miasta nie bylo stac na remont zespolu palacowo - zamkowego, to prawda, ale miasto bylo stac na remont zamku (o czym sam do niedawna zapewnial burmistrz) a palac moglo sprzedac, chocby za niewielka wartosc obiektu ale za to stawiajac konkretne warunki inwestorowi, co byloby znacznie korzystniejsze niz obecne rozwiazanie, gdzie panowie P&K kupili obiekt za grosze i moga robic (lub nic nie robic) co zechca.

        > Pewnie wiedzial od poczatku o zamiarach nowych inwestorow.

        Zwlaszcza, ze panowie P&K odwiedzali burmistrza na dlugo przed sprzedaza.

        > Niech jeszcze moze otworza jakis market w palacu to dopiero byla by
        > profanacja.

        Wiesz, palac jest w takim stanie, ze lepiej by cokolwiek tam bylo, dla mnie kwestia zasadnicza jest uczciwosc wobec ludzi i interes miasta. Przeciez jesliby palac od razu byl sprzedawny jako obiekt przeznaczony na cele handlowe, to cena moglaby byc wyzsza a przede wszyskim mozna by przygotowac oferte dla sprawdzonej firmy (przeciez duze zagraniczne firmy szukaja w kraju obiektow na galerie a pan Pietrak ma dotychczas doswiadczenie tylko w obiektach hotelowych). Zobaczcie ile Prak Ridge zaplacil za ruiny Polskiej Welny w Zielonej Gorze a przeciez polozenie zarskiego palacu dla handlu jest jeszcze lepsze.

        > Moge sie zalozyc,ze grubo mu za to posmarowali.

        Jedno co mozna powiedziec, ze burmistrz robil dobra mine do zlej gry, zrobil wszystko by palacu nie kupic.

        > Moze jakis urzednik napisze tutaj cos i pojedzie po mnie, ze pisze brednie i
        > komunaly ale takie jest moje zdanie.

        niewatpliwie, ktos tak napisze, mamy tu wiernych fanow i propagandzistow obecnej wladzy ;-)

        > Burmistrezm nie powinien byc ktos kto korzeniami siega PRL-u i PZPR.

        Dla mnie to ma akurat drugorzedne znaczenie, wazniejsze jest to, ze burmistrz jest postacia bezbarwna, bez szerszej wizji przyszlosci miasta, chroni patoligiczny uklad w Pekomie no i prowadzi swa polityke traktujac mieszkancow jak czarny lud. Ma dobrych urzednikow i to go jedynie ratuje.

        > Pewnie i tak w ratuszu nic sie nie znieni.

        Mieszkancy moga to zmienic, jednak praktyka pokazuje, ze ludzie nie wierza w demokracje, do wyborow nie chodza a glosuja zmoblilizowane szeregi partyjne i rodziny kandydatow.
        • boberzary Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 17:13
          > eugman napisał:
          > > co ja jak co ale burmistrz nie zrobil kompletnie nic aby miasto odzyskalo
          >
          > > zamek.

          Oj trochę zrobił, wkońcu ktoś kupił ta ruinę.


          > Zwlaszcza, ze panowie P&K odwiedzali burmistrza na dlugo przed sprzedaza.

          Odwiedzali i kupili ruinę i może będą remontować...

          > > Niech jeszcze moze otworza jakis market w palacu to dopiero byla by
          > > profanacja.

          Remont tyle będzie kosztował że zwykły ludek nie otworzy tutaj sklepiku. Coś w
          stylu marketu powstanie.


          > > Moge sie zalozyc,ze grubo mu za to posmarowali.

          Komu posmarowali??

          > > Moze jakis urzednik napisze tutaj cos i pojedzie po mnie, ze pisze bredni
          > e i
          > > komunaly ale takie jest moje zdanie.

          Brednie piszesz!!!! ;O)

          > > Burmistrezm nie powinien byc ktos kto korzeniami siega PRL-u i PZPR.

          I jeszcze związany z Radiem Maryja...

          PZDR
          • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 19:34
            boberzary napisał:

            > Oj trochę zrobił, wkońcu ktoś kupił ta ruinę.

            Bober, zaczynasz gadać jak jakiś urzędas :)
            Przestań w końcu mówić rozsądnie, zacznij normalnie najeżdżać na burmistrza.


            > I jeszcze związany z Radiem Maryja...

            I z PCK :)

            --
            BLUEBOX.zary.com.pl
            WOJNA.zary.com.pl
            • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 20:07
              p.e.k.o napisał:

              > Bober, zaczynasz gadać jak jakiś urzędas :)

              nie wiem, czy wiesz ale przed paroma miesiacami zaczal prace w urzedzie :-)))

              > Przestań w końcu mówić rozsądnie, zacznij normalnie najeżdżać na burmistrza.

              Co to znaczy "najezdzac"?
              • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 23:45
                croolick napisał:

                > nie wiem, czy wiesz ale przed paroma miesiacami zaczal prace w urzedzie :-)))

                Tak się składa, że wiem o tym doskonale :)
                No i co z tego?

                --
                BLUEBOX.zary.com.pl
                WOJNA.zary.com.pl
          • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 20:13
            boberzary napisał:

            > Oj trochę zrobił, wkońcu ktoś kupił ta ruinę.

            A ja wolalbym, zeby to miasto bylo sprzedajacym i zeby zgodnie z deklaracjami miasto kupilo zamek. Wiem, ze to typowo polskie, ze mowi sie co innego a robi inaczej, dlatego mi tez nie posrednictwo burmistrza w zakupie nieruchomosci prze prywatnych inwestorow.

            > Odwiedzali i kupili ruinę i może będą remontować...

            moze.
            wolabym jednak, by kupujacy byl zobowiazany do konkretnych dzialan.

            > Remont tyle będzie kosztował że zwykły ludek nie otworzy tutaj sklepiku. Coś w
            > stylu marketu powstanie.

            ok, tyle ze jeszcze nie dawno nie bylo o tym mowy, znaczy sie mieszkancy nic na ten temat nie wiedzieli oficjalnie

            pozdrav
                • boberzary Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 20:44
                  O tym że powstanie galeria dawno temu mówiła żarska telewizja i że burmistrz
                  musi zgodzić się na to. Dziś pokazałeś dokument wyrażający zgodę na
                  zagospodarowanie zamku.
                  Jak dla mnie to było oczywiste.
                  • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 20:58
                    " Ale dziwi ich, że niedawno miasto wydało folder promocyjny, w którym zamieszczono zdjęcie zniszczonego pałacu. Po niemiecku napisano, że ma tu być otwarty ekskluzywny hotel. - Właściciele zapłacili przecież za tę reklamę. Też się zastanawiam, co się dzieje. Prawdopodobnie nie mogą dostać pozwolenie na budowę, bo nie są wpisani do księgi wieczystej. Zaczekamy jeszcze trochę, jak nic się nie będzie działo, to z nimi porozmawiamy - mówi burmistrz Roman Pogorzelec."

                    zary.zagan.org/n,zary,539.html
                    "Sytuacja zmieniła się 1 września br. Na kolejnej licytacji obiekt za 400 tys chciało zł kupić miasto. Właścicielami zostali jednak Jerzy Pietrak i Arkadiusz Marian Kwiatkowski, wielkopolscy biznesmeni, którzy zapłacili o 19 tys. zł więcej. Kupcy chcą w budynku na piętrze otworzyć hotel."

                    zary.zagan.org/n,zary,162.html
                    " Kupiony obiekt wielkopolscy biznesmeni również chcą zaadaptować na cele konferencyjno - hotelowe."

                    zary.zagan.org/n,zary,154.html
                    "– Chcemy jak najszybciej remontować, może uda się do końca roku zrobić dach. Do wiosny ma być gotowy pomysł na pałac. Będzie w nim na pewno restauracja i hotel, ale na szczegóły jest za wcześnie – mówi A. Kwiatkowski."

                    zary.zagan.org/n,zary,248.html
                    "Niedawno miasto wydało kolejny folder promocyjny. W nim, obok czynnych zdjęć restauracji J. Pietraka w kraju, umieszczono fotografię zniszczonego pałacu, a napis w języku niemieckim głosi, że będzie w nim otwarty ekskluzywny hotel."

                    zary.zagan.org/n,zary,513.html


                    Faktem jest, ze po pewnym czasie zaczeli przebakiwac o zapleczu handlowym ale na poczatku na pewno o tym nie bylo mowy, zreszta Shopping Mall to cos wiecej niz hotelowe sklepiki.
                          • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 22:45
                            boberzary napisał:

                            > Po raz kolejny nie rozumiem twoich postów. Co się takiego złego stanie że w
                            > pałacu powstanie galeria??

                            Bo nie czytasz uwaznie. Napisalem przeciez, ze mi obojetne co tam powstanie, rownie dobrze moze byc luksusowy burdel jak rowniez swiatynia kosciola scjentologicznego. Przeciez ten obiekt juz byl wiezieniem, koszarami i urzedem, wiec naprawde obojetne co tam bedzie, byleby ta ruina nie staraszyla. Mi rozchodzi sie o co innego mianowicie o UCZCIWOSC, mierzi mnie mataczenie wladzy w tej sprawie. Nie lubie jak wladza traktuje spoleczenstwo jak ciemna mase, ktorej kazdy kit mozna wcisnac.
                          • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 00:05
                            boberzary napisał:

                            > Po raz kolejny nie rozumiem twoich postów. Co się takiego złego stanie że w
                            > pałacu powstanie galeria??

                            Może ja coś wyjaśnię. Otóż, pewien forumowicz wymyślił swego czasu, że miasto
                            Żary mogło zarobić niewiarygodną kasę sprzedając jedne takie wszystkim znane
                            ruiny pewnym frajerom, którzy nie dość, że zapłacą KOKOSY za ruinę, to jeszcze
                            większe KOKOSY władują w remont tej ruiny.

                            Szkoda tylko, że "frajerzy" nie są kompletnymi idiotami - wtedy miasto
                            zyskałoby naprawdę konkretne pieniądze!

                            Osobiście wolałbym zrobić remont jakiejś tam rudery płacąc za nią pareset
                            tysięcy, niż płacąc kilka milionów. W tej drugiej opcji mogłoby mnie już wogóle
                            nie stać na remont czegokolwiek (z tojtojem włącznie). Kto zyskałby na takim
                            rozwiązaniu? Czyżby nikt?

                            --
                            BLUEBOX.zary.com.pl
                            WOJNA.zary.com.pl
                            • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 19:45
                              p.e.k.o napisał:

                              > Może ja coś wyjaśnię. Otóż, pewien forumowicz wymyślił swego czasu, że miasto
                              > Żary mogło zarobić niewiarygodną kasę sprzedając jedne takie wszystkim znane
                              > ruiny pewnym frajerom, którzy nie dość, że zapłacą KOKOSY za ruinę, to jeszcze
                              > większe KOKOSY władują w remont tej ruiny.

                              Jesli tak masz "tlumaczyc" to lepiej tego nie rob wacle. Netykieta wciaz obowiazuje nie mowiac juz o przyzwoitosci (czy potrzebna ci po raz kolejny zmiana nicka?). Pisz albo merytorycznie albo wcale.

                              > Osobiście wolałbym zrobić remont jakiejś tam rudery płacąc za nią pareset
                              > tysięcy, niż płacąc kilka milionów.

                              nie wiem skad ty wzieles te pare milionow, ale twoj styl pisania daleki jest od uczciwosci.

                              > W tej drugiej opcji mogłoby mnie już wogóle
                              > nie stać na remont czegokolwiek (z tojtojem włącznie). Kto zyskałby na takim
                              > rozwiązaniu? Czyżby nikt?

                              Slucham w jaki sposob obecni wlasciciele sa zobowiazani do czegokolwiek??? Secundo, jak zwykle pomiajasz niewygodne fakty skupiajac sie na prymitywnej manipulacji - a wiec po raz kolejny prosze o odniesienie sie do meritum a wiec, czy dzialania burmistrza w tej sprawie byly wobec mieszkancow uczciwe? Dlaczego tak latwo przychodzi burmistrzowi mownienie nieprawdy? Chcialbym sie takze dowiedxziec, dlaczego dla burmistrza lepszym rozwiazaniem jest wynajmowanie od prywatnych wlascicilei zamku (nie palacu) na wlasne cele niz kupno go na wlasnosc???
                              • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 21:12
                                croolick napisał:

                                > czy dzialania burmistrza w tej sprawie byly wobec mieszkancow uczciwe?
                                > Dlaczego tak latwo przychodzi burmistrzowi mownienie nieprawdy?
                                > Chcialbym sie takze dowiedxziec, dlaczego dla burmistrza lepszym rozwiazaniem
                                > jest wynajmowanie od prywatnych wlascicilei zamku (nie palacu) na wlasne cele
                                > niz kupno go na wlasnosc???

                                Chciałbyś się dowiedzieć?
                                To są pytania do burmistrza.
                                Idź do ratusza i zapytaj osobiście.
                                Jako mieszkaniec tego miasta masz do tego prawo.
                                Powodzenia.

                                --
                                BLUEBOX.zary.com.pl
                                WOJNA.zary.com.pl
                                • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 22:02
                                  > Chciałbyś się dowiedzieć?
                                  > To są pytania do burmistrza.
                                  > Idź do ratusza i zapytaj osobiście.

                                  Acha, ciekawe co mi powie w czetry oczy, gdy go zapytam: "Dlaczego pan w sprawie palacu nie mowil ludziom prawdy?". Zastanowiles sie moze kiedys, co daloby takie spotkanie? Czy przekonalbym burmistrza by publicznie przyznal, ze oszukiwal mieszkancow? Jestes naiwny czy o droge pytasz?

                                  > Jako mieszkaniec tego miasta masz do tego prawo.
                                  > Powodzenia.

                                  Jako mieszkaniec mam prawo do krytyki wladz.
                                  • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 22:18
                                    croolick napisał:

                                    > Acha, ciekawe co mi powie w czetry oczy, gdy go zapytam: "Dlaczego pan w
                                    > sprawie palacu nie mowil ludziom prawdy?". Zastanowiles sie moze kiedys, co
                                    > daloby takie spotkanie?

                                    Idź to się przekonasz.
                                    No chyba że jako internetowy bohater boisz się powiedzieć coś takiego
                                    burmistrzowi w cztery oczy. Ale przekonamy się. Z pewnością napiszesz na forum
                                    relację z tej rozmowy.


                                    > Jako mieszkaniec mam prawo do krytyki wladz.

                                    Oczywiście że tak.
                                    • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:15
                                      p.e.k.o napisał:

                                      > Idź to się przekonasz.

                                      zapytaj sie Busha dlaczego zaatakowal Irak...

                                      > No chyba że jako internetowy bohater boisz się powiedzieć coś takiego
                                      > burmistrzowi w cztery oczy. Ale przekonamy się. Z pewnością napiszesz na forum
                                      > relację z tej rozmowy.

                                      Przyjdzie na to czas. W koncu burmistrz bedzie staral sie o reelekcje. Ciekawe, czy nie bedzie sie bal publicznej debaty (jak ostatnio w czasie wyborow pralamentarnych w TeleZecie) - niechybnie zapytam i nie tylko o to :-)))
                        • boberzary Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 21:16
                          Po za tym:
                          · Handlowo-usługowe (parter i pierwsza kondygnacja – galeria)
                          · Hotelowe,
                          · Restauracyjne,
                          · Centrum kulturalno-rozrywkowe,

                          Jest jeszcze drugie piętro i w tekscie nie ma mowy że galeria zajmie całość tych
                          pięter.
                          Tekst jest za bardzo ogólny.
      • drogba666 Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 14:09
        W Gdansku market powstał w samym centrum, w budynku byłej zbrojowni. Bedac tam
        kupiłem jakis napój bo właśnie wokół nie było zadnego sklepu spożywczego.

        Skoro market moze byc w Gdansku na starówce to moze tez byc w Żarach. oczywiście
        nie ma tam zadnego neonu czy reklamy sieci sklepów. U nas na cos takiego nie
        wyraziłby zgody konserwator zabytków.

        Wole otwarty market, sklepy, galerie czy restauracje i hotel w naszym zanku niz
        by to miało dalej stac i niszczec. A urząd jak wiadomo nie mógłby prowadzic
        sklepu, po co wiec remontowac za własną kase jak mogą to zrobic przedsiebiorcy.
        Oby zrobili.
        • croolick Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 15:03
          drogba666 napisał:

          > Skoro market moze byc w Gdansku na starówce to moze tez byc w Żarach.
          > oczywiście nie ma tam zadnego neonu czy reklamy sieci sklepów. U nas na cos
          > takiego nie wyraziłby zgody konserwator zabytków.

          no nie wiem, p. Bielenis - Kopec nie nalezy do szegolnych konserwatorskich ortodoksow, zreszta w ZG dziala oddzial rejonowy KOBiDZ, ktorego szef (autor projektu rewitalizacji zarskiej ul. Cichej) ma dosc zdrowe podejscie do funkcji i zadan obiektow zabytkowych.

          > Wole otwarty market, sklepy, galerie czy restauracje i hotel w naszym zanku
          > niz by to miało dalej stac i niszczec.

          tak, jak ja. Tyle, ze chiclabym takze, by wladza byla wobec mieszkancow uczciwa.

          > A urząd jak wiadomo nie mógłby prowadzic sklepu, po co wiec remontowac za
          > własną kase jak mogą to zrobic przedsiebiorcy.

          Zgoda, ale po raz kolejny powtrarzam, dlaczego nie zrobiono nic by odzyskac zamek o ktorym od dawna mowil burmistrz, ze miasto jest w stanie go wyremontowac? Palac oczywiscie moznabyloby sprzedac, jak mowilem chocby za 1 PLN ale pod okreslonymi warunkami

          > Oby zrobili.

          oby, oby... w obecnej sytuacji rownie dobrze nie musza nic robic i tak kupno samej dzialki za takie pieniadze to duzy zysk. Jak pokazuje praktyka za biernosc w odbudowie czy zabezpieczaniu obiektu zabytkowego nikt w tym kraju nie poniosl zadnej kary. WKZ musi zgodzic sie na rozbiorke obiektu zabytkowego, ktory grozi zawaleniem, wiec wystarczy czekac by stan obiektu na tyle sie pogorszyl, by mozna bylo go zgodnie z prawem rozebrac. Oczywiscie to czarny scenariusz, ale on pokazuje zupelna niefrasowbliwossc ze strony burmistrza.
          • drogba666 Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 17:53
            Nie udałoby sie pewnie sprzedać tylko czesci pałacowej bo przeciez kupującemy
            bardziej zależało na zamku. Poza tym kupując zamek i remontując go miasto
            musiałoby zrezygnować z cześći inwestycji.
            Piszesz ze nieszczeją zabytki i mało sie robi zeby temu zapobiec. Ale skoro
            infrastruktura miejsca jest zaniedbana i trzeba wciąż robi nowe (np kanaliza i
            drogi) i remontowac te juz istniejące. Trzeba cos wybrać i w tym wyborze istotną
            rolę spełniają radni. Oni określają ogólny kierunek zmian w mieście. Nie sam
            burmistz podejmuje tu decyzje.
            Nawet gdyby miasto starało sie pozyskac kase z zewnątrz byłoby to znaczynm
            obciążeniem dla budżetu.

            • croolick Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 19:59
              drogba666 napisał:

              > Nie udałoby sie pewnie sprzedać tylko czesci pałacowej bo przeciez kupującemy
              > bardziej zależało na zamku.

              Burmistrz mowil co innego, podobno jako ze panom P&K nie zalezalo na zamku to podobno zgodzili sie by w zamku miasto urzadzilo USC i muzeum. Czyzby znowu mowil nieprawde?

              > Poza tym kupując zamek i remontując go miasto musiałoby zrezygnować z cześći
              > inwestycji.

              no pewnie, ale dlaczego wczesniej zapewnial, ze miasto stac na remont zamku???

              > Ale skoro infrastruktura miejsca jest zaniedbana i trzeba wciąż robi nowe (np > kanaliza i drogi) i remontowac te juz istniejące.

              Polowy rzeczy nie trzeba bylo by robic po raz kolejny, gdyby Pekom wykonywal swe roboty porzadnie

              > Trzeba cos wybrać i w tym wyborze istotną rolę spełniają radni.

              Nie. Pomijasz niewygodny fakt, ze od ostatnich wyborow, ktore wprowadzily silny mandat burmistrza z powszechnych wyborow, znacznie ograniczono role radnych. Tak naprawde to odpowiedzialnosc spada za podejmowane decyzje wylacznie na burmistrza. Radni wlasciwe maja cos do powiedzenia tylkow przypadku tworzenia budzetu czy zmian w planach zagospodarowania. No i pieniadze na zakup zamku radni zarezerwowali, fakt ze brakowalo paru tysiecy do ceny pierwokupu ale byla to suma ktora spokojnie mozna byloby zdobyc, zreszta czesc radnych deklarowala gotowosc do rewizji wydatkow pod katem zakupu zamku.

              > Oni określają ogólny kierunek zmian w mieście.

              niekoniecznie

              > Nie sam burmistz podejmuje tu decyzje.

              nieprawda, to na burmistrza spada calkowita odpowiedzialnosc za podejmowane decyzje

              > Nawet gdyby miasto starało sie pozyskac kase z zewnątrz byłoby to znaczynm
              > obciążeniem dla budżetu.

              Pewnie tak, ale mysle, ze miasto poradziloby sobie tak jak radzi sobie z marnotrawieniem pieniedzy przez komunalny Pekom...
              • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 23:09
                croolick napisał:

                > nieprawda, to na burmistrza spada calkowita odpowiedzialnosc za podejmowane
                > decyzje

                Coś mnie ominęło? Od kiedy to burmistrz sam decyduje o kształcie budżetu po
                tzw. stronie wydatków???
                Byłem przekonany, że to robi Rada Miasta.
                • croolick Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 23:46
                  > Coś mnie ominęło? Od kiedy to burmistrz sam decyduje o kształcie budżetu po
                  > tzw. stronie wydatków???
                  > Byłem przekonany, że to robi Rada Miasta.

                  Przeciez napisalem, ze jedynie przy tworzeniu budzetu radni maja cos do powiedzenia. Sposob wydatkowania pieniedzy to juz brocha burmistrza.
                  • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 04.09.06, 07:32
                    croolick napisał:

                    > Przeciez napisalem, ze jedynie przy tworzeniu budzetu radni maja cos do
                    > powiedzenia. Sposob wydatkowania pieniedzy to juz brocha burmistrza.

                    Odnoszę wrażenie, że nie wiesz, o czym mówisz i starasz się zgadywać.
                    Wszeklie zmiany w budżecie (a więc i w sposobie wydatkowania pieniędzy) uchwala
                    Rada i dzieje się tak przez cały rok budżetowy.
                    • croolick Re: Pałac neverending story. 04.09.06, 10:41
                      > Odnoszę wrażenie, że nie wiesz, o czym mówisz i starasz się zgadywać.

                      wiesz twoje wrazenia to sa zwykle prostackie insynuacje, wiesz ja tez moge
                      napisac, ze mam wrazenie, ze jestes niekompetentnym urzednikiem - to sa wlasnie
                      prostackie erzstyczne sztuczki.

                      > Wszeklie zmiany w budżecie (a więc i w sposobie wydatkowania pieniędzy)
                      > uchwala Rada i dzieje się tak przez cały rok budżetowy.

                      radze bys zerknal kiedys na wyglad budzetu miasta, zanim bedziesz sie madrzyl
                      na temat budzetu.

                      pomoge ci: www.bip.zary.pl/index.php?
                      id=168&PHPSESSID=0bcd16400537e8719214457179394f91

                      Twoja fantastyczna teorie latwo obalic, bo skro jest tak jak twierdzisz to w
                      jakim celu jest ABSOLUTORIUM???
                      • p.e.k.o Re: Pałac neverending story. 04.09.06, 11:39
                        croolick napisał:

                        > wiesz twoje wrazenia to sa zwykle prostackie insynuacje, wiesz ja tez moge
                        > napisac, ze mam wrazenie, ze jestes niekompetentnym urzednikiem - to sa
                        > wlasnie prostackie erzstyczne sztuczki.

                        Wycieczki osobiste to na maila jak nie możesz się powstrzymać - łamiesz
                        netykietę.



                        > radze bys zerknal kiedys na wyglad budzetu miasta, zanim bedziesz sie madrzyl
                        > na temat budzetu.

                        No i co mi pokazałeś? Projekt budżetu. Czego to dowodzi według Ciebie?
                        Myślisz że budżet raz uchwalony przez radę już się nie zmiania przez cały rok?
                        W takim razie dlaczego na następnej sesji rady miasta jest uchwała o zmianie
                        budżetu na rok 2006? Kolejny raz radni będą decydować o pieniądzach.


                        > Twoja fantastyczna teorie latwo obalic, bo skro jest tak jak twierdzisz to w
                        > jakim celu jest ABSOLUTORIUM???

                        Burmistrz (jak zapewne wiesz) wykonuje uchwały Rady (także uchwałę budżetową).
                        Absolutorium jest potrzebne aby stwierdzic, czy dobrze to wykonał. Burmistrz
                        nie może sobie dowolnie dysponować budżetem, tylko w sposób, który wskazała
                        Rada uchwałą budżetową (wraz z cigłymi jej zmianami).
                        A może się mylę?
                        • croolick Re: Pałac neverending story. 04.09.06, 20:22
                          p.e.k.o napisał:

                          > Wycieczki osobiste to na maila jak nie możesz się powstrzymać - łamiesz
                          > netykietę.

                          to nie byla wycieczka osobista, lecz proba uswiadomienia innych w jaki prymitywny sposob (w twoim mniemaniu zapewne perfidny) starasz sie mnie obrazic.

                          > No i co mi pokazałeś? Projekt budżetu. Czego to dowodzi według Ciebie?
                          > Myślisz że budżet raz uchwalony przez radę już się nie zmiania przez cały rok?
                          > W takim razie dlaczego na następnej sesji rady miasta jest uchwała o zmianie
                          > budżetu na rok 2006? Kolejny raz radni będą decydować o pieniądzach.

                          chcialem ci uswiadomic, ze budzet jest dokumentem ramowym

                          > Burmistrz (jak zapewne wiesz) wykonuje uchwały Rady (także uchwałę budżetową).

                          wydaje rowniez zarzadzenia, podejmuje decyzje i te dzialanie nie sa jakos szeczegolnie krepowane przez rade

                          > Absolutorium jest potrzebne aby stwierdzic, czy dobrze to wykonał.

                          raczej, czy jego polecznicy w Radzie sa w stanie przekonac spoleczenstwo, ze zmiescil sie w ramach wznaczonych przez budzet

                          > Burmistrz nie może sobie dowolnie dysponować budżetem, tylko w sposób, który
                          > wskazała Rada uchwałą budżetową (wraz z cigłymi jej zmianami).
                          > A może się mylę?

                          Jesli jeszcze raz zwrocisz uwga ne budzet, to moze w koncu zauwazysz, ze wlasciwie jedyne zmartwienie burmistrza to zmieszczenie sie w kwotach przeznaczonych na okreslony cel. Ponadto ma wiele innych perfidnych sposobow na obejscie zalozen budzetowych i tu wracajac do zamku mamy tego dowod - bylo przeznaczone 400 tys. na wykup , cena w rzeczywistosci byla niewiele wyzsza, ale burmistrz nic nie zrobil, by brakujaca kwote uzyskac (a mogl to zrobic - poparcie rady pewnie, gdyby mu zalezalo, by uzyskal). Teraz bedzie sie tlumaczyl, ze w budzecie nie bylo wystarczajacej kwoty, co dla mnie nie jest twoerdzeniem obludnym.
    • boberzary Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 21:20
      To jest ciekawe:
      "polegających na budowie zadaszenia dziedzińca zamku oraz przejścia do Pałacu,
      przebudowie i usprawnieniu ciągów komunikacyjnych wraz z dostosowaniem ich dla
      osób niepełnosprawnych"

      Na czym bedzie polegała przebudowa łącznika??
      Gdzie powstaną windy??
      • croolick Re: Pałac neverending story. 01.09.06, 22:48
        boberzary napisał:

        > To jest ciekawe:
        > "polegających na budowie zadaszenia dziedzińca zamku oraz przejścia do Pałacu,
        > przebudowie i usprawnieniu ciągów komunikacyjnych wraz z dostosowaniem ich dla
        > osób niepełnosprawnych"
        >
        > Na czym bedzie polegała przebudowa łącznika??

        Mam wraznie, ze miasto sprezentowalo miejscie studia zagospodarowania obiektu - zerkinij do informatora Zary - Rewitalizacja

        > Gdzie powstaną windy??

        pewnie od strony dziedzinca, taki jest "galeryjny" styl.
    • boberzary Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 22:05
      Ja nie wiem co czytam??

      tyle, ze niezbyt uczciwie wobec mieszkancow miasta. I b
      > urmistrz z premedytacja nie mowil mieszkancom prawdy, oto jak instrumentalnie t
      > raktuje obywateli obecna wladza

      A co ma do tego burmistrz?? Zapominasz chyba kto jest właścicielem ruiny.
      Kto to ma remontować?? burmistrz??
      • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:11
        boberzary napisał:

        > A co ma do tego burmistrz?? Zapominasz chyba kto jest właścicielem ruiny.
        > Kto to ma remontować?? burmistrz??

        Po raz kolejny nie starasz sie zrozumiec tego co napisalem. Dla ulatwienie zadaj sobie pytania: 1. Jak to sie stalo, ze panowie Pietrak i Kiwiatkowski zostali wlascicielemi zespolu palacowo - zamkowego? 2. Jaka role odegral w tej transakcji burmistrz?

        pozdrav
        • boberzary Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:21
          1. Jak to sie stalo, ze panowie Pietrak i Kiwiatkowski zostali
          > wlascicielemi zespolu palacowo - zamkowego?

          Wygrali licytacje... wcześniejsze losy zabytku sa za długie aby tu pisać...

          2. Jaka role odegral w tej transakcji burmistrz?

          Trudno powiedzieć, trzymam sie tego co mi kiedyś powiedział...

          Po raz kolejny nie starasz sie zrozumiec tego co napisalem.

          staram się ale nie odpowiadam i pytam tak jakbyś chciał...
          • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:37
            boberzary napisał:

            > Wygrali licytacje... wcześniejsze losy zabytku sa za długie aby tu pisać...

            dla przypomnienia: zanim doszlo do licytacji miasto mialo prawo pierwokupu z ktorego miasto nie skorzystalo, choc cena byla niewielka.

            > Trudno powiedzieć, trzymam sie tego co mi kiedyś powiedział...

            A ja wiem troche wiecej od innych ludzi, ktorzy uczesniczyli w tej transakcji. Miales "Wstep do badan" a wiec z krytyki wewnetrzenej zrodla wiesz, ze do relacji osob zainteresowanych przedstawieniem okreslonej wizji rzeczywistosci nalezy podchodzic z dystansem.

            > staram się ale nie odpowiadam i pytam tak jakbyś chciał...

            jasne, bo ja chcialbym bys po prostu zrozumial to co pisze i do czego zmierzam
            • boberzary Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:41
              > > Trudno powiedzieć, trzymam sie tego co mi kiedyś powiedział...

              Wiesz tylko od niego dowiedziałem się jak to było, twoje wywody czasem są
              przesiąknięte... ( nie napisze czym, domyśl się )

              > jasne, bo ja chcialbym bys po prostu zrozumial to co pisze i do czego zmierzam

              tak jak napisałeś:
              ze do relac
              > ji osob zainteresowanych przedstawieniem okreslonej wizji rzeczywistosci nalezy
              > podchodzic z dystansem.
              co do ciebie to od pewnego czasu w niektórych sprawach tak podchodzę.
              pzdr
              • croolick Re: Pałac neverending story. 02.09.06, 23:46
                boberzary napisał:

                > Wiesz tylko od niego dowiedziałem się jak to było, twoje wywody czasem są
                > przesiąknięte... ( nie napisze czym, domyśl się )

                nie, nie bede sie domyslac, co chcesz insynuuowac. Prosze o przyklady.

                > co do ciebie to od pewnego czasu w niektórych sprawach tak podchodzę.

                chyba nigdy nie bylem Twoim idolem ;-) Wiesz optyka sie zmienia od punktu siedzenia :-)
                A forum internetowe jest po to by swobodnie wyrazac swoje poglady, wiem, ze nie wszyscy to rozumieja.

                pozdrav
              • croolick Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 00:16
                boberzary napisał:

                > Wracając do tematu:
                > A ja wiem troche wiecej od innych ludzi, ktorzy uczesniczyli w tej transakcji.
                >
                > Więc napisz co widzieli i słyszeli te "tajemnicze osoby".

                przeciez napisalem (a nie mowielm, ze nie czytasz uwaznie moich postow) - ze P&K spotykali sie z burmistrzem na dlugo przed licytacja i od razu zakladali budowe galerii handlowej a nie hotelu (tyle moge powiedziec).
                • boberzary Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 09:57
                  > > A ja wiem troche wiecej od innych ludzi, ktorzy uczesniczyli w tej transakcji.

                  Sam tak napisałeś a teraz znowu piszesz że nie potrafie czytać.
                  Sam nie potrafisz czytac ze zrozumieniem!
                  Sam napisałem:
                  > Trudno powiedzieć, trzymam sie tego co mi kiedyś powiedział...
                  To jest to samo co ty napoisałeś:
                  ze P&
                  > K spotykali sie z burmistrzem na dlugo przed licytacja i od razu zakladali budo
                  > we galerii handlowej a nie hotelu (tyle moge powiedziec).

                  Więc napisz więcej na to:
                  A ja wiem troche wiecej od innych ludzi, ktorzy uczesniczyli w tej transa
                  > kcji.
                  Więc jacy ludzie byli na licytacji którzy coś tobie powiedzieli. Może znowu
                  zmyslasz.

                  Sam nie potrafisz odpowiadać na pytania i nie poprawiaj mnie bo tutaj wychodzi
                  że nikt nie potrafi czytac oprócz ciebie!!!!!!!!

                  • croolick Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 13:06
                    boberzary napisał:

                    > Więc jacy ludzie byli na licytacji którzy coś tobie powiedzieli.

                    chlopie, transakcja to nie tylko licytacja.

                    > Może znowu zmyslasz.

                    obrazasz mnie, slucham kiedy cos "zmyslilem"? Czekam na dowody w innym przypadku zwyczajnie klamiesz, by mnie obrazic.

                    > Sam nie potrafisz odpowiadać na pytania i

                    skoro rzucasz takie oskarzenia to prosze o przyklady, bo ten post po raz kolejny dowodzy, ze czegos nie rozumiesz i zamiast spokojnie pytac puszczaja Ci nerwy.

                    > nie poprawiaj mnie bo tutaj wychodzi że nikt nie potrafi czytac oprócz ciebie
                    > !!!!!!!!

                    nie bede Cie poprawial jak w koncu zaczniesz starac sie zrozumiec to co pisze
            • boberzary Re: Pałac neverending story. 03.09.06, 00:09
              I jeszcze na dobranoc:
              > dla przypomnienia: zanim doszlo do licytacji miasto mialo prawo pierwokupu z kt
              > orego miasto nie skorzystalo, choc cena byla niewielka.

              Miasto by kupiło i co by zrobiło? Wyremontowali by zamek i sprzedali pałac?
              Tylko czy ktoś by chciał kupić pałac za pieniądze zaoferowane przez miasto?
              Trudno, kiedys pisałem że źle sie stało, teraz uważam że jedynym wyjściem jest
              remont za kasę prywatną. Miasto za dużo by wydało na remont a kasa by się nie
              zwróciła. Moment na zagospodarowanie zespołu był w tym czasie kiedy jeszcze były
              wszystkie okna i stropy. Ale co byśmy mieli z tego? takie same kłopoty jak w
              Żaganiu, gdzie jak na razie nie ma funduszy na remont i co pewien czas miasto
              chce to sprzedać.
              • croolick Once again, again and again 03.09.06, 00:32

                > Miasto by kupiło i co by zrobiło? Wyremontowali by zamek i sprzedali pałac?

                wlasnie tak, przeciez burmistrz zapewnial solennie i PUBLICZNIE, ze miasto stac na remont zamku!

                > Tylko czy ktoś by chciał kupić pałac za pieniądze zaoferowane przez miasto?

                przeciez cena moglaby byc niewysoka, chocby za 1 PLN ale w umowie mozna byloby zawrzec zastzezenie, na jaki cel jest przeznaczony palac i kiedy roboty maja sie zakonczyc, a jak kupujacy nie wypelni umowy to palac wraca do miasta a kontrahent placi kare. Ponadto w UM sa niezli specjalisci od szukania inwestorow, naprawe dzis jest wiele firm, ktore szukaja ciekawych lokalizacji pod obiekty handlowe (chociazby wspominany Park Ridge) wiec mogliby znalezc solidnego inwestora.

                > Trudno, kiedys pisałem że źle sie stało, teraz uważam że jedynym wyjściem jest
                > remont za kasę prywatną.

                M. Wozniak mowil o partnerstwie publiczno - prywatnym, sa juz dzis odpowiednie rozwiazania, ale tego tematu nawet nie podjeto. Zreszta sprzedany palac remontowalaby prywatna firma, wiec jaki problem?

                > Miasto za dużo by wydało na remont a kasa by się nie
                > zwróciła.

                A myslisz, ze utrzymanie Ratusza czy ZDK sie "zwaraca"? :-)

                > Moment na zagospodarowanie zespołu był w tym czasie kiedy jeszcze były
                > wszystkie okna i stropy.

                czyli jakies 30 lat temu

                > Ale co byśmy mieli z tego? takie same kłopoty jak w Żaganiu,

                Zarski ZAMEK nie ma kubatury zaganskiego palacu, miasto na pewno znalazloby dla niego odpowiednia funkcje - a niechby i Wydzial Spraw Spolecznych zamiast na Rynku tam urzadzili. Zarski palac to inna kwestia. Zdawano sobie sprawe z klopotow dlatego powstala ciekawa koncepcja zabezpieczniea obiektu w istniejacej formie ruiny. Ja mysle, ze po prostu poszli najprostsza droga, czyli zgodzili sie na ruletke laski prywatnego inwestora i problem z glowy. Czy nie boli Cie stan kamienicy przy Zaganskiej 2 czy willi Frenzla??? Tam bylo tak samo - sprzedano prywatnemu walascicleowi, burmistrz czy starosta dzis mowi, ze nie moze nic zrobic, bo to teren prywatny i raczki czyste, nie trzeba sie zajmowac problemem...

                > gdzie jak na razie nie ma funduszy na remont i co pewien czas miasto
                > chce to sprzedać.

                Powtarzasz frazesy rodem z Ratusza. W Zaganiu chodzi o pozybcie sie czesci, ktorej miasto nie jest w satnie efektywnie wykorzystac. Ja pragne jednak zauwazyc, ze zaganski palac wyglada swietnie, nalezy do miasta od wielu lat i jakos udaje sie dopinac budzet (co innego problemy ZPK).
                • ra_nie Re: Once again, again and again 04.09.06, 09:14
                  croolick napisał:
                  > > Miasto by kupiło i co by zrobiło? Wyremontowali by zamek i sprzedali pałac?
                  >
                  > wlasnie tak, przeciez burmistrz zapewnial solennie i PUBLICZNIE, ze miasto
                  stac na remont zamku!

                  Nie zamku, tylko zamka, w drzwiach do zamku ;). W której kampanii wyborczej TO
                  powiedział?

                  M. Wozniak mowil o partnerstwie publiczno - prywatnym, sa juz dzis odpowiednie
                  rozwiazania, ale tego tematu nawet nie podjeto. Zreszta sprzedany palac
                  remontowalaby prywatna firma, wiec jaki problem?

                  M. Woźniak sam zachował warunki do bycia partnerem prywatnym swojej publicznej
                  słuzby i dlatego nie jest viceburmistrzem. Jego los i np. Dariusza Grochli jest
                  przestrogą dla potencjalnych łowców okazji dorobienia się na partnerowaniu z
                  samorzędem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka