O blaszakach, myjniach i warsztatach w centrum

24.09.06, 11:12
No i mamy.

Temat pierwszy:
Wizja urzędników miejskich "rozminęła się z wizjami projektantów" jak
doniosła gazeta lokalna (Regionalna 22.09.06, s.7). Oczekiwania rozmineły się
z propozycjami. Projekty zagospodarowania ryneczku przy ul. Kąpielowej
ocenione zostały słabo przez komisję powołaną w Urzedzie Miasta. "Czy państwo
chcieli zrobić z wielu blaszaków jeden blaszak?" - pytała autorka jednego z
projektów. Jednym z zarzutów komisji było to, że planowana zabudowa jest za
wysoka (?!!!)
Jak to "za wysoka"? Trzy kondygnacje to ma być "wysoka zabudowa"? Względem
czego wysoka? Pałacu czy kamienicy Falcolmów, a może Domu towarowego "Eli"?
Jedna z najdroższych działek w mieście ma być zabudowana budynkiem a
la "biedronkowiec" tak jak stało się przy ul. Ułańskiej? To nieporozumienie!

Temat drugi:
W tym samym numerze gazety czytamy na str. 8, że "dwukomorową myjnię
samochodową oraz warsztat elektroniki samochodowej na dwa stanowiska chce
otworzyć w Żarach Krystian Gadomski; lokalizacja - ulica Podwale, za sklepem
Computernet".
Czytam i oczom nie wierzę!. Myjnia i warsztat samochodowy w samym centrum
miasta?(myjnia jest kilkadziesią metrów dalej, ale na stacji benzynowej).
Warsztaty naprawy samochodów w ścisłym centrum. To także nieporozumienie!

p.s.
Dlaczego wiceburmistrz Niezgodzki twierdzi, że "na pawno w tym miejscu nie
stanie kilkukondygnacyjna galeria ... może całkowicie zlikwidujemy tam
ryneczek". Przecież taka galeria to znakomity sposób na rewitalizację centrum
miasta.
Czyżby kilkukondygnacyjna galeria zagrażała czyimś interesom handlowym?
Ciekawe czyim? Mającej powstać galerii w pałacu czy komuś innemu?


Jeżeli chodzi o sprawę myjni i warsztatu, to mieszkańcy mogą do 27 września
(środa) składać swoje wnioski i uwagi w tej sprawie, w Urzędzie Miejskim.
    • pawel.zary Re: Jest miejsce na Instytut Polsko-Łużycki! 24.09.06, 11:27
      Instytut Polsko-Łużycki może zająć część budynku - planowanej galerii w miejscu
      obecnego ryneczku przy ul. Kąpielowej.
      Nie będzie "problemu" kilkukondygnacyjnego budynku w tym miejscu, a architekci
      mogą dokonać odpowiednich zmian, dostosowując układ pomieszczeń do potrzeb
      Instytutu.
      Wiele działań organizowanych przez Instytut może odbywać się wieczorami - mamy
      więc rewitalizację jak się patrzy!




    • croolick Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 00:38
      pawel.zary napisał:

      > Dlaczego wiceburmistrz Niezgodzki twierdzi, że "na pawno w tym miejscu nie
      > stanie kilkukondygnacyjna galeria ... może całkowicie zlikwidujemy tam
      > ryneczek". Przecież taka galeria to znakomity sposób na rewitalizację centrum
      > miasta.
      > Czyżby kilkukondygnacyjna galeria zagrażała czyimś interesom handlowym?
      > Ciekawe czyim? Mającej powstać galerii w pałacu czy komuś innemu?

      mysle, ze to dobry trop
      • lech_galik Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 21:51
        Ja proponuję żeby miasto wystawiło tę działkę z targowiskiem do pretargu ustnego nieograniczonego. I żeby paweł_żary wylicytował najwyższą cenę i żeby potem wybudował przepiękną, kilkupiętrową galerię i jeszcze instytut. A miasto za otrzymaną kasę żeby zakupiło mu do tej galerii eksponaty i wypożyczyło za drobną opłatą dzierżawną.


        galik.blox.pl
        • boberzary Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:12
          lech_galik napisał:

          > Ja proponuję żeby miasto wystawiło tę działkę z targowiskiem do pretargu ustneg
          > o nieograniczonego. I żeby paweł_żary wylicytował najwyższą cenę i żeby potem w
          > ybudował przepiękną, kilkupiętrową galerię i jeszcze instytut. A miasto za otrz
          > ymaną kasę żeby zakupiło mu do tej galerii eksponaty i wypożyczyło za drobną op
          > łatą dzierżawną.

          Zamiast tak pisać trzeba było startować!!
          Ale oczywiście zaraz usłyszymy super wytłumaczenie...
          • lech_galik Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:23
            boberzary napisał:

            > lech_galik napisał:
            >
            > > Ja proponuję żeby miasto wystawiło tę działkę z targowiskiem do pretargu
            > ustneg
            > > o nieograniczonego. I żeby paweł_żary wylicytował najwyższą cenę i żeby p
            > otem w
            > > ybudował przepiękną, kilkupiętrową galerię i jeszcze instytut. A miasto z
            > a otrz
            > > ymaną kasę żeby zakupiło mu do tej galerii eksponaty i wypożyczyło za dro
            > bną op
            > > łatą dzierżawną.
            >
            > Zamiast tak pisać trzeba było startować!!
            > Ale oczywiście zaraz usłyszymy super wytłumaczenie...


            Mam zasadę że nie startuję w konkursach zwłaszcza organizowanych przez ludzi których uważam za nieuczciwych i niedotrzymujących zobowiązań.
            • boberzary Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:28
              lech_galik napisał:
              > Mam zasadę że nie startuję w konkursach zwłaszcza organizowanych przez ludzi kt
              > órych uważam za nieuczciwych i niedotrzymujących zobowiązań.

              Wygodniej siedzieć w fotelu, a potem pisać bajki co się Panu nie podoba :o)
              • lech_galik Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:40
                boberzary napisał:

                > lech_galik napisał:
                > > Mam zasadę że nie startuję w konkursach zwłaszcza organizowanych przez lu
                > dzi kt
                > > órych uważam za nieuczciwych i niedotrzymujących zobowiązań.
                >
                > Wygodniej siedzieć w fotelu, a potem pisać bajki co się Panu nie podoba :o)



                Tyle że ja bajek nie piszę i dlatego nic nie wiem o wygodach które masz na myśli. Piszę prawdę i dlatego zamiast wygód mam pogróżki i psikusy logalnych oszołomów.
                • boberzary Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:44
                  lech_galik napisał:
                  > Tyle że ja bajek nie piszę i dlatego nic nie wiem o wygodach które masz na myśl
                  > i.

                  Oj biedny Pan jest, wszyscy się czepiają :o)
                  Piszę prawdę i dlatego zamiast wygód mam pogróżki i psikusy logalnych oszoło
                  > mów.

                  Niech Pan napisze kto się czepia! Odwagi. Bo jak na razie to czytam same bajki :o)
                  • lech_galik Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:49
                    boberzary napisał:

                    > lech_galik napisał:
                    > > Tyle że ja bajek nie piszę i dlatego nic nie wiem o wygodach które masz n
                    > a myśl
                    > > i.
                    >
                    > Oj biedny Pan jest, wszyscy się czepiają :o)
                    > Piszę prawdę i dlatego zamiast wygód mam pogróżki i psikusy logalnych oszoło
                    > > mów.
                    >
                    > Niech Pan napisze kto się czepia! Odwagi. Bo jak na razie to czytam same bajki
                    > :o)




                    jakby to: galik.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?242997 były bajki to już bym miał 100 prawomocnych wyroków. Jak zwrócisz uwagę wymieniam bez przerwy konkretne nzawiska więc odwagi mi nie musisz dodawać. Dodaj jej raczej sobie i wymień chociaż własne :):P
                    • boberzary Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:56
                      lech_galik napisał:
                      Dodaj jej raczej sobie i wymień chociaż własne :):P


                      Ja tam nie mam wyroków, raz tylko zostałem spisany przez Straż Miejską za jazdę
                      po deptaku, więc nie mam odwagi jak Pan.

                      Tak na marginesie to ze sobą mieliśmy do czynienia i zapamiętałem dziwne Pana
                      zachowanie
                      • lech_galik Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 23:01
                        boberzary napisał:

                        > lech_galik napisał:
                        > Dodaj jej raczej sobie i wymień chociaż własne :):P
                        >
                        >
                        > Ja tam nie mam wyroków, raz tylko zostałem spisany przez Straż Miejską za jazdę
                        > po deptaku, więc nie mam odwagi jak Pan.
                        >
                        > Tak na marginesie to ze sobą mieliśmy do czynienia i zapamiętałem dziwne Pana
                        > zachowanie


                        mam nadzieję że nie podglądałeś mnie pod prysznicem:>?:>?:>?
                        • boberzary Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 26.09.06, 16:54

                          > mam nadzieję że nie podglądałeś mnie pod prysznicem:>?:>?:>?

                          Co jeszcze mądrego napiszesz?? może na klozecie!!!

                          Widać, że jak nie wiesz co napisać i powiedzieć to wymyślasz takie bzdury!
        • croolick Re: O blaszakach, myjniach i warsztatach w centr 25.09.06, 22:40
          lech_galik napisał:

          > Ja proponuję żeby miasto wystawiło tę działkę z targowiskiem do pretargu
          > ustnego nieograniczonego. I żeby paweł_żary wylicytował najwyższą cenę i żeby > potem wybudował przepiękną, kilkupiętrową galerię i jeszcze instytut. A miasto > za otrzymaną kasę żeby zakupiło mu do tej galerii eksponaty i wypożyczyło za
          > drobną opłatą dzierżawną.

          Prosta demagogia. A obecna wladza "ktora dotrzymala slowa" to budowala za wlasne, prywatne pieniadze?
        • pawel.zary Re: co się opłaca? 26.09.06, 00:41
          lech_galik napisał:

          > Ja proponuję żeby miasto wystawiło tę działkę z targowiskiem do pretargu
          ustneg
          > o nieograniczonego. I żeby paweł_żary wylicytował najwyższą cenę i żeby potem
          w
          > ybudował przepiękną, kilkupiętrową galerię i jeszcze instytut. A miasto za
          otrz
          > ymaną kasę żeby zakupiło mu do tej galerii eksponaty i wypożyczyło za drobną
          op
          > łatą dzierżawną.
          >



          No to się Lechu zagalopowałeś :-) Chyba nie jesteś zwolennikiem minimalizmu i
          nie uważasz, że miasto powinno jedynie budować kanalizację i chodniki?
          W miejscu ryneczku powinien powstac porządny piętrowy (a nawet dwupiętrowy)
          obiekt. Toż to ścisłe centrum.
          Jeżeli mówimy o "galerii", to mamy na myśli "galerię handlową" - cały parter
          obiektu powinien być przeznaczony na halę targową (ucywilizowany ryneczeknp).
          Piętro mogą zająć rózne instytucje (coś narzekali, że miejsca w Ratuszu mało i
          jakieś wydziały można przenieść) oraz np. restauracja/pub/kawiarnia/bistro, a
          drugie piętro np. Instytut Polsko-Łużycki.
          Technika Lechu sie rozwinęła - mamy windy, ruchome schody - wejście na piętro
          lub drugie piętro nikomu kłopotu sprawiać nie musi, a i wejścia i windy i
          schody można tak sprytnie zaprojektować, że nikt nikomu w szkodę nie wejdzie -
          jak wieczorem zamkniesz hale targową, to i tak bez problemu na wieczorną
          prelekcję do Instytutu Polsko-Łużyckiego wejśc będzie można.

          p.s.
          Taki obiekt buduje się z pieniędzy "unijnych" - miasto wykłada 1/3 kosztów, a
          resztę UE.
          Trzeba tylko zrobic dobry projekt - UE na halę targową nie da, ale na Instytut
          Polsko-Łużycki połączony z halą targową dać może.
          Przypomnę jeszcze o partnerstwie publiczno-prywatnym. O tym, że z hali targowej
          (galerii handlowej) miasto (PEKOM) będzie pobierać opłaty pisać nie muszę (?)
          Zresztą Lechu! Co ja tu marudzę - przedstaw swoje propozycje.
          • lech_galik Re: co się opłaca? 26.09.06, 01:07
            Jak się projektuje architekture to mnie nie musisz uczyć pawle:)
            W tym przypadku mamy jednak problem ze znalezieniem prawdziwego inwestora.
            A prawdziwy inwestor to taki co ryzykuje na własny rachunek, inwestując własne kapitały.
            Urzędnicy ryzykują na rachunek podatników nie mając przy tym żadnych kwalifikacji w ponoszeniu odpowiedzialności finansowej za własne decyzje. Dlatego jest prawie pewne, że stworzą coś deficytowego i koślawego. A architekci zaprojektują im co tylko sobie zażyczą :) Każdą bzdure byle zarobić. Zwłaszcza Ci "architekci" którzy mają z nimi układy:D
            • pawel.zary Re: co się opłaca? może muzeum? 26.09.06, 08:18
              lech_galik napisał:

              > Jak się projektuje architekture to mnie nie musisz uczyć pawle:)
              > W tym przypadku mamy jednak problem ze znalezieniem prawdziwego inwestora.
              > A prawdziwy inwestor to taki co ryzykuje na własny rachunek, inwestując
              własne
              > kapitały.
              > Urzędnicy ryzykują na rachunek podatników nie mając przy tym żadnych
              kwalifikac
              > ji w ponoszeniu odpowiedzialności finansowej za własne decyzje. Dlatego jest
              pr
              > awie pewne, że stworzą coś deficytowego i koślawego. A architekci
              zaprojektują
              > im co tylko sobie zażyczą :) Każdą bzdure byle zarobić. Zwłaszcza
              Ci "architekc
              > i" którzy mają z nimi układy:D




              No właśnie o to chodzi, że architekci nie wiedzieli dokładnie co mają
              zaprojektować (tak wynika z wypowiedzi wiceburmistrza i tekstu w gazecie), bo
              nikt im tego do końca nie potrafił wyjaśnić (?)
              Wynika z tego, że brakuje wizji i celu zagospodarowanie tego miejsca,
              Ja zgłosiłem propozycję z halą targową (galerią) i Instytutem Polsko-Łużyckim.
              Teraz Ty zgłoś swoją i zaproponuj coś, a nie krytykuj jedynie mój pomysł.
              Czekam z niecierpliwością.

              p.s.
              Nie śmiem pouczać Ciebie w kwestiach architektury. Na marginesie dodam, że
              różne miasta inwestują i budują obiekty użyteczności publicznej, np. muzea.
              Nie widzę przeszkód, żeby w tym miejcu powstał obiekt, w którym swoje miejsce
              znalazłoby także muzeum regionalne. Chociaż może i masz rację - jak jest jakaś
              grupka zapaleńców, co lubi oglądać różne skorupy, to niech sobie założą
              konsorcjum, wezmą kredyt i budują muzeum na własny rachunek. Dlaczego my -
              społeczeństwo, mamy do tego dopłacać?
              • lech_galik Re: co się opłaca? może muzeum? 26.09.06, 10:12
                Obowiązek troski o mienie należy do jego właściciela. To on ma mieć pomysł albo nie mieć. Jak nie ma zawsze moze kupić. Właścicielami działki na kąpielowej formalnie jesteśmy wszyscy, ale faktycznie są nimi urzędnicy z ratusza ponieważ tylko oni czerpią z niej dochody. Jeśli by chcieli kupić odemnie pomysł co z tym zrobić to wiedzą jak mnie znaleźć. Kiedy zostane radnym postaram się żeby majątek ten został jak najlepiej wykorzystany dla dobra jego prawdziwego właściciela czyli społeczeństwa. Widzę dwie możliwości, sprzedać go za maksymalną ceną w drodze ustnego nieograniczonego przetargu, ewentualnie użytkować jak dotychczas.
                Pod żadnym pozorem nie wolno na rachunek budżetu rozgrzebywać na kapielowej nastepnego żerowiska dla pasożytów żerujących na styku sektora społecznego i prywatnego. Najpierw trzeba porządnie skontrolować i rozliczyć dotychczasowe żerowiska.

                Jeśli chodzi o znajdowanie miejsca dla muzeum regionalnego to w pismie świętym napisane jest: "szukajcie a znajdziecie" Uważam że dopłacać do skorup każdy może. Takie jest święte prawo obywatela. Każdy też może wziąć kredyt i wybudować muzeum czy co tam chce, oczywiście pod warunkiem że posiada zdolność kredytową. Bo jak takiej zdolności nie posiada do niech się nie wygłupia i najpierw zajmie się pracą nad uzyskaniem takiej zdolności.
                • pawel.zary Re: co się opłaca? może muzeum? 26.09.06, 18:09
                  lech_galik napisał:


                  > . Kiedy zostane radnym postaram się żeby majątek ten został jak najlepiej
                  wykorzystany dla dobra jego prawdziwego właściciela czyli społeczeństwa.



                  Oooooo :-) To już się zaczynam bać. Troska o społeczeństwo pachnie mi
                  urawniłowką i "bezpłatną" służbą zdrowia.
                  A kto to ustala, co jest "najlepsze" dla społeczeństwa? Przecież
                  można "ustalić", że "najlepsze dla społeczeństwa" to jest eutanazja wszystkich
                  co skończyli 60 lat (bo przecież niepotrzebnie to społeczeństwo obciążają). A
                  taki pomnik dla przykładu - no np. Tadeusza Kościuszki (albo jakiejś postaci
                  historycznej, związanej z regionem), to byłby dobry dla społeczeństwa czy nie?



                  > Jeśli chodzi o znajdowanie miejsca dla muzeum regionalnego to w pismie
                  świętym
                  > napisane jest: "szukajcie a znajdziecie"



                  i błądził Izrael 40 lat po pustyni :-)



                  Każdy też może wziąć kredyt i wybudować muzeum czy co tam chce, oczywiście pod
                  warunkiem że posiada zdolność kredytową.
                  > Bo jak takiej zdolności nie posiada do niech się nie wygłupia i najpierw
                  zajmie
                  > się pracą nad uzyskaniem takiej zdolności.




                  Zdolnośc nad zdolnościami i wszystko zdolność (Balcerowicz musi odejść!)
                  • lech_galik Re: co się opłaca? może muzeum? 26.09.06, 18:29
                    paweł spoko ;)
                    oddychaj głęboko :)
                    Nie wszystko na raz! Dajmy na razie spokój Balcerowiczowi:D

                    galik.blox.pl
                    • pawel.zary Re: co się opłaca? może muzeum? 26.09.06, 20:04
                      lech_galik napisał:

                      > Dajmy na razie spokój Balcerowiczowi:D
                      >



                      Jak to "NA RAZIE"? :-D Piękna lepperszczyzna - "dajmy spokój!" ale "na
                      razie"! To się zabezpieczyłeś z każdej strony :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja